proszę o rady od mam butelkowych

18.09.03, 19:40
Jestem tu pierwszy raz.Mój dzidziuś jest jeszcze w brzuszku.Piszę tutaj gdyż
potrzebuje porad.Może narażę się niektórym mamom ale ja planuję karmić
dziecko butelką.Moje powody do tego aby nie karmić piersią są dobrze
przemyślane i osobiste(nie chce zwierzać się z tego).Liczę na Wasze
zrozumienie.
Domyślam się,że w szpitalu po urodzeniu bedę musiała karmić piersią.Ale w
domu nikt nie bedzie na mnie krzywo patrzył z tego powodu.Moje pytanie
dotyczy tego,jak i co mam przygotować?Wiem,że wcześniej jest post o
akcesoriach do karmienia butelką.Ale mi chodzi też o mleko:jakie kupić?
Naprawdę jestem "zielona",wiem,że są różne butelki,smoczki.Jaką wielkość
buteleczki wybrać?
No a może mi coś podpowiecie o czym nie mam pojecia.
Proszę o zrozumienie i rady.Dziękuję i pozdrawiam
Ula i 32tyg.Brzuszek
    • mika.r Re: proszę o rady od mam butelkowych 18.09.03, 20:43
      Hej!
      Jestem mamą trójeczki wykarmionej butelkami.
      Wszystko zależy od szpitala i podejścia.Ja dokarmiałam swoją córcię(12.05) już
      w szpitalu.Jeśli trafisz na wyrozumiałych ludzi, to możesz zacząć już tam.
      Jeśli chodzi o potrzebne akcesoria, to wszystko zależy od podejścia.Ja używam
      Aventu.Mam jedną butelkę 220ml i dwie małe.Po każdym karmieniu butelkę myję i
      wyparzam wrzątkiem.Na początku gotowałam co ok 10 dni, teraz co ok 3
      tygodnie.Nie widziałam potrzeby posiadania większej ilości, bo i tak myje się
      na bieżąco.Teraz muszę kupić drugą dużą na zupki-bo "zaciągają" kolor.Wodę na
      mleko podgrzewam w mikrofalówce, więc podgrzewacza nie mam.
      Mleko.
      Tu dość trudno radzić na tym etapie.Jeśli u ciebie ani u partera w rodzinie nie
      ma alergii, to moim zdaniem możesz podać np.Nan1.Ja też od tego zaczynałam,
      ale "wróciłam" do sprawdzonej "starej" Humany.Skończyły się zielone kupki,
      niepokój i płacz, który ja w tej chwili kojarzę z Nan-em.Podobno dobrze
      sprawdza się Bebilon, pielęgniarka w szpitalu mówiła mi, że maluszkom
      smakuje.Ale tu naprawdę trudno doradzać.Byle by tylko za często i za szybko nie
      zmieniać mleka.
      Powodzenia i lekkiego rozwiązania
      Monika
    • patrycjas2 Re: proszę o rady od mam butelkowych 19.09.03, 12:42
      Witaj
      Jestem mama 5-miesiecznej Oli. Gdy bylam w ciazy myslalam, ze bede ja karmila
      piersia. Bedac jeszcze w szpitalu byla juz dokarmiana mlekiem, gdyz z mojej
      piersi niewiele siagala, a poza tym nie bardzo chciala jesc z piersi. Gdy
      wrocilysmy do domu próbowalam dawac jej piers, ale ona nie chciala. Wolala
      mleko z butelki. Mialam wyrzuty sumienia przez jakis czas. Odciagalam nawet
      mleko i jej dawalam. Zrozumialam jednak, ze nie moge zmuszac mojego dziecka,
      jesli nie chce to na sile nie bede jej dawala. Owszem, lubila polezec przy
      piersi, ale traktowala ja raczej jako smoczek, a jedzenie bylo z butelki. Gdy
      miala okolo 8 tygodni nie chciala juz wogole piersi.
      Karmilam ja od poczatku mlekiem NAN1. Polozna powiedziala mi, ze do 10 dnia
      daje sie tyle mleka, ile dziecko ma dni, np. gdy dziecko ma 4 dni to daje sie
      po 40 ml mleka. Gdy skonczyla 2 tydonie dawalam jej po 120 ml, a gdy skonczyla
      miesiac po 150. Teraz wypija 180 ml, dodaje jej troche kaszki kukurydzianej i
      widze ze to wystarcza
      Powodzenie
      Mama Oli
    • agusmichal Re: proszę o rady od mam butelkowych 19.09.03, 17:22
      Witam.
      Ja mam sprzęt Aventu. Uważam, że jest najlepszy. Powiem co mi było potrzebne a
      ty zdecyduj sama. Ponieważ niemowlakom trzeba wygotowywać "sprzęt" conajmniej
      do 6-go miesiąca dla wygody i oszczędności (tak, tak gotowanie wcale nie jest
      tańsze a pochłania kupe czasu) kupiłam sterylizator parowy avent (teraz
      ok.240zł), 4 butelki 260ml (już od 2-go m-ca są potrzebne takie), 2 125ml za
      smoczkiem mimi1 na poczatek. potem 2wolny. szczotki do mycia nie sa potrzebne
      bo aventowskie butle mają szerokie otworki i do mycia wystarczy mięka gąbka bez
      szorstkiej strony(ja ją zrywam ze zwykłych gąbek zmywaków). Dobrze jest mieć
      termosik na wode jak idziemy na spacer, jeśli masz zamiar karmić na żadanie.
      Czasem to konieczne. Mleko: zaczynałam od Nan 1 ale Michał na uczulenie na
      białko więc teraz Nutramigen ale ten przepisuje lekarz.
    • claire Re: proszę o rady od mam butelkowych 19.09.03, 23:22
      Witaj,
      Jeśli jesteś pewna w 100%,że nie będziesz karmiła piersią,to najzwyczajniej w
      świecie poproś jeszcze w szpitalu o tabletki na "spalenie" pokarmu.Unikniesz
      nawału pokarmu i wszystkich problemów z tym związanych.Jeśli masz obawy
      przed "krzywym wzrokiem" personelu szpitalnego,poproś swojego ginekologa o
      wypisanie recepty.Teraz kwestia sprzętu.U mnie wyglądało to tak:
      - dwie butelki 250ml i jedna butelka 125 ml firmy NUK w kompletach ze smoczkiem
      (na mleko i na herbatkę)
      - szczotka do mycia butelek i szczoteczka do mycia smoczków
      - podgrzewacz do butelek i słoiczków(firma Canpol),u mnie się sprawdził na
      wyjazdach bo w domu używam mikrofali
      - termos do butelek i słoiczków(Canpol),taki steropianowy,trzyma ciepło około 2
      godzin,u nas przydatny na spacerach

      Aha,moim zdaniem lepsze są smoczki silikonowe od kauczukowych(chociażby w
      utrzymaniu czystości).Rozmiar też jest ważny,ale na każdym opakowaniu masz
      napisane dla jakiego jest przedziału wiekowego.
      Jeśli chodzi o mleko,to tutaj niestety nie ma tego najlepszego.Każde dziecko
      jest inne i inaczej reaguje.Mój syn nie tolerował Nan1 bo strasznie mu się
      ulewało,u nas sprawdził się Bebilon,jednak na pewno będziesz musiała sama dojść
      metodą prób i błędów do idealnego mleczka.Jeśli występuje ryzyko alergii to ja
      proponowałabym poradzić się już pediatry.Zasada jest prosta,lepiej zapobiegać
      niż leczyć.
      To tyle co mi przychodzi teraz do głowy.Trzymaj się ciepło i powodzenia życzę
      claire.
      • usiek78 Re: proszę o rady od mam butelkowych 20.09.03, 13:19
        Dziękuję Wam wszystkim za rady.Wszystkie Wasze sugestie są dla mnie
        ważne.Pozdrawiam Ula
        • 11ulla Re: proszę o rady od mam butelkowych 20.09.03, 21:55
          witam
          jezeli jestes pewna że nie chcesz karmic piersią, to wydaje mi sie ze powinnas
          juz w szpitalu zacząć karmić flaszką
          jak zaczniesz karmic piersia, to po dwóch dniach pobutu mozesz mieć piersi
          pełne mleka...i bedziesz musiala trochę pomęczyc sie żeby zlikwidować pokarm

          nie martw się, ze ktoś na ciebie krzywo popatrzy...ja jak leżałam to
          pielęgniarki bardzo chetnie dokarmiały maluszki flaszką, a nawet az za chetnie
          i to w dodatku bez wiedzy i zgody mamy
          pozdrawiam
          ulla
        • kaska.29 Re: proszę o rady od mam butelkowych 20.09.03, 22:02
          zgadzam sie z moimi poprzedniczkami na tym poscie! tez polecam butelki avent!
          najlepsze bo w pewnym momencie musialam uzywac innych i widzialam roznice.
          najlepiej od razu kupowac butelki 260 ml ze smoczkiem nr 1 a po miesiacu jak
          zaleca producent nr2. sterylizator to dobry pomysl ale duzy wydatek! udalo mi
          sie kupic uzywany w komisie( na allegro tez sa) zaplacilam 140 zl. w nocy
          bardzo przydaje sie podgrzewacz ale coz- konieczny nie jest.
          nie mialam pokarmu wiec w szpitalu ole dokarmiali bebilonem i to byl blad bo
          maz jest alergikiem i powinnam zaczac od mleka HA a o tym nie wiedzialam!
          problemy zaczely sie po 6 tyg jak ola przestala tolerowac bebilon i tak od 4
          miesiecy sie bujamy co chwile zmieniajac mleko. podobno to bezpieczniejsze
          zaczynac od mleka HA (np. bebiko)
          czekamy na decyzje na co sie zdecydowalas i co sie bedzie dzialo po porodzie.
          ps. podobno te tabletki na zatrzymanie laktacji sa bardzo potrzebne i dobre
          kasia-mama 4 miesiecznej oli
          • lidqa Re: proszę o rady od mam butelkowych 22.09.03, 12:11
            Ja mam zwykle butelki z kubusiem puchatkiem, mam ich 5 i uwazam ze to min.
            Wszystkie na razie po 120ml ale trzebaby ppomyslec o wiekszych. myje je dwa
            razy dziennie i wygotowyje wszystkie razem. Jdna sluzy tylko do herbatek.
            smoczki kupuj z jak najmniejsza dziurka, moim zdaniem nie z kauczuku bo
            podgrzane smoczki kauczukowe kleja sie. mi sterylizator nie potrzeby gotuje
            butle, dwa razy dziennie mozna to przezyc. szczypce koniecznie do wyciagaina
            butli bo ile razy sie spazylam.... A co do mleka to nie mam pojecia u mie
            decyzje podjal pediatra. I tez uwazam ze powinnas od poczatku lecec na butli bo
            bedziesz miala problemy z piersiami
            • lidqa Re: proszę o rady od mam butelkowych 22.09.03, 14:00
              jeszcze jedno. Wszystkie mlekajakie znam dawkuje sie jdna lyzeczk na 30ml wody
              wiec nie kupuj butelek z podzialka co 25 tylko co 10
    • mamaczerwiec Re: proszę o rady od mam butelkowych 22.09.03, 13:43
      Hej hej . Ja karmię Filipa od miesiąca życia jego (teraz ma 3 i 10 dni). Na
      początku miałam te mniejsze buteleczki 3 bo jest na początku wygodnie takie
      mniejsze. I 3 bo z czystego lenistwa mojego bo robiłam sobie mleko i wkładałam
      do lodówki. I niech mi nikt nie pisze ze to zle bo u Filipa po trzymanym mleku
      w lodówce nic nie było. A jest to czysta wygoda. Szczerze to pózniej dokupiłam
      jeszcze jedną. Miałam smoczki firmy NUK. Teraz przeproszę moją poprzedniczkę
      która pisała o AVENCIE ale się z nią nie zgadzam. Jeśli kupisz AVENTU butelkę
      i smoczek to już do tej butelki nie dasz radu włożyć innego smoczka i bedziesz
      musiala leciec tylko na tej firmie. Smoki te maja calkiem inny kształt od
      innych firm i później dziecko bardzo ciężko odzwyczaić od tego (np gdybyś
      chciała kupić innej firmy). Ja kupiłam jedną butelkę avetu i tego żałowałam )
      ale to jest naprawdę twój wybór. Później jak rósł Filip kupiłam 4 butelki te
      większe i też cały czas robię mleko na wyprzedzenie. Tak by później je tylko
      podgrzać przed porą karmienia w podgrzewaczu (NAPRAWDĘ CI SIĘ PRZYDA I ZNOWU
      JEST TO TYLKO WYGODA) wyobraź sobie wstawanie w nocy, dziecko ci płacze a ty
      idziesz do kuchni i zaczynasz podgrzewac mleko a dziecko płacze i płacze. Ja
      jeszcze jedno mam rozwiązanie, bo po wieczornym karmieniu na noc wkładam do
      podgrzewacza wodę i jak tylko Filip wstaje wsypuję mleko, szybko przewijam i
      zanim zacznie płakać już ma smoczek z płynącym mleczkiem w buźce. A i firmy
      NUK i CANPOL możesz mieszać jak nie dostaniesz smoka tej firmy to możesz
      włożyć do butelki smoka Canpolu. I na odwrót. Nie wiem jak poprzedniczki ale
      ja zaczęłam karmić NAN zwykłym. Wszystkie moje koleżanki karmią NAN'em.
      Ponieważ nie wiesz czy twoje dziecko bedzie alergikiem nie warto zaczynac od
      NAN HA. Bo jest ono 2 razy droższe od zwykłego a jak się już przyzwyczai do
      takiego a nie bedzie alergikiem, bedziesz na darmo wydawac pieniadze i później
      cięzko odzwyczaic (zielone kupki, rozwolnienia itp).Ja tak zrobiłam i to był
      mój bład po 2 czy 3 tygodniach (tylko po daniu 2 puszek NAN ha) dopiero
      wyzdrowiał. Jeśli się okaże że jest alergikiem wtedy zmienisz.
      A rada taka kupuj mlekop w marketach zawsze jest to kilka złoty taniej. Ja
      mieszkam w Warszawie. I w zwykłym sklepie mleko kosztuje kolo 10 zł. A w
      Auchanie czy Carrefourze 7-8 zł. Przy tej ilości mlek jaką kupisz zobaczysz że
      to zawsze jakaś oszczędność. Ja kupuję kilka pudełek na przód.
      Przyda ci się jeszcze myjka do butelek i smoczków, choć nie musi być, bo
      zwykłym zmywakiem miękkim też może być. POZDROWIENIA
      • xena_music Re: proszę o rady od mam butelkowych 23.09.03, 16:54
        Ja maje karmiłam piersią 4 miesiace, ale już w trzecim podawałam Nan1, potem
        chciałam ją przerzucić na bebiko, ale mała nie chciała i pluła. Akcesoria mam
        Canpola(butelki, smoczki, smoczki do uspokajania, termos) i nie narzekam na
        nie.początkowo miałam 3-4 butelki małe, teraz jedną małą i 3 duże, + schowane w
        rezerwie po soczkach hippa, bo na nie pasują smoczki.
        Mleko też na noc robię na zapas(ok.11 wieczorem, w termos, gorące, akurat do 3-
        4 wytrzyma, bo wtedy mała chce jeść)
        Polecam teżna noc miec przygotowaną gorącą wodę w ermosie i kubek zimnej,
        przegotowanej, przydaje sie w awaryjnych sytuacjach
        pozdrawiam
        Ania
        • kamyczek_edziecko Re: proszę o rady od mam butelkowych 26.09.03, 11:19
          dorzucę jeszcze jedno. nauczona doświadczeniem z pierwszego porodu i pobytu w
          szpitalu oraz związanej z tym szarpaniny odnośnie karmienia, gdy miał się
          urodzić syn, zaopatrzyłam się przed szpitalem jeszcze w jednorazowe mleczka w
          małych, hermetycznie zamkniętych butelkach (ok. 2 zł za sztukę, do nabycia w
          aptece). nie trzeba ich przyrządzać, ani nawe podgrzewać. miałam ok. 10
          buteleczek spakowanych do szpitalnej torby. potem jeszcze doniósł mąż. położne
          nawet nie zauważyły, że mały jest karmiony butelką. spał grzecznie, a ja nie
          musiałam się plątać po oddziale, przyrządzać mieszanki i narażać się na zbędne
          dyskusje z personelem szpitala przyjaznego dziecku. chociaż muszę przyznać, że
          dziewczyny, które były ze mną na sali były oburzone i nie omieszkały dorzucać
          swoich trzech groszy. szczerze mówiąc miałam to gdzieś.
          w domu używałam bebilonu i butelek aventu (2 duże, 1 mała). mleko czasem
          trzymałam w lodówce, podgrzewałam w mikrofali. butelek nie gotowałam. pierwszy
          miesiąc wyparzałam wrzątkiem, potem tylko myłam. synek jest zdrowy. niedługo
          skończy roczek, nie ma alergii i odkąd skończył 7 miesięcy jest na zwykłym
          łaciatym 3,2%.
          pozdrawiam kamyczek
    • skylight Re: proszę o rady od mam butelkowych 02.10.03, 09:38
      A ja napiszę Ci nieco inacej, barrdzo Cię prosze przeczytaj uważnie i nie
      obrażaj się.
      kiedy skończył mi się pokarm i zaczynałam karmić butelką - dopiero wtedy
      dostrzegłąm dobre strony karmienia piersią. Na początku, kiedy dziecko domaga
      się picia (w nocy) co 2 godz.(średnio), to jest to niewiarygodnie wspaniała
      sprawa wyciągną cyca, podać dzidzi i spać w tym sammym momencie. Dzidzia wypija
      i zasypia. Nie musisz się zabardzo rozbudzać, podgrzewać butlę, przygotowywać
      mieszankę, w tymc zasie malusdzek może się na tyle rozbudzić (ale nie musi),że
      nie będzie chciał od razu zasnąć. No i wyobraź sobie robić to co 2 godz. (ja
      przynajmniej przez pierwszy miesiąc i trochę z taką częstotliwością karmiłam.
      Wtedy dosłownie Bogu dziękowałam, że mogę karmić, bo szczególnie w nocy jest to
      niebagatelnie wygodne ! Nie chcę Ciebie absolutnie moralizować, już wiesz co
      masz kupić, jakie mieszanki, jakie butle i ile. Dla pełnego obrazu chciałam Ci
      tylko napisać coś z zupełnie drugiej strony, bo pamiętam, że kiedy ja byłam w
      ciąży to też wiele rzeczy niewiedziałam i bałam się jak to będzie - to jest
      zupełnie normalne. Dodam tylko tyle dla Twojej świadomości, że mleko matki
      sprawia, że rozwija się prawidłowo mózg malutkiej istoty (a nie wszędzie o tym
      piszą) i ja np. o tym nie wiedziałam będąc w ciąży, kiedy się o tym
      dowiedziałam a karmiłam już butlą to uwież mi, ale miałam wyrzuty sumienia, że
      po kilku mies. już przeszłam na butlę ...
      To tyle co chciałąm Ci napisać, proszę nie komentujecie mojej wypowiedzi. To są
      moje przemyślenia i uważam, że każdy ma prawo znać całą prawdę, bo będąc w
      ciąży może się jedynie wydawać, że się ją zna.... wiem to po sobie.
