Piersiowa mam to ja

21.10.08, 14:24
Żeby wszystko było jasne. Niedawno dowiedziałam się o alergii u mego dziecka. Pediatra nasz jest jaki jest, kazał odstawić i dawać pepti. Uprosiłam jeszcze dwa tyg i przeszłam na dietę, może się uda. Ponieważ jestem zapobiegliwa dosyć, postanowiłam poczytać na forum co jak kiedy no i w ogóle. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że niepotrzebnie zaczęłam czytać wątki niezwiązane z moim problemem.

Uderzyła mnie jedna rzecz. Niektóre butelkowe mamy uparcie twierdzą, że piersiowe je upokarzają, dołują, chodzą po ulicy z owymi piersiami na wierzchu i mają się za panie wszechświata. Boję się pytać co sądzą o publicznym karmieniu. Tymczasem te same mamy obrażają piersiówki na każdym kroku, nawet bez pewności, że piersiówka to przeczyta! Na zasadzie: spotkały się przy piwku butelkowe i plotkują jakie piersiówki są wstrętnie naturalne, chodź tak sztucznie jedzą.

Mam problem i chcę zapytać tu bo piersiowe nie karmią pepti. I proszę niech nie piszą te co chcą na mnie krzyczeć, tylko - pomóc. Odstawiłam nabiał i gluten, jeżeli to nie pomoże biorę się za pepti. Czy to daje 100% pewności, że objawy alergii ustąpią?? I Jeszcze, moje dziecko nie potrafi pić z butelki, co mam zrobić.

Dziewczyny ja potrzebuję pomocy a nie dyskusji, ale przykro czytać co pisze się o bezmózgich piersiowcach itp. Szczerze, nie słyszałam, żeby piersiowa tak obrażała butelkowe. Zresztą to bez znaczenia. czekam na odpowiedź
    • kmyczek Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 14:47
      100% pewności nie masz chyba, że wiesz na 100% co uczula Twoje dziecko, a
      stwierdzić to chyba ciężko bo jeden lekarz powie Ci że masz alergie na mleko
      drugi że na konserwanty a trzeci że jesteś zdrowy jak ryba. Jak nie spróbujesz
      to się nie przekonasz. Jakie objawy ma Twoje dziecko?? Jeśli dzidziuś ma tylko
      krostki na policzkach to może krem lub proszek go uczula.
      Co do butelek różne dzieci lubią różny kształt smoczka, musisz przetestować moja
      pierwsza nie tolerowała smoczków w kształcie balonika druga dławiła się na
      zwykłych smoczkach nuka.
      • matysiaczek.0 Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 15:00
        Objawy to szorstkie, czerwone plamy na udach ramionach, łokciach, kolanach i zgięciach wszystkich, oprócz tego oliwkowo-śluzowe kupy, kilkanaście dziennie - od trzech tygodni te objawy.
        czyli jak coś, to smoczek do butelki na zasadzie prób i błędów?
        • id.kulka Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 15:19
          A kto podejmuje próby podawania butli?
          Dzieć to cwana bestia jest i może nie chcieć pić z butli od mamy -
          wszak pierś jest pod ręką. Dlatego może lepiej, by butelkowe
          podejście zrobił ktoś inny, a mama zniknęła z pola widzenia.
        • kmyczek Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 15:23
          przykro mi to faktycznie może być skaza białkowa.
          Co do smoczków to niestety metoda prób i błędów jest najlepsza, moje pierwsze
          dziecko nie miało problemów z jedzeniem z butelki, drugiemu zeszło się na nauce
          2 dni.
          Co do szorstkiej skórki podobno najlepsza jest zwykła oliwa z oliwek
          • id.kulka Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 15:34
            Oliwka może bardzo wysuszać skórę, nie zaleca się jej szczególnie
            przy zmianach skórnych. Syn również miał podobne problemy,
            podejrzewano skazę i do zmarowania zmian pediatra poleciła mleczko
            Vitella Nutrilotio (jeśli dobrze pamiętam ;-)), dobrze nawilża,
            ta "skorupka" na skórze złuszczyła się i zmiany zeszły.
            U nas się okazało, że to jednak nie skaza.
            A nic ci pdiatra nie zaleciła do smarowania? Dobre są mocno
            nawilżające, łagodzące kremy, balsamy, mleczka, przynoszą ulgę
            maluchowi i zmiany szybciej znikją.
            • matysiaczek.0 Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 15:57
              No była długi czas (od 3 tyg, czyli od początku) diprobaza ile się da, maść cholesterolowa raz dziennie, kąpię w oilatum (od 2 miesięcy gdzieś), piorę w lovelli, nie płuczę (od początku). A od wczoraj tylko płakać mi się chce, wszystko wk...dziś jeszcze młody dobił i założył protest na cyca. Nie chcę przechodzić na butelkę, ale jak będzie trzeba...:( kulka, a dokładnie jaklie to mleczko, pamiętasz?? może u mnie też nie skaza..buuuu
              • oli.nek Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 16:12
                napiszę ci jakie są hydrolizaty stosowane w przeciwdziałaniu alergii na białko.
                wczytaj się.

                Alfare, Nutramigen, Bebilon Pepti, Pregestimil, Bebilon Pepti MCT.

                Bebilon jest hydrolizatem serwatki a Nutramigen kazeiny - stopień hydrolizy
                Nutramigenu jest większy, ale za to serwatka generalnie jest mniej alergizującym
                białkiem. Nie ma przewagi skuteczności jednej lub drugiej mieszanki. Bebilon
                zawiera laktozę, która może mieć korzystny wpływ w zaparciach (poza tym ma
                korzystny wpływ na sluzówkę jelit-jeśli dziecko nie ma nietolerancji laktozy).
                Poza tym jest smaczniejszy od Nutramigenu.

                zacytowane z www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,259

                Dostępne w naszym kraju hydrolizaty kazeinowe o wysokim stopniu hydrolizy (tzw.
                "mocne" hydrolizaty kazeinowe) to zasadniczo dwa preparaty: Nutramigen oraz
                Pregestimil (hydrolizat kazeiny z dodatkiem tłuszczów MCT). Hydrolizaty
                wysokiego stopnia są rekomendowane jako postępowanie pierwszego rzutu u dzieci z
                objawami alergii na mleko krowie.

                Ogólnie należy stwierdzić, że nie istnieją jednoznaczne dowody naukowe o
                przewadze jednego z typów hydrolizatów (kazeina lub serwatka), tak więc
                preparaty z obu tych grup można traktować równoprawnie. Z różnic pomiędzy
                najpopularniejszymi hydrolizatami kazeinowymi i serwatkowymi należy jeszcze
                podkreślić fakt, że hydrolizaty kazeinowe (np. Nutramigen) są całkowicie
                bezlaktozowe, co jest korzystne przy współistniejącym zespole zaburzeń
                wchłaniania, lub przy spowodowanym przez ciężką alergię uszkodzeniu jelit, ale
                bywa zbędną, nadmierną eliminacją, przy "zwykłej" alergii bez współistnienia
                nietolerancji laktozy. Hydrolizat serwatki (Bebilon Pepti 1 i 2) w swoim
                składzie węglowodanowym zawiera 38-42% laktozy (2,6-3,0 g na 100 ml mieszanki).

                zacytowane z www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,260

                Do hydrolizatów serwatkowych o wysokim stopniu hydrolizy (tzw. "mocne"
                hydrolizaty serwatkowe) zaliczamy preparaty: Alfare (Nestle) oraz produkowane
                przez firmę Nutricia Bebilon Pepti 1, Bebilon Pepti 2 i Bebilon Pepti MCT. W
                krajach zachodnich można spotkać preparat Pepti Junior (Nutricia), który jest
                identyczny składem z Bebilonem Pepti.
                Hydrolizaty białek serwatkowych są mieszankami przeznaczonymi do leczenia
                objawów alergii na białka mleka krowiego u niemowląt i małych dzieci.
                Hydrolizaty wysokiego stopnia są rekomendowane jako postępowanie pierwszego
                rzutu u dzieci z objawami alergii na mleko krowie.
                Oprócz leczenia alergii wskazaniem do zastosowania hydrolizatów serwatkowych
                jest częściowa nietolerancja sacharozy i laktozy, przewlekła biegunka, ostra
                faza celiakii i (niekiedy) kolki jelitowe.
            • kmyczek Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 16:14
              nie oliwka a oliwa.
              poczytaj może tu coś znajdziesz:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=85328546&a=85447487
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=83860790&a=83873132
              • matysiaczek.0 tak w ogóle 21.10.08, 16:33
                to dzięki za odzew...
              • matysiaczek.0 Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 16:41
                I wiecie, jak już tu się pisze...młody bardzo lubi leżeć na golaska w łóżeczku, kilka razy nasiusiał na pieluszkę tetrową, którą był przykryty, nie wiem jak długo jego skóra miała kontakt z mokrą pieluszką, ale może to od tego??? ale nie, a kupy?..no i przecież pupa cały czas z moczem ma kontakt...a może? tonący brzytwy się chwyta chyba
                • amelllia Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 17:26
                  Widze, że dziewczyny ci poradziły mimo, że niedawno twierdziłaś, że
                  nic tu po tobie bo my takie nei tego delikatnie mówiąc. A jeśli
                  chcesz poczytać jaką nagonkę tutaj nam zrobiły twoje koleżanki z
                  forum piersiowego oraz jak nam zepsuły wątek odnajdź wątek zalety
                  butelki.
                  • 2122joan Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 18:04
                    Co bedziesz teraz sledzic kazdy watek Matysiaczka.Niezla jestes
                    naprawde.Taka tolerancyjna na inne poglady...
                    • id.kulka Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 18:29
                      Joan, bardzo w temacie, naprawdę :-)
                      Matysiaczek, to mleczko do smarowania nazywa się tak, jak napisałam,
                      ale to nie musi być koniecznie to akurat - wszelkie takie tłuste,
                      łagodzące podrażnienia balsamy czy maści powinny spełnić swoją rolę,
                      tylko nie wiem, czy nie lepiej zapytać lekarza, czy akurat w
                      przypadku Twojego synka takie postępowanie jest ok.
                      Obawiam się, że kontakt z sikiem to jednak zbyt naciągana
                      historia...?
                      U mojego synka zmiany pojawiły się, jak miał około 6 tygodni, były
                      paskudne, ale tylko na buzi. Po kilku tygodniach nie było po nich
                      śladu. Nabiał ograniczyłam, podobnie jak inne najczęstsze alergeny,
                      ale nie wyeliminowałam zupełnie. No i u niego kupy były ok.
                      Można by szukać innych potencjalnych winowajców (mojego synka
                      wysypywało, gdy przytulił się do babci - na szczęście to nie babcia
                      go uczulała, a jej płyn do płukania tkanin;-)), ale te kupy wskazują
                      chyba raczej na alergię pokarmową?...
    • ruda.2 Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 18:37
      hej,
      przejście na nutramigen nie gwaranytuje zwycięstwa nad alergią. my jesteśmy przykładem. mój synek miał tylko krostki na buzi, jak pani doktor kazała zacząć go obserwować pod kątem skazy, dzieci mojej siostry miały skazę obydwoje i skłonność do alergii u nas występuje, ja mam alergię na chemikalia w kosmetykach i np większość szamponów i odżywek i niektóre kremy mnie uczulają. nieważne, obserwowałam dziecko i okazało się, że problemy się powieszyły, dostał jeszcze ciemieniuchy(a ma 3,5 mca, więc niewielkie prawdop. że gruczoły łojowe źle pracują), raczej to wina skazy, plus w kupce pojawił się śluz a była robiona z ciśnieniem i pianką.. no i dostał nutramigen, myślałam, że problem zniknął, ale teraz czerwone suche plemki pojawiły się na brzuchu, bardzo szorstkie ma też kolanka i okresowo na buzi go wysypuje, nie wspomnę o główce, czerwona na czubku i pokryta łuską:( to może być wciąż ta skaza, ale podejrzewam również lovelę, podobno wiele mam ma z tym problem oraz kosmetyki hippa, więc aktualnie zmieniamy proszek i kosmetyki, pobiegłam do apteki po specjalne środki, kupiłam emolium, do szorstkiej i atopowej cery, pomaga również przy dermatologicznymch problemach typu liszajec i inne, kąpię i smaruję go tym, poczekam jeszcze kilka dni, zobaczymy, pani a aptece powiedziała, że to może być wina loveli a również hippa, zwł tej oliwki, jeśli nam nie minie, idziemy do dermatologa, ale dziecko, które ma alergię na jedno może mieć na inne, więc zmieniam te rzeczy i czekam, choć biorę rónież pod uwagę możliwość, że to wciąż ta skaza nam miesza. jeśli masz na tyle pokarmu, by wykarmić dziecko, ja bym radziła dietę eliminacyjną i jednak jak najdłużej karmić. moja koleżanka tak robi i jej dziecko nie ma ni krosteczki na buzi i nigdzie. a widzisz moje na nutramigenie i owszem. powodzenia
      • id.kulka Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 18:44
        Ruda, ale czy od kosmetyków i płynu do prania mogą być problemy z
        kupą?
        Bo że zmiany skórne, to oczywiste.
      • matysiaczek.0 Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 18:49
        oj ruda, u nas też właśnie ciemieniucha się pojawiła...kurcze...no to z tą dietą to ok, już powietrzem prawie żyję. haha. a z lovelą to mnie zabiłaś, muszę wszystko teraz do kupy pozbierać jakoś. A z tą dietą: dziewczyna pisała, że gluten nie przenika do mleka, to sama nie wiem już co robić..
        • id.kulka Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 19:42
          Lovela oczywiście może uczulać, tylko nie wiem, czy może dawać
          objawy ze strony układu pokarmowego? :-)
          Co do diety, to efekty mogą być widoczne dopiero po jakimś czasie,
          podpytaj na piersiówkach.
        • 2122joan Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 21:25
          Tak jak juz napisalam ci w KP gluten do pokarmu nie przechodzi.Ja
          bym baczniej uwazala na to co jesz.Czyli na poczatek ujmij wszystko
          co NAJbardziej uczula czyli:jajka,mleko,orzechy ,niektore owoce
          typu.pestkowe,z warzyw uwazaj na pomidory.Moj wlasnie po orzechach
          wloskich mial zielone kupy z sluzem i piana.I po bialku jajka.Nawet
          jak czasami skusilam sie na cos mlecznego///bardzo rzadko// nie mial
          takich objawow.Jest juz bardzo dobrze zero wysypki,ladne
          kupki,brzuszek tez nie boli.A na poczatku wrzask 24/7 i krosty na
          calym ciele.
          Moja pediatra wlasnie kazala mi karmic jesli tylko wytrzymam te
          cudowna diete.Podobno zdrowiej dla dziecka z alergia.Zreszta nie
          chcialam dawac mu smierdzacego Nutramigenu.
        • kokochana Re: Piersiowa mam to ja 21.10.08, 21:59
          Miałam podobną sytualcję z córką, okazało się, że uczula ją woda:) Teraz kąpię
          ją raz na trzy dni w przegotowanej. Miała takie same zmiany skórne jak opisałaś.
          Ale u ciebie stawialabym na pokarmówkę przez te kupy.
          • ruda.2 Re: Piersiowa mam to ja 22.10.08, 16:16
            hej, tak tak, ja wiem, to na pewno skaza białkowa, musiałam źle sformułować,
            późno już było, ma stwierdzoną skazę, przeszliśmy na nutramigen i kupa zrobiła
            się zielona, gęstsza i bez śluzu, przynajmniej jak na razie, ale zmiany skórne
            pogorszyły się już po 2óch tyg od stosowania nutramigenu, zatem wnioskuję, że
            albo skaza nie do końca mu minęła, albo to po prostu lovela albo kosmetyki
            hippa. powiem Wam, że od poniedziałku używamy tego emolium do kąpania i
            smarowania z apteki, ostro wyczesujemy łuski z główki i rzeczy poprałam w
            jelpie, dodam, że bardzo mało go dałam i bardzo długi cykl płukania był,
            zobaczymy.... jeśli nie minie, idziemy do specjalisty- dermatologa, prościej by
            było od razu, wiem, ale.. te kolejki, poza tym pytałam starszą siostrę jej synek
            kilka lat temu też był uczulony na lovelę po jakimś czasie, może mój też,,,, no,
            zobaczymy, alergik na jedno to często potem łatwo uczula się na inne:( no,
            pożyjemy, zobaczymy, nie zapeszam, ale mam wrażenie, że na główce już ma ciut
            lepiej, a brzuszek smarujemy i smarujemy,, 3majcie kciuki, a co do wody przyszło
            mi na myśl... jeśli jednak chodzi o tę skazę, wiem, że cięzko żyć powietrzem,
            ale najlepiej dla dziecka jak jednak jest na piersi.. w tym nutramigenie choć
            poddane hydrlizie jednak nadal jest białko krowie,, a u mamy odżywiającej się
            prawidłowo nie... ah, te moje elaboraty, zawsze ma być krótko, a wychodzi długo,
            gaduła. pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy butelkowe i piersiowe.
            ps- do tych drugich nic nie mam:), żeby nie było, tylko kilka może takich
            przypadków się trafiło, niefajnych, ale nie przekładam tego na całość populacji
            karmiących naturalnie! sama bym chciała być wśród nich, ale trudno.. :)
    • aniagonti Re: Piersiowa mam to ja 22.10.08, 22:38
      Hej
      Ja karmiłam piersią prawie 8 miesiecy i nie załuje ani chwili. Od
      poczatku bylam na bardzo scislej diecie. Zauwazylam ze dziecko mialo
      krosteczki na twarzy kiedy pilam mleko i jadlam nabial wiec
      odstawilam calkowicie nabial na jakies 4 miesiace. Nie jadlam
      zadnych cytrusow, zero pomaranczy, bananow, cytryny do herbaty ani
      zadnych sokow a bron Boże coca-coli itp. Nie jadlam zadnych
      smazonych rzeczy, mieso tylko gotowane w rosole i bardzo chude.
      Warzywa na parze lub z zupki bardzo delikatnej. Zero kawy, herbata
      baaaardzo słaba i piłam kompot jablkowy i duzo wody mineralnej
      niegazowanej. Zero przypraw typu ketchup czy musztarda, chrzan itp.
      Zero słodyczy; ogorkow, pomidorow. Oplacilo sie. Jak dziecko mialo 4
      miesiace to powoli zaczelam jesc nabial a z owocami poczekalam do
      pol roku. Dziecko nie ma dzisiaj alergii na nic. Wiem, ze to co
      napisalam moze nie rozwiąze Twojego problemu jesli Twoj dzieciaczek
      ma faktycznie skaze bialkowa ale mysle ze jesli chcesz karmic
      piersia to nie poddawaj sie i sprobuj tą diete eliminacyjna. Teraz
      daje Młodemu butle rano i w nocy a w dzien w kaszkach bo mialam juz
      malo pokarmu i dziwecko w nocy budzilo mi sie ze 3 razy a teraz spi
      od 21 (o 24 na spiocha mleko) do 7, 8 rano. Mysle ze karmienie
      piersia ma niewątpliwe zalety ale karmienie butelka tez ma swoje
      plusy a jak zdecydujesz to zalezy tylko od Ciebie, ale nie miej
      zadnych wyrzutow sumienia jesli bedziesz zmuszona zrezgynowac z
      piersi-pamietaj ze dzieciatko i to co dla niego okaze sie najlepsze
      najwazniejsze. Zycze powodzenia i duzo wytrwałosci!! Trzymam kciuki
      oby sie udało!!
Pełna wersja