Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym

22.07.09, 20:46
Mam może trochę dziwne pytanie. Ciekawa jestem jak Wasze dzieci rozwijają się
na modyfikowanym mleku. We wszystkich poradnikach jest napisane, że dzieci
karmione sztucznie są bardziej podatne na infekcje i alergię. Ciekawa jestem
czy tak jest faktycznie?
    • elzbieta_1983 Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 22.07.09, 21:01
      hm..alergiczna jest ale od początku, znaczy od pierwszych nowości do teraz
      pierwszy raz reaguje na wszystko wysypką, na drugie podanie zwyjkle jkuż nie
      reaguje:) a co do infekcji.. raz na antybiotyku była (ma 13 miesięcy) i teraz na
      ząbki syropek od przeziębienia bierze ale nic poważnego:) moim zdanie m nie jest
      ani mniej ani bardziej chora od dzieci piersiowych:)
      • marta_mamahubka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 22.07.09, 21:09
        moj syn ma 3.5 miesiaca, przez 2.5 byl na piersi a w 6 tygodniu
        zycia mial zapalenie ucha...znam butelkowe dzieci, ktore wcale nie
        choruja i te piersiowe, ktore co kilka tygodni biora antybiotyk.
        tak wiec...nie ma reguly.
        • matylda07_2007 Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 22.07.09, 22:03
          No bo to właśnie jest efekt propagandy laktacyjnej. Niektórzy wręcz uważają, że mleko modyfikowane, to niezły syf.
          Uważam, że jest to kompletna bzdura! Moje dziecko (21 mies) choruje zajrzadziej i najlżej z dzieci z mojego otoczenia.
          Gada tak, że wszyscy się dziwią. Składa długie zdania, mówi bardzo wyraźnie. Lepiej niż starsze od Niej dzieci. Kiedyś obca pani pogratulowała mi w banku, kiedy Ją usłyszała.
          Kiedy niedawno naszły mnie jeszcze wątpliwości (byłam zafiksowana na punkcie karmienia piersią), mąż skwitował: niejedna matka karmiąca piersią, chciałaby mieć takie dziecko jak Ty, karmiąca butelką.
          Przekonało mnie to, bo to prawda.
          • marta_mamahubka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 23.07.09, 07:55
            ja bylam karmiona butelka (25 lat temu, wiec nie ma nawet co
            porownywac nawet jakosci mleka modyfikowanego z tym dostepnym
            teraz). w wieku 6 lat umialam czytac lepiej niz dzieci 8-letnie...no
            i hm zostalam lekarzem :>
            tez chcialam karmic piersia dluzej...ale szczesliwa mama to
            szczsliwe dziecko...nic na sile. mieszanka nie zabija :P
            • cafe_tee uwielbiam te mity:))) 23.07.09, 09:43
              Moja córka od pierwszego dnia życia, karmiona jest mlekiem modyfikowanym.
              Jedyną ...."chorobą", na którą zapadła - był katar zimą. Pani doktor na
              ostatniej wizycie, powiedziała:
              - oooo proszę, od razu widać,że dziecko piersią(!) karmione!
              Wyprowadziłam panią doktor z błędu. Była lekko zmieszana.

              Te mity na temat mleka mod. pochodzą jeszcze z czasu PRL-u. Jeśli dziecko jest
              zdrowe i "dorodne" - to musi być na piersi. A jeśli anemiczne - to na pewno na
              butelce.
              A tu zonk.
              W bloku w którym mieszkam, jest kilkoro niemowlaków - z alergią, chorowitych, na
              antybiotykach itp.
              I to właśnie te dzieci były/są karmione piersią.
              Ja również miałam obiekcje, załamanie, wyrzuty sumienia - przez to pranie mózgu
              w prasie, telewizji, internecie. Gdzie nie zajrzałam, tam nagonka i "jedyna
              słuszna decyzja" - karm piersią.
              Niestety moja choroba i los zadecydował inaczej.
              Od kiedy ludzie których spotkałam, pomogli mi się pozbierać - cieszę się z
              każdej chwili spędzonej z mężem i dzieckiem. A to właśnie mój mąż, najbardziej
              mnie wspierał i utwierdzał w tym, że karmienie butelką to nie koniec świata. Ja
              i mąż również jesteśmy dziećmi "butelkowymi". I żyjemy - wykształceni, bez
              chorób i alergii.

              Kiedy patrzę na moje dziecko, bawiące się z rówieśnikami, stawiające pierwsze
              kroki, pokazujące pierwsze zęby - nie myślę o "cycusiu", a o szczęściu jakie
              mnie spotkało.
              Jednakże kiedy czytam jakieś bzdury o dzieciach butelkowych - rośnie we mnie
              złość, że ktoś, kto nie osiągnął niczego w życiu - dowartościowuje się - swoim
              "cycusiem" i śmie nazywać mnie złą matką.
              Niby wiem, że to bzdury, że to kretynizm, niedouczenie. A jednak boli, że stawia
              się mnie na równi z matkami patologicznymi - nazywając złą matką.
              • sloniaa Re: uwielbiam te mity:))) 23.07.09, 10:48
                zgadzam się z Tobą w 100%. Widząc dziecko nie jesteś w stanie
                powiedzieć, czy jest cycowe czy butelkowe. Owszem, cycowe mogą
                chorować mniej, bo w mleku kobiecym są przeciwciała, które
                zapobiegają zarażeniu się od matki, bo od innych dziecko i tak
                szybciej złapie infekcję, zanim matka wytworzy odpowiednie
                przeciwciała, więc w zasadzie bez różnicy. Jeśli chodzi o badania
                np. IQ dzieci karmionych piersią i butelką - różnica wynika tylko z
                tego, że to matki lepiej wykształcone dłużej karmią piersią, więc
                dzieci są "inteligentniejsze" ;-) I nic tu moim zdaniem nie ma do
                rzeczy sposób karmienia - jeśli dziecko dostaje uwagę, miłość,
                czułość i ma szczęśliwą mamę, to wykorzysta swój potencjał w 100%
        • nastoletnia-mama Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 28.07.09, 11:55
          Mój synek ma prawie 4 misiące, do tej pory ani razu nie miał
          gorączki nawet po szczepionkach,nie chorował po prostu okaz zdowia i
          urody;) Rozwija się świetnie, jest pogodny, śmieje się do
          wszystkich... i wcale mu nie przeszkadza że dostaje mieszankę- je
          jak opętany:)
    • balsamina-niecierpek Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 23.07.09, 11:01
      >We wszystkich poradnikach jest napisane, że dzieci
      > karmione sztucznie są bardziej podatne na infekcje i alergię.

      Tak. A oprócz tego mają po trzy nóżki, czułki na czubku głowy i
      błonę pławną między palcami.
      Synek mojej przyjaciółki, karmiony piersią, zanim skończył trzy
      miesiące, zaliczył dwa antybiotyki. I to nie z powodu jakichś
      kłopotów okołourodzeniowych - przyczyną były pospolite infekcje.
      Moja mała karmiona butelką jest jak dotąd - odpukać - perfekcyjnie
      zdrowa, trzy miesiące kończy jutro.
      • bweiher Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 23.07.09, 14:51
        Absolutna nieprawda.
        Syna karmiłam piersią przez 4 miesiące,potem butelka.Uważam że jest
        dzieckiem butelkowym.Nigdy nie chorował,nie brał antybiotyku,jedyne
        jego choroby to katar a i ten baaardzo rzadko.Nie ma alergii.Zdrowy
        jest,inteligentny.Nie przesadnie,tak normalnie :) Ma 6 lat.

        Nasze bliźniaki od urodzenia na butelce.Jak narazie żadnych
        chorób,nawet kataru :) Urodzili się zimą,są wcześniakami.Mają 1,5
        roku.Ich kuzynka w tym samym wieku,urodzona o czasie karmiona
        piersia do tej pory ma co chwile zapalenie ucha lub zapalenie
        krtani.W międzyczasie oskrzela i rotawirus.Antybiotyk co
        chwilę.Nasi mają z nia częsty kontakt,nawet wtedy gdy była chora-
        nie zarazili się.

        Dodam jeszcze że dzieci mojego brata(troje)karmieni przez bratową
        piersią conajmniej do 1,5 roku chorują co miesiąc-nie przesadzam!
        A wiec nie wiem kto i gdzie zrobił te badania ze dzieci piersiowe
        są odporniejsze.To musiało być dawno....o ile w ogóle było,bo jakos
        nie zgadza się z tym co widzę i słyszę.
        • monika.korcz-zawadzka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 01.08.09, 11:04
          bweiher napisała:
          > A wiec nie wiem kto i gdzie zrobił te badania ze dzieci piersiowe
          > są odporniejsze.

          Bweiher, takie badania nie istnieją. Tak, ciężko w to
          uwierzyć, ale taka jest prawda. Piszę o tym w moim blogu w mojej
          najnowszej notce pt. "Is breast really best?"
      • agsa22 Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 23.07.09, 20:43
        Moim zdaniem dzieci nie sa chorowite dlatego,ze karmione sa butla! Sa chorowite
        dlatego,ze imecyle lekarze wydaja czesto nieslusznie,bezpodstawnie
        antybiotyki!!!!!!Kiedy jest infekcja wirusowa to sie antybiotykow nie podaje i
        tyle,bo nie zadzialaj.Tylko oslabia sie organizm dziecka i dalej choruje,bo
        zanikaja wlasnie te ciala odpornosciowe.ja uwazam,ze kazdy karmi jak chce.Piers
        jest dobra na samym poczatku po urodzeniu najbardziej.Co nieznaczy,ze jest
        bezwartosciowa!Od butli tez niewiele dzieci choruje.Wszystko zalezy od tego jak
        dziecko jada,jak jest ubierane,jaki prowadza mu rodzice styl zycia(no chodzi mi
        tu o ruch,spacerki itd).Prawda jest taka,ze cycek to nie wszystko.To dobrze ale
        to nie wszystko.Nawet cycowy dzieciak moze byc zaniedbany i chorowity.Dlatego
        smiesza mnie kobiety co maja ograniczone choryzonty i karmia cycem ale w domu
        temperatura 24stopnie!!Albo jak lekarz przepisuje antybiotyk to sie nie upra
        zeby sprawdzil czy to infekcja wirusowa czy bakteryjna!!Bo wiekszosc nawet sie
        na tym nie zna,a powinna,bo w Polsce lekarze maja ugadane z farmaceutyka i
        czesto przepisuja te leki,ktore farmaceuci chca sprzedawac a nie te tansze
        aczkolwiek skuteczne!!!I mocneprzeziebienie i juz sie antybiotyki sypia.Skandal
        normalnie
    • agsa22 Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 23.07.09, 20:32
      Ja mysle,ze sprawa nie zalezy wylacznie od tego czy dziecko jest karmione
      piersia czy modyfikowanym.Wazna jest dieta matki karmiacej po pierwsze.Sama
      karmie butla.Ale osobiscie uwazam,ze takie malusienkie noworodki lepiej jak sa
      karmione piersia,bo jeszcze nie zdazyly wyrobic sobie swoich przeciw
      cial.Swojego synka karmilam piersia do szostego miesiaca.Pozniej dalam bebilon.I
      na bebilonie jest dalej tyle,ze teraz to dla dzieci od roku:)Byl chory raz w
      zyciu jak mial dizewiec miesiecy.Wiec nie jest chorowity.
    • wawan1 :)) 24.07.09, 11:21
      MOja mała za pare dni skonczy 11 m-cy. Od urodzenia jest na
      modyfikowanym. Tfu, tfu (odpukać) póki co nie brała antybiotyku, raz
      miała katar po spacerze w deszczu, drugi raz niby-katarek po nauce
      pływania w basenie. Obyło się bez wizyt u lekarza.
      Ale całą zimę jako maleństwo miała codzienne spacerki nawet do -10
      na dworze. W dzien spałą przy otwartym oknie, ubrana w zwykłe
      ubranko (nie kurtkę!). PIje tran, biega z gołymi stópkami. Nie
      zapeszając, oby tak dalej ...
      Aha, nie jest alergikiem.
    • dordulka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 26.07.09, 12:30
      Pozwolicie, że zacytuję Wściekłą Młodą Matkę:

      ...Ale jeśli jesteś matką, która po nakarmieniu piersią musi dokarmiać dziecko butlą, bo nadal jest głodne, taka wypowiedź to gwóźdź do trumny. W internetowym świecie młodych matek nie dorastasz do pięt matkom polkom, które tryskają mlekiem już na samą myśl o karmieniu.
      ...
      ... W twoim przypadku najwyraźniej nic już z karmienia piersią nie będzie. Ale nie martw się, na mleku modyfikowanym twoje dziecko będzie rozwijało się tylko trochę gorzej. Jedyne ryzyko to to, że nie nawiąże z tobą właściwej więzi, co sprawi, że w wieku 16 lat, mając ukończone zaledwie 4 klasy podstawówki, odejdzie z domu, popadnie w różne uzależnienia i skończy w więzieniu. Na razie jednak nie panikuj i ciesz się macierzyństwem!

      Tak więc, nei martwy się na zapas, choc wg Matek Karmicielek pewnie powinnyśmy sie naszych dzieci wyrzec, bo i tak z nich juz nic nie bedzie:-)))))
      • aaarwenaaa82 heh... 31.07.09, 14:30
        ...heh..a to dobre..
        nasuwa mi się nastepujace skojarzenie, choc nie majace nic wspólnego
        z karmieniem, otóż przekonanie duzej części społeczeństwa, że
        człowiek mający mgr przed nazwiskiem, nie wazne że niemadry zupełnie
        zawsze jest mądrzejszy i ma więcej do powiedzenia od tego, który
        mimo że rozumny ale ma zaledzie liceum tudziez technikum itd...

        od razu :) by nikt nie poczuł się uurazony :) to tylko dygresja
        którą często obserwuję w zyciu bo wykształcenie o niczym nie
        świadczy i nie jest skalą ani wyznacznikiem człowieka, nie
        klasyfikuje się po nim loodzi :)
    • marta-zs Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 29.07.09, 13:59
      hehe, moja córka ma prawie 6 miesiecy, karmiona modyfikowanym po 6
      tyg. życia, nie chorowała. Ja 22 lata, karmiona od początku Humaną
      jestem zdrowa po dziś dzień ;) czasem zdarzy się jakieś
      przeziębienie raz na pare lat jak od kogoś złapie, alergi nie mam,
      moje dziecko również ;))
    • lavjja :) 29.07.09, 16:53
      dziecko.onet.pl/30484,6,9,mity_o_karmieniu_piersia,2,artykul.html
      • justcedr84 Re: :) 02.08.09, 13:40
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,98385186,98385186,Widzialyscie_to_.html Ten
        sam link został umieszczony na karmieniu piersią. Interesujące są komentarze <szok>
      • justcedr84 Re: :) 02.08.09, 13:45
        Ten artykuł traktuje trochę z przymrużeniem oka i za bardzo się nim nie
        ekscytuję. Ale na forum KP wywołał burze:/ Hmmm "uderz w stół a nożyce się
        odezwą":/ Wydaje mi się, że spowodowane jest to tym, że zachwiane zostało
        poczucie wyjątkowo matek karmiących.
        • monika.korcz-zawadzka Re: :) 02.08.09, 19:07
          justcedr84 napisała:

          > Ten artykuł traktuje trochę z przymrużeniem oka i za bardzo się
          nim nie
          > ekscytuję. Ale na forum KP wywołał burze:/ Hmmm "uderz w stół a
          nożyce się
          > odezwą":/ Wydaje mi się, że spowodowane jest to tym, że zachwiane
          zostało
          > poczucie wyjątkowo matek karmiących.


          Klasyczny dysonans poznawczy. Trzeba jakoś poradzić sobie z
          informacjami, które stoją w sprzeczności z tym, w co wierzyło się do
          tej pory. Sposoby są dwa - zrewidować stare poglądy albo odrzucić te
          nowe. W tym wypadku na pewno to drugie.
    • monika.korcz-zawadzka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 30.07.09, 12:23
      W kółko piszę o tym na moim blogu, ale tak w dużym skrócie mały
      cytat z pisma "Nowa Pediatria":

      "Brak jest dowodów, że dzieci karmione mlekiem adaptowanym [tzn.
      modyfikowanym] rozwijają się gorzej w porównaniu do niemowląt
      karmionych naturalnie."


      doc. dr hab. med. Janusz Książyk, Zastępca Dyrektora IPCZD ds.
      nauki, z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia,
      Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”
      w Warszawie
      • krasulas Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 30.07.09, 15:54
        moja córka piersiowa - alergia pokarmowa, AZS, do wikeu p-kolego
        sporadyczne przeziębienia i powolny marsz w kie. astmy oskrzelowej.
        syn - pierś z butlą przez 4 m-ce, potem butla (HA). Zapalenie płuc,
        3x oskrzela (w tym tylko raz katar!), zapewne alergia pokarmowa na
        parę produktów (m.in. banan, jajko - kluseczki). Porównując ich
        rozwój, choć są róznej płci:-) - książkowo/bezproblemowo. Jednak syn
        o 3 m-ce szybciej dostał wszystkie owoce, kaszki, obiadki, soczki.
        Choroby syna (ma podejrzenie astmy niemowlęcej) traktuję jako zły
        los, efekt przegrzania w aucie/wózku, owianie nad morzem...
        ps. wyrzuty sumienia, że poddałam się z karmieniem miewam do dzisiaj
        • justcedr84 Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 31.07.09, 20:48
          Hmmm z Waszych wypowiedzi wysnuwam wniosek, że dzieci na mleku modyfikowanym
          rozwijają się równie dobrze jak dzieci piersiowe. Zastanawiam się, dlaczego
          kobiety, które poddają się karmieniu piersią i karmią mlekiem modyfikowanym mają
          wyrzuty sumienia, przecież nie robią nic złego i nie wyrządzają krzywdy
          dzieciom. Myślę, że pozwolenie na to, żeby dziecko było głodne nie jest mniejszą
          krzywdą dla niego. Każdy ma prawo wyboru jak chce karmić dziecko, a mimo
          wszystko wyrzuty zostają. POzdrawiam
          • bweiher Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowany 31.07.09, 22:38
            justcedr84 napisała:

            > Każdy ma prawo wyboru jak chce karmić dziecko, a mimo
            > wszystko wyrzuty zostają.


            Ja nie mam wyrzutów.Bo niby czemu? Karmiłam piersia i wiem jaki
            to "miód".Przy drugiej ciazy zdecydowałam,w pełni władz
            umysłowych,że karmić będę butelka.
            Zrobiłam to świadomie,wiedząc ze krzywdy nie robię i nie zrobię
            dziecku/dzieciom zadnej.Moje bliźniaki są świetnie rozwinięte,są
            zdrowe(mimo że wcześniaki),radosne,szczęsliwe-a to jest
            najważniejsze.
            Absolutnie ŻADNYCH wyrzutów.
            I naprawde,szczerze się dziwię tym kobietom które owe wyrzuty mają.
            I mimo tego że byłam i piersiowa i butelkowa,zawsze będę stać w
            obronie mam butelkowych.
            Kobiety,przecież mleko modyfikowane to pożywienie! To nie
            trucizna,nie zabija powoli.
            Otrząśnijcie się z wszelkich wyrzutów! Nie ma powodu!
    • boguszynka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 30.07.09, 16:10
      Moja córka była butelkowa - rozwijała się fantastycznie...zero alergii, trzy
      przeziębienia (ma 3,5 roku), jedno zatrucie pokarmowe (grypa żołądkowa) to
      wszystko. I dodam, że rozwija się o wiele szybciej niż większość jej
      rówieśników. Teraz syna karmię piersią. Ale zdecydowanie uważam, że to
      niepoważne stwierdzenie, że dzieci na piersi chowają się lepiej.
    • paulina.pro Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 31.07.09, 08:41
      witam drogie mamy;)
      niestety nie udalo mi sie karmic mojego smyka piersia,żal żalem ale
      maly za chwilke skonczy roczek i jak do tej pory jedynie zima raz
      bral antybiotyk, niezbyt mocny, po prostu mala grypka zlapana od
      nieostroznych rodzicow;). czasem zdarzy sie katarek ale to
      podejrzewam w skutek mojej nadopiekunczosci bo boje sie ze za lekko
      go ubieram i sie czasem przegrzewa;).
      co do rozwoju, mam w rodzinie dziewczynke plus minus w jego wieku,
      karmiona piersia, ostatnio przeszla ostra angine, jeszcze nie chodzi
      i nie kombinuje jak moj maly;). maly jest super rozwiniety ruchowo
      co pani doktor ostatnio potwierdzila i byla tez zdziwiona ze na
      butelce;), jest tez na swoj sposob dobrze wygadany;)
      pozdrawiam wszystkie butelkowe mamy i ciesze sie ze istnieja takie
      fora, bo razem zawsze razniej;)
      • conny25 Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 31.07.09, 10:48
        Corka, skonczy w pazdzierniuku 3latka. Do tej pory miala dwa razy katar,i zadnej
        innej choroby! Zaczela chodzic juz w 10 misiecu, mowi perfekt w dwoch jezykach,
        polski i niemiecki, bardzo zywa i inteligentna dziewcznyka od 3 tygodnia zycia
        na mleku m.

        Synek 4 miesiace, aniu razu nie byl chory, zadnych allergi, od miesiaca
        przekreca sie na brzuszek, prawie sam juz siedzi....Mleko M. od pierwszego dnia
        zycia!!

        Ah i coreczka jest chudzina, jak nie wiem co!!
        Musze powiedziec ze nie mieszkam w Polsce i szokuje mnie te podejscie ludzi do
        matek co nie karmia piersia, tu takich dyskusji nawet nie ma!!

        Trzymajcie sie dziweczyny, macie sliczne dzieci i nie sa w niczym gorsze!!!

        pozdrawiam

    • black-cat Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 03.08.09, 15:55
      Pediatra mojej córki zażartował kiedyś, że swojej matce wypomina, że
      go piersią nie karmiła i do Mensy sie nie dostał:)
    • w_isienka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 03.08.09, 18:28
      Dla dzieci alergicznych też jest alternatywa w postaci Bebilonu Pepti lub
      Nutramigenu - które maja na celu ochronę przed alergią, która już wystąpiła, a
      dla dzieci, których jest tylko podejrzenie alergii są mleka typu HA.
      Moje dziecie jest na Nutramigenie od 2 m-ca zycia. Poza 2 epizodami ze szpitalem
      w 6 m-cu życia (zap. ucha i obturacyjne zapl. oskrzeli) plus wizewach do końca 1
      roku życia rozwija sie prawidłowo więc to jakaś bzdura o tym słabszym rozwoju...
    • barbara.gierowska Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 05.08.09, 22:37
      Witam,
      Dieta jest jednym z wielu czynnikow wpływajacych na odpornosc organizmu.
      Dlatego nie mozna mowic o prostej zaleznosci,rozwój i dobrostan dziecka zalezą
      po prostu od zespołu czynnikow
    • mfranka Re: Rozój dziecka karminego mlekiem modyfikowanym 08.08.09, 08:58
      Mój syn ma teraz 4,5 miesiaca. Od początku jest na Enfamilu 1.
      rośnie bardzo ładnie waży 8 kg, jest ruchliwy nie ma żadnych
      problemów z brzuszkiem, kupką, alergią. W ogóle na razie nie
      chorował. Mojej znajomej córka ma rok, cały czas na piersi waży 7 kg
      nie chodzi, powoli rozwija się, usiadła w wieku 8 miesięcy dwa razy
      już chorowała.. wiem że o wszystkim decydują geny ale napisałam to
      dla porównania. Moim zdaniem rodzaj karmienia nie ma znaczenia. A
      już na pewno karmienie sztuczne nie jest gorsze...
Pełna wersja