agutka31
30.03.09, 09:53
Mój Synio ma 2,5 miesiąca i dosłownie jadłowstręt. Od miesiąca jest na Bebilonie pepti bo dostał skazy białkowej. Jest tylko na butli. W ciągu doby zjada max 400-500ml. Praktycznie każde karmienie to płacz, wykręcanie główki, prężenie się i wypluwanie smoka. Nie pomaga kołysanie, przytulanie. Dosłownie nic. Jak mocniej zaśnie to wtedy zje ale góra 100 ml. Moze nie jeść nawet 8 godz. ( przez taki czas nie dało mu się wmusić nawet 10ml.) Narazie nie chudnie. O przepajaniu nie ma mowy bo to kolejna trauma. Kupki są co dwa dni, normalne żółte o konsystencji papki. Miał robione usg brzuszka i wszystko jest ok. Z ssaniem też nie ma problemu bo smoczek ciągnie doskonale. Przełyka też prawidłowo. Proszę o pomoc.