Mąż zmusza mnie do karmienia piersią!

22.06.09, 19:17
Nie wiem jak mam sobie poradzić. Jestem rozdarta. Moja córcia ma 2 tygodnie.
Ja jestem po cesarce więc pierwsze przystawienie małej miałam po 15 godzinach
od cc. Wspominam to strasznie. Mam wklęsłe brodawki, mała się awanturowała i
skończyło się na krwiakach i siniakach. Musiałam do końca pobytu karmić małą
mieszanką. Po powrocie do domu popracowałam z laktatorem i udało się zastąpić
całkowicie modyfikowane moim. Niestety pomimo używania nakładek silikonowych
każde karmienie to ból niesamowity, stres dla mnie i dla dziecka. W dodatku to
okropne zalewanie się w nocy pokarmem i chodzenie z mokrą bluzką bo wkładki
przesiąkają w moment. Czuję się z tym wszystkim strasznie. Mąż jednak silnie
się upiera przy karmieniu. Za każdym razem przypomina mi jakie to ważne dla
małej i jak dobrze, że to robię. Czuję się emocjonalnie szantażowana. Mąż
wyrabia we mnie świadomość, że jak przestanę to skrzywdzę nasze dziecko. Nie
wyrabiam już psychicznie. Powiedziałam mu, że będę jeszcze dwa tygodnie
walczyć, ale jak dalej tak będzie to zrezygnuję. On nie chce tego słyszeć. Nie
wiem co mam robić! Nie chcę dłużej złościć się na moje dziecko, bo jest
głodne, a do tego to zmierza :(
    • moniss.13 Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 22.06.09, 19:50
      Wiesz jest to bardzo delikatny temat, jesteś jeszcze bardzo wcześnie
      po porodzie więc mniej więcej wiem co kłębi sie teraz w Twojej
      głowie. Mąż taką postawą napewno Ci nie pomaga, choc intencje ma jak
      najbardziej słuszne. Postaraj się wyciszyc i wsłuchac w swoje
      dzieciątko, początki są zawsze cieżkie, ale uwierz mi kobieta jest w
      stanie zniesc naprawdę wiele - takie już silne z nas istoty:)
      Namawiam Cię na jeszcze troszkę cierpliwości, bo akurat teraz masz
      ten ciężki czas i jeśli teraz zrezygnujesz to potem jak już te
      pierwsze emocje opadną i poziom hormonów się unormuje możesz bardzo
      żałowac swojej decyzji - a wtedy powrót do karmienia może nie byc
      już tak prosty lub wręcz niemożliwy. Tylko postaraj się myślec o
      swoim dzidziusiu a nie o tej presji dookoła - mężowi zwróc
      delikatnie uwagę, że Ci nie pomaga. Masz pokarm, powalczylaś o niego
      i jest a to najlepszy pokarm dla Twojej Córeczki. Nie poddawaj sie
      teraz, ja bedę w każdym razie trzymała za was kciuki. Tylko postepuj
      w zgodzie w sama sobą i wsłuchaj sie w potrzeby swojej Córeczki -
      nie zwracaj uwagi na tą cała presję - bo człowiek ma w naturze że
      jak go do czegoś zmuszają to koniecznie chce zrobic odwrotnie.
      Trzymajcie się i pisz do nas.Pozdrawiam.
      • klubgogo Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 22.06.09, 21:11
        Ze strony meża trochę nieładnie.
        A Tobie życzę wytrwałosci, bo ja przystawiłam dziecko po cc po 17 godzinach, choc nie wiedziałam jak. Położna ścisnęła mi pierś tak, że zawyłam z bólu, a później wyłam jeszcze przez 2-3 tygodnie, bo dziecko samo się uczyło a ja czułam ból przez silikonowe nakładki. Mała kończyła jeśc, smarowałam sutki grubo bepanthenem i chodziłam półnago po domu, zeby maśc nie wcierała się w ubranie. Pozwól dziecku nauczyc się prawidłowo chwytac brodawki i uwierz, że się uda. Bo warto. Z 7-miesięcznej perspektywy powiem Ci, że nie ma nic piekniejszego niż maluch przy piersi matki, nie ma lepszej więzi, niż ta, która wtedy tworzysz z maleństwem.
        • ibiza777 Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 22.06.09, 21:41
          Miałam podobną sytuację. Mam wklęsłe brodawki, przystawianie Hania do piersi się
          nie powiodło, mała nie potrafiła złapać piersi. Kupiłam więc nakładki i
          próbowałam karmić. Przez 4 tyg sie okropnie męczyłam, mała łapała tylko cześć
          brodawki, po krótkim czasie miałam bardzo poranione piersi, a karmienie kończyło
          się moim płaczem z bólu. Przez to że Hania nie łapała dobrze brodawki nie
          pobudzała laktacji. Horror się skończył po 4 tyg, jak waga dziecka była
          urodzeniowa, pediatra natychmiast kazał przejść na mieszankę. Był to
          najpiękniejszy dzień w moim życiu. Porozmawiaj z mężem, że karmienie piersią
          jest dla ciebie bardzo bolesne i że nie dasz rady
          • nastoletnia-mama Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 24.06.09, 14:18
            Najlepszym rozwiązaniem jest chyba odciąganie pokarmu i podawanie
            butelką. Ale w sumie czemu robić coś wbrew sobie tylko dlatego, że
            mąż tak chce...
            • dziubeq23.pl Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 24.06.09, 14:25
              ty i twoje odczucia sa wazniejsze niz to co chce twoj maz,czy on nie wie ze ty
              cierpisz? ze dziecko sie meczy i nie dojada? dziewczyno nie katuj sie
        • basiadulak Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 22.06.09, 21:50
          Jeżeli tak jak piszesz masz problem wklęsłych brodawek to bardzo ci
          współczuje.Ja miałam to samo.Nikt kto tego nie doświadczył nigdy cię
          nie zrozumie.Ja akurat bardzo chciałam karmić piersią i myslałam że
          będę to robic długo.Niestety okazało sie inaczej.Ja dziecko do
          karmienia dostałam zaraz po porodzie,jeszcze na łóżku porodowym i
          przez pierwsze dwa dni było w porządku.Ale niestety później zaczął
          się koszmar.Każde karmienie bardzo mnie bolało.Nie pomagały żadne
          kremy i maści.I na dodatek mój synek zaczął mieć bardzo duże
          problemy z karmieniem.Coś okropnego stało się z moimi sutkami.Byłam
          nawed na szkole karmienia w szpitalu bo połozne mówiły mi że mały
          musi się nauczyc ssać i wszystko będzie w porządku.Ale niestety
          żadne rady mi nie pomogły.Później przez kolejne trzy tygodnie
          odwiedzały mnie położne w domu i próbowały mi pomagać w
          karmieniu.Ale mój synek nadal miał okropne problemy z ssaniem.Do
          tego był wściekły bo był głodny.Próbowałam też silikonowych
          nakładek.Bez rezultatu.Jedynie odciągaczem udawało mi się odciągać
          mleko i dawać z butelki.Robiłam to przez dwa miesiące gdyż mój
          maluszk był starsznym głodomorem i musiałam dokarmiać go mlekiem
          modyfikowanym.Przez ten cały czas za każdym razem przed karmieniem
          gdy dziecko było głodne próbowałam przystawiać go do piersi.Niestety
          zawsze kończyło się to płaczem i w rezultacie butelka z
          mlekiem.Tylko raz przez ten czas prób, niewiem do dziś dlaczego, mój
          synek wypił mleko z moich piersi.Rozpłakałam się wtedy ze szczęścia
          dziękując Bogu że to chyba cud.Niestety była to jednorazowa akcja i
          kilka godzin później nie było już szans nakarmirnia go piersią.A
          przy tym moje brodawki znów stały sie okropne.Ja miałam strasznego
          doła z tego powodu że nie moge karmić piersią.Mojapołożna bardzo
          mnie pocieszala,że to nie moja wina,że ja zrobilam wszystko co tylko
          mogłam i ne mogę mieć do siebie pretensji.Powiedziala że może przy
          drugim dziecku będzie inaczej.Lekarz pediatra natomiast powiedział
          mi że teraz mleka modyfikowane są naprawde dobrej jakości.Oczywiście
          twój mąż ma racje że mleko matki jest najlepsze.Ale co do tej
          odporności to powiedz mu że odporność to dziecko dostaje głównie już
          w ciągu życia płodowego.
          I jeszcze jedno tak jak pisałam,ja miałam duży problem z tym że nie
          mogę karmić przez wklęsłe brodawki i zaczełam bardzo dużo szukać i
          czytać na ten temat.Znalazłam też pare rad.Sprobój przez karmieniem
          posmarować sutki kostką lodu(czasem to ponoc pomaga-mi nie
          pomogło).Znalazłam też specjalne urządzenie korecyjne.Nazywa się
          Niplette,robi to firma avent.Są to takie specjalne nakładki mające
          chyba na celu naciągnięcie sutków i ułatwiające karmienie.Tylko że
          nie wiem jak one działają po porodzie bo ja czytałam że najlepiej
          nosić je już przez porodem dla lepszedo efektu.Ale polecam.Ja
          napewno to wypróbuje przy nastepnej ciąży.
          Najważniejsze jeżeli karmienie ci nie wyjdzie NIE PRZEJMUJ SIĘ!To
          nie twoja wina.A o tym czy będziesz dobrą matką nie świadczy tylko
          fakt czy je karmisz piersią.Możesz spisać się na medal w każdej
          innej dziedzinie.
          Powodzenia.
    • kugorki Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 22.06.09, 21:40
      jesteś wyjątkowa!! podziwiam Cię, skoro wywalczyłaś pokarm mimo przeciwności losu!!
      niemniej współczuję Ci, bo te tygodnie to najtrudniejszy moment, wierzę że
      trudno Ci bez wsparcia ze strony męża.
      w obecnej sytuacji proponuję Ci kompromis-ściągaj mleko, podawaj dziecku, a męża
      poślij po butelkę :) niech się przyzwyczaja :)
      nie podejmuj decyzji, których byś żałowała!
      jesteś bardzo dzielna! nie poddawaj się! :)
      • villemo86 Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 24.06.09, 12:53
        Dziękuję Wam za takie ciepłe słowa. Potrzeba mi teraz wsparcia:) Cały czas
        walczę ze sobą i z tym okropnym bólem piersi podczas karmienia. Dalej liczę na
        to, że niebawem się to jakoś unormuje, że piersi się przyzwyczają, ale nie będę
        robić nic za wszelką cenę. Pozdrawiam gorąco!
    • kinga_owca Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 24.06.09, 15:27
      na początek - nic nie musisz

      jeśli to sobie uzmysłowisz, to będzie łatwiej prejść (o ile
      zechcesz) przez trudny okres
      jest to czas trudny ogólnie, nie tylko pod względem karmienia piersią
      dziecko ryczy, ty nie wiesz dlaczego, masz baby bluesa, wszystko cię
      boli, chce ci się spać itp itd

      sama piszesz:
      "Nie chcę dłużej złościć się na moje dziecko, bo jest
      > głodne, a do tego to zmierza"

      moim zdaniem:
      wizyta doradcy laktacyjnego - bo wklęsłe brodawki nie sa przeszkodą
      w karmieniu, ale twoje dziecko juz zna smoczek butelkowy, więc zna
      inny kształt niz twoje brodawki, no i zna nakładki
      co moglo spowodowac, że zanim nauczylo się ssac twoje piersi to już
      się oduczyło...
      jesli nie masz w okolicy doradcy to może jakąs doświadczoną mamę
      karmiącą piersią
      ewentualnie telefon do ekspert z KP, pani moniki, ona działa cuda i
      wcale nie umoralnia

      a mąż - on nie ma baby bluesa i gada chłopina w sumie słusznie,
      tylko przekaz troche nie ten
      on chyba uważa, że cię wspiera tym gadaniem
      może mu powiedz, żeby zrobił ci raczej kanapke do łóżka

      co do zalewania się pokarmem - po ustabilizowaniu laktacji zalewania
      już nie ma, około 6 tygodnia powinno się unormować
      polecam pieluche tetrową zamiast wkładek

      początki karmienia piersią są w większości przypadków trudne,
      personel medyczny nie pomaga (to przystawianie po 15 godzinach to
      horror jakiś, naprawdę można przystawić dziecko jesli nie od razu to
      maks kilka godzin po)

      mm to nie trucizna, sama miałam karton w szafce na wszelki wypadek -
      to pomaga ;-)

      powtórz sobie kilka razy, że nie musisz
      męzowi wytłumacz, że nie musisz
      ale jeśli chcesz, to warto powalczyc
      zrezygnowac możesz zawsze...

      ja należę do tych, którym się udało - to moje gościnne występy na
      tym forum ;-)
      jak dla mnie warto było powalczyć
      nie umoralniam - zrobisz jak zechcesz
      zajrzyj też na KP - tam jest sporo wątków o brodawkach i innych
      trudnościach
    • black-cat Re: Mąż zmusza mnie do karmienia piersią! 24.06.09, 15:45
      Jeżeli Ty chcesz karmić piersią - warto odwiedzić doradcę
      laktacyjnego. Jeżeli czujesz, że to Cię przerasta, zamiast fundować
      dziecku adrenalinę i kortyzol (Twój stres) spróbuj odciągać i
      podawać butelkę.
Pełna wersja