ol2
21.07.08, 22:23
Witam!
mój synek 01 sierpnia kończy 5 miesięcy. na ogół jest wesołym
dzieckiem, dobrze się rozwija.
obecnie jest na Nan2 i 2R. Dodatkowo zagęszczam posiłek ranny i
wieczorny kaszką ryżową. Zje tak ze 150-180ml.
W ciągu dnia same mleko z 3,4 porcje po 150ml i to wszystko.
aha do tego jeszcze soczki rozcieńczane wodą i herbatkę z Hippa.
mam problem z Kuba jeśli chodzi o wprowadzanie nowych posiłków.
mam wrażenie, że nie podchodzą mu. próbowałam: jabłuszka, jabłuszka
z bananem, zupka jarzynowa, marchewki.
Zje z 3,4 łyżeczki i nie chce więcej! a nawet taką porcję to mam
wrażenie, że je na siłę. kręci się, wierci przy tym.
potem juz odpuszczam bo nie chcę go zmuszać. nie widzę przy tym aby
mu coś smakowało, podchodziło.
a tego słoiczka (tej porcji) to tak naprawdę ma więcej na brodzie
niż w brzuszku:):)
Proszę mi pomóc i rozwiać moje wątpliwości. czy ja źle coś robię,
przecież chcę dobrze dla dziecka. Kupuję mu takie, siaki słoiczki a
tyle się marnuje.
Czy jeśli bedzie na razie na samym mleku to nie zaszkodzi mu?
Pediatra dziecka stwierdziła, że nie wszystkie dzieci są od razu
gotowe na nowe smaki. To rozumiem, ale co dalej?
Próbować, dać mu czas, na razie odpuścić i dawać same mleko?