Dodaj do ulubionych

V LO- jakie wrażenia?

28.12.05, 21:34
interesuje mnie w szczególności klasa biol-chem
Obserwuj wątek
      • Gość: siwy Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.06, 00:04
        V LO to super buda - ale nie polecam jej ponieważ poziom jednak był słaby ;-(

        ale jak mawiał profesor Syroczyński - "dobremu uczniowi nie zaszkodzi zaden zły
        nauczyciel " :-)

        według mnie najlepsze asy V LO to profesorowie SYROP, ŁYSIAK i profesor
        DYBOWSKA :-) polecam!!! i POZDRAWIAM!!! no i zespół muzyczny był ok!! fajnie
        grali !!
        • Gość: Siwy-integracyjna Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 17:23
          Siemka!

          Ta szkoła to spuścizna szkoły ponadgimnazjalnej typu LO.
          Fakt atmosfera niby OK, ale poziom nauki to naprawdę kiepski jak i kadra
          pedagogiczna. Nie polecam tej szkoły wszystkim ludzią, którzy chcą do czegoś w
          życiu dojść. Jest to szkoła "luzacka, w której uczniowie mają za cel
          przesiedzieć trzy lata pierdząc w stołek".

          Pozdrawiam Siwy!

          Ps. Pozdrawiam wszystkich uczniów klasy integracyjnej!
          • Gość: atti Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:42
            tak, szkoła jest luzacka bo normalnie podchodzi do uczniów i nie traktuje ich
            jak maszyny do uczenia się. nie uważam, żeby poziom tutaj był słaby, chociaż
            oczywiście - jak ktoś nie będzie chciał nic robić to w żadnej szkole nie będzie
            się wysilał (tak jak ja - zamierzam przejść liceum jak najniższym nakładem sił
            i konsekwentnie to wykonuję, ale też nie mam dobrych stopni i nigdy w historii
            V LO się nie zapiszę). do mojej klasy chodzą ludzie, którzy mają ambicje
            angażowania się w życie szkoły i w 100% mogą się realizować na tym polu -
            zawsze znajdzie się coś do zorganizowania, należą do przeróżnych kółek,
            startują w konkursach et cetera, et cetera. są możliwości w naszej szkole,
            tylko trzeba chcieć. ja jestem leniwa, więc nic nie robię i jakoś udało mi się
            zdać klasę, ale nie oznacza to, że szkoła ma niski poziom.. poza tym zamierzam
            do czegoś w życiu dojść i wcale nie uważam, że Piątka ma mi w jakikolwiek
            sposób utrudnić to założenie - wręcz przeciwnie.

            co do kadry nauczycielskiej to wiadomo - jest jak w każdej szkole: są lepsi, są
            gorsi. nie będę wymieniać nazwiskami, bo ja ogólnie do belfrów mam raczej
            negatywny stosunek i posiadam na nich szeroko pojęty zwis :] w każdym razie z
            niektórych można się konkretnie pośmiać, co zdecydowanie umila chodzenie do
            szkoły.

            poza tym szkoła się rozwija, szafki nam kupili na początku roku szkolnego
            2006/2007, odmalowali klasy, mają zrobić nowy bufet, ksero jest, kwadrat jest,
            nic dodać, nic ująć :)
          • kinglech Re: V LO- jakie wrażenia? 20.02.07, 20:11
            W tym roku kończę V LO i Twoja opinia jest dla mnie niestety conajmniej
            obraźliwa... Od 1 września 2004 r. uczęszczam do tej szkoły, uczę się najlepiej
            jak potrafię i zapewniam, że "nie pierdzę w stołek".
            Jeżeli Twoim zdaniem lekcjom z takimi nauczycielami jak prof. Matuszak, prof.
            Koźlarek czy prof. Bissinger możesz zarzucić niską zawartość merytoryczną lub
            jeśli one świadczą o niskim poziomie tej szkoły to wybacz, ale chyba na w nich
            nie uczestniczyłeś.
            Ja tę szkołę cenię przede wszystkim za to, że oprócz "wyścigu szczurów" jaki
            odbywa się w innych szkołach, tutaj liczy się przede wszystkim UCZEŃ - jego
            pasje i zainteresowania, a najlepszym tego dowodem są takie przedsięwzięcia jak:
            Salamandra, Ad notam, Za kulisami czy Klub Ośmiu Wspaniałych.
            W tym roku kończę tę szkołę i owszem obawiam się matury, jak każdy, ale biorąc
            pod uwagę poziom nauki, jaki mogłam poznać w tej szkole, nie sądzę, abym miała
            problemy z dobrym zdaniem tego egzaminu i nawet jeśli nie dostanę się na
            wymarzony kierunek studiów to osiągnę swoje cele w życiu, do których zamierzam
            wytrwale dążyć.
            Skoro Ty potraktowałeś tę szkołę jako "luzacka, w której uczniowie mają za cel
            przesiedzieć trzy lata pierdząc w stołek" to widocznie dzięki samemu sobie do
            niczego w życiu nie doszedłeś, czego bardzo Ci współczuję.
            Pozdrawiam!
          • Gość: Ktoś Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 18:26
            Chyba jesteś jedyną osobą, która chodzi do tej szkoły zeby sobie, jak to się
            obrazowo wyraziłeś, "posiedzieć i pierdzieć w stołek". A to nie świadczy źle o
            szkole, tylko o Tobie. I musze się zgodzić z opiną przedmówcy, że na lekcjach
            to Ty sie za czesto nie pojawiasz, skoro uważasz, ze np. prof. Bissinger
            prezentuje niski poziom nauczania (o Matuszaku już nie wspomne). Zastanów się
            zanim coś napiszesz...
      • Gość: studentka Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:57
        nie polecam tej szkoły. Sama kiedyś tam chodzilam, i nigdy nie chciałabym tam
        wrócić. Słabe przygotowanie do matury, prawie nikt z mojej klasy nie dostał się
        na studia państwowe. Największe "ASY" szkoły to Ryba, Syrop, Łysiak, Czachar,
        Chałupka. Bardzo niemile wspominam ten okres. Cieszę się, że już niedługo
        kończę studia (prywatne). Nieciekawa atmosfera, nic się nie dzieje w tej
        szkole. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
    • Gość: piatkowicz Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:03
      Spoko szkola pod wzgledem towarzystwa - naprawde fajni ludzie! Nauczyciele troche gorzej ;) Wlasciwie tylko Czwojda od chemii (kiedys podobno straszna, teraz po przemianie naprawde wporzadku a do tego nawet sprawiedliwa) i Łysiak od gegry (to jest dopiero agent) nadaja sie do uczenia... Syropa nie ma, za to ostrzegam wszystkich przed klasa z jezykiem hiszpanskim - pani Kubot uczaca hiszpanskiego i angielskiego (chociaz jeszcze dosyc mloda) za pare lat moze miec w Poznaniu status jak kiedys slynny chemik Pers z X LO... Ostatnio nawet na angielskim u niej jakas dziewczyna zemdlala O_o. A Czachar nadal smierdzi, Matuszak od matmy niesmiertelny, Bissinger od PO jak zawsze zboczony i chamski.
        • Gość: ambitna Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 21:19
          Jestem uczennicą VLO i bynajmniej nie sądzę, że szkoła ta ma niski
          poziom...daje ogromne możliowści rozwoju, każdy znajdzie coś dla siebie, od
          kółka teatralnego, przez klub 8 wspaniałych, po kółko informatyczne czy
          europiejskie. Nie Uważam, że w "Piątce"poziom nauki się obniżył, gdyż z roku na
          rok próg punktowy wciąż się podnosi...

