katkij_online
28.10.10, 09:49
Mniejsza liczba dzieci w klasach jest podstawową kwestią, która zwiększa efektywność nauki.
Podział na zespoły, praca grupowa tez jest alternatywną dla nauczycieli. Zastanawiam się także, co się stanie z tymi szkołami, które w związku z niżem zostaną zamknięte - miasto je sprzeda, albo wynajmie i będzie tak jak z przedszkolami - był niż - oddali budynki - teraz jest wyż - brak przedszkoli....
Miasto nie myśli długofalowo - niż - wyż, zmienia wszystko, ale za chwilę będzie wyż....ten, który teraz jest w przedszkolach.... Obojętnie ile jest nauczycieli, dzieci chodzą do klas, gdzie jest 35 uczniów, gdzie dla trudnych dzieci nie ma dodatkowej pomocy, gdzie w dzielnicach "trudnych" nie ma alternatywy zajęć dodatkowych popołudniami w szkołach, a dzieciaki szwendają się po bramach.
Raz łączą, by za chwilę porozdzielać - nikt nad tym nie czuwa, dlatego tak jest. Nikt w wydziale oświaty nie ma wyobraźni i strategii długofalowej, niestety, jeśli chodzi o edukację.