Kto pomoże świetlicy Motylarnia?

14.04.09, 19:17
- Z pastą jajeczną! Sami zrobiliśmy! - zachwalają. - Panie są tutaj fajne i
zabawy fajne. Nie musimy siedzieć w domu. I wszystko jest ZA DARMO Bez
Motylarni było bez sensu. Bez sensu życie - opowiadają jeden przez drugiego.

sprawiedliwość społeczna według GWna - normalni ludzie mają ciężko pracować, a
patologia ma za darmo
    • Gość: analog Re: Kto pomoże świetlicy Motylarnia? IP: *.icpnet.pl 14.04.09, 22:23
      Sam jesteś w takim razie patologia. Patologia moralna i emocjonalna.
      Przeczytaj jeszcze raz swój post i przemyśl. To nie wina tych dzieci że są z
      takich a nie innych rodzin. Czy sobie zasłużyły na obelgi z twojej strony?
      Dzięki takim miejscom jak m.in. Motylarnia jest szansa by dzieci nie poszły w
      ślady rodziców. Nie powielały ich błędów. Mają pomoc psychologa, by uwierzyły że
      można żyć inaczej niż rodzice. Są opiekunowie którzy pomogą i przypilnują by
      dzieciaki odrobiły zadania domowe. By się nauczyły na sprawdzian. By nie musiały
      wracać do domu gdzie w większość z nich nikt im nie pomoże.
    • Gość: kropka Kto pomoże świetlicy Motylarnia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 23:01
      a może trzeba "dać komuś posadkę" w fundacji?
    • Gość: Gość Kto pomoże świetlicy Motylarnia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 11:53
      Te dzieci mają szansę na to, żeby nie stać się "patologią" właśnie dzięki takim
      świetlicom. Z tego co wiem, to Motylarnia ma swoją renomę i pracowników, którzy
      rzeczywiście się angażują w to, co robią. A przez taką znieczulicę, jaką
      prezentujesz i spisywanie ludzi na straty z powodu korzeni nasz kraj wygląda jak
      wygląda.
      Życzę Ci, żeby nikt Cię nigdy tak nie potraktował.

      Z tego co wiem, to wbrew temu co mówi pan z Fundacji, nie walczyła ona o
      świetlice, a chciała się ich pozbyć.
      • Gość: ewa Re: Kto pomoże świetlicy Motylarnia? IP: *.icpnet.pl 15.04.09, 15:02
        Znam świetlicę i dzieci z Motylarni, miałam z nimi kontakt przy okazji zajęć plastycznych. Całym sercem ich popieram, świetlicę prowadzą świetni ludzie. Panu który wydaje opinie że "patologia ma za darmo" współczuję po prostu... Praca z dzieciakami nie jest "opłacalna" w sensie materialnym i nie jest to żadna "świetna posadka" to często bardzo ciężka praca, ale niezwykle satysfakcjonująca, dla osób z pasją i sercem, ta świetlica się obroniła i ostała właśnie z powodu takich zaangażowanych osób. Nibylandia też jest niezwykła (też miałam z nimi kontakt więc wiem co piszę). W tworzenie tego miejsca są zaangażowane naprawdę niezwykłe osoby. Trzymam kciuki, bo jakkolwiek zabrzmi to banalnie- dzięki Wam świat staje się lepszy.
    • Gość: Sławka Kto pomoże świetlicy Motylarnia? IP: *.icpnet.pl 16.04.09, 09:48
      Wielkie brawo dla Motylarni! Pedagodzy, którzy ją prowadzą nie
      mają "posadek" w Fundacji! Nie są jej członkami! Co do pozostałych
      świetlic, to bardzo ich szkoda:( A pan z Fundacji trochę naciąga
      prawdę... "Kierownicy zrezygnowali", bo przed przetargiem musieli
      podpisać rezygnacje z pracy na wypadek, gdyby Fundacja nie wygrała
      konkursu - tak jak się stało zresztą. Nie rozumiem, dlaczego nie
      pójdą do sądu pracy!!!
Pełna wersja