Dziękuję

31.03.09, 10:52
za to forum i za to, że wiem, że nie jestem nienormalna. Bo już mnie różne
myśli nachodzą łącznie z takimi, że moje dziecko będzie chore, bo od początku
karmione butlą, a tylko dokarmiane piersią. Nie, żebym nie chciała karmić
piersią. Chciałam i to bardzo, ale wyszło jak wyszło. Rodzić naturalnie też
chciałam i co...nie zawsze się ma to, czego się chce. Poczytałam trochę,
podniosłam się na duchu, choć jest za wcześnie na etap pozbycia się wyrzutów
sumienia i strachu o zdrowie maleństwa. Może w przyszłości.
    • vobi Re: Dziękuję 31.03.09, 10:57
      madeleine.b, mysle ze im szybciej sie pozbedziesz wyrzutow sumienia tym lepiej dla zdrowia - zarowno Twojego, jak i dziecka. Ja tez chcialam karmic piersia ale sie nie udalo, a wyrzuty sumienia wyrzucilam za okno po niecalych 2-ch tygodniach, od razu sie poczulam lepiej a Mala ze mna :)
    • monika.korcz-zawadzka Re: Dziękuję 31.03.09, 11:02
      Jesteś w 100% normalna. Nienormalni są ci, którzy twierdzą inaczej.
      Pozdrawiam.

      PS. Moje dziecko też od początku na butli z niewielkim dodatkiem
      piersi. Skończyło już rok i na tle rówieśników jest okazem
      doskonałego zdrowia.
      • bweiher Re: Dziękuję 31.03.09, 11:58
        Moja dwójka też od początku na butli,z mojego własnego wyboru.Nie wiem czemu
        macie wyrzuty sumienia.Z jakiego powodu?
        Bliźniaki mają 14 miesięcy są zdrowe,pogodne-normalne.Nie zauważyłam zadnej
        "ułomności" zwiazanej z nie karmieniem ich piersią.
        Jesteś dobrą matką,dziecko Cię kocha.
        • aga_nes Re: Dziękuję 01.04.09, 19:22
          Madeleine,ja podobnie jak Ty bardzo sie uspokoilam gdy poczytalam troche na
          temat butelek.Core karmilam ponad rok,a mojego najmlodszego szkraba jedynie 2 i
          pol miesiacaa i tak dokrmiajac caly czas butelka..
          Ostatnio znow dopadaja mnie rozterki i poczucie winny(chcialm juz przerwac swoje
          leczenie by wrocic do cyca)Maly za pare dni skonczy 4 miesiace..przybiera ladnie
          ale od paru dni strasznie buntuje mi sie przy jedzeniu.Dzis jednego prawie wcale
          nie mial ,bo plakal tak ze sinial i sztywnial,z ledwoscia wypil 20 ml.sprobowal
          podac mu kaszke ryzowa na mody.mleku zjadla pare lyzeczek i plakal
          dalej..Nastepne planowe karmienie i noszony na rekach ,w przerwach placzu zjadl
          100ml..ih..Jak czytam,ze dzieci w jego wieku zjadaja po 200ml,to sie zalamuje
          ,ze mojemu cos jest i dlatego tak malo je..Nie wiem juz co zrobic..
    • karro80 Re: Dziękuję 01.04.09, 21:20
      Kobitko, ja mam wcześniaczkę, skrajną 24/25 tydz(600g)-dwa mies
      dostawała moje mleko sondą(po parę ml), później modyfikowane. W
      szpitalu przeszła duuuużo)(w sumie była 5 mies),koszmarnie duzo
      leków w nią pakowano, rozmaite wczesniacze choroby(osteopenia)od
      wyjścia do domu przez ponad 7 mies miała 2 razy lekki katar,
      wszelkie choroby się cofnęły błyskawicznie-lekarze zdumieni.
      Jest bardziej odporna ode mnie i męża (choć my też humanowi
      jesteśmy;)), ma się dobrze:)

      Po prostu silna dziewucha, dobrze ją karmię,( nie głodzę) czasem
      piersią(drobiową:D).

      Pozdrawiam serdecznie.
    • kmyczek Re: Dziękuję 01.04.09, 21:44
      no właśnie ja podobnie jak bweiher nie rozumiem czemu kobiety karmiące butelką
      mają takie wyrzuty sumienia, ale może to dlatego że ja zawsze miałam wsparcie i
      nie trafiłam na takich konowałów jak Wy tu opisujecie. Karmię już drugie dziecko
      butelką, sama zresztą jak większość mojego pokolenia byłam wykarmiona butelką i
      żyję, zresztą mam się nie najgorzej;). I jakoś tak się składa, że moje pokolenie
      nie ma chociażby takiego problemu z alergią jak obecne.
      I jak dla mnie coraz więcej przesłanek na niebie i ziemi świadczy o tym że mleko
      matki nie jest wcale takie zdrowe jak się o tym trąbi, ale w dobie dzisiejszej
      chemii i konserwantów to nie ma się co dziwić.
      Dlatego babeczki głowy do góry, bo naprawdę świat jest za piękny, a życie za
      krótkie żeby się takimi rzeczami przejmować.
      pozdrawiam wszystkie karmiące tak i inaczej :), ale karmiące ;)
      • monika.korcz-zawadzka Re: Dziękuję 01.04.09, 23:19
        muszę tu wtrącić swoje 3 grosze ;-)
        ja również zauażyłam, że w moim pokoleniu wykarmionym w 90%
        sztucznie alergie były naprawdę rzadkością, słyszało się o nich
        głównie na filmach, a osobiście znałam jedną (!) osobę z alergią
        teraz większość dzieci piersiowa, a alergii multum
        jak to się ma do ochronnych właściwości mleka? nie mam pojęcia, ale
        może uda mi się kiedyś zdobyć jakieś dane i napiszę o tym
        • matylda07_2007 Re: Dziękuję 02.04.09, 00:00
          Kobieto!! Ja karmiłam jakieś 8 tygodni. Na dodatek prawie cały czas byłam na antybiotykach, bo chorowałam. Nie wierzę, że nic do mleka się nie przedostawało.
          Młoda nie ma żadnych alergii, mimo, że Jej tatuś ma alergię absolutnie na wszystko.
          Ma obecnie niespełna 18 miesięcy, choruje rzadko (zazwyczaj katar), ostatnio wcale.
          Dziś byam w banku. Młoda zaczęła gadać jak najęta (pierwsze zdania zaczęła budować będąc na przełomie 15 i 16 miesiąca) i usłyszałam od pewnej pani "gratuluję". Nie mogła uwierzyć, że tak małe dziecko jest tak rozwinięte. Stale słyszymy słowa podziwu i niedowierzania. Widać mleko modyfikowane dzieciom nie szkodzi.
Pełna wersja