Rzeź rzemiosła, czyli brakuje fachowców

10.02.11, 09:25
Jeśli jakiegoś zawodu BARDZO brakuje, to się ludziom w nim wyuczonym odpowiednio płaci. Jeśli jest ich za dużo, to utrzymuje się małe pensje. Takie jest prawo rynku pracy. Dlaczego ktoś miałby się uczyć niskopłatnego zawodu??? Więc cały ten artykuł to jedno wielkie "pitu, pitu". A propos "uczyć". Rzemiosło nie uczy, tylko po prostu chce mieć tanią siłę roboczą, więc samo jest sobie winne stawiając (jak to sami mówią) "uczNI" do magazynu czy na wagę. Wcale nie chcą, by wyrastała im konkurencja. Ten artykuł jest jedynie głosem rozpaczy tych, którzy z roku na rok tą tanią siłę roboczą tracą i chcą, by zrobić "coś", by się to zmieniło. Niech więc sami zrobią to "coś" i po prostu zaczną młodych ludzi po prostu uczyć, a nie wykorzystywać. Fajnie jest mieć pracownika na cały etat za 100 kilka złotych miesięcznie. Uważam, że piekarz, masarz, cukiernik itd. to zawody z powodzeniem do zastąpienia przez absolwentów średnich szkół gastronomicznych. W ciągu czterech lat nauki są całkiem nieźle wykształceni w zdecydowanej większości tematów związanych z żywnością. A dlaczego nie chcą pracować w tych zawodach? Ja też bym nie pracował za takie pieniądze...
    • Gość: oldskull Re: Rzeź rzemiosła, czyli brakuje fachowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 10:03
      Niech nie narzekają - jeśli traktują młodych ludzi z ambicjami (jakimikolwiek) jak tanią siłę roboczą to niech się nie dziwią. Jeśli ktoś kto się uczy trafia do magazynu, to oczywiste, że do tego pracodawcy później zajrzy na samym końcu. Dajcie im pracodawcy popracować to się czegoś nauczą i będą mieć więcej chęci.
      I tutaj dochodzi kwestia doświadczenia: nawet osoby które chcą praktykować, nie uczą się tylko są wykorzystywane jako muły robocze. W rozmowie na staż do jednej z dużych firm zapytali mnie czemu na praktykach po II roku studiów byłem na uczelni a nie w firmie, odpowiedziałem: "ponieważ chciałem się czegoś nauczyć a pracodawcy tak młodych praktykantów wykorzystują do robienia kawy i ksero albo jako tania siła robocza i w 90% przypadków wśród moich znajomych to się sprawdziło". Na staż się dostałem wtedy w dwa miejsca, wybrałem jedno.
      I niech pracodawcy nie wymagają doświadczenia od nowych pracowników - jak oni mają je zdobyć, skoro nawet praktyki nie dają doświadczenia.
    • Gość: yaa Re: Rzeź rzemiosła, czyli brakuje fachowców IP: *.icpnet.pl 10.02.11, 10:52
      mało płacą, bo niskie wykształcenie. W normalnych krajach tak jest. Niech się w końcu skończy to szopka, gdzie płytkarz po zawodówie zarabia więcej od profesora.
      • mmmmmm000 Re: Rzeź rzemiosła, czyli brakuje fachowców 10.02.11, 14:52
        nie NISKIE wykształcenie, bo ŻADNE wykształcenie. W szkole zawodowej uczeń w tzw. klasie wielozawodowej chodzi w pierwszym roku 3, a w drugim 2 dni do szkoły. Uczy się tam tak zwanych przedmiotów ogólnych. Wszelkie technologie są mu obce, ba ma się ich nauczyć na praktykach. Tym czasem akurat na nich niczego się nie uczy. Technicy żywności, którzy mają pojęcie o obróbce żywności, a praktyki odbywają w szkolnych warsztatach i (także) firmach nie mają ofert pracy. Taki technolog po kilku latach nauki zna obróbkę mięsa, mleka, mąki, owoców itd. itp. Może być równie dobrze masarzem, jak i piekarzem czy cukiernikiem lub pracować przy produkcji dżemów. A więc o co chodzi? O to że nie ma fachowców, czy o to, że nie ma darmowych parobków?
Pełna wersja