Dodaj do ulubionych

Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli

29.11.09, 20:51
Nauczyciele od dzwonka do dzwonka. Miałem szczęscie trafić w życiu na wielu świetnych nauczycieli, niektórych dobrych, niektórych złych, ale żaden nie odstawiłby takiego numeru. Wiem, że spłynie to po was, jak po kaczce, ale muszę to powiedzieć: taka postawa jest nienormalna.
Obserwuj wątek
    • Gość: meg Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.09, 21:06
      "Szanowna" emerytowana Pani prof. Dudzikowa niech się lepiej zajmie kwiatkami na działce a nie zatruwaniem życia kolejnym ludziom. Ta kobieta jest psychicznie chora... szkoda sobie strzępić języka.
      (njzcb)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Kwiatki szkół polskich 29.11.09, 22:37
        E, te klamki to jeszcze nic.
        Niedawno dowiedziałam się z forów, że we współczesnych polskich szkołach:

        a) nie dają papieru toaletowego do łazienki, bo jeszcze młodzież wrzuci całą
        rolkę do wc
        b) nie dają mydła, bo nie pamiętam co
        c) nie sprzedają - choć miała być taka szczytna akcja - surowych marchewek do
        pogryzania, bo młodzież będzie się nimi rzucać na lekcjach

        No sory, ale na kogo można wychować człowieka, który przez 12 lat życia trzymany
        jest w warunkach XIX-wiecznego domu dla obłąkanych?

        Gdy spodziewają się po młodzieży wandalizmu, to i będą go mieli. Potem dziwią
        się, że młodzież nie szanuje przestrzeni publicznej. No ba, jeśli w szkole,
        przez 12 lat życia najczęściej odwiedzanej instytucji publicznej, nie dają
        ludziom do ręki papieru toaletowego, mydła ni klamki... Najdziwniejsze, że nawet
        rodzice są za takim brakiem zaufania np. co do papieru i tych marchewek.
        Ciekawe, czy w domu ich dzieci też w łazience nie mają papieru?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kwiatki szkół polskich 29.11.09, 22:38
          Aha, a z tym papierem i mydłem, to bardzo jestem ciekawa co się dzieje ostatnio
          - bo jeździł po Polsce sanepid z powodu świńskiej grypy i żądał w szkołach
          takich oto luksusów.
          • sidiwm Re: Kwiatki szkół polskich 29.11.09, 23:10
            Anuszka - czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia o
            współczesnej młodzieży. Otóż wiedz, że jeżeli nie ma w szkolnych toaletach
            papieru toaletowego, to za sprawą uczniów. Bo jak się tylko pokazuje, to albo
            zapychają nim muszle, albo podpalają! Mydła nie ma, bo jak się pojawia, to te
            aniołki potrafią wszystkie wypaprać... Uwierz mi, młodzież w domu, to nie ta
            sama co w szkole. Jestem nauczycielem i pracowałem już w wielu placówkach - od
            najgorszych, gdzie z papierem i mydłem nic się nie działo po flagowe szkoły w
            mieście, gdzie te najlepsze dzieciaki, z wysoką średnią jak raz dziennie nie
            podpaliły papieru, czy ręcznika, to uważały taki dzień w szkole za stracony!
            • Gość: uczen Re: Kwiatki szkół polskich IP: *.chello.pl 29.11.09, 23:21
              Na jakim poziomie uczyłaś? Podstawówka? Bo wątpię, aby w szkołach
              ponadgimnazjalnych takie rzeczy się działy, a papier i mydło widuje, jak grubej
              pani sprzątaczce zachcę się ruszyć swój gruby sprzątający tyłek do składziku,
              czyli raz na semstr.
              • sidiwm Re: Kwiatki szkół polskich 29.11.09, 23:28
                Gość portalu: uczen napisał(a):

                > Na jakim poziomie uczyłaś? Podstawówka? Bo wątpię, aby w szkołach
                > ponadgimnazjalnych takie rzeczy się działy, a papier i mydło widuje, jak grubej
                > pani sprzątaczce zachcę się ruszyć swój gruby sprzątający tyłek do składziku,
                > czyli raz na semstr.

