Dodaj do ulubionych

po którego autora już nie sięgniesz?

31.07.08, 07:19
chodzi mi o jego książki, rzecz jasnasmile
Mnie odrzuciła Masłowska. Próbowałam dwoma podejściami - i koniec na tym. Nie
kupię - nie sięgnę - nie przeczytam.
Obserwuj wątek
    • moleslaw Re: po którego autora już nie sięgniesz? 31.07.08, 08:40
      J.L.Wiśniewski po prostu nie daję rady,Masłowska tylko raz się starałam i
      niestety ja w tym nic nie widzę.
    • rurka-z-kremem Re: po którego autora już nie sięgniesz? 31.07.08, 09:42
      Coelho - próbowałam dwa razy i na próbowaniu się skończyło.
      • nz2 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 01.08.08, 23:33
        Bardzo rozreklamowany - ale mimo prób nie przeczytałam do końca żadnej z jego powieści
      • ewazuza Re: po którego autora już nie sięgniesz? 03.08.08, 19:04
        Ja też!!!Grafoman.I jeszcze to dno Dan Brown-beznadziejnie napisane
        • ewazuza Re: po którego autora już nie sięgniesz? 06.08.08, 12:38
          Poza tym z zasady nie sięgam po tzw bestsellery bo to zwykle dno.Browna i Coehlo
          dostałam w prezencie i mam nadzieje ze to był ostatni raz
      • klaudziol Re: po którego autora już nie sięgniesz? 10.08.08, 23:45
        Ja się wypowiem w kwestii książek młodzieżowych (mam 14 lat)
        Adrian Mole - Sue Townsend - po prostu nie trawię
        Pierwszą część przebolałam z trudem
        • agawa79 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 22.08.08, 14:17
          Klaudziol, Adrian to nie jest książka dla młodzieży - docenić
          wszelkie smaczki i zrozumieć aluzje można dopiero, jak się ma trochę
          więcej niż 14 lat. wink
          IMHO, oczywiście. wink
    • makubata Re: po którego autora już nie sięgniesz? 31.07.08, 09:48
      Próbowałam kiedys przeczytać "Blaszany bębenek"-nie udało się. Po Grassa już nie
      sięgnę
      • nz2 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 01.08.08, 23:31
        Miałam to samo!!!. Dobrnęłam do połowy i rzuciłam czytanie. Grass nie dla mnie
        • bogema Re: po którego autora już nie sięgniesz? 02.08.08, 21:16
          Blaszany Bębenek czytałem trzy razy. Więcej po niego nie sięgnęsmile
          • velika Re: po którego autora już nie sięgniesz? 04.08.08, 22:40
            Ja raz. Przeczytałam cały, nigdy więcej Grassa.
      • mmroziuk Re: po którego autora już nie sięgniesz? 06.08.08, 11:21
        1. Collette Lovinger-Richard - Przeczytałem „Krwawe zbrodnie”, ale zniechęciłem
        się do jej nudnawych ni to powieści historycznych, ni to kryminałów.
        2. Eliza Orzeszkowa - mam uraz z ogólniakasmile
    • mathiola Re: po którego autora już nie sięgniesz? 31.07.08, 11:26
      chyba po Mastertona. Uwielbiałam, ale jedna książka poszła o krok za
      daleko. Nie zniosłam chorych opisów, uznałam, że człowiek musi mieć
      nie pokolei w głowie, tworząc takie obrazy i więcej już po niego nie
      sięgnęłam od tamtej pory
    • slotna Re: po którego autora już nie sięgniesz? 01.08.08, 20:54
      Brown
      Coben
      Wisniewski
      Maslowska

      Nie siegne na pewno po nowe ksiazki Chmielewskiej i Musierowiczowej. Obawiam sie, ze obie panie wciaz jeszcze nie osiagnely dna sad

