Dodaj do ulubionych

Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 10:27
Poprosze o opinie na temat w/w gimnazjum, jak wygląda test pred. językowych,
w jaki sposób dobiera sie drugi język po angielskim itd.
Z góry dziękuje...
Obserwuj wątek
    • Gość: uczeń Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.03.08, 22:39
      Witam! Szkoła jest zadbana. Jest dużo zieleni, a dyrektor dba, aby szkoła się
      rozwijała. Sale wyposażone są w tablice interaktywne, a nakorytarzach znajdują
      się telewizory. Szkoła ta ma dobry monitoring, tak, że uczniowie mogą czuć się
      bezpiecznie. Dwa lata temu test predyspozycji wyglądał tak, że należało
      wywnioskować, jak dane słowo powiedziałby anglik. Następnie nie znając języka,
      wywnioskować co oznacza dane zdanie, czy słowo. Było one podane w paru zdaniach,
      tak, że było to logiczne.
      A propos drugiego języka, to można było go wybrać samemu: hiszpański,
      włoski, francuski,niemiecki itp.
      W pierwszej klasie było 12 godz. angielskiego i 4 godziny j. obcego, a w
      drugiej było już ich stosunkowo mniej. Są również zajęcia z native speakerami.
      Naprawdę polecam tą szkołę.
    • Gość: wolny Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.gprs.plus.pl 01.04.09, 01:50
      Ta szkoła to wielka pomyłka!!!
      Dyrektor dąży do tego by jego liceum było najlepsze i zrobi wszystko, żeby
      zatrzymać najlepszych gimnazjalistów. Wszystko to znaczy: obniżanie ocen,
      zachowania itd. W zeszłym roku jeden się postawił i zdawał komis u Ryby UDAŁO
      się. Wszyscy trzymaliśmy kciuki!!!!!!!!!!!Droga przetarta.
    • Gość: mysza Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.icpnet.pl 12.06.09, 00:47
      No proszę, podobnie jest w jeszcze jednym gimnazjaum językowym które
      ma liceum. Obniżanie ocen , wewnętrzne egzaminy już po egzaminie
      gimnazjalnym, obrona przedmiotu na koniec roku. Zdziwienie przyszło
      jak uczniowie którym jedwo udało się wyciągnąć 4 z przedmiotu
      napisali test na 90 punktow. Pozdrawiamy R.!! Cuda , wianki.... viva
      las vegas ;-)
      • Gość: M. Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 16:08
        hej- nie obniżając na siłę- tylko nie ma tej możliwości podskoczyć na wyższą
        ocenę. Zresztą i to nie zawsze jest stosowane - nie twierdzę, że zawsze jest
        fair, ale bardzo często tak!
        a jest tylko godzin kosztem wolnego czasu- bo całą resztę innych przedmiotów
        masz taką samą- rozłożoną na 3 lata oczywiście.
        ja minusy tej szkoły zobaczyłam dopiero w LO, po gim mam naprawdę miłe wspomnienia
    • Gość: gimnazjalista Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.05.10, 18:56
      własnie kończę 3 kl gimnazjum w krzesinach. szkoła owszem ładna,
      zadbana, otoczona zielenią (oczka wodne, ławeczki, boiska)
      monitoring jest, fajna hala sportowa...
      po za tym szkoła specyficzna,z bardzo specyficznymi nauczycielami...
      jedni elastyczni przyjacielsko nastawieni do ucznia- jak
      przyjaciele.... inni zrobią wszytko zeby uprzykrzyć ci zycie, często
      coś jest niesprawiedliwe chodzi mi o oceny itp. trzeba walczyć o
      siebie. ja w tej szkole nauczyłam sie bardzo kombinować,... ale
      czarne tygodnie, i niektórzy nauczyciele dali mi do vivatu,nieraz
      nie ma sie siły wstać rano- ale mimo wszystko polecam bo języki na
      wysokim poziomie super ludzie...szkola uczy zycia-
      przekręty,matactwa, kombinowanie i nieprzespane noce ;D to tak w
      dużoym skrócie
      • Gość: tajemniczy Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.10, 17:07
        hmm... ja też kończę te gimnazjum w tym roku. Dla mnie szkoła ta jest
        dziwna.Jeśli chodzi o czarny tydzień to totalna żenada po co to komu skoro
        rzadko jaki nauczyciel sprawdza sprawdziany z poprawy na czas. I chodzą tam
        dzieci bogatych rodziców co jest dziwne bo jeśli ktoś nie ma czegoś zaje******
        to od razu jest wyśmiany. Ocenianie strasznie nie sprawiedliwe, wystarczy, że
        powiesz nauczycielowi, że idziesz do XVI LO i masz o 2 oceny wyżej. Szkoły nie
        polecam stracone trzy lata jedyne co to język jest na innym poziomie niż
        wszędzie. NIE IDŹCIE TU jest tyle dobrych szkół
        • Gość: Absolwentka szkoły Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.przylesie.poznet.com.pl 28.08.10, 19:45
          Wiadomo, szkoła zadbana, czystość, dobre wyposażenie szkoły. Na to nie można narzekać. Ale jak każda szkoła ma swoje wady. Ta niestety ma ich więcej. Jak już zauważalne matactwa. Płacenie za ocenę. Mowa tutaj o zdawaniu egzaminu z języka angielskiego FCE. "Podchodzisz do egzaminu, masz wyższą ocenę o jeden stopień". No tak, tylko ,że dopiero potem była podawana cena podniesionej oceny. 500 zł, które i tak nie wspomogło oceny końcowej. Zresztą co to jest? Płacenie za oceny? Następna rzecz, podstawa-lizanie dupy nauczycielowi. Zapie... bo w tej szkole każdy przedmiot jest ważny, nie istotne ile masz nauki na głowie. Kolejna rzecz, zaniżanie ocen, żeby dostać 4 musisz nieźle zapracować.
          Czarny tydzień? Kompletna głupota. Wiadomo, kujonek nie ma co robić w czarnym tygodniu, ale reszta, normalnie uczących się uczniów, nie wychodzi na takie oceny, na jakie zasługuje. Pocieszenie- po 3 latach będziesz miał ten tydzień w dupie, mimo tej "ważnej 3 gimnazjum".
          Wracając do nauczycieli, jak się podpadnie, to już przesrane( że się tak wyrażę) do końca. Dla urozmaicenia Pani Rybka, szczerze mówiąc mam podziw do tej kobiety, że potrafi całą dyrekcje, nie licząc uczniów poustawiać pod ścianami ;D . Następnie Pani Bożena już nie Waraksa ;P, no tak wszyscy ze wszystkimi ;D Sieeelanka ;] . Pani ucząca chemii, ale czy tak na prawdę potrafi kogoś czegokolwiek nauczyć? Większości lekcje z nią nic nie dały, ratunek- korepetycje.
          Podsumowując, jeśli chcesz przejść szkołę życia, to Krzesiny zapraszają, ale nie radzę, trzy lata przeżyłam i cieszę się,że już się rozstałam z tą szkołą ;)
        • Gość: ???? Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.11, 18:30
          Ja akurat idę do drugiej gim.W tej szkole jest naprawdę sopko wiara .Akurat się zgodę z czarnym tygodniem bo nie którzy nie zdążą poprawić sprawdzianów na dany czas.A najgorsze jest to że kiedyś mi zabrakło 0,5p.do 4 a nauczycielka nie chciała mi dać lepszej oceny.
          Ogólnie szkoła jest zadbana.Działa dobrze monitoring nawet we wakacje.
          Jest dużo zieleni są takie rzeczy jak (oczka,ławki).Moim zdaniem szkoła jest super.
    • Gość: lol3gv Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.10, 15:27
      w zamian za Krzesiny polecam ZSO4 w poznaniu. Poziom prawie, że taki sam, nauczyciele przyjaźniejsi i ogólne lepsza atmosfera. Jeśli chodzi o sport to warunki są niemal, że identyczne z tą różnicą, że jak chodziłam do Krzesin to co najmniej jedna lekcja w tygodniu wfu nam wypadała bo jakieś zawody na hali itd.
      • Gość: życzliwy Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 11:23
        Gimnazjum nr 29 w Krzesinach oraz XVI LO, jest najwiekszą fikcją, oszustwem i przykładem na totalny brak szacunku dla drugiej osoby. Ponadto bardzo popularne jest w tymże środowisku pojęcie "załatwienia" pewnych spraw. Nauczyciele niekompetentni, zarozumiali, zadufani w sobie na czele z dyrektorem. Wymagają więcej niż sami potrafią przekazać:] Szanowni Rodzice, jeżeli chcecie zgotować piekło swojemu dziecku na najbliższe 3, tudzież 6 lat, poślijcie je właśnie do tej szkoły.
        • reconpl Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie 22.06.15, 12:26
          6 lat w tej jakże elitarnej szkole, poziom niesamowity, w szczególności dyrektora Karasia, poziom wiedzy jak i etyki, kultury, którą sobę reprezentuje. Tak się złożyło, że znam elementy funkcjonowania szkoły od środka. Jakby ktoś nie wyczuł ironii to napiszę inaczej: ta szkoła to błazenada. Omijać z daleka. Jakiś uczeń w komentarzach wulgarnie skomentował wypowiadającego się rodzica. Takich ludzi z pewnością ta szkoła wypuszcza, bo tego uczy najlepiej - arogancji i zadufania w sobie, bo wszkaże jest się uczniem "elitarnej szkoły w Krzesinach". Piszę to z poziomu kogoś kto już wykonuje zawód i wie jak niestety skończyli ci co tak zwierzyli w poziom szkoły, a w szczgólności świty Karasia.
    • Gość: absolwentka Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 16:56
      Kilka lat temu skończyłam klasę 'c' w gimnazjum nr 29 i osobiście polecam ją z całego serca, ale tylko tym, którzy rzeczywiście wiedzą, że będą w stanie skorzystać z tego, co szkoła ma do zaoferowania. A z każdym rokiem oferuje coraz więcej.

      Rodzicom, którzy chcą tam posłać swoje dzieci polecam odzwyczajenie się od dzienniczków od góry do dołu wypełnionych piątkami i szóstkami. Dzieciaki z Krzesin będą miały niższe oceny niż dostawałyby normalnie, mimo tego, że będą pracować ciężej niż inni, ale oznacza to wyłącznie to, że potrzebują z Waszej strony więcej wsparcia i wyrozumiałości, by poradzić sobie z drobnymi porażkami. Pierwsza 3 (a na pewno dostaną niejedną, nawet będąc najlepszymi uczniami w klasie) dla nich też będzie szokiem i zamiast robić o nią awanturę i żądać natychmiastowej poprawy, zabierzcie je na lody i wyjaśnijcie, że tak naprawdę oceny nie są wyznacznikiem życiowego sukcesu - na końcu liczy się osobowość, pomysłowość i zdolność do adaptacji. Jeżeli będziecie przez trzy lata wywierać na dzieciaka nieustanną presję, w którymś momencie po prostu pęknie, a przecież nie o Wam chodzi. Policzcie, ile punktów potrzeba mu, by dostać się do upatrzonego liceum i skupcie się na osiągnięciu tego celu. Przecież za rok już nikt nie będzie pamiętał, jaką Jaś miał średnią w danej klasie ;)

      Osoby wysoko stawiające sobie poprzeczkę i wiedzące, czego chcą w życiu na pewno odnajdą się w ZSO 2. Pozostałym szczerze tę szkołę odradzam - języków uczy się rzecz jasna kosztem czasu wolnego (12 godzin angielskiego nie zmienia faktu, że nadal trzeba uczyć się historii i fizyki) i na pewno będzie Wam trudniej niż w przeciętnym rejonowym gimnazjum. Prawdą jest, że angielskiego można nauczyć się w domu (i ukłon w stronę każdego, kto w wieku 12 lat będzie miał wystarczająco dużo siły woli, by systematycznie poświęcać mu te kilkanaście godzin tygodniowo), tak samo jak wszystkiego innego (chociaż z takim chińskim może być Wam trudno, a koleżanka z sinologii UAM przebąkuje, że ten język ma się w Krzesinach pojawić już w najbliższym czasie), więc nie ma sensu, żebyście się przemęczali.

      Tak, u nas też narzekano na zaniżanie ocen, chyba każdy rok o tym mówi. Z jednej strony było w tym ziarno prawdy, ale z drugiej - zaniżanie nie polega na tym, że automatycznie dostaje się 2 oceny w dół, albo że na sprawdzianach otrzymuje osobną, trudniejszą grupę. Nawet jeśli dyr. Karaś patrzy na takich "zdrajców" mniej przychylnie, nauczyciele z reguły zachowują wobec nich rozsądek. Nie stawiają ocen za darmo, ale też nie próbują pogrążyć na siłę. Na koniec okazało się, że oceny wcale nie wyszły takie złe (chociaż na pewno były niższe niż te, które zdobylibyśmy w innych szkołach, przy odrobinie samozaparcia nie było problemu z uzyskaniem paska) i nawet odpowiadały z grubsza wynikom testu (które z kolei były świetne i rekompensowały punkty utracone na ocenach). Prawie nikt z mojej klasy nie zdecydował się kontynuować nauki w XVI LO, a jednak wszyscy dostaliśmy się do wymarzonych liceów.

      Wiele skarg na zaniżone oceny wynika z tego, że w większości przychodzimy do gimnazjum ze średnią 6.0 albo 5.9, którą zdobyliśmy minimalnym nakładem sił (przynajmniej tak było w moim przypadku) i nagle przychodzi nam odkryć, na czym polega prawdziwa nauka (coś, co mniej pozostali koledzy poczuli już 6 lat wcześniej, a może nawet jeszcze w przedszkolu). Nie oszukujmy się - spora część uczniów Krzesin w swoich podstawówkach nosiła etykietki kujonów, a rodzice i nauczyciele przez lata wbijali im do głów, że 3 czy 4 to już porażka. Teraz lądują w klasie z innymi młodymi zdolnymi i nagle o 5, czy nawet marne 4 nie jest wcale tak łatwo. I słusznie, bo co to za klasa, w której wszyscy mają paski na świadectwie. Dopiero po jakimś czasie zaczynamy doceniać to, że taka sytuacja wykształca w nas umiejętność w miarę systematycznej pracy (lub nieprzesypiania najbardziej kluczowych nocy ;)), ale też niezbędny w życiu dystans do różnych śmiesznych cyferek, co okazuje się przydatne w liceum, a już w ogóle niezastąpione na studiach. Na początku będzie trudno przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy - zarówno uczniom, jak i ich rodzicom (tym drugim może nawet trudniej), ale potem będzie lepiej. Szybko dojrzejecie i albo nauczycie się pracować, albo zrozumiecie, że można mieć 3 z przedmiotu, który nie będzie Wam potrzebny np. podczas rekrutacji do liceum i wcale nie jest to powód do płaczu. Cudowna terapia szokowa dla nas, przesadnie ambitnych dzieciaków ;]
      No i testy - same w sobie niezbyt trudne, po trzech latach regularnej nauki są po prostu infantylne.

      Dodatkowy plus to świetne wyposażenie - co prawda za moich czasów było w szkole więcej uczniów niż przestrzeni, ale wszystkie klasy były zadbane, w szczególności sala gimnastyczna, jako oczko w głowie dyr. Karasia (prawdziwy cud techniki w porównaniu z tymi, w których ćwiczyliśmy, gdy nowej sali jeszcze nie było). Pamiętam nieco mizerną bibliotekę, ale nie mogę ręczyć, że w ostatnim czasie nic się w tej dziedzinie nie zmieniło.

      Nie chcę tu stwarzać wrażenia miejsca pod każdym względem idealnego - oczywiście, jak wszędzie, można trafić na nauczyciela, którego z jakichś przyczyn nie polubimy, może nawet z wzajemnością i będzie nam on skutecznie zatruwał te trzy lata nauki. Kilka osób z grona profesorskiego jest zwyczajnie leniwych (co irytuje bardziej pracowitych uczniów), inni są dla odmiany bardzo wymagający (co z kolei przeszkadza uczniom mniej pracowitym). Sprawdziany bywają trudne, godziny lekcyjne dłużą się w nieskończoność, a jest ich przecież znacznie więcej niż gdzie indziej. Jak każda szkoła nosząca etykietkę elitarnej, gromadzi ona snobów z całej okolicy - wśród masy sympatycznych, ciężko pracujących ludzi na pewno znajdzie się grupka takich, którzy brak najnowszego modelu iphone/średnią poniżej 7.0 uważają za świetny temat do docinek. Niestety, od takich typów nie uciekniecie - kłębią się oni także w większości liceów i na uniwersytetach, a przypuszczalnie również w Waszych przyszłych miejscach pracy. Na pocieszenie dodam tylko, że oprócz nich jest dookoła mnóstwo cudownych osób, z którymi świetnie się dogadacie, a o mojej klasie z gimnazjum mogę wypowiadać się wyłącznie w samych superlatywach - chyba wszyscy miło się wspominamy, a z niektórymi z nich utrzymuję kontakt do dziś, choć studiujemy w zupełnie różnych miastach.

      Krzesiny mogą być pierwszym krokiem do życiowego sukcesu - albo załamania nerwowego, bo to nie miejsce dla niezdecydowanych, zakompleksionych czy tych, którzy chcą osiągnąć wiele, ale jak najmniejszym kosztem. Pójście tam należy sobie dobrze przemyśleć, jak każdą inną życiową decyzję. A przede wszystkim - nie traćcie dystansu - do siebie, do nauczycieli, do kolegów z klasy. Zastanówcie się, czy niektórych rzeczy czasem nie wyolbrzymiacie, bo większość Waszych problemów to te, które sami sobie tworzycie.

      Na zakończenie nieco zbyt długiego posta dodam jeszcze, że nie żałuję czasu spędzonego w Gimnazjum 29. Co prawda jestem dopiero na studiach, więc jeszcze sporo życia przede mną i mam czas, by zmienić zdanie, ale teraz strasznie cieszę się, że nie poszłam nigdzie indziej - dzięki temu poznałam świetnych ludzi, z jednej strony nauczyłam się uczyć, a z drugiej - nie uczyć, nie wspominając już o angielskim, w którym zrobiłam gigantyczne postępy, szczególnie na samym początku. Chyba było warto :)
      • Gość: rodzic111 Re: Gimnazjum 29 Krzesiny - porażka!!! IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 13.03.13, 19:59
        Szczerze odradzam. Szkoła z aspiracjami do bycia elitarną, co zupełnie nie przekłada się na poziom nauczania. Poziom wymagań bardzo wysoki, nauczyciele chyba mają płacone premie za stawianie jak najgorszych ocen. Nie wysilają sie w ogóle, bo wiedzą że do szkoły chodzą dzieci zamożnych ludzi, którym zależy na wykształceniu dzieci, więc zapłacą za korepetycje.
        Zaniżanie ocen ma swój cel, a mianowicie to, żeby uczniowie dzięki niskiej średniej nie mieli szans do dobrych liceów, dzięki czemu zostają w Krzesinach i pan dyrektor może się pochwalić, że liceum również ma poziom wysoki.
        Jeżeli komuś zależy, żeby pokazać znajomym, że dziecko chodzi do Krzesin, to jest to szkoła dla niego. Jeśli spodziewacie się wysokiego poziomu nauczania i przynajmniej minimum szacunku ze strony nauczycieli, to na pewno nie ten adres.
        • Gość: rozsądny rodzic Re: Gimnazjum 29 Krzesiny - porażka!!! IP: *.centertel.pl 08.04.13, 19:17
          ZSO2 to na pewno nie jest szkoła dla rozsądnych rodziców i ich dzieci. Szkoła pseudoelitarna ale nie kształci elit. Nauczyciele z przypadku, ze słabym poziomem wiedzy a jeszcze słabszym "zapleczem" pedagogicznym. Nauczyciele przerabiają podręczniki a nie przekazują uczniom wiedzy. Nie ma w tej szkole nauczycieli którzy zarażą pasją do przedmiotu. Szkoła nadrabia egzotycznymi pomysłami jak nauka języka chińskiego. Problem w tym że chiński nie zastąpi ani polskiego ani historii.
          • Gość: rozsądny rodzic 2 Re: Gimnazjum 29 Krzesiny - porażka!!! IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.08.13, 17:34
            Zdecydowanie zgadzam się z przedmówcą. Szkoła jest dobra, ale dla snobów i dla tych którzy chcą wierzyć, że ich dziecko chodzi do "elitarnej" szkoły, co ciągle podkreśla dyrektor i niektórzy nauczyciele. Ale na czym polega elitarność tej szkoły? Chyba tylko na tym, że chodzą do niej dzieci bogatych rodziców, którym zależy na edukacji dzieci i nie szczędzą pieniędzy na korepetycje.
            No może jeszcze na tym, że można jako drugi język wybrać sobie chiński. Ale po co?...
            Poziom wymagania bardzo wysoki, natomiast o poziomie nauczanie na pewno nie można tego powiedzieć.
            Ilość godzin angielskiego imponująca, szkoda tylko ze nauka polega głównie na zadawaniu listy kilku stron słówek do nauki w domu.
            Ta szkoła to kpina. Na pewno jest wiele lepszych szkół.
            • Gość: A Re: Gimnazjum 29 Krzesiny - porażka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.13, 15:32
              zdecydowanie nie zgadzam się z przedmówcą. Wszystko o gimnazjum wiem z autopsji ponieważ uczęszczałem trzy lata, i mogę każdego zapewnić, że mimo że szkoła ma swoje wady, to nędzne wypociny przedmówcy który uparł się by "Krzesiny" możliwie jak najbardziej oczernić, to bujda wyssana z palca. Na samym czele bajek wymyślanych przez rodziców którzy nie potrafią zaakceptować braku intelektu i zaparcia u swoich pociech jest ta o zaniżaniu ocen. Oczywiście progi są wysokie (45% na 2, 55% na 3, 75% na 4 i 95% na 5) ale w niektórych szkołach progi są podobne, lub niewiele niższe (najwyżej 5 punktów procentowych). Poza tym, nasłuchałem się sporo o zaniżaniu ocen końcowych trzecioklasistom, żeby zatrzymać ich w liceum. Sam zostałem w Krzesinach w liceum, ale do ostatniej chwili wychowawca był pewien że przenoszę się do II LO (o tym, że zostaję, powiedziałem mu ostatniego dnia, w którym można było składać "papiery", a świadectwa nie można było zmienić, i nie przypominam sobie, żeby w związku z odejściem do innego liceum zaniżano mi oceny (zostały nawet zawyżone, ponieważ miły wychowawca uznał, że koniecznie muszę mieć na koniec gimnazjum czerwony pasek).
              Dlatego, rodzicu, jeśli zamierzasz posłać swoje dziecko do Krzesin, rób to śmiało, jeśli tylko jesteś pewien że jest wystarczająco inteligentne żebyś potem nie musiał robić z siebie idioty wyzywając dyrektora na internetowym forum. :)
    • Gość: uczeń Krzesiny IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.15, 18:45
      Krzesiny to super szkoła, uczy życia, uczy że życie jest nie sprawiedliwe i sprawia że mamy mocniejszą psychikę, przygotowuje do liceum- także w sensie ilości nauki. Ludzie w każdym roczniku są co najmniej spoko. Nie ma żadnych kujonów, nie trzeba się bać że wszyscy będą zakuwać. Tylko przez pierwsze tygodnie, potem wszystko będzie schodziło na olewanie rzeczy które w życiu się nie przydadzą. Po takiej szkole po uczeniu się na przerwie bo noc była za krótka, ze spokojem poradzicie sobie w każdym liceum. Chodze i widzę że przede wszystkim nabrałam dystans, nauczyłam się uczyć i przewidywać, wiem co jest najważniejsze. Czarny tydzień wcale nie jest zły, ci co chorują piszą szybciej, nie ma problemu jeżeli powie się że np. było się na pogrzebie czy coś. Nauczyciele w większości są fajni ale nie zawsze 'fajni' oznacza dobrzy- czasami lepiej żeby się ich bać. Na ogół najgorsza jest 1. klasa bo nauczyciele cisną żeby się uczniowie bali, potem nie trzeba nosić 2 wielkich słowników codziennie (polsko- angielski i angielsko- angielski)
    • Gość: member3456789 Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.15, 21:10
      Szkoła- całkiem fajna chociaż jest sporo do nauki szczególnie w trzeciej klasie nauczyciele straszą sprawdzianami ale poza tym jest całkiem ok. Z tego co pamiętam w teście predyspozycji bardziej chodzi o wykazanie się logiką a nie nabytą wiedzą więc dobrze by było gdybyś poszukała w internecie testów z zeszłych lat i je porozwiązywała bo one wcale nie są proste. Na 100% na teście predyspozycji będzie umiejętność posługiwania się językiem fikcyjnym.
      Poprawiać można tylko w Czarnym Tygodniu czyli ostatnim tygodniu semestru więc musisz przyłożyć się do nauki. Atmosfera jest całkiem spoko, lekcje są na początku męczące ale to kwestia przyzwyczajenia. Moja opinia jest taka że jeśli wyjdziesz z tej szkoły z dobrą średnią i dobrymi wynikami egzaminu gimnazjalnego będziesz mieć możliwość wybrania praktycznie każdej szkoły po gimanzjum
    • 3listopad2014 Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie 17.06.18, 14:19
      Hej, wiem, że temat jest stary, ale nie mogę nigdzie się o tym dowiedzieć... Czy w Krzesinach jest takie coś jak wybieralność godzin (tak, jak na studiach)? Mam taką informację, ale nie mogę jej zweryfikować. Według niej w Krzesinach nie ma się jednej klasy, tylko wybiera się sobie godziny i ich liczbę, zgodnie z zainteresowaniami.
      Czy ktoś może chodzi(ł) tam do liceum (gimnazjum?) i wie czy tak jest?
      Pozdrawiam
      • Gość: krycha Re: Gimnazjum 29 Krzesiny-opinie IP: *.play-internet.pl 02.07.18, 09:40
        Moja córka chodzi do tego liceum. W jednej klasie znajdują się osoby o różnych rozszerzeniach tzn . w tej samej klasie są zarówno osoby z rozszerzonym pol., hist., jak i mat., i fiz. Można wziąć sobie tyle i takich rozszerzeń, jakie odpowiadają zainteresowaniom np. rozszerzony pol., i hist oraz mat. W jednej klasie są też osoby, które uczą się różnych języków, na różnych poziomach. To może powodować, że choć jesteś z kimś w klasie, spotykasz się z nim tylko na wychowawczej i w-fie. Z drugiej strony jest podejście bardziej elastyczne, bo gdy "odmieni" ci się uczelnia, i zamiast na prawo chcesz zdawać na politechnikę, nie musisz zmieniać klasy, zmienisz tylko rozszerzenia, na które uczęszczasz. Mam nadzieję, że pomogłam :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka