Dodaj do ulubionych

Jadę sobie - czyli podróżujemy

23.11.09, 00:45
czytam "Jadę sobie" Marzeny Filipczak. Kobieta sama podróżuje po
Azji, opisuje o spottkaniach, poznanych ludziach, obyczajach
miejscowych - książka nie przeładowana opisami - raczej praktyczny
przewodnik dla samotnie podróżujących pań.
Ładne, polecam.
Tuż obok mam książkę "Oko świata" Maxa Cegielskiego - dużo wiedzy o
kulturze, histori świata Orientu- dopiero zaczęłam ale zapowiada
się świetnie.
Oczywiście jeszcze przeczytane książki Cejrowskiego - czy się go
lubi czy nie, nie można odmówić tego, że te książki są świetnie,
ciekawie napisane, przygoda na krańcach świata.
Obserwuj wątek
      • ewa.mila Re: pytanie do Was :) 23.11.09, 09:29
        Takie, które opisują świat inny niż w przewodnikach, naprowadzają na
        miejsca, które istnieją naprawdę ale nie tak prosto do nich trafiś.
        Takie, w których znajdą się informacje również o kulturze, sztuce,
        anegdotki, legendy ... opowieści z życia miejscowych.
        Mało takich książek.
        Więcej takich w stylu "Nie będę Francuzem" i "Pos słońcem Toskanii" -
        też ciekawych. Bez wątpienia Cejrowski, T. Halik, Pałkiewicz stoją
        na innym biegunie ... Niby każdy znajdzie coś dla siebie, ale ja
        wciąż szukam - czegoś pomiędzy słońcem Toskanii a relacjami
        wymienionych wyżej panów.
            • nchyb jeszcze Naokoło świata... 24.11.09, 13:51
              szukaj na allegro i w bibliotekach, bo to książki z lat 90-tych
              głównie.

              dodatkowo lubię też serię Naokoło świata. Dawniej wydawały to Iskry,
              od niedawna serię wznowiło poznańskie Zysk i spółka.

              Bardzo też lubię taką dawną serię podróżniczą, wydawaną w latach 50-
              tych przez Naszą Księgarnię. Między innymi Indie przez dziurkę od
              klucza...
    • dobra_ciotunia Re: Jadę sobie - czyli podróżujemy 02.12.09, 10:30
      ja ostatnio rozpoczęłam "konsumpcję" książeczki Jarosława Kreta "Moje Indie.
      Przygoda nie pyta o adres". nie powiem - najpierw zaintrygowała mnie reklama
      (była dostępna niby tylko w empiku), przez którą pomyślałam sobie, że jest
      rzeczywiście "unikalna" i warto byłoby ja mieć chociażby dlategowink później
      jednak z przyzwyczajenia poszperałam jeszcze w necie i... znalazłam tańszy
      egzemplarz na merlinie. tak czy siak, książeczkę z merlina już mi dostarczono, i
      teraz co wieczór wraz z panem Kretem (którego jakoś nigdy osobiście za
      specjalnie nie lubiłam), przemierzam Indiesmile reasumując: polecamsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka