Klamka jako symbol władzy nad uczniem

IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 22:13
A pani profesor kiedy ostatnio była w zwykłym państwowym gimnazjum? Albo w
podstawówce - 40 lat temu?A zna pani szkoły wymienione w artykule? Molochy,
taaak?A ta szkoła społeczna - nie wiem, ale mi się zdawało,ze to małe raczej
szkoły są.Czyli nielogiczna ta teza!
Z tego co powyżej wynika, że założenie odpowiednich klamek rozwiąże problemy
polskiej oświaty.
Jeśli jest pani takim ekspertem niech się pani weźmie za całokształt , a nie
takie poboczne kwestie roztrząsa.Chyba, że chodzi o to, że się pani nudzi na
emeryturze - i czymś, choćby pozornym zająć się trzeba.
    • Gość: m Re: Klamka jako symbol władzy nad uczniem IP: *.icpnet.pl 29.11.09, 23:25
      Jeśli "to" napisał profesor, to jak w tym kraju może być dobrze. Przecież te
      tezy, pomysły są na poziomie posłanki Hojarskiej.
      • herbatnik_live Re: Klamka jako symbol władzy nad uczniem 30.11.09, 06:59
        Kiedy ta kobieta była ostatnio w szkole?
        • Gość: kuba Re: Klamka jako symbol władzy nad uczniem IP: *.echostar.pl 21.01.10, 22:38
          Oj, wydaje mi się że te klamki to tylko zabezpieczenie jak w domofonie, jest
          tylko klamka z jednej strony, z drugiej trzeba albo do kogoś zadzwonić albo wbić
          kod. Mieszkam w zamkniętym osiedlu, ale i tak każdy tam wejść może - kwestia
          sprytu. A poza tym i tak uważam to za śmieszne, w moim pokoleniu ('80) wejście
          do pokoju "zakazanego" było złamaniem zasad społecznych, pokój nauczycielski był
          świętością i był dostępny tylko dla nich (nauczycieli) - a dla uczniów - tylko
          za przyzwoleniem. Byłem w takim pokoju aż raz. Nie żałuję, to była zwykła
          palarnia i pijalnia kawy :) Nie miło to wspominam.
Pełna wersja