Dodaj do ulubionych

...szkoda,że się kończy książka......

21.11.08, 16:15
byl gdzies podobny taki watek,ale nie moge znalezcwink

koncze wlasnie ksiazke Judith McNaught "Kazdy twoj oddech" i
strasznie mi juz smutno ze ja koncze...takie mam odczucie
wlasnie...przedluzam to czytanie, beda jednoczesnie ciekawa jak sie
skonczy.....dawno juz tak nie mialam.......

dzis to nastapi...zakoncze to czytanie....

tak mi jakos smutno...

kto tez tak ma i z jaka ksiazka?
Obserwuj wątek
    • llidkao Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 21.11.08, 17:24
      Wszystkie książki, które mi się podobały - na końcu wzbudzały żal, że to już
      ostatnia strona...
    • rurka-z-kremem Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 21.11.08, 17:39
      miałam tak z "Krzyżakami". opłakiwałam rzewnie zakończenie czytania przez jakiś
      tydzień.
    • karmilla Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 24.11.08, 12:38
      Ja mam trochę gorzej. Czasem jak mnie książka pochłonie to
      przystpieszam, żeby szybciej zobaczyć jak to się kończy, żeby już...
      a potem żal, że za szybko się skończyło
    • skrot.myslowy Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 09:20
      - Saga wiedźmińska
      - "Cień wiatru"
      - czworoksiąg tybetański Eliota Pattisona
      - ostatni tom przygód Fandorina
      - "Pan raczy żartować Panie Feynman"
      • shamsa Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 09:47
        > - "Pan raczy żartować Panie Feynman"

        ekstra ksiązka
        • andziaos Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 30.11.08, 21:59
          shamsa napisała:

          > > - "Pan raczy żartować Panie Feynman"
          >
          > ekstra ksiązka

          oj tak - bardzo się ucieszyłam jak zobaczyłam że wznowiono jej
          wydanie. Mój pierwszy ezgemplarz ukradziono i potem przez kilka lat
          szukałam poprzez internet. Była nie do zdobycia !
          No i jeszcze wykłady Feynmana z fizyki - nie zrażajcie się tytułemsmile
          polecam.
          A wracając do tematu wątku - było parę takich książek po
          zakończeniu któych żałowałam, że nie znam dalszych losów postaci...
          Ale dzięki temu te książki lepiej się pamięta.
    • zbukov Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 09:39
      największa katorga jaką przeżyłem to zbiór opowiadań Cortazara. każde jedno
      wzbudzało takie uczucie. praktycznie nie byłem w stanie przeczytać więcej jak
      dwóch pod rząd, co jeszcze wydłużyło męki.
    • bahmat Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 10:10
      Współczuję, to straszne kończyć ciekawą i pasjonującą ksiązkę, ale
      co zrobić, warto, po jakimś czasie wrócić do niej ponownie, ja tak
      robię na przykład z książkami, które lubię i za każdym razem inaczej
      patrzę na treść i formę, oraz zakończenia i za każdym razem
      przeżywam to trochę inaczej, najważniejsze to, że czytamy, a końca
      zawsze żal
    • lernakow Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 10:59
      Oczywiście. Gdy jest to Steinbeck, Doctorov, Caldwell albo inni zasmucacze.
    • allessane Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 11:29
      Skończyłem "Mistrza i Małgorzatę" i trudno mi dojść do siebie, przedostatni
      rozdział oraz ostatnie strony epilogu to tragedia, trudno powstrzymać wzruszeniecrying
    • wyjadacz_parkietuf Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 13:52
      "Smutno" to mało powiedziane. Ja poryczałem się po zakończeniu Sagi
      Wiedźminskiej Sapkowskiego... I mówi to ponad trzydziestoletni
      facet...
      • vesper_lnd Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 15:34
        o tak saga wiedźmińska...
        ale ja nie czułam niedosytu na szczęście smile w sumie to cieszyłam się, że to już koniec, bo co który następny tom to coraz większy dramat; na osłodę pozostało opowiadanie o zaślubinach... chociaż powstało na kilka lat przed całą sagą, a autor sugeruje aby absolutnie nie traktować tego jako zakończenie sagi;

        kończę czytać jakąś książkę to czasem myślę - a szkoda, że ten autor nie napisał epilogu o odstępach czasu kilku, kilkunastu lat, ALE jeden napisał i strasznie mi się to nie podobało - Tolkien "Władca Pierścieni"; to było takie pesymistyczne w niektórych momentach, że teraz wiem, że to na tym polega urok książek, że zmuszają do ruszenia wyobraźni...
        tak chyba troszkę nie w temacie smile
    • pafni To za nim skonczysz książke... 28.11.08, 18:04
      To zacznij nową!

      www.pomogeinnym.zafriko.pl/
      • dziewczynka_pawelka Re: To za nim skonczysz książke... 28.11.08, 19:16
        pafni napisał:

        > To zacznij nową!

        Jest w tym jakaś logika, nie powiem big_grin

        Znam ten ból, znam... Czasami chodzi o rzeczy wielkie, a czasami o czytadełka
        (np. Chmielewska - po przeczytaniu całego cyklu o Teresce czy Chabrowiczach
        zawsze żałuję, że nie ma nic więcej, żadnej kolejnej części).
    • srull Rada dnia - traf na literackiego gniota, 28.11.08, 19:29
      wtedy przejda wszelkie bole i placzesmile
    • yanca1 Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 28.11.08, 20:09
      Też tak mam, ale czasami czytam coś naprawdę dobrego, a ostatnie strony okazuja
      się zupełnie bez sensu. Takie dopisane na odczepnego, albo tłumaczące do końca o
      co chodzi, żeby nie zostało żadnych niedopowiedzeń. Wtedy mam ochotę wyrwać
      ostanie kartki smile Np "Po prostu razem" czytam co jakiś czas bo bardzo mi się
      podoba, ale koniec czytałam tylko raz bo mnie wkurza.
    • ice_ice Bieg Morgana! 28.11.08, 20:21
      Ja tak ostatnio miałam przy książce "Bieg Morgana" Coleen McCullough, tej samej,
      co napisała "Ptaki ciernistych krzewów". Książka gruba, drobnym maczkiem,
      pokazująca los człowieka przez długie lata, mimo, ze dziejąca się w historii,
      czego nie lubię, była fantastyczna, wciągająca, pasjonująca.

      I nie mogłam odżałować, że się już kończy - im bliżej końca, tym wolniej i
      "smaczniej" czytałam, i tym bardziej zła byłam, że to juuuużsad
      • czarna_zoska konczyc ksiazke... 28.11.08, 23:16
        Tak, to takie rozczarowanie, ze juz koniec, zwlaszcza kiedy ksiazka wciaga.
        Czasmi jak jestem bardzo ciekawa konca, szybko przewracam na ostatnia strone i
        czytam ostatnie akapity. Potem zaluje, ale to kurcze silniejsze ode mnie. W
        czasie sesji czytalam dwie lub trzy ksiazki naraz. Bylo to takie odswiezenie
        umyslu po nauce. Teraz zupelnie nie wyobrazam sobie jak to mozliwe. Kiedys
        przeholowalam, bo jednoczesnie czytalam "Spoznionych kochankow" i "wichrowe
        wzgorza". Cud, ze sama nie skoczylam z balkonusmile
        • opium4 Re: konczyc ksiazke... 29.11.08, 00:49
          Doskonale znam to uczucie. Pierwszy raz doswiadczylam tego w
          dziecinstwie czytajac "małą księżniczkę" wink Od tamtej pory mam tak
          z wiekszoscia ksiazek, które naprawde mnie wciagną. Jednoczesnie nie
          moge sie od nich oderwac, a z drugiej striny zaluje, ze przez to
          przyjemnosc czytania trwa tylko jeden dzien, czy kilka dni. sad

          A co do zagladania na koniec ksiazki, aby zobaczyc zakonczenie. Tego
          wlasciwie nie robie, ale jesli czytam cos z babskiej literatury o
          relacjach damsko meskich i zaczynam sie denerwowac, ze bohaterka
          zwraca uwage na nie tego faceta, co powinna wink to wertuje
          pozniejsze strony w poszukiwaniu imienia tego "walsciwego" faceta ;-
          ) Jesli je znajduje, to czytam dalej spokojniej.
    • grenzik Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 29.11.08, 10:30
      Hehe... Mi też od razu przyszedł do głowy Sapkowski. A ostatnio, to wkurzyłem
      się wręcz, że "Balzakiana" składa się z takiej ilości tekstu, z jakiej się
      składa, a nie składa się z większej. smile
    • kerry_weaver Re: ...szkoda,że się kończy książka...... 30.11.08, 14:30
      zastanawiałam się nad tym tematem ale chyba nigdy w dorosłym życiu
      nie było mi szkoda.
      Kończy się jedna to znak że za chwilę można będzie zacząć następną smile
      • jk3377 kerry_weaver 30.11.08, 16:36
        mam pyt o Twoja sygnaturke;;;;-P

        czy to twoja ksiazka pod tym tytułem...?
        • kerry_weaver Re: kerry_weaver 30.11.08, 21:05
          tak, chwalę się ukradkiem w sygnaturce żeby nie chwalić się
          bezczelnie w nowym wątku smile
          • jk3377 Re: kerry_weaver 01.12.08, 17:13
            a moge cie bezczelnie wyroznic w nowym watku z ta ksiazka??????
            • kerry_weaver Re: kerry_weaver 01.12.08, 19:02
              a możesz smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka