atlantis75
19.03.08, 09:55
Witam,
od tygodnia mój 2,5 mies. synek nie chce jeść w nocy. Próby
karmienia przypominają walkę - Tadzio pręży się, płacze i krztusi.
Konsekwentnie odmawia jedzenia, nie płacze z głodu, śpi dosyć
spokojnie. Ostatni posiłek je w godzinach 20-22. Potem o 6 rano. W
nocy wypija może z 30 ml.
Czy to możliwe, żeby taki maluch sam zrezygnował z nocnych posiłków?
Chcę zaznaczyć, że zmagamy się ze skazą białkową (je Bebilon Pepti),
ma średniego natężenia problemy z brzuszkiem, mały chorował na
obturacyjne zapalenie oskrzeli (leżeliśmy tydzień w szpitalu), a
aktualnie zaczynamy leczyć anemię.
Martwię się takim stanem rzeczy...