rodzic61
11.11.12, 02:59
W zerówce w Gaudium zdarzają się regularnie pobicia dzieci przez agresywną dziewczynkę. Jej rodzice nie widzą w tym problemu, tłumaczą agresję trudnym charakterem, i liczą na to, że z czasem wszystko minie. Co gorsza, szkoła nie reaguje - wychowawczyni (b. młoda osoba) również uważa, że najważniejsza jest integracja, a dopóki nie ma rozbitego nosa, to zwykłe siniaki czy przypadki duszenia za szyję można przeżyć. Po interwencji u dyrektora do rodziców szkoła wysłała maila, informującego o 'podjęciu rozmów' z rodzicami agresora, ale bez konkretów, z poradami, żeby wszyscy rodzice też się starali... z treści widać, że nic się nie zmieni, dyrekcja liczy na przeczekanie. Szkoła wie o problemie od ponad roku, bo dziewczynka chodzi już drugi rok do zerówki, i nie zmienia się nic. Co więcej, agresywna dziewczynka uczęszcza na karate - i ani rodzice, ani szkoła nie widzą w tym nic złego... Czy ktoś również spotkał się przypadkami pobicia w Gaudium ? co możecie poradzić zanim dojdzie do tragedii ? rozumiem że dla szkoły liczy się każdy uczeń (klient), ale może jest sposób, żeby zapewnić dziecku bezpieczeństwo ?