kotek3030
14.04.09, 09:42
moja Karolcia niedawno skończyła rok, waży obecnie 11 kg i ma 83 cm
wzrostu (waga ur. 4200, wzrost 60 cm). kilka tygodni jadła na
śniadanie kanapkę z pieczoną karkówką lub też jogurt naturalny z
odrobiną dzemu domowej roboty i kilkoma biszkoptami. Po jakimś
czasie nastąpił bunt i znów na śniadanie mamy mleko. Jej codzienne
menu wygląda następująco:
około 7 - 120 do 150 ml mleka
około 10 - 180 ml kaszki
około 13 - owoce
około 16 - obiad
około 19.30 - 200 do 250 ml kaszki
W nocy całe szczęście już nie je. Do końca 11 m-ca jadła około 13
obiad bedąc u niani ale teraz zbuntowała się na "dzieciowe" obiadki
i dlatego je razem z nami około 16 - dalej są to potrawy bez
przypraw, śmietany i czywiście w granicach rozsądku (tzn. nie daję
jej zupy fasolowej czy bigosu). Zastanawiam się czy poczekać aż
znów "najdzie" ją na inne jedzenie czy też wyeliminować kaszkę
podawaną około godziny 10