          Pozdrawiam!
        • Gość: kinglech Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.07, 09:51
          Przykro mi, że Twoje ambicje kończą się na średnim wykształceniu, ale to już
          Twoja wina i zmartwienie, a nie szkoły, do której uczęszczasz, zakładając, że to
          robisz. Jeżeli chcesz ze mną podyskutować na ten temat to sama/sam możesz mi to
          powiedzieć. Znasz mnie pewnie doskonale i moje wyniki w nauce, które można
          zdobyć w tak "przeciętnym ogólniaku". Zaznaczam jednak, że V LO pozwala rozwijać
          się uczniowi, a nie popadać w depresję (odsyłam na inne fora) i uczestniczyć w
          "wyścigu szczurów". Poza tym pragnę Ci uświadomić, ze 1. V LO było Twoim
          świadomym wyborem i zawsze mogłaś/eś się przenieść 2. możesz "pierdzieć w
          stołek" albo zdobywać wiedzę, tak jak robię to ja, ale nikt młotkiem do głowy
          wiedzy Ci nie wbije...
          • pawel_grzes Re: V LO- jakie wrażenia? 21.02.07, 09:54
            No HALO HALO!! Ja jestem najlepszym przykładem ze mozna i pierdziec w stołek
            (dzizas ale to brzmi) jak i zdobywac wiedze... Raz tak raz tak... Wiec proponuje
            zebyscie sie do mnie zglosili to na moim przykladzie opracujemy kompromis:P
            Bardzo czesto jest tak ze nie da sie ujechac bez pracy... ale sa i momenty kiedy
            luz blues i hawajki z drinkami:D:D:D
            • Gość: yabolos69 Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:42
              Bejbe, tylko, że nie zauważyłeś, iż od tego 'pierdzenia w stołek' później jest się PRAWIE usadzanym przez mr. Matuszaka :]
              Ja dopiero dzisiaj, po 3 miesiącach intensywnego doszkalania matematycznego zaliczyłem ostatni sprawdzian zez tego Szacownego przedmiotu (warunek przejścia do następnej klasy - wszystkie sprawdziany zdane i średnia powyżej 2.0). A nie uważam się za człowieka niemądrego czy nieinteligentnego.

              Przypomnij sobie także klasę 1 i 2, kiedy to 3/4 uczniów siedziało na każdej przerwie w tygodniu z zeszytami od PO w rękach i biedactwa próbowały opanować podział broni, przyczyny zatrzymania krążenia czy też sposoby rozpoznawania zatruć! (Teraz prawie każdy wspomina te czasy z wieeelkim sentymentem!)

              Nauczyciele są w tej szkole wymagający, lecz jednocześnie mają bardzo ludzkie podejście do uczniów i, jeśli tylko jest się uczciwym w stosunku do nich, to można z nimi załatwić wszystko. Większa część kadry interesuje się nawet samopoczuciem uczniów, a gdy widzą, że jeden z nich ma doła, to porozmawiają, pocieszą, pomogą (pozdrowienia dla pań: Koźlarek, Siudzińskiej i wielu innych).

              Nie mówcie zatem, że wsytarczy do tej szkoły chodzić, aby 'prześlizgnąć się' przez to LO. Obrażacie wiele osób, które naprawdę ciężko pracują, żeby mieć JAKIEŚ wyniki.
    • Gość: Ann Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 20.02.07, 19:22
      Ja jestem właśnie w klasie maturalnej, po profilu dziennikarskim w V LO.
      Oczywiście nie wiem, jak pójdzie mi matura, ale czuję się do niej przygotowana.
      Mówicie, że ta szkoła ma niski poziom? Heh, wielu pierwszaków chce się
      przenieść, bo na początku nie wyrabiają z nauką... Też tak miałam, ale się
      przyzwyczaiłam. Połaczenie edukacji z ludzkim podejściem do ucznia jest w tej
      szkole idealne.
      Jeśli chodzi o kadrę, to Czachar na pewno należy do pseudo nauczycieli, ale są
      też tacy, którym się kłaniać będę do końca życia za to, że wyprowadzili mnie na
      ludzi...
      Ja to liceum polecam, właśnie takie, jakie jest teraz... Nie w roczniku 89' czy
      05', ale teraz! Jeśli chcesz się uczyć, a nie lenić, a przy okazji poznać wielu
      wspaniałych ludzi, to piątka jest idealna. Taka prawda i mówi Ci to uczennica,
      która codziennie do tej szkoły chodzi 3 rok, zaraz zdaje maturę i wie, jak jest
      tam teraz. Powodzenia życzę ;)
    • Gość: D. Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 20:43
      Do V LO uczęszczam od września. Nie dostałam sie do swojej wymarzonej
      klasy,jednak ta obecna odznacza sie wyluzowanymi,elokwentnymi i bardzo
      sympatycznymi ludzmi.Nie zgadzam sie,ze poziom jest niski-jezeli ktos chce sie
      nauczyc to sie nauczy;]przykladem jest moja kolezanka,ktora na 1-wsze polrocze
      miala srednia 4,8:)Nie ma tutaj tzw. ,,wyscigu szczurow,,- i bardzo mnie to
      cieszy,gdyz za dobrze pamietam czasy gimnazjalne i moja ,,stara klase,,.
      Nauczyciele traktuja Nas po ludzku-czesto idac na reke(oczywiscie nie wszyscy
      heh:P). do tzw. ,,asów,, zaliczyłabym:
      - nieśmiertelnego Leo Czenhakkera:D
      - Bissingiera(dziewczyny ubierajcie wyciete dekolty)
      - Rutkowska( hmmm omiawia czasy sredniowiecza przy mapie z okresu antyku)
      Podsumowujac uwazam,ze nauczyciele potrafia zainteresowac ucznia lekcja a jak
      ich rozgryc(bo sa i twarde orzechy)--> na to potrzeba czasu;)
      Pozdrawiam i polecam
      • Gość: Ona Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 22:56
        Moim zdaniem VLO to rewelacyjna szkoła. Nie ma wyśigu szczurów, co dla mnie ejst
        bardzo ważne. Panuje ogólna tolerancja i rzadko zdarzy się wytykanie kogokolwiek
        palcami za to jak wygląda, czy jak się zachowuje. Polecałam tę szkołę na Targach
        tegorocznych i zapewne będę to robić nadal, nawet po zakończeniu nauki tutaj.
        Te trzy lata i to jak je przeżyjemy zależą w większości od nas i od naszego
        nastawienia. Nauczyciele i równieśnicy też odgrywają tutaj znaczącą rolę -fakt.
        Ale ja nauczycieli nie odbieram negatywnie. Są oczywiście tacy, u których lepiej
        nie przeginać, ale tacy tez są potrzebni. Natomiast to, jak mnie przygotowują do
        matury...okaże się tak na prawdę za rok, ale na tę chwilę bardzo cenię sobię
        prof. Koźlarek, prof. Siudzińską, prof. Wilkosz, prof. Łysiaka, prof. Bissingera
        etc. Mogłabym tu w sumie wymienić prawie wszystkich, bo do większości żywię
        sympatię. Nie rozumiem powyższych niektórych wypowiedzi odnośnie niepolecania
        tejże szkoły, gdyż tak na prawdę nie macie pojęcia co dzieje sie w niej obecnie!
        Może warto byłoby nas odwiedzić i poznać dzisiejszą atmosferę? To, że dawniej
        było z nią może coś nie tak, nie oznacza, że będzie taka zawsze i jest taka teraz.
        Ja osobiście gdybym znowu miała wybierać, to ponownie udałabym się do Piątki :)
        Pozdrawiam
        • pawel_grzes Re: V LO- jakie wrażenia? 21.02.07, 09:46
          Eeeee... V wymiata tylko tyle mozna powiedziec... Co do tych obiekcji względem
          nauczycieli to nie ma co się bać:D:D:D Kwestia przyzwyczajenia, pozniej i tak
          stwierdzicie ze dobrze ze mieliscie z Cz. bo teraz to przynajmniej jest
          smiesznie:D:D:D A zatem gimnazjaliści do piątki HURTEM!!!

          Pablo von dziennikarska maturalna:P
            • Gość: 2 klasa w VLO :D Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 21.02.07, 20:17
              hurtem nie hurtem, ale drzwiami i oknami mogą włazić (choć okna sie do końca nie
              otwierają... :p)
              Cóż takiego jest w naszym LO?
              -nieśmiertelni nauczyciele (niestety, niektórych dopada emeryturka, ale nie jest
              źle)
              -Ad Notam
              -Klaudyna-gazeta szkolna
              -Radio
              -Wolontariat
              -kółko PCK
              -strzelnica
              -SKSy dla dziewczyn i chłopaków z kosza, siatki, piłki ręcznej, areobiku
              -akcje harytatywne w szkole
              -możliwość robienia śmiesznych akcji (dzis pewnien pan z 1 klasy łaził po
              szkole w zbroi...)
              -zaangażowanie uczniów w życie szkoły- ZSU na taki przykład
              -nie trzeba sie zapracowywać na śmierć
              -mozemy organizować własne kółka zainteresowań
              -mamy normalne godziny chodzenia do szkoły, nie musimy siedzieć na lekcjach do
              18 czy 20 (choć jak sie działa, to nawet o 21 można wrócić do domu :D)
              -mamy czas na życie prywatne, spotkania ze znajomymi i imprezowanie
              -nauka zalezy od ucznia, taka Atti wypowiadajaca sie wcześniej nie wysila sie i
              przechodzi (jeśli Ty to Ty to potwierdzam :P) a taka moja koleżanka z ławki
              troche sie stara, wynosi dużo z lekcji i jest jedną z najlepszych w klasie. trza
              mieć odpowiednie nastawienie i już!
              -w szkole zaszło wiele zmian: jest sala dla klasy dziennikarskiej, szkoła jest
              odmalowana, w bibliotece sa nowe ksiażki, szkoła promuje sie gdzie tylko można,
              pojawiła sie nowa, odmłodzona kadra, mieliśmy niesamowite 70-lecie, będzie
              bufet, jednak mimo wszytsko atmosfera sie nie zmienia, jest bosko. wspaniali
              ludzie, z którymi można na prawdę miło spedzic czas w szkole i poza nią :)

              A niski poziom... Jakby był niski, to bym miała średnią choćby 4,8 a nie 3.8...
              • Gość: Atti Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:32
                Atti AKA M. vel Naprawdębardzomałorobiącanalekcjach :] tak, to ja ;D

                i dodam jeszcze, że wielce irytują mnie ludzie mówiący o słabym poziomie w tej
                szkole, zwłaszcza spoglądając z perspektywy ucznia w klasie typowo
                humanistycznej na przedmiot zwany matematyką. określę to tak: nie robisz nic -
                dostajesz laka. robisz trochę - dostajesz laka. zaczynasz się starać -
                dostajesz ewentualnie dwa, jednakże z większym wskazaniem na w/w laka. ja
                balansuję między 'robię trochę' a 'zaczynam się starać' i, mam nadzieję, może
                uda mi się zdać rok bez komisyjnego...
    • Gość: Ann Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 21.02.07, 20:07
      Zapomniałam dodać, że gdybym miała znowu znaleźć się w 3 klasie liceum, to
      ponownie V LO zajęło by zaszczytne miejsce pierwszego wyboru. Skakałam z
      radości, kiedy dowiedziałam się, że dostałam się do klasy dziennikarskiej w
      Piątce i mogę to robić nadal. Nie ma czego żałować, a powiem nawet więcej! Wielu
      ludzi zazdrości mi zajęć z zakresu dziennikarstwa, atmosfery w szkole, no i
      kontaktów z nauczycielami. Bo to, że któryś prof. mnie lubi nie oznacza, że ode
      mnie nie wymaga. Jest wręcz odwrotnie! Ale za to właśnie ich cenię! Można z nimi
      poplotkować, a przy okazji zmotywują do pracy jak trzeba (np. prof. Koźlarek,
      prof. Siudzińska).
      • Gość: ... Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:50
        Widze, ze niektorzy chwala panie profesorki Siudzinska czy Kozlarek. Zrobie sonde n/t "czy Siuda potrafi uczyc" oraz "czy lekcje z pania Malujdy-Kozlarek prezentuja wysoki poziom merytoryczny". Tak sie sklada ze mam okazje miec z obydwoma okazami polski i historie i raczej nauczenie sie czegokolwiek wymaga naprawde duzo samozaparcia i samodzielnej nauki ;] a pani Kozlarek jest cokolwiek irytujaca ze swoja urzedowa gadka w stylu "gdyz iz poniewaz". Wysoki poziom merytoryczny prezentuje natomiast matematyka z pania profesor Wojtkowiak - wspanialy pedagog zarazajacy pasja. Dzieki niej matematyka stala sie moim powolaniem!
        • Gość: KTOŚ Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 12:19
          Gratuluję ambicji!!! Brawo! Jeżeli według Ciebie lekcji np. z p. Koźlarek mają
          niski poziom merytoryczny to chyba jesteśmy z innych światów. Lekcje z p. prof.
          mam już 3. rok i mogę zdecydowanie więcej na ich temat powiedzieć niż Ty!
          Zauważ, że nauczyciel jest osobą, która naucza po to, aby wspomóc naukę innych,
          więc nie oczekuj od nauczyciela, że nauczy się za Ciebie , bo to wydaje mi się
          niemożliwe. Ja sumiennie wykonuję wszystkie poolecenia tego nauczyciela,
          korzystam ze wszsystkich wskazówek itp. i jedyne, co mogę powiedziec to
          -JESZCZE NIKT, NIGDY NIE PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE ZDOBYŁAM TAK OGROMNĄ ILOŚĆ
          WIEDZY TAK, JAK ZROBIŁA TO PROF. KOŹLAREK!!!!! Jesteś kolejną osobą, ktorej
          pragnę uświadomić, ze młotkiem nikt Ci wiedzy do głowy nie wbije, więc jeśli
          zamierzasz "pierdzieć w stołek" tak jak niektórzy, to nawet lekcje z ptof.
          Koźlarek Ci nie pomogą.
          pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ann Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 15:26
          Popieram moją przedmówczynię! Prof. Koźlarek uczy mnie już 3 rok i jest dla mnie
          bezwzględnym autorytetem. Jej lekcje wręcz przepełnione są konkretnymi
          informacjami. Jest to nauczycielka, która wymaga i to bezwzględnie, ale dzięki
          temu wiem, że nie zmarnowałam 3 lat w liceum. Potrafi obudzić w uczniu pasje,
          tak jak zrobiła to w Twoim przypadku prof. Wojtkowiak. Z nią również miałam
          lekcje przez 2 lata i akurat nie uważam, żeby mogła być wzorem, ale zależy od
          tego, co kto uważa za istotne i pasjonujące. Co do prof. Siudzińskiej to ma ona
          specyficzne podejście do prowadzenia lekcji, ale nie najgorsze. Jak na lekcjach
          omawia się to, co obecnie dzieje się na arenie politycznej czy gospodarczej, tak
          na fakultetach na dyskusje nie ma czasu. Tam jest już tylko przekazywana czysta
          wiedza. Bo na lekcjach uczysz się wypowiadać, dyskutować, obserwować to, co
          dzieje się na świecie, a na fakultetach, jeśli chcesz zdawać WOS, to uczysz się,
          jak za pomocą definicji wyrazić to, o czym mówiłeś na lekcjach.
          Powiem tak: jeśli sam/sama nie posiadasz wiedzy z zakresu szkoły wyższej, to nie
          wypowiadaj się na temat zawartości merytorycznej lekcji, prowadzonych przez
          Twoich nauczycieli. Jak to powiedziała jedna z naszych nauczycielek: "Jest
          naprawdę niewielu ludzi, którzy potrafią mówić tak piękną polszczyzną, jak prof.
          Koźlarek. Aż miło posłuchać, kiedy ktoś wreszcie mówi po polsku." To zdanie
          chyba mówi samo za siebie... To, co Ciebie irytuje, to poprawna polszczyzna.
        • Gość: Atka Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:08
          Nie będę komentować wrażenia jakie wywarł na mnie Twój komentarz, bowiem jest
          żałosny i pozbawiony wszelkiej wartości aczkolwiek bardzo chiałabym wiedzieć
          czy miałabyś/miałbyś na tyle odwagi aby powiedzieć to samo na lekcji którejś z
          wymienionych nauczycielek... W jakim żyjesz świecie? Czy nauka może być
          niesamodzielna? Każdy sam dąży do tego aby przyswoić wiadomości przyswajane
          przez osoby mądrzejsze niż my. Być może wydaje Ci się, iż znajdujesz się w
          arkadii, w której wiedza rośnie na drzewach i jak jabłko - wystarczy ją zjeść,
          a wiedza, niczym witamina zostanie przyswojona do Twego organizmu? Jeżeli tak,
          to wybacz - Twoje domniemane samozaparcie do nauki, a tym bardziej poziom
          intelektu pozostawiają wiele do życzenia. Zatem jak widzisz, na ankietera się
          nie nadajesz, GDYŻ Twoja sonda okazała się porażką.

          PS Wspaniale, że choć jedna osoba wprawia Cię w głęboką afirmację i dzięki niej
          czerpiesz niesamowite przeżycia metafizyczne podczas zgłębiania tajników Twojej
          matematycznej pasji.
          • Gość: Gloria Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 18:52
            ja bym tak chciała z tym drzewem i jabłkami z wiedzą... na przykład, żeby w
            nowym bufecie coś takiego było! zamówiłabym sobie skrzynkę i mogłabym sobie
            bąblować cały weekend i przyszły tydzień, a tu lipa, bo się kadra obudziła i
            mają nową misję: zmusić mnie do intensywnego myślenia... cóż, pożyjemy,
            przeżyjemy, jak zawsze, ale trochę nerwów w sumie jest...
            Osobiście "Piątkę" lubię za to, że jak sie uczę to nie zarywam nocki, bo na
            wszytsko znajduję czas, jeśli dobrze go wygospodaruję i zaplanuję.
            Dodatkowo, chciałabym zauważyć, że nasi nauczyciele wchodza na ten temat...
            Sądzę, że nie cieszy ich fakt, że niektórzy tak nisko oceniają ich wieloletnią
            pracę i wysiłek włożony w przekazanie wiedzy. To smutne, że niektórzy absolwenci
            i uczniowe nie potrafią tego docenić...
            I nie uważam, aby ocena szkoły przez absolwenta, który przez 10 lat nie widział
            jej i zmian jakie w niej zaszły była adekwatna do obecnej sytuacji.
            • Gość: Atka 3d Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:32
              Tak, co do jabłek, to chyba sama najwięcej o nich wiem. Co prawda, czasem
              marudzę, ale do tych ze szkolnego bufetu będę zawsze miała szczególny
              sentyment, bo to właśnie one ratują mnie, gdy zapomnę zabrać z domu :P lub gdy
              mam zbędne 50 gr. :P

              Kwestia druga - przestańcie wreszcie analizować postawy tych pań!!! Obmawianie
              kogokolwiek w tak jawny sposób naprawdę nie należy do rozsądnych i
              błyskotliwych, nie świadczy o intelekcie. Może w ogóle zacznijcie rozdawać
              ulotki na deptaku zadrukowane ich nazwiskami oraz dobrymi i złymi cechami???
              Chcecie im coś przekazać to powiedzcie osobiście. Zapewne wolałyby to usłyszeć
              niż czytać analizę bez względu na to o jakim byłaby charakterze. Swoją drogą
              przykre, iż w taki sposób reklamujecie naszą szkołę. Czy trzymają Was w niej na
              siłę? Przywiązują łańcuchami do kaloryferów? Stoją z karabinami maszynowymi
              przy drzwiach w gotowości strzelania tych, co opuszczają mury Piątki??? No
              raczej nie, więc skoro Wam tak źle, to zmieńcie szkołę, a nie psujcie opinii
              osobom, które na to nie zasługują!
                • Gość: Vice Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 21:49
                  Atko z 3d!!! irytujesz mnie !!!!! jeżeli tak bardzo zależy Tobie na reputacji
                  szkoły a nie na rozwiązywaniu jej problemów w celu ulepszania jej to tylko
                  wspolczuc bo nie wiem czy dłuzej zostaną zapamiętane osoby, które w jakiś
                  sposób wpłyneły na losy szkoły czy lizusi których nie barkuje.
                    • Gość: Vice Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 22:11
                      ok. Zgodze się z losami skzoły przesadziłem zabrzmiało to przynajmniej dziwnie,
                      zakres naszego problemu jest o wiele mniejszy, oczywiscie chodzi o problem
                      jednostki.(nawet nie wybitnej:P) ale podjedzmy do tego z humorem i postarajmy
                      sie wywnioskować coś z tego. Ja wnioskuje ze szkoła pomimo tego ze nie jest
                      zła, nie pozwala w pełni wypowiedziec sie uczniowi i bronić swoich racji. Wiem
                      cos o tym bo jestem przykłądem takiej osoby. Pewnie czasami jestem bezczelny i
                      zbyt bezposredni ale uwazam ze nie wszystcy sa traktowani równo. Jeżeli chodzi
                      o wlyniecie mojej osoby na losy szkoły oczywiscie nie moge sie niczym wielkim
                      pochwalic ,ale jest pewna dziedzina która sie zajmuje, i poswiecam swoj czas
                      (oczywiscie z przyjemnościa) temu co robie. W jakis sposob "rozslawiam" moze za
                      duzo powiedzane liceum nr V. Pozdrawiam Atke (i sory przesadziłem)
        • Gość: MózG trwa lokazlizacja mózgu --- nie przeszkadzać IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.07, 18:33
          Droga Koleżanko/Drogi Kolego z klasy II i!
          Skoro mówimy już o sondzie to mam pytanie: "Czy nie przyszło Ci do głowy, ze
          może nauczyciele mają dostęp do internetu i czasem z niego korzystają,
          odwiedzając np. takie fora jak to???" A jakie będą tego konsekwencje tego
          komentarza dla Ciebie i Twojej klasy to już sam/sama sobie odpowiedz, skoro
          odznaczasz się tak niezwykłą błyskotliwością, inteligencją i elokwencją.
          Liczę na Ciebie i łączę wyrazy głębokiego współczucia!
          • Gość: Pablo Tak ogólnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:37
            Te, nie klocic sie klocki bo przyjdzie p. Maria K. i bedzie zle. Poza tym
            myslalem ze chociaz na forum gdzie mowi sie o VLO obejdzie sie bez poziomu na
            innych forach gdzie ludzie sie epitetami obrzucaja hurtowo. Nauczyciel to
            specyficzny twor, niby kat niby przyjaciel. Tak kwadratowo (jak Rammstein)
            troche:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
            Tobi nie zartuje, zartuje tylko wtedy jak mowie ze Cie nie kocham:D:D:D
            • Gość: szablozębny V LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 19:22
              widzę, że robi się coraz śmieszniej i coraz zabawniej w tym temacie.

              myslę, że nie ma co dyskutować, czy dany nauczyciel jest 'dobry' czy 'zły', bo
              każdy ma swoją opinię i nic tego nie zmieni. ktoś wcześniej pisał, że panie K.
              i S. to są beznadziejne, a pani W. jest dobra. mnie uczą wszystkie trzy panie.
              do pierwszej nie mam zastrzeżeń, druga czasem prowadzi lekcje mętnie i się
              strasznie myli, a trzecia... na jej lekcji [mnie uczy akurat informatyki] szlag
              najjaśniejszy mnie trafia, jak stoimy przy komputerach i czekamy aż
              powie 'witamy się, dzieńdobry'. a na lekcjach wydaje tylko polecenia, a nie
              mówi jak to się robi.

              wg mnie, nauczyciele są w porządku jak jest się w porządku wobec nich, ludzie w
              szkole też spoko, oprócz kilku ewenementów [również w klasie].

              jednak to są tylko moje opinie i nic na siłę nie będę nikomu udowadniać. ilu
              uczniów, tyle zdań. trzeba jednak pamiętać, że od '99 czy '02 roku dużo się
              zmieniło w szkole i absolwenci, którym sie nie udało, nie powinni się
              wypowiadać czy warto TERAZ być w 'piątce'. a do przyszłym uczniom V LO radzę
              złożyć papiery, a jak sie nie spodoba, zawsze można się przenieść ;)

              no i rozbawił mnie komentarz osoby o nicku [2 klasa w VLO :D] z 21.02.07r.,
              bowiem z tego, co wiem, 'akcje harytatywne' pisze się trochę inaczej.

              pozdrawiam.
              • Gość: Atti Re: V LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 18:51
                jak słodko, kogo ja tu widzę :)

                fakt faktem, pani W. to jest szczyt komizmu na informatyce z tekstem 'witamy
                się, dzień dobry'.. co do klasowych ewenementów też się zgodzę, ale to raczej
                normalne jest i przyszłym gimnazjalistom mogę powiedzieć, że w każdej szkole
                spotkacie na swej drodze ludzi zdecydowanie wam nieopowiadających :]

                ale zawsze możecie założyć własne tytki ;]
        • Gość: Pyza Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 18:51
          A ja lubię tę szkołę, z wszystkimi za i przeciw:) poprostu lubię i za nic bym
          jej nie zmieniła... bo mam świetnych ludzi w klasie, bo jest boska atmosfera,
          bo nauczyciele są właśnie tacy, jacy są:D każdy z nich oczywiście inny, jedni
          bardziej zwariowani, niektórzy surowi albo prowadzący lekcje ze stoickim
          spokojem ale każdy godzien pełnego szacunku. Co do zarzutów pod adresem prof.
          Siudzińskiej czy prof. Koźlarek to ciężko o nauczycieli którzy tak z sercem
          podchodzą do młodzieży jak one. A w swoją pracę wkładają całą siebie, co widać
          na każdym kroku. Próbują pomóc w przejściu przez te trzy lata tak, żeby i
          czerpać przyjemność z nauki i czerpać pełnymi garściamimi z życia:D Smutne, że
          za tyle dobrej woli często otrzymują w zamian niewdzięczność...
          • Gość: szablozębny reasumując IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 20:43
            w tym wszystkim chyba zapomnieliście, że to jaka jest szkoła, zalezy od nas, a
            szkoła to nie tylko nauczyciele, ale również i my. takim bezsensownym kłóceniem
            się, kto jest lepszy, a kto beznadziejny, nic nie osiągniecie. ja bym
            proponował opinie zachować dla siebie, a nie dla ogółu, wszak to forum jest
            dostępne dla ludzi z całego kraju ;)
        • Gość: gość Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 20:51
          W Ewangelii było tak:
          " Nie sądzcie abyście nie byli sądzeni
          nie potępiajcie abyście sami nie byli potępieni"

          Jak według Ciebie o gościu pani Koźlatrek i pani Sidzińska uczą źle to trudno
          ucz się więcej sam
          a jeśli wy tak bronicie jak ognia tych nauczycielek i macie prawo jak ten co je
          krytykuje
          ale tak racjonalnie podchodząc do sprawy:
          zastanówcie się nad racjami jednek jak idrugiej strony
          • Gość: Vice Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.icpnet.pl 22.02.07, 21:31
            Wiem o co chodzi Panu prowadzącemu sąde, wiem o co chodzi nauczycielą, którzy
            również moim zdaniem wypowiadają się na tym forum. Obie strony mają racje!
            Jeżeli chcemy rozwikłać ten problem powinniśmy przeniesć tą dyskusje na godziny
            wychowawcze. Tutaj prośba do nauczycieli żeby to oni wyszli z inicjatywą, i
            rozpoczeli rozmowe. My uczniowie chcielibysmy sie wypowiedziec ale wiadomo ze
            nie mozemy bo jestesmy tylko uczniami. Takie forum jest potrzebne bo
            przynajmniej wiemy co nas boli. Jak je wykorzystamy, zależy od obydwu
            stron "konfliktu".
    • Gość: Ormus Fista Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.centertel.pl 22.02.07, 20:41
      Niemiałem zamiaru wypowiadać się na tym forum, w tym temacie, ale widzę, że
      temat prężnie się rozwija i jako uczeń V lo doskonale wiem dlaczego. Dwa lata
      temu wybierałem trzy szkoły po gimnazjalne. ‘Piątka’ była moim drugim wyborem.
      Do pierwszego wyboru zabrakło mi ‘aż’ 1,5 pkt, a była to klasa uważana w wielu
      kręgach za ‘absolutnie elitarną’. Do ‘Piątki’ się dostałem, przyszedł wrzesień,
      a moje odwołanie do owej ‘elitarnej klasy x’ leżało na biurku, w moim pokoju.
      Nigdy go nie wysłałem, dzięki zaledwie trzem tygodniom w V lo. Nie żałuję i
      nigdy żałować nie będę. Moje podejście jest proste „Szkoła to zło, jednak V lo
      jest zdecydowanie mniejszym złem”. Choć może to wydać się obelżywą opinią, wcale
      tak nie jest. Zło wynika z kulawego systemu edukacji w całej Polsce i choć
      bardzo bym chciał ‘Piątka’ wyjątkiem nie jest, aczkolwiek wiele ze złego
      odrzuca. Dzięki stworzycielowi, że tutaj tylko niektórzy nauczyciele kierują się
      zasadą „Ucznia nie należy uczyć, tylko pokazać mu czego nie umie”. A z ręką na
      sercu, tych nauczycieli mogę policzyć na palcach jednej ręki, a tych naprawdę
      miłych i przede wszystkim GODNYCH miana ‘nauczyciela’ jest znacznie więcej.
      Drwicie z takich nauczycieli jak profesorowie Czachorowski, Bissinger. Moim
      zdaniem oboje są dobrymi nauczycielami, a do tego są po prostu ikonami szkoły i
      uczniów. Przecież za 20-30 lat, jeśli w wasze ręce wpadnie zdjęcie owych person,
      od razu zrobi się wam raźniej, jak to u nich na lekcjach było. A gdyby byli
      szarymi, jednakowymi robotami wykładającymi wiedzę, nawet byście nie zapamiętali
      czego uczyli. Czy to źle, że są oryginalni, wprowadzają swój klimat na lekcje,
      po prostu zapadają w pamięć uczniom. Przecież nie wprowadzają terroru, ani nie
      krzywdzą uczniów, po prostu są ikonami szkoły, każda szkoła ma takich ‘psorków’,
      którzy są żywym dowodem na to, że nauczyciel też może być ‘zakręcony
      pozytywnie’. Może czasem przesadzają, a wy tacy święci? Przecież to też ludzie.
      Co do czarnych charakterów ‘piątkowego’ grona pedagogicznego, osobiście widzę
      jednego „nauczyciela”, (którego nazwiska, z oczywistych przyczyn nie przetoczę)
      którego gdy widzę, krew mnie zalewa, a pięści zaciskają się, aż knykcie bieleją.
      Nie dlatego, że dużo wymaga, ale z powodu jego obrzydliwie ignoranckiej postawy,
      a nawet posunął bym się do gardzenia uczniem. Ale cóż, ktoś musi wyrównać
      bilans, bo było by za pięknie, oprócz tego czarnego charakteru, który być może
      tylko dla mnie jest czarny, są u nas nauczyciele, naprawdę potrafiący
      zainspirować, nauczyć i nawet do tak opornego łba jak mój włożyć trochę wiedzy.
      Mało tego, Ci ludzie są też osobami niezwykle wyrozumiałymi, a także
      wymagającymi (idealna równowaga), a po za szkołą są równie otwarci na ucznia i
      szczerą rozmowę, wiem, bo parę razy spotkałem naszych profesorów, przypadkowo na
      mieście. Przykrą naprawdę jest sprawą, że właśnie Ci nauczyciele, którzy nawet
      mój ciężko zdobywany szacunek sobie zaskarbili, właśnie oni zaglądają na takie
      portale jak ten, czytają kilka ‘durnych’ postów i chcąc nie chcąc jest im
      naprawdę smutno. A nie potrzebnie. Może nauczyciele sprawiający wrażenie
      ‘uczenia za kare’, ‘zlewania swojej pracy’, powinni tu zajrzeć, choć jak znam
      życie, jest to ich domeną, że obojętnie, co by przeczytali to mieliby to, dobrze
      wiecie gdzie. A z kolei nauczyciel dobry, wkładający serce w prace z uczniami,
      po przeczytaniu jednego głupkowatego komentarza, będzie się przejmował i to mnie
      martwi. Aż mnie ‘szczyka’, gdy czytam komentarz takiego sz. p. Siwego, który
      skończył dawno temu piątkę i do tego klasę integracyjną, która nigdy poziomem
      nie błyszczała. Kolego, „pierdzieć w stołek” możesz nawet na Oxfordzie. To od
      Ciebie zależy. V lo daje Ci możliwość nie pierdzenia i to wiele możliwości, ale
      nie weźmie Cię za szmaty i nie oderwie od stołka, sam musisz to zrobić, ale
      widzę, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. Prawdopodobnie ledwo zdałeś maturę,
      studia też kiepsko i tylko podświadomość podpowiada, że przespałeś liceum i
      obudziłeś się za późno, więc szukasz winnego szkoły i obojętnie by było dla
      Ciebie, czy V, czy VI, czy XXV. W piątce jak i w każdej szkole można pierdzieć w
      stołek, tylko jakie będą tego konsekwencje każdy widzi, wszyscy są winni tylko
      nie ja. Może zamiast pisać, że szkoła kazała mi pierdzieć, zabrać się do roboty,
      to maturę się zda, ba, nawet na studia się dostanie, co? Jeszcze odrobina, co do
      poziomu piątki. Próg punktowy klasy dziennikarskiej, 2 lata temu osiągnął ten
      sam pułap, co klasa humanistyczna w I LO. Co, aż tak słabo? Choć rankingi kłamią
      i zawsze kłamały, piątka w nich powoli się wspina. Nie śledzę, bo nie wierzę,
      ale chyba jesteśmy w top 10. Z teoretyki, do praktyki, po prostu przyjdź do
      piątki i skoro taka kiepska szkoła, to pokaż nam jak wyglądają „żniwa ocen
      bardzo dobrych” w naszym kiepskim liceum. Tutaj też jest sporo nauki, wiem, że
      trudno w to uwierzyć, bo jak to możliwe, że wymagają, a mimo to batem po plecach
      nie smagają! To ci paradoks, nieprawdaż? Nie piszę tego, do gimnazjalistów,
      którzy rozważają aplikować do piątki, bo kto ma trochę oleju i wie, czego chcę,
      do piątki będzie aplikować. I proszę więcej takich bzdetnych, bez
      konstruktywnych komentarzy nie pisać, bo choć ‘zimny ze mnie drań’ żal mi się
      robi nauczycieli, których lubię i szanuję, że się przejmują taką paplaniną!
      Krytyka wskazana szanowni państwo, ale z sensem, bardzo proszę.

      Pozdrawia – Uczeń z Piąteczki. :)
        • Gość: april Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 21:59
          Generalnie smieszy mnie to cale gadanie. W sumie moga tu wchodzic ludzie spoza
          szkoly i to tak srednio swiadczy dobrze o liceum ze sie skupiacie przez sto
          tysiecy postow nad jedna sprawa ;p
          Kazdy ma swoje subiektywne zdanie i kazdego skrytykowac mozna ale chyba nie o to
          tutaj chodzi w tym wszystkim, a zeby nie spamowac to moze tez cos napisze o
          wrazeniach itd etc.
          Zachwalac liceum nie bede bo sa ludzie i nauczyciele ktorzy troche nie tworza
          idealnego wizerunku idealnej piatki i zaluje ze musze miec z nimi stycznosc
          ekhe., bez nazwisk zeby nie bylo tematu do rozmowy w pokoju nauczycielskim ;) W
          sumie pochwalic moge, bo sa nauczyciele ktorzy naprawde sa niesamowici w tym co
          robia i im sie chce. Mam tu na mysli prof Czwojde-Szermer. Jesli ktos chce sie
          czegos nauczyc i wlozy odpowiednia ilosc trudu ze swojej strony to nie ma
          problemy z mega dobrym wynikiem na maturze. Oczywiscie wiele osob mogloby mnie
          zjechac w tym momencie, lecz z racji tego ze to jest nauczyciel ktory chce
          uczniow czegos nauczyc, to spotka sie z cala pewnoscia z niepochlebnymi
          komentarzami od mniej ambitnych . Reasumujac, nauczyciel wymagajacy bardzo duzo
          ale sprawieliwy, nadajacy sie idealnie do biol-chema, humanom moglaby jednak
          odpuscic, powinna uczyc tylko w biolchemach aby ich dostatecznie zgnebic ;D ;)
          Warto rowniez wspomniec o prof Antoszczak, strasznie sympatyczna i dobrze uczy,
          idealny polonista. Dobry kontakt z uczniami (w sumie ze mna ;D )_ ma prof.
          Rusyniak i jeszcze oczywiscie prof. Siudzinka, fenomenalna, bardzo zaluje ze nie
          jest moja wychowawczynia ;) No to by bylo na tyle;) Wypowiedzialam sie o
          nauczycielach, ktorzy mnie ucza. o! I moglibyscie sie tematu co poniektorzy
          trzymac ;) bo piatka w sumie nawet fajna jest ;)

          PS Pozdrowienia dla sis ktora sie domaga komenta ;*
          PS Od macka pozdr. dla p, Uli ;) (Pani profesor od j. rosyjskiego ;)-tyle wiem;p)


    • Gość: ^^ Re: V LO- jakie wrażenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 22:02
      Niektóre komentarze pięknie obrazują poziom intelektualny i podejście do nauki
      mych szkolnych kolegów i koleżanek. Ja cieszę się bardzo, że zdecydowałam się
      (fakt faktem troszkę później) na tę szkołę. Jedyna w swoim rodzaju atmosfera i
      bardzo interesujące podejście do uczniów.

      Co do kilku opinii - prof. Koźlarek, według mnie największa profesjonalistka w
      tej szkole, ogromny szacunek. Prof. Siudzińska - ciekawa osoba ^^ Czasem
      ciężko jednoznacznie określić w jakim akurat jest nastroju, co szczerze mówiąc
      delikatnie mnie przeraża. Mimo to - ciepła kobieta i taka... Dla uczniów. A to
      w tej szkole ceni się najbardziej.

      Mimo, iż jestem pierwszoroczna xD , nigdy swej decyzji nie pożałuję i, co
      więcej, polecam te szkołę każdemu. Tutaj nie tylko poznajesz przedmioty ze
      sztywnego planu lekcji. Tu uczysz się obcować z ludźmi, organizować, komentować
      to, co Cię otacza. V umożliwia Ci poznanie samego siebie.

      Zapraszam ;)
    • Gość: poncz podsumowanie....? IP: *.icpnet.pl 24.02.07, 16:17
      hmmm.... Ogólnie rzecz ujmując, temat ten stał się istnym polem walki. Widzimy
      tu dwie grupy- zwolenników i przeciwników VLO i jego zawartości. Panuje tu tak
      gorąca atmosfera, że przy kontakcie z warunkami atmosferycznymi za moim oknem
      zapewne by parowała. Widać, że ilu uczniów, tyle opini. Ten temat śmiało można
      nazwać niepotrzebnym, ponieważ popsuł humor nie jednej osobie i stał się tematem
      dyskusji w ostatnim tygodniu. A niepotrzebnie! Po co przejmować się jednostkami,
      którym nie podoba się ta szkoła? Mogli ją zmienić! Mogli swoje opinie zostawić
      dla siebie... Niektóre komentarze są przykre, mogą zranić danego nauczyciela, a
      w tym momencie, jego przekonanie o robieniu czegoś dobrego dla uczniów i szkoły
      może ulec zmianie na gorsze. Czy to wszytsko jest tego warte? Jest warte
      kiepskich humorów i pytań stawianych sobie przez ludzi co ja tu robie? czy
      dobrze wybrałem szkołę? czy jestem dobrym nauczycielem? Takie złe komentarze
      sieją ziarno zwątpienia, a ludzie nie powinni sie sugerować w pewni opiniami
      innych, ponieważ własne doświadczenie może to zupełnie inaczej zweryfikować.
      Nigdy nie wiemy, co nas czeka i dlatego ryzykujemy. Dla mnie wybór liceum to też
      było jakieś ryzyko. I nie jest tak, że moje życie w tej szkole jest w 100%
      piękne i wspaniałe. Tak jak Tobi ma problemy z matmą, tak ja mam jakieś swoje
      małe problemy i tego sie nie przeskoczy. Komuś sie nie podobają lekcje z jakimś
      nauczycielem X, a mi mogą sie mniej podobać zajęcia z zupełnie innym pedagogiem.
      Wszytsko zależy od nastawienia i od samego człowieka. Jeśli nie będzie nic dawał
      z siebie, to ani w VLO, ani w VIII, ani w III ani w żadnym innym nie bedzie mu
      dobrze...
      I na zakończenie pozdrawiam 2d :D (och, uwielbiam to :D)
      • Gość: Atka :) Re: podsumowanie....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 17:16
        Brawo!!! Świetna riposta!!! Aczkolwiek nie wierzę, aby starania nauczycieli w
        stostunku do uczniów uległy zmianie na gorsze. To nie jest w ich stylu i myślę,
        że będą dalej wkładali serce w to co robią, bo przecież jest jeszcze ta druga
        część. Poza tym masz racje. :) Byłoby świetnie, gdyby Twój komentarz zakończył
        tę dyskusję...
        Pozdrowienia dla Ciebie ;)
          • Gość: Hurra Re: podsumowanie....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:37
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
            SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
        • Gość: wrzuć na luz_ Re: podsumowanie....? IP: *.246.40.164-rev.hti.pl 11.10.13, 21:12
          Skończyłam tę szkołę pare lat temu i się rozczarowałam. Ja natrafiłam na klase gdzie był tzw. wyścig szczurów... (biol-chem), zero luzu, tylko kucie kucie kucie. Pni W. ekhm, może nie będę komentować... Natrafiłam na ludzi, którzy zupełnie mi nie podpasowali. Przed wyborem liceum miałam okazje być na koncercie tej fajnej kapleli rockowej i mysłałam, że natrafie na spoko klase... a tu zonk.. Kontaktu w tej chwili nie utrzymuje z żadną z osób z mojej klasy... żal... Pozdrawiam Wszystkich wyrotowców i ludzi z pasją!! Pozdro dla chłopaków z kapeli...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka