blic 25.02.10, 12:46 Poznańscy dyrektorzy nie chcą dodatkowych kursów za darmo? Co za mielizna... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mat x IP: *.icpnet.pl 26.02.10, 10:59 Co za zaangażowanie, nie ma co... Jakby się to wiązało z premiami to by sie pozabijali w tłumie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Szkoły mogą dostać nawet po 250 tys. zł. Nie chcą IP: *.man.poznan.pl 26.02.10, 12:13 Nie opowiadajcie głupot jak nie wiecie! Szkoły piszą projekty, już ileś projektów zostało zrealizowanych, projekty dotyczą zwykle właśnie zajęć pozalekcyjnych. Artykuł w gazecie przeczy innym, które były wcześniej , właśnie o realizacji projektów. Pieniądze za projekty już do wielu szkół wpłynęły! Wpis jest może emocjonalny, ale stworzenie takiego projektu to jest po prostu OGROM pracy i nie jest miło po wykonaniu takiej pracy i "załapaniu się" na pieniądze z tego właśnie projektu czytać, że nikt nic nie robi a forsa czeka! A dane o realizacji projektów są systematycznie umieszczane na oświatowych stronach Poznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Szkoły mogą dostać nawet po 250 tys. zł. Nie chcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 12:22 Niech Gazeta nie pisze, że szkoły nie chcą pieniędzy, bo to stawia nas nauczycieli w bardzo złym świetle. Może należałoby bardziej rozpropagować konkurs i poinformować, bo na stronach Wydziału Oświaty próżno szukac takiej informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.evie.zoe Re: Szkoły mogą dostać nawet po 250 tys. zł. Nie 13.06.10, 19:33 Może szkoły mają po prostu złe doświadczenia z tymi projektami? Z tego co widzę ja jako rodzic - jest wiele hałasu o nic. Szumne zapowiedzi a rzeczywistość skrzeczy. Jest projekt owoce w szkole - dzieci miały dostawać świeże owoce i warzywa - dostają produkty średniej świeżości, albo jakieś paskudne soki. Jest projekt profilaktyka wad postawy - ruszył z opóźnieniem ponad półrocznym. W ramach projektu miało być np. 5 miesięcy zajęć na basenie - będzie 8 zajęć. Miały być różnorodne zajęcia sportowe - np. taniec - jest gimnastyka korekcyjna (chociaż dobre i to zważywszy jak mało zajęć wf jest w szkołach). Miał być instruktaż indywidualny z fizjoterapeutą - a do domu "pacjenta" przychodzi student. Odpowiedz Link Zgłoś