      Gorąco pozdrawiam, proszę Cię abyś tylko przemyślała temat jeszcze raz,
      pamiętaj, że zawsze możesz odstawić od piersi - i to też będzie Twój wybór.
      Jeszcze raz pozdrawiam, pa.
    • lidqa Re: proszę o rady od mam butelkowych 02.10.03, 13:14
      wiesz moze ja sie nie znam, tez slyszalam ze dzieci karmione piersia maja
      wyzsza inteligencje, ale powiedz skad to wiadomo? jak zmierzyc co by bylo
      gdyby? ja karmiona butelka bylam od poczatku skonczylam matemtyke, IQ sobie
      mierzylam i zle nie jest a i mozg mam raczej prawidlowo rozwiniety. mysle ze
      bardziej na rozwoj mozgu wplywa nasz kontakt z dzieckiem i stymulacja jego
      rozwoju ale nie jestem naukowcem i moge sie mylic
      • usiek78 Re: proszę o rady od mam butelkowych 02.10.03, 14:14
        Już raz dziękowałam wszystkim za rady-bardzo dla mnie ważne.
        Nie pisałam tutaj,aby ktokolwiek mi mówił,że karmienie piersią jest lepsze
        itp.Nie zamierzam nikomu się tłumaczyć dlaczego wybrałam taki sposób karmienia
        a to,co słyszę dookoła,że dzieci karmione piersią są lepsze pod każdym względem
        od karmionych szucznie,dla mnie to brzmi jak komunistyczna propaganda.Mój wybór
        jest świadomy i jest decyzją moją,z poparciem mojego męża.
    • sylvia12 Re: proszę o rady od mam butelkowych 09.10.03, 00:20
      Ja dopiero w 20 tygodniu,ale też planuję karmić butelką.W 3 miesiące po
      urodzeniu musze wyjechac i nie chce narażać dziecka na szybkie
      odstawienie.Lepiej od początku butla.
      Jak przeczytałam wasze opinie to nie mogę się powstrzymac od napisania :)
      Myslałam,że będą same morały,a tu nic,suuper.
      Mam małe pytanko,dziewczyny a jak wasze piersi? Bo po długim karmieniu wiem,że
      później "wysychają" ,jak jest jak karmi się na przykład z tydzień,a później
      butla?
      • mamaczerwiec Re: proszę o rady od mam butelkowych 09.10.03, 08:57
        Hej ja karmiłam przez niecały miesiąc Filipa i piersi nawet po tak krótkim
        karmirniu pięknie nie wyglądają w ogóle od porodu pięknie raczej nie
        wyglądają. Trzeba się dużo napracować by wróciły choć trochę do poprzednich
        kształtów (chodzi tu o jędrność)
    • aga_i_kropki Re: proszę o rady od mam butelkowych 11.10.03, 20:29
      Witam,
      My od poczatku uzywamy Aventu. Przez pierwsze 3 m-ce korzystalizmy tylko z
      butelek o poj.125ml (po 3 szt. na kazde dziecko, 2 na mleko, 1 wtedy na wode,
      teraz na soczki). Jak sie je kupuje to sa od razu ze smoczkami "1" czyli dla
      niemowlat. W szpitalu mieli takie male buteleczki (po 60ml) i na pierwsze dni
      byly najlepsze.
      Butelki wieksze (260ml) (po 2 szt. na twarz) zaczely nam byc potrzebne, jak
      dzieci zaczely zjadac wiecej niz 130ml na raz. Te wieksze butelki maja
      smoczki "2". W koncu wyladowalismy na 3-przeplywowych, bo dzieci przeszly na
      mleko z maka chleba swietojanskiego. Tych ostatnich smoczkow mam 2 komplety:
      jeden do kaszek i mleka a drugi do zupek, bo od razu od marchewki zlapaly
      kolor. Ale to przyszlosc.
      Przydatna jest aventowska zatyczka, ktora zaklada sie zamiast smoczka do tej
      plastikowej obreczy. Wykonana jest chyba z grubej gumy i w zwiazku z tym ladnie
      uszczelnia. Inne firmy maja zatyczki plastikowe, a plastik plastiku nie
      uszczelni, o czym przekonalam sie na wlasnej torebce. A przydatna jest, bo jak
      sie naleje wody, nasypie proszku, zakreci smoczek i probuje wymieszac, to
      czasem proszek laduje w smoczku i trzeba go "wydlubac" myjka. Niestety, te
      zatyczki sprzedawane sa po 6 szt. a mnie na 2 dzieci wystarcza jedna. Mozna je
      uzywac do zatykania butelek, ale butelki Aventu sa sprzedawane ze smoczkami i
      kapturkami, ktore bardzo ladnie uszczelniaja smoczek. Zapytaj znajomych, moze
      ktos Ci da lub odsprzeda taka zatyczke, bo one sa w komplecie z laktatorem.
      Do mycia uzywamy osobnej gabki (tez bez tej szorstkiej strony). Konieczna jest
      mala szczotka do smoczkow i plyn o dobrej marce.
      Odlozylam sobie do uzytku dziecinnego kilka nowych sciereczek kuchennych,
      ktorych uzywam do obciekania umytych lub wygotowanych butelek. Te sciereczki
      gotuje z rzeczami dziecinnymi i prasuje (tak dla pewnosci).
      Do gotowania uzywam jednego, nowo nabytego garnka (wyzszego niz te duze
      butelki). Chodzi o to, zeby nie mial ubytkow emalii. Jedna z dziewczym poleca
      sterylizator, ale przemysl szczegoly, bo np. u nas na osiedlu nie ma w blokach
      licznikow gazowych, wiec ile razy i jak dlugo bym nie gotowala to i tak
      wypadnie taniej, niz uzywanie sprzetu elekrtycznego. Nie widzialam tego
      sterylizatora, ale moze nie da sie tam zmiescic wszystkiego, co chcesz
      wysterylizowac (smoczek uspokajajacy, kieliszek, lyzeczki itp) wiec i tak cos
      bedziesz musiala wygotowywac.
      Do gotowania wody dla dzieci (Zywiec) uzywam osobnego czajnika elektrycznego o
      malej pojemnosci (0,7l). Od urodzenia dzieci jeszcze go nie
      odkamienialam, wiec jest to dla mnie dowod, ze Zywiec jest ok. Dla porownania -
      "dorosly" czajnik odkamieniam przynajmniej raz na miesiac, ale w Kielcach woda
      jest b. twarda.
      Butelki, smoczki i inne akcesoria myje na biezaco a gotuje przez 10 min.
      codziennie wieczorem. Wczesniej przed kazdym uzyciem przelewalam wrzatkiem.
      Potrzebne sa szczypce do wyciagania z garnka, bo oparzenia nie sa mile.
      Przydaje sie tez kieliczek lekarski (lub inny z grubym brzegiem, zeby nie
      poszerzac usmiechu dzieci :-)) do podawania lekow. Dzieci bardzo ladnie pija z
      kieliszka. Ewentualnie male strzykawki. Mozna tez mieszac leki z mala iloscia
      mleka i podawac przed posilkiem, zeby miec pewnosc, ze wszystko zjedza. Ja tak
      robilam na poczatku, jak dzieci mialy przepisane duzo lekow.
      Mam tez plastikowy pojemnik-dzbanek (ok. 0,5l), do ktorego zlewam gotowana
      wode. Poniewaz nie robie mleka na zapas (podgrzanie mleka z lodowki i
      zagotowanie 200ml wody w czajniku elekrtycznym zajmuje tyle samo czasu) do
      przygotowania mleka mieszam wrzatek i zimna wode.
      Jakos nie korzystam z termosu, bo w szpitalu polozne mnie uczyly, zeby
      przewijac dziecko przed jedzeniem, zeby go potem nie budzic. A zanim
      przewiniesz maluszka woda na pewno sie ugotuje. Na spacer idziemy w przerwach
      miedzy karmieniami wiec nie nosimy mleka, tylko soczek (wode), ktory wcale nie
      musi byc goracy. A na konieczne wyjscia butelke z goraca woda zawijam w
      sciereczke frotowa a proszek wsypuje w woreczek foliowy. Mieszam na miejscu. Co
      tydzien - dwa jestesmy w szpitalu na kontroli i ta metoda nam sie prawdza.
      Umyte i wysuszone butelki (male dnem do gory, duze na lezaco) i smoczki wkladam
      do pojemnikow z przykrywkami (chyba z firmy Rubbermaid - takie z mlecznego
      plastiku z niebieskimi lub zielonymi pokrywkami). Te pojemniki przydaly sie tez
      do przewozenia butelek i ich trzymania w szpitalu.
      Rada na pozniej: kaszki przesypuje do szczelnych pudelek bo torebki sa
      nieporeczne. Do dozowania kaszek uzywam miarek z mleka.
      Ostrzezenia na potem: sloiczki z Gerberow i BoboVity nie nadaja sie na
      przetwory dla dzieci, bo sie nie zamykaja szczelnie. Po ugotowaniu otworzyly
      sie jak ostrygi :-)
      O mleku nie bede Ci pisac, bo w tym powinien pomoc Ci pediatra.
      Strasznie sie rozpisalam. Ale mam nadzieje, ze sie przydalam. A, jedna z
      dziewczyn pisala o gotowym mleku. Ja tez korzystalam z takiego wynalazku. Bylo
      to mleko Alprem (dostepne tez proszkowane w puszkach) firmy Nestle. Buteleczki
      maja pojemnosc 90 ml, wiec na poczatku siostry odlewaly czesc, a reszte
      przechowywaly w lodowce do nastepnego karmienia. Tylko jedna uwaga: nie wiem,
      czy o tym mleku pisala kamyczek, ale Alprem jest dla wczesniakow i dzieci z
      niska masa urodzeniowa, wiec moze nie bedziesz musiala z niego korzystac (oby!).

      Pozdrawiamy, Aga i Kropki (Adas i Oleczek 24.04.2003)
    • kasik8 Re: proszę o rady od mam butelkowych 12.10.03, 19:30
      Usiek
      Doskonale Cie rozumiem i napewno nie potepiam za Twoja decyzje.
      Ja pierwsze dziecko wykarmilam 3 miesiace na piersi...strasznie mnie bolaly,
      szczypaly, swedzialy...poprostu dostawalam cholery jak tylko pomyslalam o
      karmieniu..w dodatku nawal pokarmu.. i nic i nigdzie nie moglam zrobic...jak
      szlam do sklepu to przeciekalo mi przez bluzke (pomimo noszonych
      wkladek)..najgorsze bylo kiedy spoznialam sie z pracy i dziecko zostalo
      nakarmione mlekiem z puszki..nie wiedzialam co zrobic z nawalem mleka w
      piersiach...poprostu niemilo to wszystko wspominam. Sa rozne mamy...rozne
      piersi. Zadna matka nie jest gorsza tylko dlatego ze karmi butelka...ludzie
      zyja w jakims absurdzie..i jak wspomniala kolezanka wczesniej to jakas
      komunistyczna propaganda. Teraz jestem znow w ciazy...zaczne karmic
      piersia...ale bede dokarmiac...lub odstawie..poczekam zobacze...i wtedy
      zdecyduje..moze bedzie innaczej.
      Dziewczyny...mam pytanie..jesli nie zdecyduje sie na odstawienie od
      razu..tylko pokarmie troche...to co potem z tym pokarmem? co to za tabletki,
      ktore lekarz przepisuje?
      SLyszalam rowniez o bandazowaniu piersi.
      Pozdraiwam Kasia
      Czy kiedy karmie to moge brac te tabletki by spowolnic karmienie.. i czy nie
      szkodzi i nie przechodzi to z pokarmem do dziecka.?
Pełna wersja