                Niestety takie numery "podpalanie i wrzucanie rolek to klozetu" występuje w
                szkołach średnich i gimnazjach, gdzie młodzież uwielbia spędzać przerwy w
                toaletach - dzieciaki w podstawówkach, wolą pobiegać po holu
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kwiatki szkół polskich 30.11.09, 13:27
                  Heh, więc jak to? Twoi uczniowie w domu u rodziców zachowują się cywilizowanie i
                  nie wrzucają rolek do wc. A u ciebie w szkole wrzucają. Znaczy - to ty nie
                  radzisz sobie, rodzice jakoś ich zmuszają do cywilizowanych zachowań.
      • Gość: Byyyy Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 12:46
        Popieram w 100%. Esencja obłudy i zakłamania.
    • Gość: mateusz Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.09, 21:31
      "Prawie codziennie mam jakąś sprawę do nauczycieli. A to trzeba oddać zaległą pracę albo poradzić się... Ale często zdarza się, że pukam do drzwi pokoju nauczycielskiego i czekam przez całą przerwę, aż ktoś do mnie wyjdzie."
      Postawmy się w sytuacji n-la. To lekcja jest czasem zadawania pytań, wyjaśniania wątpliwości i oddawania prac (zaległych czy też terminowych) a nie przerwa. Przerwa jak sama nazwa wskazuje jest czasem wytchnienia dla ucznia i dla n-la. Nauczyciele to tylko ludzie - mają prawo do 10 min. odpoczynku. Jeśli uczniowie mają jakieś wątpliwości, pytania to powinni poprosić o indywidualna rozmowę - nawet po lekcjach. A pomieszczenia do których powinni mieć wstęp tylko nauczyciele i osoby upoważnione uważam za bardzo dobry pomysł. Nawet w najlepszej szkole nie możemy być pewni że nigdy nie dojdzie do kradzieży ważnej dokumentacji.
      ...Zastanawia mnie czy owi "badacze klamek" pokuszą się może o zaproponowanie uczniom multimedialnych pokojów rozrywki lub czegoś podobnego by mogli odetchnąć w czasie przerwy tylko dlatego aby nie poczuli się gorsi od nauczycieli,oraz by zburzyć ten mur dzielący zwykłego nauczyciela i niezwykłego ucznia.
      • facettt zgoda :) 29.11.09, 22:03
        Gość portalu: mateusz napisał(a):

        > Postawmy się w sytuacji n-la. To lekcja jest czasem zadawania pytań, wyjaśniania wątpliwości i oddawania prac (zaległych czy też terminowych) a nie przerwa.

        zgoda.
        u "nasz" (nad Renem) jest tak samo.
        do pokoju nauczycielskiego wstep (bez zgody nauczyciela) uczniom jest wzbroniony - i uwazam ten stan za absolutnie prawidlowy.
        w koncu i mnie nalezy sie troche oddechu.
        a czekaja prze wejsciu :)
      • Gość: hanka Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: 94.72.127.* 29.11.09, 22:04
        Jestem nauczycielką i wiem jak bardzo męczy to wieczne pukanie, wchodzenie do
        pokoju nauczycielskiego na przerwach. Słowa spokojnie nie można zamienić, bo
        pakują się uczniowie bez, za przeproszeniem 'dzień dobry' czy 'pocałuj mnie w
        d***'. Czasem kontaktu z nauczycielem jest lekcja. Przerwa, jak sama nazwa
        wskazuje, jest PRZERWĄ - porą wytchnienia na kilka choćby minut, o ile się nie
        dyżuruje.
        • Gość: mockturtle Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.cable.ubr10.nmal.blueyonder.co.uk 29.11.09, 22:36
          Za co bierzecie pieniądze??? Za przerwy co 45 minut??? Do roboty,
          moi kochani nauczyciele! I tak macie sporo wolnego - pensum
          tygodniowe zostawia sporo czasu na przygotowanie lekcji - ale
          przerwa jest dla dzieciaków, nie dla nauczycieli. W szkole moich
          dzieci nauczyciele są dostępni przez 100% czasu, nawet w czasie
          lunchu połowa personelu ma dyżur, poza tym są dodatkowi "lunch time
          assistants". Nie ma takiego miejsca jak pokój nauczycielski -
          nauczyciele spędzają przerwy ze "swoimi" dziećmi. Dlatego rozumiem,
          za co biorą forsę - ale to nad Tamizą.
          • Gość: nel Re: Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.elpos.net 29.11.09, 22:47
            mockturtle: daj mi taka pensje jak mają "Nad Tamizą" to będę dostępny przez 1005
            czasu, a póki co to mi to wisi i niech gó...arze czekają na korytarzu.
            • pavle Re: Za co bierzecie pieniądze??? 29.11.09, 23:04
              > a póki co to mi to wisi i niech gó...arze czekają na korytarzu.

              Sorry, ale z takim podejściem, nad mityczną Tamizą, to
              mógł(a)byś co najwyżej zmywać naczynia po obiedzie tych
              dzieciaków.

              Pokazaleś/aś na co Cię stać. Ileś wart, tyle dostajesz.
            • Gość: uczen Re: Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.chello.pl 29.11.09, 23:15
              To po co zostałeś nauczycielem? Żeby co, być kolejnym idiotom, który się wyżywa
              na ludziach w domu mu się nie przelewa? Przypomnij sobie swoich nauczycieli,
              których TY nienawidziłeś.
          • Gość: iza Re: Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.173.0.52.tesatnet.pl 29.11.09, 23:03
            bierzemy pieniądze za to, żeby takich agresywnych Polaków jak Ty
            nauczyć kultury osobistej i szacunku do swego kraju
            !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
            • Gość: Cyniczny Re: Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.icpnet.pl 30.11.09, 00:24
              Póki co, to uczycie ich tylko olewania bliźnich ciepłym moczem...
          • Gość: M Re: Za co bierzecie pieniądze??? IP: *.tktelekom.pl 30.11.09, 00:23
            Jakie pieniądze? Niech pan się nie ośmiesza porównując brytyjskie realia z
            naszymi.Mieszkałam tam 5 lat, pracowałam m.in w szkole i wiem jak jest. Przerwy
            trwają 5 minut i starczają na zniesieni i zabranie dziennika oraz udanie się do
            klasy. Łatwo krytykować gorzej zrobić.
      • Gość: z. Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:55
        popieram.
    • babcia.klozetova Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli 29.11.09, 22:00
      Hmmmm.... w moim liceum pokoj nauczycielski był zawsze szeroko otwarty. U mojej
      corki (licealistki) jest podobnie, w innym liceum. Sa więc różne style bycia
      nauczycieli.
      • Gość: m Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:14
        A ja chcę wejść do pokoju w którym przesiaduje pan redaktor. Spojrzeć co ma na
        biurku. Prócz dokumentów państwowych takich jak dzienniki, protokoły itp. są
        także prywatne rzeczy nauczycieli, sprzęt do nauki języków (magnetofony,
        odtwarzacze CD), a przede wszystkim jest to miejsce ODPOCZYNKU nauczyciela. Do
        miejsca w którym są ważne dokumenty,których wyniesienie, próba zmiany treści
        jest ścigane mogą wejść tylko osoby które są odpowiedzialne za te dokumenty.
        Lekcja jest od tego żeby oddawać zaległe prace. A co to za szkoła w której uczeń
        może nie dotrzymać terminu oddania pracy?
        • Gość: mockturtle kretyńskie komentarze IP: *.cable.ubr10.nmal.blueyonder.co.uk 29.11.09, 22:29
          Co za kretyńskie komentarze!!! Od tego, by uczniowie nie wykradali
          dzienników czy rzeczy osobistych nauczycieli jest KLUCZ. Gdy nikogo
          nie ma w pokoju, drzwi się zamyka na klucz właśnie. Gdy wewnątrz są
          nauczyciele, nie ma chyba niebezpieczeństwa kradzieży, chyba, że
          nauczyciele są ślepi. Za to się warchołom płaci, żeby służyli
          uczniom, a nie odcinali się, hrabiowie zasrani. W szkole moich
          dzieci wszystkie drzwi są otwarte, a nauczyciele nie mają czegoś
          takiego, jak spokój - chyba że po pracy. Dołączam kolejny argument
          do długiej listy powodów, by nie wracać do tego pomylonego kraju.
          • Gość: ejka Re: kretyńskie komentarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:42
            Ale z ciebie popapraniec...Warchołom, służyć.. Piękny język, piękne słownictwo..
            Siedź ty człowieku tam gdzie jesteś, wychowuj swoje dzieci jak wychowujesz,
            tylko zakoduj im proszę, by, nie daj Boże, nie rozsiewały twoich genów w naszym
            kraju.
          • Gość: vullo Re: kretyńskie komentarze IP: *.c5426.msk.pl 29.11.09, 22:43
            nie wracaj Ty, Twoje dzieci i dzieci Twoich dzieci.
            zostańcie tam gdzie jestście do końca świata i jeden dzień dłużej.
            cały czas na zmywaku.
          • Gość: k Re: kretyńskie komentarze IP: 85.222.87.* 29.11.09, 22:44
            "Warchoły", "Hrabowie zasrani"? Wystawiłeś sobie genialne świadectwo.
          • Gość: m Re: kretyńskie komentarze IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:47
            Wyobraź sobie zamieszanie w pokoju nauczycielskim jeśli uczniowie będą mogli
            wchodzić do pokoju podczas przerwy. Niełatwo jest wówczas o to by coś zostało
            wyniesione. Co do kretyńskich komentarzy - wróć do kraju pójdź do jakiejś
            szkoły, w czasie przerwy pod pokój to przestaniesz kretyńskie komentarze pisać
          • Gość: aaa Re: kretyńskie komentarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:03
            Nie wiesz co mówisz pojebie. Wcale nie dziwię się nauczycielom,
            zwłaszcza jeśli mają do czynienia z rozpasanymi dzieciakami takiego
            warchoła jak ty!
          • Gość: iza Re: kretyńskie komentarze IP: *.173.0.52.tesatnet.pl 29.11.09, 23:06
            dla ogólnego dobra NIE WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I myj
            obcym gary lub kible!!!!!!
    • Gość: pedagog Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: 79.110.200.* 29.11.09, 22:01
      Bzdurny artykuł tak jakby klamka była odzwierciedleniem relacji nauczyciel -
      uczeń. Znam szkoły gdzie jest normalna klamka i dystans w relacjach jest
      ogromy i znam szkoły gdzie jest klamka jednostronna
      i w relacjach nie ma żadnego problemu. Żal coś takiego czytać !
    • Gość: Nauczyciel a po co tam mają wchodzić uczniowie? IP: 77.236.0.* 29.11.09, 22:02
      jak będą kulturalni, to zapukają, a jeśli nie - to rozwalą drzwi kubłem od
      śmieci, albo wejdą jak Chuck Norris (kopniakiem z półobrotu). Opcjonalnie
      podpalą.

      Jak sama nazwa wskazuje: to pokój NAUCZYCIELSKI.
    • marksor autora do gimnazjum 29.11.09, 22:02
      poszedłbys dzienikarzyno do gimnazjum uczyc na 2 tyg i bys zmienił zdanie o
      180 stopni pierwszy bys zdejmował klamkę a na uczniow mówił debile
      najgorzej jak ktos pisz eo czymś o czym ni ema pojęcia- gimnazjum to piekło- a
      n-le muszą odpocząć
      • Gość: qwerty Re: autora do gimnazjum IP: *.volia.net 29.11.09, 22:14
        kochanie, 180 stopni jest miejscem wyjscia [brak zmian]
        • excellenz Re: autora do gimnazjum 29.11.09, 22:22
          ...o k*rwa. Tylko tyle można napisać komentując twojego posta.
          • Gość: hella Re: autora do gimnazjum IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:27
            hahahha, dokładnie :D
        • Gość: ja Re: autora do gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:24
          to raczej 360 stopni jest powrotem do punktu wyjścia... yntelygentny
        • Gość: pb Re: autora do gimnazjum IP: 80.240.190.* 29.11.09, 22:24
          qwerty, też uważasz, że obowiązkowa matematyka na maturze nie jest ci potrzebna?
        • Gość: zonk Re: autora do gimnazjum IP: *.radom.vectranet.pl 29.11.09, 22:25
          hahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
          kochanie, proponuje powrot do podstawowki i pilna tym razem nauke!
          jak mozna byc tak ograniczonym...
        • Gość: . Re: autora do gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:28
          No toś się popisał wiedzą:D:D:D
        • Gość: heidi do qwerty IP: *.tvk.torun.pl 29.11.09, 22:28
          Hahaha! A to ciekawa teoria! Skończyłeś gimnazjum?
        • Gość: he? Re: autora do gimnazjum IP: *.serv-net.pl 29.11.09, 22:31
          ze co???? chyba 360' jest miejscem wyjscia.... eh, a sie wymadrza
          buhahahahahha
          • Gość: yt Re: autora do gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:34
            I to w poznaniu takie .... ???? !!!!!
        • Gość: m Re: autora do gimnazjum IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:50
          A myślałem że to już w podstawówce jest. I kogo chcesz do gimnazjum wysyłać wróć
          sam najpierw
        • Gość: hegemon® giertychowy maturzysta i wszystko jasne IP: *.acn.waw.pl 29.11.09, 22:51
          :-)
        • Gość: ejka Re: autora do gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:03
          :))) Oplułam sobie monitor :)) Dzięki stary za poprawienie humoru.
        • brum75 Re: autora do gimnazjum 29.11.09, 23:24
          Gość portalu: qwerty napisał(a):

          > kochanie, 180 stopni jest miejscem wyjscia [brak zmian]

          Coś Ci się pomyliło. W 180 stopniach to woda wrze...
        • Gość: matematyk Re: autora do gimnazjum IP: 217.10.24.* 30.11.09, 17:05
          zamiast pisac na forum lepiej usiadz do ksiazek!!! i niech ktos
          powie ze matura z matematyki jest niepotrzebna. w ramach wyjasnien
          360 to brak zmian...
      • Gość: tanebo Re: autora do gimnazjum IP: 88.220.124.* 29.11.09, 22:45
        Skoro jest tam tak źle to po co tam pracujesz? A ha! Nikt indziej cię
        nie chce? To skoro jesteś tak kiepski to dlaczego chcesz uczyć nasz
        dzieci? Może lepiej szłoby ci brukowanie ulic? Nikt się nie czepia, nie
        zadaje mądrych pytań...
    • kozaczek3 Powinna to być ściana ogniowa"firewall" 29.11.09, 22:03
      I nauka przez internet!!!
      A odpowiedzialność za uczciwość i szlachetność uczni powinni ponosić
      rodzice lub osoby przez nie upoważnione tzw. kamikadze!!!!
    • Gość: maggi Drzwi dzielą? Bzdura! IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 22:04
      bez przesady z tym dzieleniem, to nie dzrwi dzielą nauczycieli i
      uczniów, ale postawy. Nauczyciel też człowiek. Ciekawe czy w
      Biedronce klient wchodzi do pokoju socjalnego. Poza ty kiedy ejśc
      śanidanie, umalowac usta czy zadzwonić do domu?
      • Gość: ckayton Z igły widły IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:13
        Robienie z klamki symbolu relacji uczniów z nauczycielami jest wielkim
        nieporozumieniem. Równie dobrze można by powiedzieć, że to skandal, iż
        nauczyciele nie siedzą z uczniami w tych samych ławkach, tylko mają osobny stół.
        Przecież taki podział to symbol złych relacji nauczyciel-uczeń.
        Powiem więcej: sprawdziłem w wielu szkołach - wszędzie nauczyciele siedzą gdzie
        indziej!
        To dobrze, że pokój nauczycielski jest oddzielony. Nauczyciele i uczniowie nie
        powinni być kumplami, a pokój nauczycielski to nie korytarz ani obora.
      • Gość: mapi7 kolejny głupi artykuł IP: *.toya.net.pl 29.11.09, 22:15
        Jak zwykle kretyński artykuł o zupełnie nieważnej w skali polskiej
        oświaty sprawie!!!
        Dziennikarze, którzy pisują na tematy oświatowe znają się na niej jak
        "świnia na gwiazdach", więc nie mają i nie chcą mieć zielonego pojęcia
        o poważnych, prawdziwych problemach uczniów, nauczycieli, dyrektorów i
        rodziców w polskiej szkole.
    • Gość: ja Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:06
      E tam.Bzdurny problem,a interpretacja pani profesor -
      bełkot,niestety.Nauczyciele maja prawo do chwili przerwy, a dzienniki i inna
      dokumentacja muszą być jakoś zabezpieczone.
    • Gość: Belfer Przepisy MEN ustawiają n-li jako urzędników - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:08
      twórców i wypelniaczy papierów, bezwolnych realizatorów procedur, systemów i
      paragrafów. Trudno się dziwić,że szkoly nam się dehumanizują.Nie jest to
      jednak wina nauczycieli i umoralniające kazania prof.Dudzikowej oraz GW
      niczego tu nie poprawią!!!;-)
    • Gość: j-s. Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:10
      Uczniowie dzisiaj się specjalnie nie krępują, żeby ukraść dziennik i albo
      dowolnie go uzupełnić, albo po prostu spalić. Potrzeba matką wynalazku, stąd
      zatrzaski i brak "klamek".
      Niepotrzebne rozdmuchiwanie tematu.
      • Gość: ed TAK dla klamek! IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:14
        Otwórzmy drzwi pokojów nauczycielskich szeroko. Niech każdy, kto wejdzie,
        zapie... dziennik, albo dopisze oceny.
        Litości!
      • Gość: Józiu Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.9.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 29.11.09, 22:18
        Określenie "specjalnie się nie krępują" jest bardzo delikatne!!!! Potrafią
        ukraść nie tylko dziennik- rzeczy osobiste też są w cenie:// Redaktorek widzę
        nie ma czym się zająć więc jazda po nauczycielach- odwagi zabrakło żeby o
        poważniejszych sprawach napisać?????
      • Gość: Zeb Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 22:25
        To rozumiem, że jutro z rana mogę wziąć dwie klasy gimnazjalistów i wpaść
        porozmawiać do redakcji GW w Poznaniu. Założę się, że uczniowie będą mieli setki
        pytań - ja też zresztą. I kilkaset wiernych czytelników tez ma zapewne jakieś
        sprawy do dziennikarzy z tak poczytnej gazety.
        Wychodzę z założenia że do redaktora naczelnego i wszystkich innych drzwi są
        otwarte na oścież.
    • Gość: ania Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: 85.222.87.* 29.11.09, 22:12
      Jestem nauczycielką w jednym z warszawskich liceów. U nas też pokój nauczycielski jest zamykany na klucz i nie jest to wcale brak szacunku do ucznia. Wynika to z faktu,że w pokoju nauczycielskim mamy rzeczy osobiste, pieniądze, a przede wszystkim dzienniki, które są dokumentami państwowymi. Jako nauczycele mamy prawo do prywatności, tak jak i uczniowie mają do niej prawo. Mają szafki zamykane na klucz i żaden nauczyciel nie ma prawa zaglądać do nich . i nie jest to wynikiem braku zaufania do nauczyciela, ale zwykła przyzwoitością . Prosimy, nie oceniajcie nas zbyt szybko, łatwo komuś przypiąć łatkę...
      • soyokaze Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli 30.11.09, 03:03
        Nikt nie broni zamykać pokoju na klucz.

        W każdej z moich szkół były obie klamki, ale to nieistotne.
        Zawsze mogliśmy zapukać, zapytać o coś, cokolwiek.
        I zawsze spotykaliśmy się z reakcją, że traktuje się nas jak człowieka, a nie szkodnika. Obojętnie, czy nauczyciel pomógł, tylko wysłuchał, czy powiedział, żeby z pierdołami przyjść na następnej przerwie, jeśli to nam w niczym nie zaszkodzi. Mieliśmy świadomość, że nauczyciel zwraca uwagę co się dzieje na przerwach, mogliśmy poprosić o pomoc nie związaną z nauką, wiedzieliśmy, że prędzej czy później dostaniemy opieprz za durne zachowanie albo posłużymy za negatywny przykład na apelu.

        A do pokoju nikt nie wchodził - nawet nikt tego nie rozważał, bo nie musiał, chyba, że nauczyciel go o to poprosił.

        Jednak w sytuacji, w której przerwa miałaby wyglądać jak cała reszta dnia, kiedy szwędaliśmy się po mieście bez celu, bez nadzoru, bez pojęcia co wolno a co nie, z poczuciem, że nikt nas nie obserwuje, lub że robi to, by nam zaszkodzić, myślę, że do końca odechciałoby się chodzić do szkoły. Byłby ku temu powód:

        Chciałem uświadomić gronu pedagogicznemu, że dziecko, a później młodzież, najbliższy kontakt z obcym dorosłym ma właśnie na przerwie i o ile na lekcji zdobywaliśmy wiedzę, której często nie pamiętaliśmy po godzinie, to na przerwach nauczyliśmy się funkcjonować jako element społeczeństwa. Nie byliśmy w tym momencie dziećmi swoich rodziców, ale kimś, kto odgrywał konkretną rolę społeczną i uczył się odpowiedzialności z nią związanych. Mogliśmy poczuć, że dorosły traktuje nas poważnie, że rozważa to, co powiemy, wreszcie pokaże, że życie to nie tylko kucie, że belfer to też człowiek, że warto się wysilać, ciekawiło nas, dlaczego jest taki, a nie inny - chyba, że był to wredny dupek, ale to też na swój sposób było ciekawe - bo to było coś INNEGO, niż setki innych dzieci, a później non stop rówieśnicy. Tylko nauczycielowi musiało się chcieć.

        Tylko jak ma się chcieć, jeśli w szkole sami mali złodzieje, dziwki i wandale? Ha, każdemu by się chciało, gdyby było łatwo. Moja klasa w pewnym momencie wprowadziła chaos i policję do szkoły, pierwszy raz w historii na taką skalę. Teraz i my i nauczyciele cieszymy się, jak możemy tam wpaść po tylu latach i pogadać. Wystarczyło zaangażowanie i nikt nie skończył z niczym gorszym jak kurator.

        Przestańcie zatem i wy, i oskarżający was czepiać się tego, czy to klamka pojedyńcza, podwójna, na klucz, na kartę, na cholerę, bo wszyscy wiedzą, że gdyby to był tylko techniczny problem, nikomu by to nie przeszkadzało. Jednak przeszkadza - właśnie nauczycielom - bo jeśli nie akceptujecie tego, że ktoś coś może od was chcieć i przerwać wam w waszej chwili spokoju, zapukać w drzwi, które przecież miały wam zagwarantować święty spokój poza lekcjami, nie akceptujecie też tego, czego uczniowie mogą oczekiwać od was nawet bardziej od przekazywania wiedzy.

        Wiem, że uczniowie mogą się zmienić, mam nadzieję, że nauczyciele nie będą musieli.
        • herbatnik_live do Soyokaze 30.11.09, 06:57
          Co to jest, twoim zdaniem, przerwa bez dozoru? Pewnie temat na kolejny tekst,
          tym razem o ty, że nauczyciele nie dyżurują na przerwach? W mojej szkole są
          dyżury na każdej przerwie - dotyczą one kilkorga nauczycieli lub - kilkunastu na
          tzw. przerwie dużej. To raz.

          Dwa - szwendanie się po mieście bez celu, bez nadzoru, bez pojęcia co wolno mnie
          rozbawiło? Naprawdę uważasz ,ze wychowanie polega na nieustannym trzymaniu za
          rączkę i mówieniu:teraz postaw nóżkę tam,spójrz tam?

          Pozostałe rzeczy są nieco bełkotliwe - odgrywanie ról społecznych w interakcji z
          nauczycielem??? Skąd wiadomo,ze w szkołach omówionych w artykule tak nie
          jest? Ktoś sobie zadał konieczność sprawdzenia tego? Pewnie ta
          bezstronna,niepodpuszczona dziennikarka nie zdążyła?

          Bełkoczecie w tej Wyborczej straszliwie.Zastępcze tematy, dramatyczne tytułu
          dotyczące błahostek.Teraz już wiem, ze artykuły dotyczące innych problemów tez
          pewnie trzeba czytać z przymrużeniem oka

    • Gość: antysz Bzdury bez klamek IP: *.oswiecim.vectranet.pl 29.11.09, 22:12
      Jak są klamki, to uczeń przecież też nie wchodzi ot tak sobie. Rozumiem, że
      kulturalny uczeń puka. "Wyborcza" jak zwykle szuka dziury w całym. Pracowałem
      w wielu szkołach i naprawdę za każdym razem większość nauczycieli wychodziła
      do uczniów, czy były klamki, czy nie. Czasami naprawdę ma się dość i trzeba
      mieć 5 minut dla siebie, choćby po to, żeby zebrać myśli. Pokój nauczycielski
      to również miejsce uzgadniania wielu rzeczy, wymiany informacji np. o
      problemach uczniów i z uczniami. Wówczas trzeba przecież mieć komfort
      swobodnej rozmowy. Jak ktoś tego nie rozumie to może takie bzdury pisać.
    • Gość: Nik Czasem trudno sie dziwic IP: 78.8.138.* 29.11.09, 22:13
      takie dziwne czasy nastaly, ze kradzieze dziennikow, podkradanie sprawdzianow
      i inne tego typu wały sa na porzadku dziennym, przynajnije w gimnazjach (a
      moze szczegolnie tam). stad trudno sie dziwic, ze czesto takie sposoby musza
      byc wykorzystywane dla ochrony pewnych spraw
    • Gość: mzyo Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 22:15
      I stwierdziła to Pani Profesor która na Uniwersytecie miała 60 minut
      dyżuru dla studentów tygodniowo. Pokój nauczycielski jest dla
      nauczycieli. Podczas przerw nauczyciel musi przygotować się do
      następnych zajęć, etc. Do zadawania pytań są konsultacje, telefony czy
      maile. Gdyby klamki były nauczyciele nie mięliby chwili spokoju. Poza
      tym w pokoju nauczycielskim zazwyczaj są dzienniki, klucze i rzeczy
      nauczycięli. Brak klamek zapewnia im ochronę.
    • Gość: Assakari Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.aster.net.pl 29.11.09, 22:18
      Wydumany problem. W pokoju nauczycielskim bardzo często właśnie na przerwie
      omawia się zachowanie tego czy owego ucznia na poprzedniej lekcji i deliberuje
      jakie kroki podjąć. Wiecznie włażący, jak do chlewa uczniowie ( niestety
      dokładnie tak) potrafią wynieść niejedną poufną rzecz powiedzianą w pokoju.
      Poza tym zgadzam się z przedmówcami. przez 45 minut jestem na pełnych obrotach
      dla klasy i każdego z uczniów. Gdzieś muszę te 5 minut odpocząć. Dokładnie 5,
      bo przerwy trwają 10 a zanim dotrę do pokoju to zostaje mi dokładnie 5 minut.
      I o tyle "izolacji" robi wrzawę pani profesor....
      • Gość: rozum Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:23
        Ale idiotyczny i wirtualny problem. Czyżby GW nie dostrzegała prawdziwej
        rzeczywistości?!!!!!!!!!
    • Gość: sdh Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.pools.arcor-ip.net 29.11.09, 22:20
      w szpitalach to samo.... i to jest dopiero jazda, zwłaszcza na ortopedii itp

    • Gość: silver Pracuje w wydawnictwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:21
      Pracuje w wydawnictwie i chodze po szkolach. Nie ukrywam,ze nawet
      mnie te klamki utrudniaja prace, bo czesto na pukanie nikt nie
      odpowiada
      • Gość: hehe Re: Pracuje w wydawnictwie IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:28
        Kotku, a może tam akwizytorom wstęp wzbroniony?
      • Gość: q-ku o, i to jest powód dla "klamki TAK" :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 23:07
        akwizytorom wstęp wzbroniony, ciuszków i kosmetyków tez nie chcemy

        (swoją droga, kto Panią/Pana w ogóle wpuścił do szkoły?)
    • Gość: p Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.lublin.mm.pl 29.11.09, 22:22
      Argument o konieczności ochrony dzienników i innej dokumentacji jest
      naciągany. Do tego nie potrzeba zamykać pokoju, wystarczy zamykana
      szafa.
      • Gość: k Re: Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: 85.222.87.* 29.11.09, 22:39
        Tak, a na każdej przerwie nauczyciele będą ciągle szukać kluczy,
        otwierać i zamykać szafę. Nie pracowałeś w szkole.
    • bronimir Dlaczego mnie to nie dziwi. 29.11.09, 22:23
      Wystarczy popatrzyć na posłankę Wróbel. Widać za wcześnie wypuścili.
      • Gość: pierwszoklasista Re: Dlaczego mnie to nie dziwi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.09, 22:28
        Ale bzdurny artykuł! Ale babcia mi mówi cały czas, że ta GW jest do niczego.
        Pewnie to i prawda!
    • hwojtek Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli 29.11.09, 22:23
      Pani Grażyno (dyrektorko gimnazjum 11. i XV LO) - ma pani świętą
      rację. Uczniowie jeszcze gotowi pomyśleć, że nauczyciele są dla nich.
    • Gość: Rev Drzwi bez klamek dzielą uczniów i nauczycieli IP: *.chello.pl 29.11.09, 22:26
      Pierwszy raz słyszę o takich.. metodach. Od podstawówki do liceum zawsze były drzwi z klamkami po obu stronach :). Ba, w liceum i były drzwi i większość ściany z tej strony była oszklona. Nikt się nie burzył jak ktoś wszedł do pokoju nauczycielskiego, bo i przejście do najmniejszej sali gimnastycznej wiodło przez ten pokój. Nikt się też nie burzył jak któryś z nauczycieli poprosił, żeby pójść po zapomniany dziennik do pokoju. Jeżeli nie trafiło się na panią Dyrektor to i nikt nie dziwił się nawet na to ;). Za to miejscem, którego żaden uczeń nie mógł przekroczyć to progi palarni. Jeżeli któryś z nauczycieli był na fajce, to trzeba było poczekać, nawet i w pokoju. Z resztą, w moim liceum większość nauczycieli było bardzo otwartych i wylewnych ;). Przynajmniej było ciekawie.
    • Gość: Zeb Litości pismaki IP: *.adsl.inetia.pl 29.11.09, 22:29
      To rozumiem, że jutro z rana mogę wziąć dwie klasy gimnazjalistów i wpaść
      porozmawiać do redakcji GW w Poznaniu. Założę się, że uczniowie będą mieli
      setki pytań - ja też zresztą. I kilkaset wiernych czytelników tez ma zapewne
      jakieś sprawy do dziennikarzy z tak poczytnej gazety.
      Wychodzę z założenia że do redaktora naczelnego i wszystkich innych drzwi są
      otwarte na oścież.
      • Gość: kik Re: Litości pismaki IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:41
        Przerwa nie jest moim zdaniem przerwą w pracy nauczycieli. Owszem, to czas, żeby
        się napić, załatwić, umalować usta, jak ktoś tu napisał. Ale nauczyciel nadal
        jest w pracy i powinien być w razie potrzeby dostępny. Poza tym, nigdy nie
        spotkałam się, zęby uczniowie wchodzili do pokoju nauczycielskiego, ewentualnie
        zaglądają, stojąc w drzwiach, żeby dojrzeć swojego nauczyciela.
    • Gość: nie nauczyciel banda nierobów izoluje IP: *.chello.pl 29.11.09, 22:37
      by nie było widać jak nic nie robia poza pozorami. dowody ok jakie
      nasze społeczne dzieci mają wykształcenie, co wynoszą ze szkoły,
      jakie zachowanie. nauczyciele z powojennej polski byli
      nauczycielami z powołania dziś są jedynie powołani nauczyciele.
      Udąjaca się grupa za lepszych będący głupszymi niejednokrotnie od
      ucznia, bo inteligencję trzeba mieć wrodzoną a nie wyryta.
      • wikal Re: banda nierobów izoluje 29.11.09, 22:59
        Widać, że nie nauczyciel. Poza tym komentarz niegodny polemiki -
        chamstwo, brak wiedzy i niekompetencja. Autor faktycznie miał
        fatalnych nauczycieli, do tego rodziców, którzy go wyhodowali, ale
        nie wychowali. Do tego brak inteligencji wrodzonej i wyuczonej też.
        I jeszcze nieumiejętność zbudowania paru zdań w poprawnej
        polszczyźnie (głównie leży składnia). Najlepszy jest
        kawałek: "Udąjaca się grupa za lepszych będący głupszymi
        niejednokrotnie od ucznia". Reszta też do bani. Współczuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka