Dodaj do ulubionych

Lektury szkolne czytane nie z obowiązku

18.07.08, 20:38
te, ktore czytałyscie jednym tchem, kilka razy...

u mnie "kamienie na szaniec","zbrodnia i kara"-czytałam pamietam od
popoludnia do 2 w nocy całą.....(wyczulam cos bo mnie pytali na
drugi dzien hahaha),"noce i dnie", "inny swiat"...i wiele inych...
Obserwuj wątek
    • pinkdot Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 19.07.08, 08:47
      Najłatwiej jednak wymienić w moim przypadku te, których nie przeczytałam gdyż
      strawić nie mogłam: tj. znienawidzone "O krasnoludkach i sierotce Marysi"
      Konopnickiej, do Sienkiewicza nigdy jakoś też serca nie miałam. Natomiast te,
      których "przerabianie" wspominam najmilej to na pewno "Dolina Issy" i "Kronika
      wypadków miłosnych".
    • mathiola Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 19.07.08, 21:52
      W podstawówce czytałam wszystkie bez obowiązku i z dużym
      wyprzedzeniem. W średniej... na pewno Chłopi, bo z tą książką
      wzięłam ślub w 6 klasie podstawówki i tak nam zostało wink Noce i dnie
      (podobnie), Quo Vadis, Nad Niemnem, Zbrodnia i kara..... nie
      pamiętam co jeszcze. Aha, Dziennik Tyrmanda i Inny Świat Herlinga
      Grudzińskiego, łyknęłam po prostu
    • e.milia Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 22.07.08, 17:16
      Hm mi ciężko powiedzieć, bo prawie zawsze sobie sama wybierałam książki, które
      czytałam. Chyba jakoś nie lubiłam czytania z obowiązku i przymusu. Niektórel
      boektury czytałam wtedy kiedy trzeba, ale znaczną część w zupełnie innym czasie
      - niektóre z wyprzedzeniem, inne dopiero wtedy, kiedy sama miałam na nie ochotę,
      już po ich przerobieniu. A niektórych nie przeczytałam wcale, bo albo mi nie
      podchodziły i jakoś nie chciało mi się ich czytać do końca, albo byłam zajęta
      jakimiś innymi ksiażkami w tym czasie. Czytałam mnóstwo różnych innych książek,
      poza lekturami.
      W sumie źle na tym nie wyszłam smile
      • moleslaw Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 25.07.08, 09:26
        Żadnej lektury nie czytałam z obowiązku,wiele czytałam przed czasem ,kilka
        przeczytałam już po szkole.Robiłam to co z każdą książką jeśli mi nie
        podchodziła to jej nie czytałam.
        Kiedyś dostałam z odpowiedzi na temat lektury 4,z tym ze ja jej wcale nie
        przeczytałam to była "Granica".Były też i takie ,które zaczynałam czytać tylko
        dlatego że były na liście a potem dziękowałam Bogu bo sama bym po nie nie
        sięgnęła.Byli to m.in.Sofokles i moja ukochana "Antygona",Molier,Szekspir."Pan
        Tadeusza" czytałam kilka razy ale już "Ballad i romansów"nie zmogłam.
        "Zbrodnię i karę" czytałam na własna prośbę,ponieważ polonistka postanowiła nam
        odpuścić.Poprosiłam o możliwość jej przeczytania i o napisanie wypracowania na
        ten temat.Dostałam odrębny temat i co bardzo mnie ucieszyło kilka osób również z
        tego skorzystało.
        • kerry_weaver Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 08.09.08, 07:31
          Ja - jak Moleslaw, czytałam wiele przed czasem, zanim były zadane.
          Większość z czystej chęci i z dużą przyjemnością, np. Chłopów, Nad
          Niemnem, Zbrodnię i Karę, Krzyżaków, Faraona, Lalkę.
          Jedyne które czytałam z obowiązku i z wielką niechęcią to romantycy -
          Dziady, Kordian, Nieboska Komedia. Zupełnie do mnie nie przemawiali.
          • nsc23 Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 08.09.08, 13:45
            Poniewaz w Polsce 'robilam' tylko jedna klase liceum, to wiele
            lektur mnie ominelo (mimo, ze polski na maturze zdawalam, to system
            IB przewiduje 11 lektur na dwa lata - 5 z literatury powszechnej i 6
            z polskiej). Lektury moglam sobie wybrac, wiec mialam Sklepy
            Cynamonowe, Medaliony, Inny Swiat, Faraona, Kamizelke i costam
            jeszcze Prusa (wszystkie 3 jako jedna lektura), Matke Krolow i
            Granice. Moze cos pominelam, w kazdym razie wiekszosc czytalo sie
            dobrze, przede wszystkim dlatego, ze w dowolnie wybranym czasie i
            nie musialam ich 'przerabiac'.
            Wiekszosc wymienionych powyzej ksiazek rowniez czytalam, w dowolnie
            wybranym przez siebie czasie i bez koniecznosci omawiania pozniej na
            lekcji, co niewatpliwie sprawia, ze ksiazki czyta sie duzo
            przyjemniej smile
    • sayonara2 Re: Lektury szkolne czytane nie z obowiązku 09.09.08, 15:06
      Nie mialam problemu z czytaniem lektur. Wiekszosc przeczytalam przed
      czasem. Problem nadszedl, gdy w liceum przyszla pora na Noce i dnie
      M.Dabrowskiej.Jeden tom. Pamietam jak dzis, jak stoje w klasie i
      przynaje sie,ze nie przeczytalam. Zdziwienie,bo kto jak kto,ale ja
      zawsze ratowalam w klase smile Nie podobal mi sie film,bylam
      uprzedzona do ksiazki i tak sie zaparlam,ze w szkole przez nia nie
      przebrnelam. Mialam naprawde wspaniala, wyrozumiala Polonistke smilePo
      latach jednak przeczytalam Noce i dnie. Do niektorych lektur trzeba
      dorosnac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka