Demonizowac karmienie butelka?

17.05.09, 10:42
Witam,
moj Jas urodzil sie przez CC w 34 tc.
Jego odruch ssania byl bardzo mizerny, a wlasciwie na poczatku nie
bylo go prawie wcale. W zwiazku z tym Jas od poczatku jest na
butelce.
Na poczatku sciagalam mleko, ale mam go malo, poza tym to sciaganie
co 3 godziny calkowicie mnie wykancza- najpierw proba przystawienia
do piersi (niezbyt udane za kazdym razem), potem karmienie ze 40
minut, potem sciaganie i ja chodze na rzesach.

Mam rozdwojenie jazni co do karmienia-
czy warto ratowac te mizerie co mam w piersiach i sie zakatowac?
Wiem, ze to jest dla dziecka najlepsze....
Ale czy demonizowac karmienie butelka? Jak pomysle, ze sama bym sie
zdecydowala na calkowite przestanie sciagania i podawanie tylko
butelki, to czuje sie wyrodna matka, ze odbieram cos najlepszego co
moge mojemu dziecku dac.

Powiedzcie cos budujacego....w jedna albo w druga strone....bo ja
sie zamecze psychicznie :-(
    • mama_martynki2 Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 12:22
      witam,ja tez mialam wyrzuty...ze nie bylo moge karmic(u mnie akurat przejscie
      na butle bylo jedynym rozwiazaniem-dluuuugie leczenie), ze nie mam sily sciagac
      pokarmu(bo jedynym wyjsciem aby zatrzymavc laktacje,byoby sciaganie pokarmu
      przez ponad 2 miechy)...
      nie katuj sie takimi myslami,zrobisz tak,jak bedziesz uwazac, jesli jednak
      podasz dziecku mleko modyfikowane, probuj choc raz, dawa dziennie sciagnac
      pokarm do butli, i troche chociaz podac dziecku...ja tak robilam po powrocie ze
      szpitala,mialam sepse. podawalam dziecku tylko 2 razy dziennie piers,a mala byla
      na butli.
      teraz juz nie moge jej karmic,wiec wstrzymalam laktacje,i nie wroce do karmienia
      piersia,bo musialabym sciagac przez 2 miechy,mozna ocipiec.
      ale poki masz mleko...probuj,niewazne czy bedzie na butli czy nie...to bezcenny
      dar od matki,nawet kilka ml....
      a pamietaj o tym,ze dla niego najwazniejsze teraz to rosnac!!
      pozdrawiam i 3mam kciuki!!
      • matylda07_2007 Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 12:51
        Jeszcze niedawno byłam w takim stanie jak Ty, a moje dziecko ma już 19 miesięcy.
        Brak akceptacji społecznej dla butelki to był mój problem nr 1. Teraz dziwię się swojej głupocie...
        Odciągałam, odciągałam, laktację ratowałam, łatałam zjedzone brodawki i nie miałam nawet czasu na siku. Na spacerze podczas karmienia i odciągania (8 tygodni to trwało) to może ze 3 razy byłam.
        Po przejściu na mleko modyfikowane płakałam przy każdej podawanej butli. Teraz tak się sobie dziwię!
        Zyskałam wtedy najedzone i szczęśliwe dziecko, które pięknie spało i mogłam łazić na spacerze po parę godzin. Odzyskałam siebie! Przedtem ciągłe nerwy, płacz, niechęć, by wstać rano i rozpocząć nowy dzień.
        A Mała na butli? Gada do mnie pełnymi zdaniami, a obcy ludzie w sklepie czy banku gratulują mi dziecka :D I martwią się, dlaczego ich dziecko w tym wieku nie chce rzecz ni słowa ;)
        Wyrzutów sumienia zapewne nie pozbędziesz się jeszcze długo, niezależnie od tego, co postanowisz. A tego co masz zrobić, nikt Ci nie narzuci. Sama do tego dojdziesz.
        Mam nadzieję, że Ci przejdzie z czasem. Mi przeszło i teraz nieczuła jestem na terroryzm laktacyjny ;) Tzn. temat nadal mnie interesuje, ale nie wywoluje we mnie 10000000 różnych emocji.
    • anaveronika Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 12:58
      karmie synka od 2 dnia zycia butelką. przez te 2 dni probowałam ale nie wychodziło. Poza tym przyznam sie otwarcie, nie miałam ochoty meczyc sie z laktatorem, siedziec z dzieckiem przy piersi połtorej godziny (tyle nam wyszło w szpitalu), płakac z bolu bo mnie pogryzł, karmic go co chwile itd
      Karmienie mieszanką wcale nie jest łatwiejsze, bo trzeba myc i wyparzac butelki, miec wode o temp odpowiedniej, płacic za mleko nie mało itd. Ale to była moja decyzja, ktorej nie załowałam ani przez minute.
      Nie czuje sie wyrodną matka, nie czuje sie gorsza, nie odbieram dziecku tego co najlepsze, bo najlepsza to moja miłosc i opieka. To dziecko zapamięta a nie cycka w buzi.
      To moje dziecko, moje zdanie, moj wybor. innym nic do tego.
      • your.uthopia Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 14:55
        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79402,3852913.html
        i watek do artykułu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=74779746&v=2&s=0
        Daj sobie na luz i odetchnij :)
    • kasienka80 Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 16:20
      Dziekuje juz teraz za wasze komentarze i wsparcie !!
    • majka742 Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 18:54
      podawaj butle taki wczesniaczek musi rosnąć a ściągaj np. dwa razy
      dziennie/ jeśli oczywiscie będziesz miała siłę i chote/ i w ten
      sposób dostarczysz synkowi odrobinę swojego pokarmu... co do
      wyrodności matek dzieci karmionych butelka- faktycznie są one b.
      wyrodne przeznaczająć klkaset złotych mieś na mleko modyfikowane a
      "... przecież cycek to taka wygoda i kasę masz w kieszeni..." a co
      do odporności dzieci piersiowych- byłam w szpitalu z moją małą
      łącznie trzy tygodnie po porodzie- miała ciężką zółtaczkę związana z
      karmieniem pirsia właśnie/ tak mam na wypisie/ i od wtedy karmiłam
      mieszanie do 3,5 mieś. i naoglądałam się mnóstwo chorych na
      zapalenia płuc, oskrzeli i rota wirusy niemowląt- moja poza tą
      zółtaczka zdrowa jak koń ;) tak więc nie mas reguły. W tej chwili
      daję wyłącznie butle i jest jeszcze lepiej...
      a najlepsze co możesz dać swojemu dziecku to na pewno nie cycek a
      Twój czas, uśmiech, dobry humor spokój i oczywiście love...:)
      macierzyństwo to nie tylko karmienie... wyluzuj
    • veeronka Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 20:39
      Nie katuj się, ja się o mało nie zakatowałam w ten sposób, a razem ze mną mój
      mąż i syn. Kilka tygodni wyjętych z życia, wyrzuty sumienia itd. Szkoda zdrowia
      i czasu na to. Synek zadowolony, zdrów jak ryba, a ja się wyleczyłam i cieszę
      się macierzyństwem.
      • elzbieta_1983 kasienka80 17.05.09, 21:15
        jak możesz i chcesz to odciągaj i dawaj ile masz- dostanie trochę ważnych
        składników, nawet jeśli to niewiele. A jak nie ot nie demonizuj oczywiście- u
        mnie mała nie ssała, ale 4 miesiące jej ściągałam co 2 godz., żałuję tylko tego,
        że zamiast wyć że mam za mało pokarmu nie dałam raz czy dwa razy butli z
        modyfikowanym. Moja pediatra powiedziała po 3 miesiącu, że co musiałam to
        zrobiłam ale nagonki na modyfikowane od niej nie mialam absolutnie.
        Jest gdzieśtu blog o karmieniu butlą, jak znajdę podeślę link, nie czytałam
        wszytskich wypowiedzi nie wiem czy ktoś podesłał.
        Trzymam kciuki cokolwiek postanowisz.
        • elzbieta_1983 Re: kasienka80 17.05.09, 21:18
          butelkowy.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?1,2009
    • dordulka Re: Demonizowac karmienie butelka? 17.05.09, 21:14
      Wyrzuty sumienia i tak cie dopadna, skoro masz watpliwosci. Ale kiedys mina, wczesniej lub pozniej - miną. Ustapia miejsca radosci z macierzynstwa, niezaleznie od tego, jak karmisz dziecko. Ja od 6 tyg karmie mlekiem mod. u mnei jescze nei minely :-), choc i tak jest o niebo lepiej niz na poczatku. Kazdy dzien patrzenia na corke przybliza mnei do pozbycia sie uczucia "nizszosci" wobec mam piersiowych.
      Przeczytaj watek "Wyrzuty sumienia"- tez jest duzo fajnych odpowiedzi.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=93430980&a=93430980
      Jestes najlepsza mama dla swojego dziecka bez wzgledu na sposob karmienia:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja