A co z Waszym mlekiem???

22.05.09, 20:10
Hej,

Pytanko o Wasz pokarm jak zaczęłyście karmić butelką... Sam zanikł?
Miałyscie jakieś komplikacje?
    • dordulka Re: A co z Waszym mlekiem??? 22.05.09, 20:51
      Hmmm, pokarm "sam" raczej nie zanika...
      U mnie od samego poczatku z karmieniem byly klopoty. Mialam cc z powodu gestozy i cukrzycy ciezarnych. Mloda na 10 pkt, wszytsko skonczylo sie dobrze. Ale ciagle spala. Nie chciala ssac. Ja, jako niedoswiadczona matka, zaufalam poloznym i spac jej pozwolilam. Mloda nie ssala, pokarm sie nei produkowal, ja po cc bylam zalekowana totalnie (musialam brac morfine i relanium), wiec przespalam niemal cala dobe nei przystawiajac dziecka do pieri. Oczywiscie, nikt mnie na karmirnie nei budzil, "dla mego dobra', a sama, przez leki dobudzic sie nei moglam.
      Juz w spzitalu mala dostala flache z mlekiem, "bo plakala" - bez mojej wiedzy. Szybko dostala zoltaczki, wiec jescze wiecej spala, jescze trudniej bylo ja obudzic, jescze gorzej ssala. Jak juz sie w trzeciej dobie zaczela domagac porzadnego karmirnia zaczal sie problem, bo przez brak stymulacji laktacji nei bylo pokarmu. Wiec znowu flacha. Ja w depresji, bo co to za matka, co dziecka nei umie wykarmic, brak doradcy laktacyjnego w szpitalu, nikt nei umial mi pomoc, jedno co slyszalam wtedy "przystawiac". Ale jak sobie poradzic z wielkim biustem, malym ssakiem i brakiem mobilnosci po cc - nikogo to nie obchodzilo.
      Cale szczescie wyszlysmy do domu, tam przez dwa tyg bylo calkiem znosnie, potem zaczely sie schody. Mama wcale nei przybierala na wadze, ciagle plakala przy piersi. Podalam jej butelke trzy(!!!) razy i ... piersi juz nie chciala. zbieglo sie to ze slabsza forma psych. u mnie, normalnie krok od depresji.
      Poczatkowo sciagalam pokarm, lecz wyniki sesji z laktatorem marne - 30- 40 ml przez 40 minut. A na karmienie potzrebowalam ze 120. I tak kok po kroku zostalysmy na samym mleku mod. Do tej pory cholenie zaluje. Ale to juz temat na inna opowiesc;-))))
      • wiki11110 Re: A co z Waszym mlekiem??? 22.05.09, 20:58
        Moje dziecko zawsze mniej chętnie ssało prawą pierś. Pomimo moich starań
        skapitulowała jak córka skończyła 4 m-ce. Zastąpiłam ten jeden brakujący posiłek
        zupką. Zaraz potem dostałam okresu i zaczęła mi się przycinać laktacja w lewej
        piersi. Zaczęłam dokarmiać mieszanką mlekozastępczą. Z tygodnia na tydzień
        'wypadało' kolejne karmienie naturalne. Koniec końców jak Wiktoria skończyła 6
        m-cy po raz ostatni dostała cycusia. Także to trwa, zwłaszcza jak masz laktacje
        'w pełni sił'. Mówią, że jak chcesz przestać karmić piersią, to trzeba powoli
        eliminować kolejne posiłki i zastępować je mlekiem modyfikowanym lub innymi
        pokarmami.
    • magdaksp Re: A co z Waszym mlekiem??? 23.05.09, 01:29
      ja praktycznie nie mialam pokarmu-moj syn urodzil sie przez cc w 38tygodniu
      ,mial hypotrofie.od poczatku byl przystawiany,ale nie chcial ssac-nie chcial i
      koniec.kazde przystawianie konczylo sie płaczem ,albo po prostu zasypianiem.i
      tak non stop przez 8 dni,ktore spedzilam wszpitalu.tak dlugo ,bomial żółtaczke.
      tolek byl dokarmiany strzykawkaz sondą po palcu ,bo slabo przybieral na wadze, a
      w pierwszej dobie w ogole nic nie jadł.mial bardzo niski poziom cukru ,badany 3
      razy ,bo pielęgniarka nie wierzyła,ze moze byc tak niski.ja pilam herbatki
      mlekopędne,próbowałam odciągać pokarm laktatorem ale wiecej niz 5 ml sie nie
      udawalo.oczywiscie rowniez dołowalam sie ,bo wszystkie kobiety nawet po cc
      karmily swoje dzieci bez problemu.
      po wyjsciu ze szpitala zaczelam go karmic butelka, pokarm sam zanikl,chociaz
      przy takiej ilosci ciezko mowic o zaniku.
      • 1anyzek Re: A co z Waszym mlekiem??? 23.05.09, 10:05
        moje mleko? jakie mleko? dzieci rodze piękne, duże, zdrowe , tylko
        potem wykarmić nie mam czym. ale były tu wątki na ten temat poszukaj
        w wyszukiwarce
        • zadomowienie Re: A co z Waszym mlekiem??? 23.05.09, 11:06
          Ale czemu nie masz mleka? To jakas blokada psychiczna? Czy jakieś
          wzgledy zdrowotne?
          • yasemin1 Są na to leki 23.05.09, 15:36
            Jeżeli zaczniesz karmić to mleko nie zaniknie.
            Ja musiałam walczyć o lek wstrzymujący laktację bo jest chore
            podejście w tym kraju. Nie pamiętam jak się nazywał dostałam go od
            ginekologa.
            Nie wiem jak bym wytrzymała bez tego leku bo mi mało klatki nie
            rozsadziło od mleka.
            3 tygodnie karmiłam piersią a potem jak mi dziecko trafiło do
            szpitala to go przestawili na Nutramigen tylko, że moje mleko mieli
            gdzieś i gucio ich interesowało że się męczę, bo to niezgodne z ich
            przekonaniami żeby wstrzymywać laktację i takie tam pierdy.
            W końcu wymusiłam od pediatry w szpitalu jakiś świstek który żądał
            ginekolog. Co za chory kraj.
    • karro80 Re: A co z Waszym mlekiem??? 23.05.09, 18:52
      U mnie chyba stres wykończył laktację na amen(poród w 24/25 tyg).

      Moja dr mówiła też, że piersi normalnie mają więcej czasu na
      przygotowanie się i że powinnam się cieszyć, że w ogóle coś było:D

      Przez dwa mies coś tam zawsze utoczyłam, także na początek było, a w
      zamrażarce zapas był(bo akurat w opakowaniach niehonorowanych przez
      szpital).
Pełna wersja