diet23
04.02.08, 09:49
witam, znowu pojawil sie u nas problem, ktory dotyczyn karmienia,
mianowicie corka (4,5 m-ca) zaczela plakac przy jedzeniu. kiedy daje
jej butelke zaczyna plakac, potem sie krztusi, daje znowu, chwile
possie i znowu jest placz. nie wprowadzalam nic nowego - smoczki te
same i mleko tez. teraz karmie ja sposobem - tzn zagaduje, spiewam
gwizdze itp i troche to pomaga. sprawdzalam uszy (tzn dotykalam za
malzowina kiedy sie bawila) i nie bylo zadnej reakcji. mala troche
ostatnio pokasluje, ale nie ma goraczki, moze jest troche bardziej
marudna ale podejzewam tez zeby. ogolnie to czuje sie dobrze. dodam
ze sytuacja kiedy mala placze przy jedzeniu nie trwa dlugo, w
zasadzie od wczoraj i nie dotyczy to kazdego karmienia. lyzeczka je
ladnie. czy moze to oznaczac zabkowanie czy zaczac sie martwic?
wczesniej miala bardzo dobry apetyt. pozdrawiam Marta