Gość: Krzysiek IP: *.icpnet.pl 06.03.09, 22:41 NIE dla dodatkowej lekcji matematyki! www.kalkulatory.pl/blog Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ZET Podstawowa matematyka to jest żenada IP: *.echostar.pl 06.03.09, 22:52 Zadania na poziomie gimnazjum, naprawdę trzeba być ciemnym żeby nie zdobyć tych 30% przy pomocy tablic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronio Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 01:16 Problemy w szkole z matematyką były, są i będą. W całej Polsce jest podobnie. Przeczytajcie. miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,6242019,Unia_douczy_licealistow_matematyki.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zik Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 07:16 Daj spokój, jak są jełopy to im nic nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, IP: *.chello.pl 07.03.09, 08:14 Na cholere komus matematyka w doroslym zyciu na poziomie licealnym z wyjatkiem tych co koncza studia zwiazane z matematyka. Powinna byc nieobowiazkowa na maturze, tylko dla chetnych. ale znowu lobby pajacow prof. i inych scislych zwyciezylo bo z powodu braku chetnych trzeba by zamykac na smiesznych uczelniach niepotrzebne wydzialy i by robote stracili. Jak ktos idzie na prawo czy inne kierunki humanistyczne to dlaczego musi zdawac mat. na maturze, tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inżynier Re: Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 10:03 > Jak ktos idzie na prawo czy inne kierunki humanistyczne to dlaczego musi zdawac > mat. na maturze, tego nie wiem. Jak ktoś idzie na politechnikę czy inne studia ścisłe to dlaczego musi zdawać j.pol. na maturze, tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyklery-kał Re: Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, IP: *.gprs.plus.pl 07.03.09, 20:11 Matura w ogóle jest człowiekowi potrzebna jak druga dziura w tyłku ;) Dla mnie matura, zdana przed wielu laty w tzw. "elitarnym", a w rzeczywistości pseudoelitarnym poznańskim ogólniaku, jakim jest I LO, była ostatnią przeszkodą w dostaniu się na studia, bo musiałem uczyć się głupot kompletnie niepotrzebnych w życiu codziennym ani przyszłym życiu zawodowym, vide jęz. polski. Od tego czasu obiecałem sobie nigdy więcej nie napisać żadnego wypracowania o zerowej wartości merytorycznej, a którego jedynym celem jest wejście komuś w odbyt ociekając wazeliną, dlatego bojkotuję spłodzenie doktoratu. W zasadzie, w całej historii mojej edukacji to szkoła była ogranicznikiem mojego rozwoju intelektualnego, a pobyt w każdej ze szkół na szczęście nie ograniczył mojego własnego pędu do zdobywania wiedzy. Dlaczego przez 19 lat mojej edukacji (szkolna zerówka + osiem lat podstawówki + cztery lata ogólniaka + 6 lat studiów) nigdzie i nigdy nie wspomniano o tym, jak rozliczyć PIT, a w zamian wymagano rysowania wykresów jakichś debilnych funkcji wyimaginowanych w umysłach oderwanych od życia matematyków- teoretyków, kompletnie do niczego mi w życiu nieprzydatnych???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eciepecie Re: Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 12:22 na co komu ? na to żeby nie było co roku produkowanych 200 tys ludzi po "wyższej szkole czegośtam i czegośtam" którzy nie umieją NIC. Taka smutna prawda. Żeby nie zaliczyć matury na poziomie podstawowym na 30% to świadczy najlepiej o tym, że matury taki człowiek nie powinien mieć. Po co komu na prawie znajomość matematyki ? hehehe, moja siostra będąc na aplikacji sądowej, musiała poprawiać wyrok jednego sędziego, który nie umiał dodać i podzielić przez 2. Żenujące i przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:25 smieszne to sa studia humanistyczne (mowie to z pewnym zalem - student filologii). chyba bedzie trzeba pozniej na infe isc, zeby praca byla.. matematyka podstawowa, zwlaszcza po obecnych cieciach materialu, to jest W ZASADZIE poziom gimnazjum, jak ktos wyzej wspomnial - nie badz smieszny z tymi pretensjami, znacznie wiecej trzeba sie nad polskim napracowac, jak ktos juz zauwazyl Odpowiedz Link Zgłoś
antrejka Re: Matematyka powinna byc do wyboru na maturze, 09.03.09, 00:27 Zdawałam maturę dawno temu i matematyka (okrojona) była obowiązkowa nawet w klasie humanistycznej, do której uczęszczałam. Maturę z matematyki (podobnie jak z j. polskiego) zdawaliśmy na korytarzu 2 piętra, bo inne zadania; ale wszyscy matematykę zdaliśmy (oceny różne)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Behemot Powody są nader oczywiste IP: *.171.201.101.awakom.net 07.03.09, 08:17 1. Reforma szkolnictwa i utworzenie gimnazjum! Ile osób uważa, że 3 lata spędzone w gimnazjum nauczyły go czegokolwiek? A ile że to czas stracony? To są 3 lata stracone!!!!!!!!! 3 lata w edukacji młodego człowieka, które są już nie do nadrobienia!!!! 2. Proponuję dalej ograniczać zakres programu nauczania. To większość skończy na wtórnym analfabetyzmie. Wywalono już tyle materiału, że w zasadzie jaki dział by się nie rozpoczęło, to....trzeba go kończyć. To jak tu w pełni uczyć, jak POWIĄZAĆ pewne dizały i porcje materiału ze sobą. Szufladkowa nauka matematyki, to jedna z największych plag tego przedmiotu 3. Proponuję dalej obniżać prestiż (że co?) zawodu nauczyciela, to w końcu zostaną w tym zawodzie sami pasjonaci (5%) i największe miernoty życiowe bez jakichkolwiek predyspozycji dydaktycznych. Dzisiaj nauczycielem zostaje każdy kto chce, a raczej kogo zmusza do tego sytuacja życiowa (wyjątek: pasjonaci). p.s. Pomijam próg 30% który tylko można skwitować pustym śmiechem. Podnieście próg, to ludzie się wezmą do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Powody są nader oczywiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:27 zgadzam sie, to byly w zasadzie stracone lata. i tak trzeba bylo wszystko w liceum od nowa robic.. (i poszerzac). a ten prog 30% niech juz bedzie, o ile jakims cudem w ogole to sie utrzyma (chyba ze znowu egzamin zostanie uproszczony, po tym, jak za duzo osob nie bedzie go potrafila zdac!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jelen Nie wszyscy muszą mieć maturę IP: *.echostar.pl 07.03.09, 09:55 i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Matury z nie zda połowa licealistów? 07.03.09, 11:15 Matura z matematyki musi być. Widać to bo absolutnej niechęci większości abiturentów do kierunków technicznych. A to właśnie ci ludzie będą tworzyć realny pieniądz, realne PKB, a nie wirtualne ludzie po marketingach i innych takich. Po drugie brak matematyki odbija się ludziom łatwiejszym ich mamieniem. Widać kompletny brak wiedzy ekonomicznej społeczeństwa czego jedna z szeregu przyczyn jest właśnie pierwotna niechęć do matematyki, wszak wcale nieskomplikowanej akurat w tym przypadku. Matematyka musi być, mamy nowoczesne społeczeństwo, mamy komputeryzację na każdym kroku, i człowiek musi sobie umieć wyliczyć to czy tamto, a raczej myśleć analitycznie. Bo kalkulatora owszem można używać ale bez myślenia analitycznego można się rozmnażać i pobierać zasiłek jedynie ... Owszem to przesada ale brak matury prędzej czy później odbije się nam bokiem na mniejszej konkurencji naszych dzieci na międzynarodowym rynku pracy. Czy chcemy by polskie dzieci były specjalistami do składania samochodów w montowniach czy inżynierami projektującymi owe montownie? Tu jest kompletna porażka systemu edukacji wraz z absurdalnym rynkiem pracy. Liceum jest traktowane jako wypełniacz życia bez szczególnego celu. Jak człowiek chce przebomblować te 3 lata to powienien iść do zawodówki itd. Po co takiemu durnemu pracodawcy sprzątacz z maturą, który i tak gó... umie? To też jest nasz chory rynek pracy, studia do kserowania, absurdy stulecia! A liceum powinno być jedynie przedsionkiem do studiów. Ale prawdziwym który umożliwia wybór. Tzn. takim że abiturent może iść i na politechnikę i na studia humanistyczne, a nie idzie na studia bansu i lansu, bo w liceum się tyle nauczył że nigdzie indziej by się nie dostał. To jest systemowe, od podstaw kreowanie postaw biernych i marnowanie systemu edukacyjnego, marnowanie potencjału naszych dzieci. Liceum nie może być traktowane jako przystanek do niczego, musi być traktowane tylko i wyłącznie jako wstęp na studia. Jak ktoś nie chce się uczyć to niech nie idzie do czegoś takiego jak liceum. Ale u nas nawet Ci którzy tworzą system edukacyjny, kreślą jego ramy, sami tak myślą. I tym sposobem obniża się jakość systemu szkolnictwa licealnego jako całości. Człowiek powienien się uczyć rzeczy ogólnych do gimnazjum. W końcu po to je przywrócono do ciągu edukacyjnego by miało jakiś sens. A nie bez sensu przerabianie tego samego materiału w liceum co w gimanzjum tylko w wersji poszerzonej. Etapowanie nadmiarem informacji i edukacji do niczego nie prowadzi tylko do rezygnacji. Licea powinny być znacznie bardziej sprofilowane, choć jedynie w stopniu doboru ewentualnych przyszłych kierunków studiów. Tzn. ktoś idzie na politechnikę to mat fiz jest naprawdę silnie sprofilowany a nie "facetka" od polskiego zadaje im identyczny materiał co innym, wyżywając się na podopiecznych tym że została nauczycielką pomimo braku chęci w tymże kierunku. A tak się bardzo często dzieje, spytajcie się swoich dzieci czy znajomych. Mówiąc pokrótce powinno być tak: kto chce na studia -> liceum, kto chce sensownie pracować -> technikum, kto nie ma zbyt dużych ambicji bądź po prostu nie ma zdolności -> zawodówka (przecież ktoś może być świetnym murarzem/hydralikiem po którym nie trzeba poprawiać, czy to taki wstyd? Tym bardziej gdy będzie do dupy magistrem i skończy na kasie a miliony złotych na dotacje na uczelnie poszły się j3bać mówiąc kolokwialnie), a kto ma ambicje żyć na zasiłku czy garnuszku i nic nie robić niech skończy edukację na gimnazjum. Przy okazji warto nadmienić iż kolejnym wielkim grzechem niedouczonych możnych edukacji była likwidacja zawodówek. A pracodawcy potem przy okazji dodatkowo wielkiego bezrobocia zaczęli durnieć z wymaganiami wymagając matury do mopa. Takie coś jest absolutną bzdurą w krajach europy zachodniej i w zasadzie powinno się z tym walczyć (tzn. skarga potencjalnego pracownika iż nie został przyjęty do pracy przy mopie z powodu braku matury mogłaby zostać uwzględniona, i PIP ukrałby takiego pracodawcę zwykłą grzywną (500zł-1000zł). Ale chodzi tylko o takie ewidentne przykłady, bo babranie się w odwołania i skargi i procesy na ile dane uprawnienia są wystarczające do tego czy innego nie są produktywne. Dlatego być może to wyjście nie jest do końca najlepszym wyjściem na walczenie z tą plagą tej epidemii która sczezła nasz rynek pracy. Prędzej czy później odbija się na nas samych, gdzie ludzie którzy bardzo dobrze by się spisywali w pracach prostszych, idą na studia, są kiepskimi studentami, robią w zasadzie to samo gdyby nie poszli na studia (nie poszli na nie ani z pasji ani z niczego innego a skończyli na poprawkach i warunkach) a miliony na dotacje zostały zjedzone. Inna sprawa że studia dzienne powinny być również płatne, co by ograniczyło nieco nadmierny pęd ku edukacji. Jedynie powinny być tańsze (połowa lub 1/4 kwoty którą płacą zaoczni, w końcu 100zł misięcznie to nie majątek) i duże możliwości refundacji za pomocą programu stypedniów. Reasumując po tej nieco chaotycznej litanii argumentów i wywodów (wynikającej także z mojego niedouczenia) obowiązkowa obecność matematyki na maturze powinna być jednym z kroków na nawet nie tyle uzdrowienie co prawidłowe zaprojektowanie systemu edukacji do prawidłowych i przede wszystkim efektywnych ram. My z podatków finansując edukację nie płacimy by ludzie się uczyli i tyle. My im finansujemy możliwość nauki, po to by to oni z tą wiedzą, uzyskaną za nasze pieniądze, utrzymywali ten kraj, nas samych, gdy my już będziemy zdani na ich łaskę. To dlatego powinniśmy się bardzo dogłębnie interesować jak nasze pieniądze są wydawane. Jak są marnowane w bezsensownych założeniach, krzywych ramach edukacyjnych, doprowadzając do marnotrastwa naszych pieniędzy i czasu części naszych dzieci. Nikomu nie chcę bronić dostępu do systemu edukacji. Kto chce to powininen iść na studia. Ale nie powinno być tak że idzie na nie masa ludzi która tak naprawdę nie wie co ma zrobić ze sobą. Jeszcze raz powtarzając, dalece mniejszy jest wstyd z bycia świetnym hydraulikiem anieżeli bycia marnym studentem na kasie w supermarkecie. Magister do kasy ?!? To jest porażka naszego systemu edukacyjnego, nas wszystkich. I tych którzy tak skończyli, i tych którzy ich zatrudnili i nas samych bo pozwalamy na publiczne marnowanie pieniędzy w ten sposób. I tu jest kolejny istotny klucz problemu. Polskie społeczeństwo jest zbyt mało zorganizowane. Nie jest społeczeństwem obywatelskim które się interesuje losem swoich pieniędzy (a kto jest sponsorem państwa? MY!). Jest marnotrawne nie interesując się losem haraczu z nich ściągniętego. A to my powinniśmy tworzyć akcje obywatelskie, apele, listy słać, wywierać presę na rządzących, lobbować ich, podsyłać im co rusz pomysły na rozwiązania problemów. Może część z tych polityków widząc masę znacznie bardziej sensownych rozwiązań by przestała wprowadzać w życie, za nasze pieniądze, swoje absurdalne pomysły z nosa wydłubane. To na tyle mojej krótkiej krytyki. I tak tego nikt nie przeczyta co jest u nas znamienne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 11:32 Nieprawda, bo ja to przeczytałem :-) Zgadzam się nawet z tymi wywodami. humanistom (przez małe ha) się wydaje, że dochód narodowy bierze się z filozoficznych dysput przy kawie. W szkole, w której poprzednio uczyłem, klasy humanistyczne były wypełnione nie miłośnikami literatury pięknej, tylko młodzieżą, która się bała przedmiotów ścisłych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 16:30 ja rowniez zgadzam sie z kolega wyzej. a jako osoba otoczona humanistami (przez jakie h, to nie wiem, choc wiekszosc raczej nie lubi matmy - ro pewnie przez male ;) widze, ze niekoniecznie maja takie pojecie o dochodach. po prostu czasami do nich nie dociera, ze to i tamto kosztuje (np. studia - przeciez sa BEZPLATNE......), oraz ze KTOS musi na to zarobic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 11:39 A tak patrząc na tytuł, niektórzy nie powinni zdać matury z polskiego również... Odpowiedz Link Zgłoś
two-step Matury z nie zda połowa licealistów? 07.03.09, 12:58 To nie chodzi o to NA CO nauczyciele kładą nacisk, ale o to, w jaki sposób wykładają. Ja jestem kilka lat po nowej maturze, byłam w klasie o profilu matematyczno-informatycznym i zdawałam rozszerzoną maturę z matematyki, ale gdyby nie to, że sama robiłam w domu praktycznie wszystko, to pewnie nie zdawałabym nawet z klasy do klasy. Moja nauczycielka była po prostu niedouczoną, nie mającą pojęcia o prowadzeniu lekcji i sprawdzaniu zadań domowych kobietą. Zdałam tylko dzięki sobie. Oczywiście, że trzeba robić dużo samemu w domu, ale nie WSZYSTKO, a dyrekcja mojej szkoły doskonale wiedziała jakiego nauczyciela zafundowała klasie o profilu mat-inf i nic z tym nie zrobiła. Potrzebne są nowe metody. Odpowiedz Link Zgłoś
uleksiu Matury z nie zda połowa licealistów? 07.03.09, 15:25 tytuł artykułu świadczy o tym, że autor (prawdopodobnie) z maturą ma problem z językiem polskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glizducha Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.09, 17:17 nie, to swiadczy o tym, ze glebokim debilizmem jest wprowadzanie obowiazkowej matematyki na maturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektor Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.09, 18:50 jestem tego samego zdania!!! wprowadzenie matematyki na maturze to skandal! zasady nie powinny być zmieniane. tak właśnie kiedyś obiecywano uczniom wprowadzając nową maturę. a zmiany były już trzy razy. SKANDAL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 10:07 Skandal to brak matury z matematyki. Głąby kupują prezentacje z polskiego i mature mają już zdaną. Matematyka skutecznie ich zatrzyma. Kiedy do was dotrze, że matematyka służy przede wszystkim nauce analitycznego myslenia, a to przyda się także humaniście. No chyba, że praca w sklepie odziezowym to szczyt marzeń dzisiejszych maturzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Matury z nie zda połowa licealistów? 08.03.09, 10:09 Debile z liceów się przestraszyły :D HAHAHAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: licealistka Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 11:06 pomijając już kwestie typowo ekonomiczne czy przyszłościowe dla naszego zacnego kraju (bynajmniej nie pisze tego w jakikolwiek ironiczny sposób), skandalem może być co najwyżej to, że kiedyś ja, czyli typowo ścisły umysł, musiałabym zdawać obowiązkowo polski, a matmę jak mi się zachce, a taki przyszły pan prawnik (czyt: umysł czysto humanistyczny ew. syn prawnika, jeszcze ew. "idę na te studia, bo będzie kasa"), polski i tak musiał zdawać, do tego język i historia a ja? polibuda równałaby się z: polskim, językiem, matmą i fizą... a teraz równo każdy się męczy z tym, czego nie lubi - i dobrze, bo żeby rozpocząć już te swoje wymarzone studia, trzeba się jakoś wysilić - a jeżeli pana prawnika nie stać na to, żeby przysiąść przy matmie, to dlaczego ja mam się męczyć z polskim (pomijając fakt, że nawet dla swojego własnego przekonania, że jednak umiem się wyrażać poprawnie w naszym ojczystym języku, wolałabym napisać tę maturę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronio Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 11:47 Brak matematyki na maturze to absurd. Urealnić trzeba tylko wymagania. Ani w jedną, ani w drugą stronę. Człowiek, który zdał maturę to człowiek o pewnym cenzusie, pewnym zasobie wiedzy. Musi reprezentować pewien poziom. Dlatego j. polski i matematyka muszą być obowiązkowe. Tak samo jak jeden j. obcy. Tak jak budowniczy mostów powinien znać najwiekszych polskich pisarzy tak plastyk powinien znać podstawowe funkcje i zarys geometrii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Najgorsze, że w kuratoriach są nieuki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:29 Negatywna selekcja już nie od lat, ale od pokoleń. Totalna feminizacja nauczycielstwa. Idiotyczne reformy różnych nawiedzonych polityków wiedzących niby najlepiej a faktycznie opowiadających o niechęci do matematyki. No i "wielkie" zasługi mediów, gdzie szczególnie przechowują się wyprodukowani" w bez-matematycznym (matura) szkolnictwie "humaniści". No i mamy, co mamy. Teraz nadejdzie czas "od bandy do bandy" a potem nastąpi bezsilność i pogodzenie się z realiami. Ogólnie ten schemat windowania w górę miernot tyczy też częściowo wszystkich po kolei ekip rządowych wraz z obecną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gleen Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.tulce-tbs.poznet.com.pl 08.03.09, 00:27 Więcej religii!!! A na cholerę nam matematyka, jakby bóg chciał żebyśmy liczyli wbudował by nam w mózgi biologiczne kalkulatory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 00:59 Gość portalu: gleen napisał(a): > Więcej religii!!! A na cholerę nam matematyka, jakby bóg chciał żebyśmy liczyli > wbudował by nam w mózgi biologiczne kalkulatory. Księża licza, a parafiani nie powinni umiec liczyć, a tylko dawać. I tu matematyka nie jest wskazana:-) Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni bedzie jak w usa, ulamki na studiach 08.03.09, 07:10 przez lata odpisywano teraz trudniej Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni po co nam matura mamy szkoly prywatne 08.03.09, 07:12 dyplom sie kupi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glizducha Re: po co nam matura mamy szkoly prywatne IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 13:44 czemu sie ludzie denerwujecie poziomem przyszlych maturzystow, skoro kazdy jelop w Polsce ma juz magistra??? Po drugie: polski system nauczania szkolnego i akademickiego usiluje uczniom wtloczyc wiedze ze wszystkich dziedzin nauki, co przy obecnym tempie odkryc (nie tylko w naukach scislych) jest niewykonalne. I tak po maturze mamy idiotow, ktorzy maja wiedze niczym z ecyklopedii ale nie potrafia samodzielnie myslec. A po trzecie matura z matematyka to przede wszystkim tadycja PRL, przed wojna maturzysci musieli wykazac sie znajomoscia strozytnej greki i laciny. Po czwarte: bywalam swego czasu na zajeciech na Politechnice Poznanskiej (przyszla elita naszego narodu)- kultura osobista prowadzacych nie pozwalala odroznic ich od sprzataczy tudziez tam pracujach. Jak widac matematyka nie lagodzi obyczai......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: po co nam matura mamy szkoly prywatne IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 15:03 Po pierwsze to akurat zakres w jakim naucza się matematyki jest taki sam pewnie od stu lat. Dla Ciebie Pitagoras to pewnie amerykański aktor? Po drugie to, że trafiłaś na chama nie znaczy, że wszyscy są tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glizducha Re: po co nam matura mamy szkoly prywatne IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 15:24 Nie, Pietia Goras to byl najwiekszy ruski matematyk, nie wiedziales o tym??? Ech, Polacy jak dyskutuja to zawsze musza sie nawzajem obrazac, dlatego w tym kraju tez od 100 lat nic sie nie zmienia. Nie na jednego, tam bylo wielu chamow. Kino, Literatura, wydarzenia kulturalne byly obce wiekszosci tam przebywajacym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eciepecie Re: po co nam matura mamy szkoly prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 16:26 czego matematyka nie łagodzi ? Oczywiście, przed wojną na maturze wymagano czego innego, tylko nie wiem czy zauważyłaś, ale w ciągu siedemdziesięciu lat świat się dosyć mocno zmienił. Sam ukończyłem studia na politechnice i może najwyżej pięć procent z prowadzących nie było ludźmi kulturalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek jak zwykle forum przechodzi obok... IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 16:45 Czy zawsze na forum muszą być pyskówka i wypowiedzi nie na temat? Wydział Oświaty dowali wszystkim uczniom dodatkową godzinę matematyki, a tu odbywa się dyskusja o czterch literach Maryni... Jasne, jedna godzina w tę czy w tamtą, jak się siedzi w szkole prawie 40 lekcji tygodniowo... Co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glizducha Re: jak zwykle forum przechodzi obok... IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 21:49 chodzi o to ze jedni uwazaja ze matma powinna byc obowiazkowa na maturze, a drudzy ze nie. Ci co sa za, sa dobrzy z matmy, ci co przeciw mierni. Ot i caly problem. Szkoda ze maturzystow nikt nie pyta o zdanie, bo najwyrazniej z matematyka sobie nie radza. A obrzucanie sie blotem to polska tradycja. Politechnicy zawsze sie wkurzaja ze bierze sie ich za "kwadratowych", a humanisci, ze ma sie ich za "nieuzytecznych lekkoduchow". I tak bedzie do konca swiata i o jeden dzien dluzej.Howgh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: licealista Matury z nie zda połowa licealistów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 09:34 W przedostatnim akapicie jest błąd: "Problemów ze zdaniem matury z matematyki nie powinna mieć młodzież ucząca się matematyki na poziomie rozszerzonym. Najsłabszy wynik licealistów z klasy z podstawową matematyką to 12 pkt na 50 możliwych, a uczniów z klasy z rozszerzoną matematyką to aż 25 pkt." Chodzi chyba ŚREDNI o wynik, a nie NAJSŁABSZY. P.S. Jestem na rozszerzonej matmie i miałem 86%. Ale W mojej klasie są też delikwenci, którzy mieli po 10-16% :D Odpowiedz Link Zgłoś