zuzkazuzka
15.04.09, 10:54
Witam, w związku z problemami z wzdęciami 2,5 miesięcznego dziecka
ostatecznie zdecydowalismy się na próbę zmiany mleka NAN 1 na
Bebilon Pepti 1, mimo, że mała nie ma standardowych oznak skazy
białkowej tzn zmian skórnych. Występujące problemy z gazami nie dały
się opanować żadnymi dostępnymi specyfikami, a mała całymi dniami
wysuwa języczek jakby próbowała wypchnąć coś z buzi, jest marudna,
ma problemy ze snem dłuższym niż 45 minut (wczesniej przesypiała po
3 godziny).
Proszę jednak o poradę, czy zmiana na Bebilon Pepti nie zaburzy jej
rozwoju i jeżeli nie, to czy w późniejszym okresie można powrócić do
mlek modyfikowanych, czy tez należy trzymać się już Pepti?
Mała normalnie je 6 -7 posiłków dziennie w grnaicach 70 - 110 ml, co
daje dziennie około 550 - 600 ml. Dzisiaj jednak jest na Bebilonie i
je tylko po 80 ml. Czy jest to oznaka, że nie pasuje jej Bebilon
Pepti?
Rozumiem, że Bebilon Pepti jest porównywalne w zakresie wpływu na
rózwój dziecka, jak każde mleko modyfikowane i nie spowoduje jakiś
problemów w późniejszym okresie, jezeli stosowane będzie u dziecka
które ostatecznie nie ma skazy białkowej.