Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę

IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 20:26
Wydaje mi się, że wybór warzyw nie jest zbyt dobry. Moje dziecko w swojej
szkole dostaje 2 razy w tygodniu warzywa i są to zawsze ogórek, marchew i
papryka oraz jabłko. Niestety mało dzieci lubi paprykę i w ogóle jej nie
jedzą, porozrzucane opakowania leżą poza szkołą, może tego nauczyciele i
dyrektorzy tego nie widzą. Inne dzieci dają kolegom z klasy warzywka i tak mój
syn przynosi czasami po 5 zestawów warzyw. Może gdyby dzieci dostawały
rzodkiewki (jak w innych szkołach), kalarepę lub pomidora byłoby lepiej. Akcję
w pełni popieram, ale należałoby to dopracować.
    • Gość: mada Re: Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę IP: *.echostar.pl 28.01.10, 22:44
      A zgłaszałaś to w szkole? Czy tylko masz takie przemyślenia?
    • tomashec Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę 29.01.10, 09:02
      pomysł bardzo dobry, ale rodzice powinni zapytać dyrektorów szkół, czy
      dostarczane warzywa i owoc są z upraw nie skażonych modyfikacją genetyczną
      (GMO), gdyż stosując takie produkty narażają swoje dzieci na zmiany genetyczne.
      9 lutego br czytanie ustawy dotyczącej GMO. Wyraź swój sprzeciw przeciwko
      modyfikacjom genetycznym.

      Ja uwielbiam chrupać paprykę, ma masę witaminy C, jest mega soczysta i słodka :)
    • tomashec Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę 29.01.10, 09:23
      W sejmie o GMOTekst linka
    • liza_s Re: Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę 29.01.10, 10:18
      Gość portalu: @sia napisał(a):

      porozrzucane opakowania leżą poza szkołą,

      Akcja wymaga dopracowania, ale może czas najwyższy nauczyć dzieci porządku?

    • Gość: Maciej Uczniowie lubią chrupać ogórki i paprykę IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.10, 12:34
      Akcja jest bardzo dobra - mam 2 dzieci w podstawówce. Część warzyw zjadają
      chętnie, a te, których nie lubią (niestety) przynoszą do domu. Faktem jest, że
      wiele dzieci nie je tych produktów, ale dzięki temu, że ich koledzy jedzą jest
      szansa na przełamanie niechęci. Stwierdzenie Pani Dyrektor "że nie stwierdzono
      przypadków wyrzucania do śmieci warzyw" jest kompletnie niezrozumiałe. Czy to,
      że nikt nie grzebał w śmietniku lub nie złapał ucznia na "gorącym uczynku"
      znaczy, że uczniowie nie wyrzucają warzyw?
      Drugą stroną medalu jest to, że nie tworzymy w ten sposób "mody na zdrowe
      życie" ale kolejny "szkolny przymus".
Pełna wersja