igorbn
03.07.10, 11:23
Bylby to dosyc niebezpieczny precedens, by dopuscic do rozstrzygania
sporow miedzy szkolami traktujac je jako przedsiebiorcow.
Nie chodzi przy tym o uczelnie wyzsze, na ktorych ksztalcenie nie
jest obowiazkowe. Potraktowanie szkol jako przedsiebiorcow
wymagaloby bardzo rozszerzajacej interpretacji ustawy o zwalczaniu
nieuczciwej konkurencji.
Sad powinien zatem uznac, ze nie jest wlasciwy (brak kognicji) do
takich spraw. Takie spory powinny byc rozstrzygane w trybie
administracyjnym (kuratorium? Karta Nauczyciela?), a najlepiej by
szkoly wyrobily sobie dobre praktyki (zasady uczciwej dzialalnosci
edukacyjnej) i je stosowaly w praktyce budujac w ten sposob - a nie
przed sadem - swoja renome.
O dobrych praktykach biznesowych:
DOBRAPRAKTYKA.PL