Co myslicie o smaku mleka modyf.?

11.01.09, 20:57
Mleka modyfikowane, preparaty mlekozastepcze...wszystkie jak
najbardziej zbliżone do mleka matki...a ich smak, każde inne.
Moje doświadczenia ;-) :
Bebilon Pepti - śmierdzi jak pasza dla zwierząt, ale w smaku
słodkie, jak dla mnie karmelowe, ujdzie. Mój kot je lubi ;/
Nutramigen - słono-kwaśno-gorzkie. Prawie się porzygałam.
NAN HA - jakos wybielaczem zalatywało, jesli dobrze pamiętam.

Tez macie takie doznania smakowe?
    • doda8201 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 11.01.09, 21:00
      bebilon słodko-mdły
      bebilon comfort - gorzki
      enfamil - okropieństwo... a niuch po beknięciu zabójczy
    • mimka23 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 11.01.09, 21:01
      Doznania mojego męża po spróbowaniu NAN 3R: słodkawe, ale smakuje jak tynk zeskrobany ze ściany:) Mnie osobiście też nie przypadlo do gustu, ale synkowi owszem. Właśnie tak się zastanawiam w związku z tym dlaczego takiemu dziecku to smakuje??? Mój spróbował dzisiaj pierwszy raz takiego mleka, bo wcześniej tylko cycuś, zaakceptował bez problemu ku mojemu zdziwieniu, bo spodziewałam się porażki.
    • memphis90 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 11.01.09, 22:00
      Bebilon- czułam w nim rybę:/ Sprawdziłam skład i rzeczywiscie- jest tam tran.
      Miałam też chyba Hippa- sprawdził się jako zabielacz do kawy;)
    • beliska Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 06:48
      Bebilon-słodkawy-lubi Miśka, lubię ja i lubią koty;)
      • anekka28 Nutramigen jak trufle 12.01.09, 07:35
        od samego zapachu tego mleka robi mi się niedobrze, nie znalazłam też ani jednej
        osoby, która po spróbowaniu kropli zdecydowałaby się na pełen łyk... A mój mały
        rzucił się na to, jakby to były co najmniej trufle, pomrukuje z zadowolenia i
        ciamka. Zanim podałam Nutramigen przeryczałam pół dnia bo byłam pewna, że syn
        tego nawet nie spróbuje - dla mnie jest to smak surowej skrobii ziemniaczanej
        posypanej octem. brrrr
      • 2madzia.1 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 09:51
        mój synek od urodzenia pije mleko modyfikowane(mój pokarm pił krótko i to z
        butelki)obecnie ma nutramigen ze względu na podejrzenie alergii i nie mam
        problemu nawet po zmianie smaku się zajada.my dorośli znamy różne smaki a
        maluchy dopiero je poznają i widocznie to im odpowiada.pozdrawiam
        • alicja.sunshine Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 10:08
          bebilon pepti pachnie jak psia karma...jakiś pedigree albo inny chappie, ale
          małej smakuje:))
    • annubis74 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 10:30
      nutramigen dla mnie miał smak i zapach krochmalu - ohyda, mała nie
      chciała go tknac, na szczescie diagnoza pani doktor o alergii
      okazała sie nietrafna
      NAN HA zapachu nie pamietam, w smaku lekko gorzkawe
      obecnie dzizia jest na bebiko - w miarę neutralne smakowo i zapachowo
    • ula2689 Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 10:52
      bebilon pepti faktycznie śmierdzi ale jest słodkawy,enfamil był ochydnie gorzki
    • kasiuchna_symphonica Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 13:54
      Bebiko- prawie bez smaku jak dla mnie, troszkę posmak słony. Bebilon ha
      okropność smakował jak stare kwaśne mleko. Bebilon- bardzo mocny smak jak coś
      bardzo sztucznego. Moje własne smakuje orzechami( ściągam mleko laktatorem i
      kiedyś odważyłam się spróbować) chociaż nie jem orzechów...
      • soilew Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 16:24
        Hipp probiotyczne tylko to dla mnie mniam mniam :-)
    • uullaa Re: Co myslicie o smaku mleka modyf.? 12.01.09, 19:17
      My próbowaliśmy Nan HA, Bebilon na kolki i już do teraz Bebilon
      Pepti. Jak dla mnie wszystkie podobne do siebie w smaku - słodkawo-
      mdłe z odrobinką goryczy, no i mocno witaminowo-itp. I wcale nie są
      ohydne, zwłaszcza sam proszek. Jedno co mnie martwi to, że mój kot
      nie chce tego pić, a on ma wyczucie tego co dobre. Pocieszam się, że
      mojego mleka też nie chciał tknąć (tak, tak - podałam mu trochę
      ściągniętego...nie przystawiałam kota :-), a wręcz strząsnął łapą z
      obrzydzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja