vikike
25.09.08, 10:15
Uważam że dialog o sklepikach nie idzie w dobrym kierunku. Sklepiki
znajdują się na terenach szkolnych więc nie powinni sprzedać nic co
nie jest zdrowi. Za to nie powinna dostać zniżke najmu – po prostu
są warunki które muszą spełniać aby istnieć. Przecież taki sklepik
jest cały czas pełny, dzieciaki kupują co tam jest. Chyba jest
lepszym interesem niż sklep na ulicy za to można było mieć dla nich
parę zasad obowiązujących. Prawdopodobnie jest dobrym interesem
nawet po zmianach w kierunku do zdrowych jedzeniach. I to nie tylko
chips ale i batoniki, żelki i wszystkie takie powinni znikać z
sklepików. Mogli sprzedać towar z atestem lub z jakiegoś podanych
listów towar – batoniki mleczne lub zbożowe, kanapki owoce jogurty
bulek, ewentualnie pełnowartościowe czekoladki itd. – można było
ten sposób też promować lokalnych produktów - jest ich mnóstwo i nie
można ich skupić w dużych supermarketach. Uważam że to powinien być
obowiązkiem ni za to się nie powinni dostać finansowania lub zniżkę
wynajmu. To jest podstawowy błąd – czemu musimy ich nagrodzić bo nie
szkodzą zdrowia naszych dzieci? Przecież to podstawa – kwitnący
interes sklepików trochę się zmieni, jak to naprawde powoduje ich
likwidację to będzie czas by zmienić i dofinansować ich. Najpierw
trzeba było sprawdziać...