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • dlania Re: po którego autora już nie sięgniesz? 01.08.08, 22:05
        Coelho i Wharton. Wyrosłamwink
        • aniak31 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 02.08.08, 02:04
          Coelho, Wiśniewski i Brown

          po Książki tych autorów sięgnęłam zaciekawiona "Ochami i achami"
          innych czytelników

          przeczytałam (chociaż Coelho "Na brzegu rzeki..." nie dałam radywink i
          taka myśl przyszła mi do głowy:
          " O co tu (piiiii) chodzi"
          Ale widzę że wielu z nas podobnie myśłi co mnie bardzo cieszy
          pozdr
          Ania
        • slotna Re: po którego autora już nie sięgniesz? 02.08.08, 21:45
          O tak, Coelho i Wharton, takie to ach glebokie i jej metafizyczne.

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
          • harleyquin Re: po którego autora już nie sięgniesz? 03.08.08, 17:43
            ludlum, gretkowska, masłowska. never eversmile
          • baba67 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 11.08.08, 18:52
            WHARTON NAPISAL jedna fajna ksiazke na poly autobiograficzna-Mlyn cos tam.
            Nie siegne-Zeromski
      • azajda Re: po którego autora już nie sięgniesz? 03.08.08, 22:32
        > Nie sięgnę na pewno po nowe książki Chmielewskiej i Musierowiczowej. Obawiam si
        > e, ze obie panie wciąż jeszcze nie osiągnęły dna sad

        a ja czytam właśnie "ZAPALNICZKĘ" Chmielewskiej i jestem miło zaskoczona-super
        się czyta,jak za dawnych lat
        • slotna Re: po którego autora już nie sięgniesz? 08.08.08, 00:48
          Tia... juz to pare razy slyszalam. Po koszmarnym "Pechu" czy cholernie "Trudnym trupie" takie "Kocie worki" okrzykniete zostaly rewelacja. Nie wiem, jak zaslepionym trzeba byc, zeby to czytac... no nie, moze nie czytac, bo sama mimo deklaracji w koncu sie pewnie zlamie - ale zeby z przekonaniem twierdzic, ze to jest DOBRE? (Albo nawet "nie takie zle"?).

          --
          Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
          • slotna Errata 08.08.08, 00:50
            Jest: Albo nawet "nie takie zle"
            Mialo byc: Albo chociaz "nie takie zle"

            --
            Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • lillyth Re: po którego autora już nie sięgniesz? 03.08.08, 20:55
      brown i coelho. ten pierwszy po drugiej przeczytanej ksiażce, ten
      drugi po pierwszej.
      • toya666 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 03.08.08, 21:55
        A ja będę bardziej oryginalna, bo widzę, że cały czas ten sam zestaw wink

        Ja nie sięgnę po Grocholę. Totalne dno uncertain
    • natalijasz Re: po którego autora już nie sięgniesz? 05.08.08, 14:05
      już nawet zliczyć nie mogę ileż to razy próbowałam podejść panią
      Masłowską...nawet całe to zachwalanie i wszelkie możliwe nagrody nie są w stanie
      popchnąć mnie o choćby o stronę dalej. zastanowiłabym się nad coelho, nie wiem
      czy jestem już kompletnie zniechęcona czy jeszcze zostało coś we mnie. z reguły
      nie przekreślam autorów...kto wie co się z człowiekiem stanie za 2 lata, może
      totalnie zmienią swój styl pisania, spróbują czegoś nowego...kto to wie.
      • matt.cobosco Re: po którego autora już nie sięgniesz? 05.08.08, 16:00
        Mnie Coelho dopiero po szóstej książce zniechęcił ("Na brzegu rzeki
        Piedry usiadłam i płakałam"). Gdybym ją czytał jako pierwszą, to
        pewnie bym od razu nabrał urazu. Ale wcześniej czytałem "Jedenaście
        minut", "Piątą górę", "Alchemika", "Demona i pannę Prym" i "Zahira"
        i wszystkie te łyknąłem bez wstrętu.
        Masłowską i Grocholę wystarczyło mi przejrzeć w Empiku, żeby
        stwierdzić: nie, to zdecydowanie nic dla mnie.
    • zawsze_wolna_nilka Re: po którego autora już nie sięgniesz? 05.08.08, 20:58
      Wiśniewski, Grochola, Szwaja, Pilch, Steel i jej podobne.
      Pozdrawiam- N.
      • dlania A Pilcha za co? A właściwie: przez co?;-) 05.08.08, 21:40

        • kasiulek_mysiulek Re: A Pilcha za co? A właściwie: przez co?;-) 06.08.08, 12:25
          Po Szwaję, i wyżej wymienionych.
        • zawsze_wolna_nilka Re: A Pilcha za co? A właściwie: przez co?;-) 08.08.08, 19:23
          Pretensjonalna literatura.
    • hasta_manana Re: po którego autora już nie sięgniesz? 06.08.08, 15:04
      Masłowska, Tulli

      Grochola, Wiśniewski,

      I z zasady nie sięgam po fantastykę, bo nie lubię
      hm
      • slotna Re: po którego autora już nie sięgniesz? 08.08.08, 00:59
        Ojojoj, "z zasady bo nie lubie"? To sie troche kloci.
        Szczerze mowiac nie rozumiem tego typu stanowiska. Przeciez nawet romanse bywaja dobrze napisane, madre i przyjemne w odbiorze. A fantastyka... to setki roznych stylow, podgatunkow, mnostwo wspanialych autorow - na rowni oczywiscie z mnostwem kiepskich smile Ja np. nie przepadam za science fiction, nie lapie klimatu, ale co jakis czas probuje nowosci rzeczy i kilka mi sie spodobalo. Nieliczne nawet bardzosmile

        Dobra, wiem, mam problem jakis z tym 'nie lubie fantastyki'. Wszystko przez to, ze moja babcia, z ktora sie swietnie gada o ksiazkach, odmawia przyswojenia Sapkowskiego. Bo Z ZASADY nie lubi. "Bo to wymyslone". Rany. To rownie dobrze mozna odrzucac cala beletrystyke w ogole, no bo co, Justyna naprawde wypalila Zenonowi oczy?

        --
        Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
    • zettrzy Re: po którego autora już nie sięgniesz? 07.08.08, 21:37
      Coelho, oczywiscie... czy mi sie zdaje czy on prowadzi w tym
      rankingu?
    • nsc23 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 08.08.08, 01:08
      Coelho. Siemiona przeczytalam Niskie Laki i tak mnie to zniechecilo, ze po
      Finimondo na pewno nie siegne.
    • truscaveczka Re: po którego autora już nie sięgniesz? 08.08.08, 10:11
      Pilch, Coelho.
    • agra1 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 09.08.08, 15:27
      grochola - jeśli to mają byc portrety wspólczesnych kobiet, to nic, tylko sie
      zastrzelić, takie one głupie
      masłowska
      pilch
      chmielewska - kiedyś była dobra, ale jakies dwadzieścia lat temu sie popsuło i
      tak zostało....
      kolejne musierowicz - jeszcze próbuję, bo mam sentyment do dawnych Borejków, ale
      z bólem, oj, z bólem...
      ludlum
    • samo_zloto Re: po którego autora już nie sięgniesz? 09.08.08, 19:54
      zazwyczaj ksiazki, ktore zaczelam czytac, koncze, wiec niestety do konca
      doczytalam tez coelho 'na brzegu rzeki piedry'- dostalam ja na urodziny. bylo to
      dosc dawno temu, wtedy bylam w wieku, kiedy teoretycznie 'wzniosle mysli' coelho
      mogly mi sie spodobac. na szczescie na pierwszy rzut trafilo mi sie to cos i
      uraz zostal.
    • hinawu Re: po którego autora już nie sięgniesz? 09.08.08, 20:58
      Coelho - natezenie banalu zwala mnie z nog, nie daje rady;
      Pilch - bo "romantyzm i madrosc przez alkoholowa mgielke" jakos do mnie nie
      trafiaja;
      Maja Lidia Kossakowska - za gwalt na mitologii w "Siewcy Wiatru". gdyby ten
      metlik i swobodna zonglerka mialy jakis glebszy zamysl, uzasadnienie w powiesci
      moze bym i wybaczyla. a tak dla pani autorki ban dozywotni ;p
      poradniki z serii Marsjanie i Wenusjanki - kiedy pomysle, ze sa ludzie, ktorzy
      te teorie wcielaja w zycie mam ochote wytatuowac sobie na czole: czubek zeby
      tylko mi dali swiety spokoj ;p
    • jej_wysokosc_sardynka Re: po którego autora już nie sięgniesz? 10.08.08, 20:29
      Rzadko skreślam autora po jednej książce. smile Wierzę w to, że można
      się rozwinąć i pisać lepiej. Tylko niestety nie wszystkim się chce
      (lub opłaca) doskonalić...
    • gweeny Re: po którego autora już nie sięgniesz? 10.08.08, 23:25
      ja dodam Ewę Kuryluk - próbowałam przeczytać "XXI wiek" i mam dosyć
    • kerry_weaver Re: po którego autora już nie sięgniesz? 11.08.08, 07:40
      Po Houellebecq'a - po 2/3 "Cząstek elementarnych" mam faceta dosyć
      na resztę życia smile Pornografia plus garść teorii naukowych,
      okrzyczane arcydziełem i wnikliwą analizą, jeśli tak wygląda
      arcydzieło to pora umierać.
      Szczerze wolę Grocholę z jej bezpretensjonalnymi "portretami
      kobiet" smile
    • jamamma Re: po którego autora już nie sięgniesz? 11.08.08, 21:43
      Nie będę chyba oryginalna...Masłowskiej nigdy wicej!wink
    • in-ca Re: po którego autora już nie sięgniesz? 21.08.08, 21:33
      Coelho, jak chyba u większości
      Szwaja
    • agnieszka_azj Re: po którego autora już nie sięgniesz? 21.08.08, 23:00
      No to widzę, ze nie jestem oryginalna: Wiśniewski i Coelho wink

      Z pań to chyba tylko Bojarska mi do glowy przychodzi. I Bakuła.
      • rurka-z-kremem Re: po którego autora już nie sięgniesz? 21.08.08, 23:14
        O, z Bakułą też "walczyłam" przez dość długi czas. W końcu dałam sobie jednak spokój. Zupełnie nie potrafię się wczuć w klimat jej książek. sad
    • tomekbarcz Re: po którego autora już nie sięgniesz? 22.08.08, 12:44
      Marqueza - znudził mnie, Cortazara - Gra w klasy mnie nie wciagnęłą
    • agawa79 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 22.08.08, 14:24
      Nie sięgnę już po Murakamiego. To znaczy sięgnę - ale tylko wracając
      do tych książek, które już czytałam, a przeczytałam wszystko, co się
      ukazało po polsku przed "Kafką nad morzem". Po Kafkę już nie
      sięgnęłam - nie chciało mi się czytać kolejnej takiej samej książki,
      jakkolwiek mocno mnie oczarowały wszystkie poprzednie,
      zwłaszcza "Kronika..." i "Koniec świata...". Więcej nie chcę - w
      końcu nawet ulubionych lodów można zjeść tylko ograniczoną ilość.

      Nie sięgnę też po żaden kryminał Marininy - przeczytałam jeden z
      wielkim wysiłkiem i w nadziei, że coś wartościowego albo
      podniecającego jeszcze się zdarzy, choćby na ostatniej stronie. Nie
      zdarzyło się i tej pani już podziękowałam. wink
      • agawa79 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 22.08.08, 14:26
        "że coś wartościowego znajdę albo coś podniecającego jeszcze się
        zdarzy" miało być wink
    • reni556 Re: po którego autora już nie sięgniesz? 22.08.08, 15:11
      Tak bardzo chiałabym być na tej liście autorów, po których już "nikt nie sięga".
      W takim towarzystwie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka