17-mies - nocne karmienia

17.06.08, 12:01
Mój synek właśnie kończy 17 mies. Przez rok był karmiony piersią,
teraz jest na butli. Do tej pory budzi się przynajmniej dwa razy w
nocy (czasem jest to i 5 razy) na nocne popijanie mleka. Wypija
łącznie 200-400 ml.
Do tej pory nie próbowałam go oduczać nocnego picia mleka, ponieważ:
1. jest malutki(3 centyl i waga i wzrost),
2. w dzień wogóle nie chce tknąć mleka, no chyba że czasami tuż
przed spaniem jakieś 100 ml. Przetwory mleczne też je niechętnie.
Czasem trochę jogurtu owocowego, czasem - pitnego. Najchętniej żyłby
owocami.

Boję się jednak o jego zęby no i sama już ledwo funkcjonuję z tymi
nocnymi pobudkami. Lekarka mówiła, że jeśli Młody chce pić w nocy,
to widocznie tego potrzebuje i że nie powinnam go na siłę
odzwyczajac.
Wolę się jednak poradzić eksperta: odzwyczajać od nocnego picia
mleka? Jeśli tak, to jak?
Pozdrawiam
Lidka
    • maewcia dołączam się do pytania do Pani Doktor 20.06.08, 13:24
      Moja córa weszla w 16 m-c, a nadal nad ranem (ok. godz. 5, 6, czasem
      i 3) woła o mleko-dosłownie "mama mlesio", więc nie mam wątpliwości.
      Jak próbuję dać wodę-płacze.
      Czytam, że już dużo młodsze dzieci przetrzymują noc bez posiłku, że
      to tylko przyzwyczajenie i żeby nie dawać.
      Na noc mała dostaje 240 ml Nutramigenu bez kaszki.
      Próbowałam zagęszczać i dawać przez smoczek z większą dziurką, ale
      mała jest sprytna i wypija tylko rzadkie, po czym odrzuca butelkę.
      Karmienie łyżeczką kończy się ganianiem za nią po całym domu, bo
      mała nie jest w stanie skupić się na niczym...
      Co robić-przeczekać czy odzwyczajać ? Mała jest w 50 centylu z wagą,
      w 75 ze wzrostem.
      • lidia.d Re: dołączam się do pytania do Pani Doktor 23.06.08, 11:18
        Ha, i tak nieźle. Mój łobuz budzi się na pierwsze mleko jakieś 2-3
        godz po zaśnięciu i potem przez całą noc co godzinę albo dwie. Noce,
        gdy obudzi się tylko dwa razy nie są częste.
        Generalnie nie ma problemów z zasypianiem. Sam idzie do łóżeczka,
        albo ja go wieczorem wkładam, śpiewam mu jedną piosenke i zasypia.
        Nie jest więc raczej tak, że woła mnie, bo się boi być sam albo coś
        w tym stylu...
        Naprawdę nie wiem, co z tym fantem zrobić...
        Lidka
    • barbara.gierowska Re: 17-mies - nocne karmienia 24.06.08, 20:43
      Witam,
      Sprawa nie jest łatwa z powodu mikrej(
      sorry ;) wagi malucha.
      Dlaczego dotychczasowe przybytki sa tak
      niewielkie,czy była podjeta próba
      wyjasnienia tego problemu ?
      Sugerowałabym podawanie posiłkow typu
      kaszka,czy moze Sinlac w ciagu dnia -
      łyzeczką.
      Ponadto prosze napisac co i w jakiej
      objetosci maluch zjada w ciagu dnia
      • lidia.d Re: 17-mies - nocne karmienia 25.06.08, 09:01
        Przy każdej wizycie u pediatry poruszam problem małej wagi, ale lekarze mówili, że taka jego uroda. Mati urodził się ze standardową wagą (3450), tylko długi był (59 cm). Na początku karmiony był wyłącznie piersią. Problemów z karmieniem nie było, a i tak w jakieś 3 mies. po urodzeniu wskoczył na ten 3 centyl (no, powiedzmy pomiędzy 3 a 10). Wzrost jest na podobnym centylu, więc mały nie jest chudziną, jest proporcjonalny, tylko maluteńki.
        Jest człowiekiem niesamowicie energicznym (bardzo wcześnie zaczął pełzać, potem raczkować, teraz już biega więc na pewno dużo spala).
        Przez pierwszy rok życia karmiłam go głównie piersią (mleko sztuczne wprowadzałam powoli od ca 9 mies. życia). W 6 mies. dostał pierwsze posiłki słoiczkowe, które przyjął z zachwytem.
        To tyle, jeśli chodzi o historię, a teraz teraźniejszość:
        Kaszka zupełnie nam nie przechodzi. Nawet gdy ją urozmaicam owocami i tak pluje nią okrutnie.

        Rano - około 9.00: albo Sinlac z musem owocowym lub gotowym deserkiem - max 150 ml / płatki owsiane gotowane na wodzie z musem owocowym lub deserkiem / to co my jemy, czyli pieczywo zwykłe / chrupkie, wędlina, żółty ser, pomidory, ogórki kiszone.

        Około 11.00-12.00: owoce sezonowe, ewentualnie jabłka, gruszki, banany, największym hitem jest granat.

        Obiad: około 14.30: obiadek ze słoiczka (w dobrych dniach zjada cały, w złych - 2 łyżeczki).

        Po południu: owoce, kisiel domowej roboty, jogurt pitny owocowy

        Kolacja: jogurt owocowy / deserek / to co my jemy na kolację / parówki Morlinek (wiem, że nie powinnam, ale czasami jest to jedyna rzecz, którą on chce jeść)

        Wieczorem często do przegryzania pieczywo chrupkie, herbatniki, biszkopty, płatki śniadaniowe na sucho.

        Przed snem: 120 ml mleka

        W nocy: 210-300 ml mleka

        Picie: rozcieńczony sok owocowy lub herbatka - około 400 ml w ciągu dnia(gdy daję mu wodę, to pije, ale bardzo mało. Mleka w dzień pić nie chce).

        Zdaję sobie sprawę, że nie jest to wzorcowy schemat żywieniowy, ale cieszę się, gdy mały cokolwiek je. Często bywa tak, że skubnie odrobinę na śniadanie, potem podje owocami, na obiad zje zaledwie kilka łyżek i na kolację też niewiele. Trudno jest mi nawet określić jaka jest średnia objętość posiłków, bo naprawdę ma różne dni.

        I co z tym fantem zrobić?

        Pozdrawiam
        Lidka
        • barbara.gierowska Re: 17-mies - nocne karmienia 26.06.08, 11:24
          Witam,
          W opisanej sytuacji jestem jednak za
          eliminowaniem nocnych posiłkow.
          Proponuje zaczc od tego ,by podwieczorek i
          kolacja były bardziej kaloryczne( a wiec
          niech beda te parowki,moze kasza
          jaglana,ryz z jabłkami,ewentualnie jeszcze
          porcja Sinlacu).
          Moze wówczas łatwiej bedzie namowic do
          rezygnacji z nocnego picia mleka
Pełna wersja