kasienka80
17.05.09, 10:42
Witam,
moj Jas urodzil sie przez CC w 34 tc.
Jego odruch ssania byl bardzo mizerny, a wlasciwie na poczatku nie
bylo go prawie wcale. W zwiazku z tym Jas od poczatku jest na
butelce.
Na poczatku sciagalam mleko, ale mam go malo, poza tym to sciaganie
co 3 godziny calkowicie mnie wykancza- najpierw proba przystawienia
do piersi (niezbyt udane za kazdym razem), potem karmienie ze 40
minut, potem sciaganie i ja chodze na rzesach.
Mam rozdwojenie jazni co do karmienia-
czy warto ratowac te mizerie co mam w piersiach i sie zakatowac?
Wiem, ze to jest dla dziecka najlepsze....
Ale czy demonizowac karmienie butelka? Jak pomysle, ze sama bym sie
zdecydowala na calkowite przestanie sciagania i podawanie tylko
butelki, to czuje sie wyrodna matka, ze odbieram cos najlepszego co
moge mojemu dziecku dac.
Powiedzcie cos budujacego....w jedna albo w druga strone....bo ja
sie zamecze psychicznie :-(