tajaczek
30.11.08, 15:22
juz nie wiem co robić. Moja córeczka skończyła 10 miesięcy i waży
7,5 kg. Nie chce jeść, próbujemy z teściową różnych sztuczek ale nie
daje się przechytrzyć. Budzi się o 6.30 i wypija 220-250 ml mleka
modyfikowanego, później około godziny 10 jedną kanapkę z twarożkiem,
o 12 próbujemy podać jej obiadek i bez względu na to czy jest
domowy, czy słoiczek zjada około 5 łyżek (to już jest sukces) a
później pluje macha rękoma i koniec obiadu, do wieczora trwa walka o
to żeby jeszcze coś zjadła, zdarza się że przekona się do mleka
gdzieś około 16- 220ml. Około 19 kaszka na mleku modyfikowanym 220ml
i koniec. Budzi się w nocy około 3-ej na mleko- 220ml i śpi do rana.
Jeszcze miesiac temu nie było problemu z obiadkami nie zjedała ich
dużo ale zdecydowanie więcej niż teraz. Teściowa mówi że
najważniejsze żeby cokolwiek jadła i karmiłaby ją ciągle mlekiem i
kaszkami, a ja wiem że to juz jej nie wystarcza, powinna jeść
warzywa mięso. Dodam że urodziła się w 37 tygodniu ciąży. Ważyła
2670kg, 49 cm.Martwi mnie to że jest takim niejadkiem no i 7i pół kg
mnie przeraża. Co robić?