grunia77
17.10.08, 09:40
Pani doktor, z góry przepraszam, że się rozpiszę, ale jestem już u kresu
wytrzymałości i nie wiem naprawdę co robić i jak pomóc mojemu dziecku. Mój 3,5
miesięczny synek od około 2 tygodnia życia ma problemy z brzuszkiem. Nie
chciał albo nie umiał jeść piersi (mimo, że o to walczyłam) więc odciągałam
pokarm i dawałam mu z butelki + dokarmiałam na zalecenie lekarza NAN HA 1. Z
dnia na dzień było coraz gorzej, objawy były "kolkopodobne" ale trwały non
stop- mały nie spał, ciągle płakał a jak wreszcie zasnął to płakał w trakcie
snu, prężył się, wił, ponosił nóżki do góry, cały czas na twarzy miał wyraz
cierpienia. Odwiedziliśmy wielu lekarzy, podawaliśmy debridat- niewielka
poprawa, wszystkie te specyfiki na kolkę- począwszy od herbatki koperkowej (po
tym była tragedia, płakał przy każdym "pierdnięciu") skończywszy na
esputikonie, zupełnie nie działały. Jako, że dodatkowo kupy były zielone i
wodniste, na buzi miał lekką wysypkę, pediatra stwierdziła ze to skaza
białkowa i zaleciła przestawić go tylko na nutramigen. Nigdy nie wyrabiał norm
ilościowych podanych na puszce nutramigenu, ale jakoś jadł (jest na tym od ok
pierwszego miesiąca). Po kilku dniach podawania tej mieszanki brzuszek jakby
przestał go boleć, wysypka się zmniejszyła, a jedynym minusem były nadal
zielone kupy (ale tym mi sie kazano nie przejmowac). Niestety od jakiegoś
miesiąca zaczął wykazywać coraz większą niechęć do nutramigenu. Z dnia na
dzień było coraz gorzej. Obecnie każde karmienie to moja minimum 40 minutowa
walka z nim, która kończy się tym ze zjada najwyżej 100 ml i to na siłę,
płacząc przy każdym łyku. Czasem w nocy "na śpiocha" zje więcej, ale
sporadycznie. Może nie jeść 8 godzin i nie woła, że jest głodny. Na dobę
"wciskam" w niego około 600 ml. Nie pomaga nawet glukoza... Zaczął przybierać
mniej niż do tej pory. Ostatnio w 2 tygodnie ok. 200 g ( wcześniej było dwa
razy tyle)Dodatkowo zaczęły sie znowu problemy z brzuszkiem, podczas jedzenia
dobiegają z niego odgłosy jakby przelewania, burczenia i mały zaczyna wtedy
płakać z bólu. Nie wiem juz czy nie chce jesc bo go boli, czy mu przestała
smakować ta mieszanka, czy od anemii, ktorą ostatnio wykryliśmy (niewielkiej-
HGB 10,9), a może jest uczulony na nutramigen bo ponoć też się to zdarza. Mam
tez wrażenie, że objawy ze strony brzucha nasiliły sie po drugiej porcji
szczepionki Rotarix. W nocy po podaniu płakał przez sen, wił się i prężył. No
i te objawy mu zostały do dziś choć minęło juz prawie 3 tyg. od szczepienia.
Dziś w nocy nie spał prawie w ogóle tylko płakał i się prężył - tak źle to już
dawno nie było- wczoraj po raz pierwszy podałam mu ferrum Lek (2 X 0,5 ml-
rano i wieczorem) - czy to mogło być od tego?
Pani doktor, co może być mojemu dziecku i co mam robić, żeby mu pomóc? Zmienić
mleko? Jeśli tak to na jakie skoro ma (chyba) skaze białkową? Dodam, że jego
lekarka uważa, że musi jeść nadal ten nutramigen (tylko co zrobić żeby go jadł
i czy on na pewno mu służy ???)Powiedziała też, że mogę mu zagęszczać kleikiem
ryżowym (bezglutenowym i bezmlecznym). Tylko, że on ma 3,5 miesiąca, mogę
dawać kleik? Jakie badania zrobić? Na razie była morfologia (wyszła anemia),
ogóle moczu- ok, kału- ok. Przed nami- w środę USG brzucha. Ja już od zmysłów
odchodzę, moje dziecko cierpi i nie je, a lekarze nie potrafią poradzić.
Bardzo proszę o jakąś pomoc, chociaż wskazówkę.
Pozdrawiam serdecznie.