zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły :-(

12.03.08, 15:58
nie mam już siły :-(
mam doła psychicznego :-(
nie mam już chęci karmić piersią :-(

od trzech tygodni walczę z zatorami w piersiach.
pisałam juz wcześniej o tym, że brałam antybiotyk (skróciłam czas
brania z 10 dni na 4 jak tylko było dobrze) ale niestety zatory
wracają. ponieważ nie wzięłam całej dawki antybiotyku który miałam
przepisany, średnio co drugi dzień aplikuję sobie 2 tabletki co 12
godzin i zator ustępuje i tak w kółko, zatory robią się głównie w
górnej części piersi (mała zawija górną wargę, ma ją zresztą bardzo
wąską). oczywiście przystawiam córkę z różnych pozycji, doszło już
do tego, że aby dolną wargą obięła górną część brodawki "wiszę" nad
nią w pozycji odwrotnej do jej kierunku leżenia, pozycja jest
koszmarnie niewygodna i dla mnie i dla niej ale już kończą mi się
pomysły jak "uwalniać" zablokowane kanaliki. za tydzień mała kończy
5 m-cy i coraz częściej zastanawiam się czy nie przestać jej karmić
piersią.
co o tym sądzicie? od jutra będę próbowała odciągać pokarm i karmić
ją butelką i zobaczę czy zatory się będą robiły czy nie. nie wiem
tylko jak w nocy sobie z tym poradzę. jeśli zatory robić się nie
będą to tak długo jak będę miała pokarm będę ją tak karmiła a po
skończeniu 6go m-ca zacznę wprowadzać nowości.
czy są tu mamy które w taki właśnie sposób karmią swoje dzieci?
    • annika23 Re: zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły 12.03.08, 16:06
      Wprawdzie ja juz nie karmie piersią, ale robiłam to przez rok i 3
      razy brałam antybiotyk w związku z zatorami, kiedy poszłam do pracy
      maluch szybko przerzucił sie na butlę i musiałam odciagać cały czas,
      nie tylko kiedy miałam iść do pracy, ale nawet kiedy leżałam z
      pełnym cycem przy maluchu- bo tak pokochał butlę. Kiedy zaczęłam
      odciagać- ok 4 m-ca żaden zator sie juz nie pojawił, być może
      dlatego, że odciagałam cały czas podobna ilość o podobnych godzinach
      i piersi się do tego przyzywczaiły. Życze wytrwałości i zdrówka, a
      tu jest link do forum, które mi bardzo pomogło
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46749
      • monikaskwa Re: zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły 12.03.08, 17:33
        a w nocy co ile ściągałaś?
        • annika23 Re: zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły 12.03.08, 21:18
          Początkowo ściagałam o 2-3 w nocy i potem o 6 rano, ale po jakis 2
          tygodniach olałam to i piersi sie przyzywczaiły, ze maja nocną
          przerwę. W sumie niektóre dzieciaki przesypiaja całe noce i jakos te
          mamy sobie z tym radzą.
    • sylwianitro Re: zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły 13.03.08, 10:57
      ja sciagalam pokarm laktatorem od 5 miesiaca malej, do teraz.. w tej
      chwili zakanczam laktacje, wiec odciagam tylko 1-2 razy na dobe i
      podaje juz bebilon rowniez.. na poczatku sciagalam co 3 h, rowniez w
      nocy (bo malo mi piersi nie rozsadzilo gdy nie odciagnelam) ale
      mozna stopniowo wydlyzac przerwy miedzy ociagnieciami.. teraz
      sciagam co 16h:)
    • sylwianitro Re: zatory=przejście na butelkę? nie mam już siły 13.03.08, 11:00
      a tu masz wiecej mam, ktore karmia w ten sposob:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46749
Pełna wersja