rakas3
06.08.09, 12:33
Moj synek ma już 4,5 miesiąca. nigdy nie był żarłokiem (tj. nie domaga się
nigdy więcej mleka, je co 3,5-4 h, nie placze za jedzeniem), ale dobrze
przybiera na wadze ( zawsze okolo 150 g/tydzien).
systematycznie tez zwiększał porcje zjadanego mleka, z poczatkiem 4 miesiaca
powoli zaczal wypijac 6 x okolo 150 ml. no i od okolo 5 dni wypadla ostatnia
porcja mleka, ktora pil z reguly kolo 22-23.00. Okolo 21.00 zasypia i juz sie
nie budzi na to jedzenie. spi jak kamien. przesypia mi do 5.00.
Nowy schemat: 5.00 150 ml
9.00 150 ml
13.00 150 ml
16.30 150 ml
20.00 150 ml
No i ta ostatnia porcja wypadla z godziny 23.00. synek nie chce jesc czesciej
na pewno. jezeli przygotuje mu porcje wczesniej, powiedzmy co 3 h to wypije z
50 ml i zaczyna gaworzyc, odwraca glowe, a jak probuje wcisnac, to placze. nie
chce go meczyc.
Nie wiem, co zrobic, czy dawac mu to jedzenie przez sen??? tylko, ze dla mnie
to bezsensu,to takie tuczenie wtedy,a tego nie chce za nic w swiecie. nie chce
go tez budzic, bo raz zrobilam, to sie zdenerwowal, plakal, a jesc za bardzo
nie chcial i wiem, ze nie bylo warto.
No i mam teraz metlik... Po malu wprowadzam marchewke, ziemiaka, ale to jest
na razie po kilka lyzeczek dziennie, wiec nie sadze, zeby syn sie najdal tym.
poradzcie