Gość: parafianin
IP: *.adsl.inetia.pl
22.12.09, 15:32
W niedzielę do kościoła przy ulicy dworcowej zawitał ksiądz rekolekcjonista.
Jednak nie chcę tu pisać o tym co mówił, bo wszyscy chętni mogli a właściwie
jeszcze dziś mogą iść do kościoła. :)
Chciałbym poruszyć jednak nieco inną kwestię. Otóż uczestnicząc w niedzielę we
mszy o godzinie 16:00 usłyszałem od rekolekcjonisty na początku kazania, że
będzie krótko mówił bo jest zimno. No to pomyślałem i chyba podobnie było z
większością wiernych, że kazanie potrwa z 10 minut. Jakie było moje zdziwienie
gdy ksiądz głoszący naukę nawijał pól godziny albo i więcej. :)
Ktoś wie jak było na innych mszach? czy także rekolekcjonista mijał się z prawdą?