Mój problem-smoczek do kaszki....

19.04.09, 21:15
Moje bliźniaki skończyły już 6 m-cy i w każdym schemacie każą
dodawać do mleka jakieś kaszki czy kleiki.I tu mam problem.Nauczyły
się pić ze smoczków dr Browna, które są miękkie i o prostym
kształcie.Jednakże smoczki nr 2 i 3 zatykają się kleikami/kaszkami,
maluchy nie mają siły ciagnąć, ryczą i nie chcą jeść.Gdy kupiłam
smoczek specjalny do kaszek-tzw "Y"- znów nie chcą pić bo otwór jest
zbyt duży,krztuszą się,wszystko spływa im po
brodach.Załamka.Próbowałam ze smoczkiem 3-przepływowym Aventu-nie
chcą pić bo za twardy.Raz dziennie jestem im w stanie wcisnąć kaszkę
na gęsto łyżeczką, ale to zajmuje mnóstwo czasu i nerwów.Czy macie
podobne problemy?Jak sobie radzicie? Pomóżcie,pliss.
    • cafe_tee Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 20.04.09, 00:33
      miałam ten sam problem - igłą "groszówką" albo najgrubszą do zastrzyków kupioną
      w aptece (rozgrzaną) powiększałam otworki. Raz udało mi się nożyczkami przeciąć
      dziureczkę "w sam raz", ale potem zmarnowałam 2 smoczki i już nożyczkami nie
      próbowałam.
      Teraz natomiast kupiłam smoczek nr 2 Nuk-a "do papek" i mała wcina i pasuje jej.
      Otworek w Nuk-u nr 2 jest okrągły.
      Z tego "Y" też nie chciała pić, bo leciało za szybko, mam też "X" z Nuk-a, ale
      zależy od humoru małej, raz jej pasuje a drugi raz płacze i nie chce. Najlepiej
      sprawdza się ten okrągły otworek i moje "podróbki"...przepalone igłą.
    • barbara.gierowska Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 20.04.09, 23:37
      Witam,
      Mimo trudnosci i znoju ;) proponuje ćwiczenie łyzeczki - to naprawdę
      zaprocentuje w przyszłosci
      • cafe_tee Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 20.04.09, 23:46
        Ja podaję obiad i deser ze słoiczka łyżeczką - ale mleko z kaszą córka je
        butelką - łyżeczką praktycznie wylewa wszystko, gdyż nie jest bardzo zagęszczone
        - jedynie 3-4 miarki kaszki. Gęsta kaszka jeszcze "nam" nie smakuje, więc
        chwilowo zatrzymałyśmy się na butli.


    • mama_janka007 Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 24.04.09, 16:04
      ja wszystkie ponacinalam nozyczkami (tez uzywamy brown'sa). jezeli
      dziurka wyszla za duza to dosypywalam dodatkowa lyzke kleiku/kaszki
      i/lub odstawialam na pare minut dluzej zeby bardziej papka sie zbila.
      • super.domi Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 25.04.09, 18:48
        A ja kupiłam butelkę typu balonik z Canpol Babies a do tego są smoczki do kaszki
        i mała się nie krztusi.
        • aga_nes Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 27.04.09, 11:04
          pewnie wszystko zalezy od dzidzi..moj syn pije bez problemu "Y "Dr.B..nawet raz
          w nocy ,przez pomylke pil tym smokiem mleko..cala sie spocilam z nerw,jak do
          mnie to dotarlo(przelykal baardzo glosno)

          moze sprobuj robic kaszke trosze gesciejsza?

          pozdrawiam
          • paula29 Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 28.04.09, 22:20
            ja robie troszke luzniejsze kaszki dla dzieci niz na opakowaniu. Y
            dr. browna byl dobry tylko na chyba 3 rzy uzycia od razu zrobily sie
            dziurska i smoczek wylądował w koszu.

            uzywam teraz Canpolu 5 - trójprzepływowy i jest wrecz idealny
    • monikadr1 Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 05.05.09, 20:22
      Może spróbuj podać łyżeczką rzadszą kaszkę? Moja córeczka na początku krztusiła
      się kaszką na gęsto i rozrzedzenie pomogło, choć nie od razu gładko poszło. Do
      kaszki dodawałam też jej ulubione owoce.
    • leneczkaz Re: Mój problem-smoczek do kaszki.... 10.05.09, 18:10
      Zaufaj mi i wypróbuj butelkę chicco (wpisz w allegro: Fizjologiczna butelka
      plastikowa Chicco) i do tego smoczek Z KRESECZKĄ lub TRÓJPRZEPŁYWOWY. Smoczek
      jest miekki, antykolkowy, masujący. Łatwo się ssie nie dławiąc.
      U nas WSZYTKIE mozliwe butle wypróbowane i to jest strzał w 10-tkę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja