Dodaj do ulubionych

Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 23:44
A co Wy sądzicie o tymze sporze?
Czy waszym zdaniem roznica w wyksztalceniu po studiach dziennych i zaocznych
istnieje?Proszę o agrumenty za i przeciw:)
Obserwuj wątek
    • Gość: lkoi Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór IP: *.icpnet.pl 23.10.06, 12:35
      Pewnie,ze istnieje...Na wiekszosci kierunkow przez 2 weekendy w miesiacu nie
      nauczysz sie tyle co normalny student przez 10 dni.No i czesto zajecia dla
      zaocznych prowadza inni ludzie np. nie prof. tylko dr. itp. Studia takie maja
      tez najczesiej ciut nizszy poziom bo w wiekszosci chodza na nie ludzie ktorzy
      nie dostali sie na dzienne i niestety przez wykladowcow traktowani sa jako "ci
      zaoczni" mniej rozumiejacy,majacy mniej czasu na nauke...A roznica pomiedzy
      panstwowymi dziennymi studiami ,a prywatnymi zaocznymi to juz wogole jest
      kosmiczna. Zaocznym pozostaje nadrabianioe brakow w teorii praktyka (czesto
      bardziej ceniona przez pracodawcow)w czasie studiow.
      • Gość: ania Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór IP: *.icpnet.pl 26.10.06, 11:46
        to bardzo złożona sprawa. wśród naszych zaocznych są bardzo dobrzy studenci
        oraz mniej zdolni, lecz pracowici. niestety większośc to wysłani na studia
        przez ambicję rodziców (mówię o zaocznym prawie). obijają się, nic nie umieją,
        na zajęcia też rzadko chodzą. zresztą co można wynieść z czwartego
        trzygodzinnego wykładu pod rząd?
        ale znowu twierdzenie, że dzienni są lepsi. no są. ale stosunek do studiów
        często mają gorszy. to że nie płacą też odgrywa pewną rolę.
        najlepiej mają studenci zaoczni grupa poznańska - trochę to podobne do studiów
        wieczorowych. nie wiem jak teraz, ale nawet mogli chodzić na niektóre zajęcia
        dla dziennych.
        niektórzy wykładowcy są bardzo uprzedzeni. powtarzają nam na zajęciach,jak to
        oni nie rozumieją idei organizowania studiów zaocznych. inni nam bez przerwy
        mówią, że jesteśmy bandą obiboków i grupa bardzo zdolnych zaocznych już czeka,
        aby zająć naze miejsca, gdy wylecimy.
        egzaminy jest im na pewno łatwiej zdać. widzę.
        jedna rzecz, która mnie wybitnie wkurza w zaocznych (moich znajomych z liceum
        czy też poznanych na zajęciach) to zarozumialstwo. jakby byli leszym gatunkiem
        albo próbowali w ten sposób ukryć swoje kompleksy...
        • brzeczyszczykiewicz81 Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór 26.10.06, 22:44
          "najlepiej mają studenci zaoczni grupa poznańska" to na jakie studia chodzisz
          ze jest podzial na zaocznyc poznanskich i nie poznanskich?!?

          "jedna rzecz, która mnie wybitnie wkurza w zaocznych (moich znajomych z liceum
          czy też poznanych na zajęciach) to zarozumialstwo. jakby byli leszym gatunkiem
          albo próbowali w ten sposób ukryć swoje kompleksy..." ja jestem zaoczny i
          jakos nie widze zeby ktokolwiek tak sie zachowywal ;p
    • Gość: joan_s Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:19
      Skonczylam Studia zaoczne na ktorych mialam wiecej nauki i prac do napisania niz
      dzienni studenci. To wlasnie oni sa leniwi uwazaja sie za nie wiadomo kogo a w
      rzeczywistosci 5 lat sie obijaja. Student zaoczny studiuje i pracuje sam zarabia
      niejednokrotnie na swoja zycie a dzienny sępi na starych.Do nie dawna jeszcze
      bylo tak ze na dziennych zaliczenie bylo za obecnosci na zajeciach a na
      zaocznych zaliczenie i egzamin niczym sie nie roznil.Na oba trzeba bylo sie
      nauczyc i zdac.Teraz pracuje w prywatnej uczelni i co widze.... studentow
      dziennych ktorzy w wiekszosci przyszli do prywatnej uczelni bo nie mieli szans
      sie dostac do panstwowej uczelni i przepraszam ale sa glupkami. Ich poziom jest
      porazajacy.
    • antoniazzi Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór 08.11.06, 01:56
      W dupie mam ten spór i ten podział zdań. Więc nie skomentuje treściwie.
      Ta cała masa konsumencka która siedzi w sporze nie pamięta o jeden rzeczy: nie
      ma różnicy. Dlaczego? Bo studia są po to, że do łba nikt ci nie nałoży tylko
      student jeśli chce coś umieć to musi sam się nauczyć a na studiach tylko
      NAPROWADZAJĄ i KORYGUJĄ.

      Dzieciochy. Niby czasy do przodu a myślenie mas uwstecznia się. Tak ciężko to pojąć?
    • Gość: ktos Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 20:24
      i tu sie trzeba uczyc i tu.... jak sie nie uczysz-wylatujesz i tyle... mysle tu
      o panstwowych, bo na prywatnych....szkoda gadac-poziom nie za dobry,
      niestety... ale mysle, ze powinny sie bardziej liczyc umiejetnosci, a nie
      papierek, choc nie wiem czy to sie kiedykolwiek zmieni w polsce....
      umiejetnosci i jeszcze raz umiejetnosci- TO powinno byc najwazniejsze (moim
      zdaniem). zaoczni panstwowi czesto niestety maja gorzej- a to dlatego, ze maja
      mniej godzin i czesto nauczyciele maja ich gdzies... (mysle tu o studiach
      jezykowych na uniwerku). potem zdaja te same egzamny, co my dzienni i nie moga
      ich zdac (i to niekoniecznie wlasnie z ich wlasnej winy, bo np. sie nie ucza,
      choc jesli wziac pod uwage metodyke na II roku w jednej z poznanskich szkol
      uniwerku, to nawet jak sie uczysz, to i tak mozesz nie zdac, bo nauczycielki
      robia wszystko, zeby mogly przyjsc na poprawke we wrzesniu i se zarobic
      dodatkowy grosz.... szkoda gadac....); a propos- slyszeliscie ze np. na
      akademii rolniczej, np. na chemii tak oblewaja po to, zeby potem wiara chodzila
      do nich na korki?! tak, tak.... wyjezdzam z polski.... pozdrawiam
        • Gość: Ka Re: Dzienni i zaoczni.....odwieczny spór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 21:42
          Czytam,czytam i nadziwić się nie mogę.Studiuję dziennie i zaocznie na
          poznańskich uczelniach.Opinia że w szkołach prywatnych nie trzeba się uczyć jest
          krzywdzący.Nie zaprzeczam, że zdarzają się ludzie, którzy nic nie robią, ale
          pożniej miesiącami zaliczają.
          Studia zaoczne i dzienne, prywatne i państwowe wymagają takiego samego nakładu
          pracy.Opiniam że jesteśmy leniami jest mocno naciągana i niesprawiedliwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka