Problem z dorosłym jedzeniem (grudkami)

24.01.09, 21:59
Droga Pani Doktor, Drogie Mamy,
Zabrnęłam 'w kozi róg' jeśli chodzi o karmienie mojej 11 miesięcznej
córki - strasznego niejadka... Codzienne karmienie to za każdym
razem przeprawa, więc uwaga zawsze była skupiona na tym, żeby
zjadła...a nie na tym w jakiej konsystencji... i tak w tym wieku
jesteśmy na etapie słoiczków dla 5 i 6 miesięczniaków...oczywiście
czyniłam i czynię próby podawania 'dorosłego jedzenie' (np. mięsko,
ziemniak, brokuł, marchew), ale kończy się na 3 łyżkach, więc nijak
nie można uznac tego za posiłek...z domowymi zupami jest
podobnie...Jak przez to przebrnąć... ? Na początku obiadku czyli
zupki- papki próbować podac za każdym razem te 3 łyżki np.
ziemniaków czy jak proponujecie? Odruch wymitny jest na porządku
dziennym... Mała skubnie chlebka, banana i widzę że ma odruch
żucia...ale cały posiłek z żuciem to na razie marzenie. Chrupki to
dla niej zabawka do kruszenia. O zjedzeniu całej kanapki nie ma
mowy...przy 3 kęsie jest odruch wymiotny. I tak w kółko... Jak to
ułożyć drogie Panie? Jeśli miałyście podobny problem lub macie cenne
rady w zanadrzu - będę szczerze wdzięczna...
    • barbara.gierowska Re: Problem z dorosłym jedzeniem (grudkami) 26.01.09, 22:25
      Witam,
      Mysle,ze maluchowi mozna dac jeszcze troche czasu. Przyjmuje sie,ze dziecko
      powinno zaczac akceptowac grudki w potrawach do 1 urodzin. Proponuje nie ustawac
      w delikatnej stymulacji i probach zainteresowania gryzieniem i zuciem. Na cały
      "przeżuty" posiłek przyjdzie niebawem czas,cierpliwosci
      • panixx Re: Problem z dorosłym jedzeniem (grudkami) 26.01.09, 23:59
        Moj synek (11 mies) tez bardzo dlugo nie chcial jesc zadnych
        grudek/kawalkow. Jakos polubil chrupki kukurydziane i w ten sposob
        nauczyl sie 'miec w buzi' wieksze kawalki jedzenia, potem doszly
        wafle kukurydziane i kawalki baaaardzo dojrzalej gruszki, poza tym
        NIC innego.
        Az pewnego dnia pojechalismy w odwiedziny do kolezanki, ma troche
        starsza corke. Podala maluchom zupke z 'kawaleczkami' i moj synek
        bez plucia, kaslania i zadnego szemrania zjadl cala porcje!!!
        W domu znowu tylko puree, potem u obcych znowu zjadl kawalki!
        Nasladowal inne dzieci i obcych. Potem zainteresowal sie moim
        jedzeniem na talerzu: zjadl kawalek ziemniaka, ale jak mu dalam taki
        sam do jego miseczki, to nie zjadl - musialo byc 'moje'.
        Obecnie jego jedzenie to nadal w wiekszosci puree, ale coraz
        czesciej jada cos w kawalkach (duzych, nie zadne male grudki).
    • marzena1208 Re: Problem z dorosłym jedzeniem (grudkami) 28.01.09, 10:53
      Może jeszcze inne, doświadczone mamy coś doradzą?, bo ten problem
      spędza mi sen z powiek....
      • karro80 Re: Problem z dorosłym jedzeniem (grudkami) 28.01.09, 11:27
        Wczoraj dostałam rady od pani Doktor i właśnie od Panixx na zbliżony
        problem. Tylko ja niechęć do grudek tłumaczyłam długim okresem
        intubacji, katmieniem przez sondę (skrajny wcześniak.
        Próbowałam juz jakiś czas wprowadzać mniej zmiksowane jedzenie,
        właśnie z grudkami,ale bez skutku.
        Ale wczoraj, po tym jak mi Mała zwymiotowala po raz 2 w trakcie
        obiadku, bo jakaś grudka się trafiła stwierdziłam, że nie mam nic do
        stracenia, najwyżej zwróci po raz 3 i dałam miśkopta do łapki.
        Zjadła całego, aż się trzęsła. Co prawda trochę się dziwiła na
        początku, ale krztuszenia nie było.
        Później wyżebrała od męża z talerza różyczkę brokuła i też nawet nie
        zjadła, a zeżarła z apetytem. Potem był jeszcze kawałek gotowanej
        marchewki.
        Może te grudki to faktycznie odpuść sobie i dawaj w kawałkach,
        dziecko rozmemła sobie (bo u nas brak zębów)do takiej konsystencji
        jak mu pasuje i świadomie połknie. Wiadomo, że nie od razu zje
        sztukę mięsa z ziemniakami i surówką;)
        Ja zrobię tak, że na początek zupka z mięskiem zmiksowana na gładko,
        a na drugie jarzynka w kawałkach i niech się uczy.
        I może zamiast chrupka daj słodkiego biszkopta, bo u nas co slodkie
        to idzie od razu.
        A z grudkami to pewnie dziecku się wydaje, że to już przememłane a
        tu w gardle nagle jakiś za duży kawałeczek no i ble.
        • kid111 ... 30.01.09, 22:03
          Natalka Miskopty, chrupki kukurydziane, paluszki je aż się uszy trzęsą.
          Natomiast nie do przejścia jest u niej jakaś grudka w zupce lub deserku. Dławi
          się i pluje. Wszystko musi być zmiksowane na gladką masę.Co mam robić w tym wypadku?
          • de_sathe Re: ... 31.01.09, 19:18
            Moja mała (prawie 9 miesięcy) nabawiła się fobii grudkowej po chorobie z
            wymiotami i biegunką. Wcześniej ładnie jadła obiadki, w których były miękkie
            kawałki, a teraz nimi pluje... Ostatnio u mnie weszły (mieszkam poza Polską)
            deserki owocowe powyżej 8 miesiąca - takie kisiele owocowe z dużymi kawałkami
            owoców. Zaczęła je dosłownie pochłaniać, kiedy jej podałam. Zjada też np.
            kwiatki brokułu, czy kalafiora, gryzie kawałki marchewki i chrupki kukurydziane.
            Wydaje mi się, że nie ma się co gorączkować i dziecko powoli musi się oswoić z
            nowościami. Przecież, kiedy zaczęłam jej podawać inne rzeczy niż mleko, gdy
            miała około 5 miesięcy, to też od razu się nimi nie najadała. Musiał ładny
            kawałek czasu minąć, żeby obiadek to był słoiczek i woda do popicia, a nie
            cycek/butelka + trochę papki + znowu cycek. Wszystko w swoim czasie! Maluch
            11-miesięczny to nie takie znowu dojrzałe dziecko! Nie przesadzajmy...
Pełna wersja