Szkoły sukcesu i nie tylko

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.09, 07:45
Kolejna bzdura, którą bawią się teoretycy - laicy polskiej edukacji.
Wszystkich tych badaczy bym wysłała do szkoły, własnie tej słabszej
i kazał pracować. Szkoda pieniędzy na takie badania i czas najwyższy
zmienić kształcenie nauczycieli w polskich uczelniach. W dobie
kryzysu, kiedy zaczyna brakować na podstawowe sprawy dla szkół, MEN
trwoni pieniądze podatników na bzdury. Czy ktoś w końcu wywali
urzędasów teoretyków, którzy tak właściwie nie mają zielonego
pojęcia o funkcjonowaniu polskiej szkoły?
    • Gość: lucjusz Re: Szkoły sukcesu i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.09, 08:29
      Dokładnie tak! Bo przecież ten mądry kalkulator wartości dodanej
      nie uwzględnia czegoś takiego, jak: np. korepetycje , na które
      masowo chodzą dzieciaki z tych renomowanych szkół, najczęściej
      rodziców majętnych, których jest na to stać. Nie uwzględnia tego, że
      dzieciaki z biednych rodzin, których rodzice nie mają pracy bardzo
      często po lekcjach, albo i w czasie lekcji pracują, żeby ponieść
      budżet rodzinny, co jest najczęściej kosztem nauki. Nie uwzględnia
      tego, że dzieci rolników- gospodarzy zarówno przed pójściem do
      szkoły jak i po szkole ciężko pracują w gospodarstwach rodziców i
      przez to mniej czasu poświęcają na naukę itd., itd, itd.
Pełna wersja