Uważaj co podpisujesz

16.04.11, 21:22
b][/b]Uwazaj co podpisujesz w MediaExpert. Przede wszystkim gdy proponują ci darmowe przedłużenie gwarancji w cenie towaru. Dzielę się swoim przykładem. Do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć, że byłem tak naiwny i dałem się tak nabrać. Niech to będzie przestrogą dla innych klientów. Naiwniaków takich jak ja, którzy nie czytają tego co podpisują. Takich jest sporo. Szczególnie w małych miejscowościach.

OTÓŻ. Na początku kwietnia zamierzałem w placówce wym. sieci dokonać zakupu przenośnej kuchenki gazowej na gaz LPG. Informacja cenowa zamieszczona w formie karteczki na produkcie; 119 zł.W obecności ?świadków sprzedawca upewnił mnie, iż cena jest jak najbardziej aktualna i taką uiszczę w kasie. Dodał jeszcze, że producent w tej cenie daje na wyrób 3-letnią gwarancję.!? Trochę byłem zdziwiony, iż kasjerka oprócz wypisania faktury, żąda ode mnie danych w postaci; adresu zamieszkania, nr. PSL i takich tam. Nawet zapytałem ją po co te dane, skoro podstawą terminu gwarancji jest faktura oraz ewentualny kwit gwarancyjny producenta. Odrzekła w stylu, że to tylko formalna rozpiska do gwarancji, ponieważ i tak mieści się to w kwocie ceny 119 zł.? Po czym nie czytając podpisałem załączony do faktury rzekomo gwarancyjny dokument zadrukowany drobnym maczkiem. W przypływie życzliwości otrzymałem od pani ,,Odkamieniacz?- rzekomo gratis, z ustną instrukcja obsługi ? w roztargnieniu ( może powodowany zaufaniem do sprzedawcy) nie zerknąłem do faktury. A powinienem, bo przecież wiadomo, że podstawą do gwarancji producenta jest sama faktura i ewentualny dokument gwarancyjny (bez danych), który powinien znajdować się w opakowaniu lub być dany mi do ręki. Dziwę się swojej naiwnosci, iż przy kasie oto nie zapytałem i nie sprawdziłem w fakturze oraz w kartonie.
Dopiero w domu po zapoznaniu się z faktura uprzytomniłem sobie jaki rzeczywiście ze mnie naiwniak i jak podstępnie zostałem ,,dobrowolnie? naciągnięty na 35 zł. (Chociaż bycie naiwnym to nie przestępstwo i też nie można go bezkarnie oszukiwać). Gdyż w fakturze na kuchenkę, jak wół przy wrotach stało wypisane, że cena kuchenki to; 80.50 zł, za?ś; odkamieniacza 3,50?! Natomiast załączony do faktury kwit okazał się; ,,zgodą na dobrowolne ubezpieczenie w kwocie 35 zł?- z tytułu przedłużenia gwarancji o jeden rok.!? Prawie połowa ceny produktu. Tacy spryciarze.
Moim zdaniem to jawne naruszanie zapisów Ustawy konsumenckiej. Natychmiast udałem się do sklepu z żądaniem zwrotu nieuczciwie pobranej gotówki. Z ociąganiem oddano mi pieniądze.
W ?świetle tego jak wyżej jako klient oraz obywatel, który ni mniej ni więcej poczuł się przez pracowników Mediaexpert oszukanym, zwróciłem się w dniu następnym z mailową skargą do centrali MediaExpert, oczekując rzeczowych odpowiedzi na niżej zamieszone pytania.
1.Czy tego typu praktyki cenowe to inicjatywa własna sprzedającego w Chełmnie, czy systemowe działanie w skali sieci- za przyzwoleniem centrali?
2.Dlaczego na produkcie kartka z ceną rożni się od tej na fakturze.?
( zamiast 119 powinno być 80.50 zł).
3.Dlaczego sprzedający nie informuje kupującego, iż przedłużenie gwarancji o jeden rok jest dobrowolne i wynosi 35 zł?. Tylko ?świadomie wprowadza go w błąd.? Dlaczego takiej informacji nie ma przy produkcie.?
4.. Dlaczego nie informuje o tym klienta kasjerka, tylko wykorzystując naiwność kupującego wprowadza go w błąd i zaskoczonemu daje kwit do podpisu?
5.Dlaczego kasjerka wręcza mi rzekomo gratis jakiś? produkt, skoro mieści się on w cenie zakupu?
6.Ile faktycznie w MediaExpert wynosi cena przedmiotowej kuchenki przy standardowej dwuletniej gwarancji.? Ponieważ sprzedawca w Chełmnie na to jednoznacznie mi nie odpowiedział.

Odpowiedzieli po dzieśięciu dniach w stylu, że zawsze dbają o klienta?!, i takie tam oraz, że skoro podpisałem to powinienem wiedzieć co podpisuję. Nie odpowiedzieli na żadne z pytań. Podziękowałem im, za to, że wyleczyli mnie z chwilowej naiwności oraz, że od tej pory będę już MediaExpert omijał szerokim łukiem. I faktycznie. Zamierzałem przed ?świętami kupić w Mediaexpert aparat cyfrowy. Pomny doświadczenia z kuchenką, kupiłem taki sam w Fotojokerze w Bydgoszczy, o 100zł taniej.
Odjąć 4 0 zł na benzynę i tak do przodu jestem 60 zł. Przede wszystkim nikt mnie tam nie oszukiwał na ,,dobrowolne przedłużenia gwarancji". Co innym przekazuje ku przestrodze. Jak będą wmawiać, że na towar jest 3-letnia gwarancja, to radzę sprawdzać co się podpisuje.
Z.
    • Gość: ... Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.tvgawex.pl 16.04.11, 23:13
      Trzeba było postraszyć ich UOKiK... a nawet pokusić się żeby do nich napisać... może wtedy by się tym zajęli tak jak pobieraczkiem... też były naciągania aż się za to wzięli i nie do końca ale po części zrobili porządek :) ale gratuluję odwagi że się wybrałeś(łaś) w celu wyjaśnień i zwrotu pieniędzy :)
      • Gość: x Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.11, 23:33
        a najlepsze są te ofert na raty 30 x 0 ;D jedno wielkie oszustwo!
        • Gość: sprzedawca Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.tvgawex.pl 17.04.11, 20:15
          Wyjaśnię ludziom małej inteligencji jak działają raty 0% hmmm takich nie ma!!!!!! A jak ktoś wie gdzie dają to poproszę namiary bo na mieszkanie szukam kredytu :). A więc jak działa sztuczka: przypuśćmy że towar kosztuje 1tyś zł w promocji 10x0% teoretycznie płacimy 10 x 100zł więc niby ok. ALe zapytajmy sprzedawcę czy dostaniemy upust jak za gotówkę weżmiemy na 100% DOSTANIEMY. A teraz zastanówmy się co odliczył od cen nam sprzedawca albo pójdżmy do drugiego sklepu i poprośmy o raty normalne i zobaczmy ile wyniosły odsetki a następnie odejmimy je od od naszego 1tyś, zapewniam was, że upust będzie się w 100% równał odsetkom. PRZYPOMINAM!!!! jeżeli ktoś zna banki co dają na 0% kredyty proszę pilnie o namiary to sobie może dom sprawię a nie miszkanie!!!!!!
    • Gość: arto Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.150.* 20.04.11, 01:52
      a ja tak czytam sobie te posty i widzę, że znów pojawia się problem zacofanego problematycznego klienta, który w życiu nie ma co robić tylko łazić po chełmińskich sklepach i zatruwać życie sprzedawcom. nie raz taki wątek pojawiał się na forum, z tego co wiem to w media dają czasami gwarancje jako gratis i odejmują jej wartość od ceny sprzętu dlatego cena jest niższa na fakturze. nie raz kupowałem i panie przy kasie mnie informowały o tym fakcie gdy taki gratis się pojawiał. tak więc skoro piszesz iż cena na karteczce była 119zł i tyle zapłaciłeś to po-prostu z uprzejmości dali ci gwarancję w gratisie małorozumny ośle jeden, po drugie skoro piszesz iż napisałeś skargę do ich centrali to nie bardzo rozumiem po co oczerniasz ten sklep na forum. lepiej byś się wziął za robotę a nie uczciwych ludzi oczerniał. ciekawe, w którym z kolejnych marketów za miesiąc udasz naiwniaka, którego rzekomo oszukali i napiszesz skargę do centrali a potem będziesz rzekomo przestrzegał ludzi na forum przed załogą sklepu, po prostu żal. niestety takich znudzonych życiem pseudo klientów jak ty jest dużo w chełmnie i szczerze współczuję sprzedawcom marketów, dlatego podziwiam ludzi pracujących w handlu.
      a jeżeli chodzi o raty 0% to nie do końca zgodzę się z moim przedmówcą, są w chełmnie sklepy gdzie dają takie raty np. partner na grudziądzkiej-wiem bo kupowałem pralkę i o dziwo w media expert też dostałem raty 0% gdy trafiłem na dobrą promocję.
      • Gość: lis Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.chelmno.mm.pl 20.04.11, 09:02
        Wielce oswiecony "arto". Niestety ale załozyciel posta ma racje. Oszustwa, niedopowiedzenia,oraz pisanie małym druczkiem jest nagminne w sklepach ,u operatorów komorek i w wielu innych firmach usługowo-handlowych.Wyłudzanie pieniedzy poprzez żerowanie na niewiedzy i naiwności ludzkiej stało sie modne.
        • Gość: ditu Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.ip.netia.com.pl 20.04.11, 11:44
          Jakoś nie mogę zrozumieć autora tego wątku.. cóż cena była 119 zł obejmowała pewien pakiet w którego skład (zgodnie z opisem autora) wchodziły gazóweczka, dodatkowa gwarancja i odkamieniacz.. I przed pójściem do kasy ów klientowi ta cena odpowiadała... Na fakturze jak to z fakturami bywa wymienia się części składowe - pakietu.
          Skoro pasowała Ci mistrzu cena 119zl za sama "gazówkę" i nie dopytywałeś się czy cena dotyczy tylko gazówki to po cholerę robisz burzę, że Cie oszukali...
          Nie chcę Cię tu obrażać anie w sklepie nie byłeś naiwny... dopiero teraz "wylewając swą "mądrość"" - obrazujesz tak naprawdę jesteś
          • Gość: liliooo O! Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.150.* 20.04.11, 22:23
            A ja się zgadzam z autorem wątku!
            Przedłużenie gwarancji jest dobrowolne! zatem nie musiał tego chcieć i mógł zapłacić za te kuchanke te 30 ileś złoty mniej! i na karteczce pisać powinna cena tej gazówki bez tej gwarancji! ewentualnie dopisana druga cena łącznie z gwarancją i z tym odkamiaczem! po jakie licho mówią , że odkamiacz gratis skoro kosztował 3,50/ naciągacze!!!!!
            • Gość: bellax Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.smgr.pl 20.04.11, 23:27
              Ale czy na pewno jest tak strasznie. Ja także robiłem zakupy w tym sklepie, i o dziwo proponowano mi przedłużenie gwarancji. Było to dobrowolne, żadnego naciągania. Kupowałem czajnik bezprzewodowy za 99zł a gwarancja była w cenie 35zł. Gwarancję odmówiłem a cena na fakturze pozostała ta sama 99zł. Szkoda że mi nie proponowano jej w gratisie, bo bym skorzystał.
              • boaz-11 Re: Uważaj co podpisujesz 21.04.11, 21:45
                No własnie. Stąd wniosek, że faktyczna cena czajnika wynosiła ca. 64 zł. I taka prawdopodobnie powinna figurować w fakturze. Jezeli było 99, mogłeś przeplacić 35 zł. Pisze w trybie przypuszczajacym bo nie jestem pewien czy te 35 zł nie było dodatkowe do kwoty 99 zł.
                Nie ma czegoś takiego jak dobrowolne ubezpieczenie gawarancji na kolejny rok w cenie towaru.
                Niemniej w moim przypadku, tak jak wcześniej pisałem, ta sama kuchenka za ktorą w MEDAIEXPERT żadali ode mnie 119 zł w bygoskim markecie kosztowała 76 zł. (Piszę kosztowała by juz wyprzedali). W toruńskim REALU w cenie 119 zł oferują kuchenkę LPG W BOGATSZEJ OPCJI. Np. z z pokrywą zabezpieczającą.
                W MEDIAEXPERT doskonale wiedzą (przynajmniej szefowie), iż zgodnie z USTAWĄ O SZCZEGÓLNYCH WARUNKACH SPRZEDAŻY ;,,UDZIELENIE GWARANCJI NIE MOŻE SIE WIĄZAC [b]Z ŻADNA OPŁTĄ.". ![/b]Ponadto ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW W SPRAWIE CEN TOWARÓW wyraźnie stanowi, iż przy towarze musi być informacja z faktyczną ceną, a więc taką jaka będzie na paragonie lub fakturze. Za naruszenie tego przepisu własciciela sklepu PIH może ukarac karą od 1000 do 5000 euro.(Podaje link na strone federacji konsumentów; www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=142). Ci w MEDIAEXPERT nie odpowiedzieli na moje pytania bo są świadomi, iz złamali prawo. Inna sprawą była moja chwilowa naiwność. Na czym polega istota naciągania klienta na tzw. ,,dobrowolne ubezpieczenie gwarancji na kolejny rok". Moim zdaniem, prawdopodobnie to jest jakiś deal z firma ubezpieczeniową. Oni daja klientą, który podpisuje ,,dobrowolnie kwit" tmaci dają prawdopodobnie jakiś procent, od np. kazdego takiego naiwniaka jak ja. To działa w dwie strony.Nikt nikomu nie daje nic za darmo.Dlatego też, nijaki ,,arto" wsciekle i agresywnie mnie zatakował z próbą zniesławienia, poniewaz prawdopodobnie ma jakis związek z firmą MEDIAEXPER lub firma ubezpieczeniową. Wkurzyło ich to, że jakis drobny kilencik z powiatowego miasteczka, upubicznił w internecie ich niezgodne z przepisami prawa handlowego praktyki cenowe.
                Niestety jak donosżą media codziennie jako klienci, róznymi chwytami wbrew prawu bądź na jego granicy jesteśmy oszukiwani na cenach bądź naciągani na różne gratisy lub promocje.
                Dzieje sie tak dlatego,bo jak potwierdzają badania federacji konsumentów, prawie 80% kupujacych nie sprawdza po odejściu od kasy paragonów, bądź nie czyta uważnie tego co podpisują. Niedawno,CZAS CHEŁMNA pisał o praktykach cenowych w tut. INTERMARCHE. Na pólkach ceny niższe o kilka lub kilkanaście procent od tych w paragonie. Dla klienta który kupuje 20 bądź 30 towarów 3 z ł, 5 zł czy nawet 10 to kwota przy sumie np. 100zł niezauważalna. Dla właściciela sklepu może być to zysk nawet kilku tysięcy zł. dziennie.

                Szanowni forumowicze. To mój ostatni post na forum w tym wątku. Dziękuję tym, ktorzy popierali mój pogląd na przestrzeganie prawa handlowego.
                WESOŁYCH ŚWIĄT i udanych zakupów, bez kantow cenowych i naciągania.
                CZOŁEM.
          • boaz-11 Re: Uważaj co podpisujesz 20.04.11, 22:26
            Patrz odpowiedź dla ,,artu".
      • boaz-11 Re: Uważaj co podpisujesz 20.04.11, 22:40
        Szanowny internetowy specjalisto od opluwania. Przez niedopatrzenie administratora strony, dopuszczony do obrzucania błotem i obelgami każdego kto dowodem uderzy w czuły punkt takich jak ty; facetów (i facetek) uczestniczących w systemie nabierania bliźnich. W tym przypadku w polskim handlu. A tak naprawdę w polskiej ,,handlowej wolnej amerykance”.
        Nie będę się zniżał do twojego poziomu polemiki. Choć ,,mało rozumny osioł” mogłoby być za delikatne do określenia kogoś kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem i nie bardzo kuma co to jest prawo handlowe i prawo w ogóle. Czytając twój niezborny tekst, od razu człowiek domyśla się twojej profesji. Tj. prawdopodobnie nieszczęsnego właściciela lub pracownika sieciowego sklepu, który w swoim ciasnym interesie bądź z obowiązku ( bo mu szef kazał) musi odreagować bluzgiem (lub tak napisać by się przypodobać), na niewygodne dla niego fakty.! Jeżeli tym nie jesteś, to wpisujesz się w taką mentalność i obyczaj.
        A teraz ad rem (o ile wiesz co te słowa znaczą).
        1.Jeżeli ogarniesz to swoim rozumkiem to przyjmij do wiadomości, iż nie ma czegoś takiego ,,jak płatna gwarancja gratis”. Albo coś jest gratis, czyli ZA DARMO ! (bezpłatnie), albo nie. !! Tak jak nie ma masła maślanego, czy też nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Itd. itp. W prawie polskim, tak samo w prawie handlowym, nie ma pojęcia ,,ignotum per ignotum”. Uczą tego przyszłych prawników na pierwszym roku studiów na zajęciach z logiki. Ale ty na pewno zaliczyłeś pierwszy rok zawodówki. I dalej będziesz twierdził, że ,,gwarancja gratis” jest płatna. (Nie mam nic przeciwko ludziom po zawodówkach, którzy nie wypisują bredni publicznie i zachowują sie godnie).
        2.Jeżeli jakimś cudem zaskoczyłeś, to może ci się uda dociec rozumkiem, że na kartce z ceną przy towarze w zgodzie z Ustawą konsumencką, musi być faktyczna cena towaru, tj. taka jaką wystawi klientowi sprzedawca na fakturze. W tym konkretnym przypadku powinna być na kartce cena 80.50 zł. PLN. Bo taka była na fakturze cena kuchenki. Koniec kropka. Pobieranie od klienta dodatkowych opłat z tytułu rzekomego ,,dobrowolnego ubezpieczenia na przedłużenie gwarancji” i wmawianie mu, że jest to w cenie towaru, jest poważnym naruszeniem prawa. I karalnym. Albowiem każde płatne przedłużenie gwarancji musi być potwierdzone oddzielnym kwitem. Gwarancja ,,gratis”, jakiej udzielają nie raz producenci, mieści się w cenie towaru i jest wpisana w jednej fakturze. I każdy właściciel sieci o tym wie. Nie wiedzą tylko tego szeregowi pracownicy sklepów no i całe rzesze naiwnych klientów.
        3.Skumałeś coś. Spróbuję dalej. Masz okazję naprawdę gratis czegoś się dowiedzieć. Otóż by było zgodnie z prawem, w sklepie MEDIAEXPERT przy przedmiotowej kuchence powinna być zamieszczona następująca informacja; ,,Cena kuchenki 80.50. Możliwość dobrowolnego przedłużenia gwarancji o jeden rok w kwocie 35 zł.” Skapowałeś.? Dla przykładu. W jednym z dużych marketów w Bydgoszczy (większe miasto)do niedawna, ta sama kuchenka kosztowała 76 zł. I nikomu nie przyszło tam do głowy aby naciągać klientów na jakieś opłaty z tytułu ,,dodatkowych ubezpieczeń gwarancyjnych”. Natomiast, jeżeli klient miał takie życzenie, to sprzedawcy informowali o kosztach przedłużenia gwarancji. I tak ma być zgodnie z prawem.

        4. (Do ,,ditu’). Otóż nie było przy kuchence informacji o żadnym pakiecie. W tym rzecz. Albo nie czytałeś mojego postu uważnie, albo piszesz powodowany dwuznacznym motywem. Patrz punkt 1. Nie ma tu nic do rzeczy, czy komuś ,,cena odpowiadała”. Bzdura. Sprzedający ma obowiązek uczciwie informować klienta o rzeczywistej cenie towaru. A nie przy pomocy bezprawnych sztuczek naciągać go podstępnie na koszta, udając, że to się mieści w pakiecie. Kierując się twoją logiką, to mogliby równie dobrze przy kuchence napisać informacje z dowolną ceną. Np.1000 zł. Czemu nie. Po czym przy kasie dali by mu fakturę na 80.50, resztę czyli 919.50 wrzuciliby w koszt pakietu.?

        Panowie ,,arto i ditu”. Z przykrością konstatuje, iż wasza postawa przypomina mi czasy PRL-owskiego handlu. Zgodnie z hasłem tamtych czasów. ,,kupuj co jest, pocałuj w rękę panią ekspedientkę, że raczyła cie w ogóle dostrzec w sklepie. Jak kupiłeś to nie podskakuj, bo inaczej toś wróg ludu”.
        Otóż czasy się zmieniły. Handel to sfera wolnego rynku, podlegająca regułom prawnym jak każda inna działalność biznesowa. Jeżeli ktoś narusza prawo i reguły musi się liczyć, jeżeli nie z sankcjami prawnymi, to z publiczna krytyką. Taki jest min. moralny obowiązek oszukanego klienta. Informować innych by to samo się im nie przydarzyło. Pora kończyć z naszą polską fałszywą tolerancją na cwaniactwo, szubki zysk kosztem uczciwych często naiwnych klientów oraz agresją tych którzy to wspierają.
        I to jest miarą społecznego i obywatelskiego postępu. Nie zacofania. Panie ARTO.
        • Gość: arto Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.150.* 21.04.11, 00:04
          Pozwolę sobie znów zacytować "problematyczny i zacofany pseudoklient" i na dodatek niespełniony filozof - śmiechu warte! nie ma co dyskutować z takimi...
          Ja osobiście mogę jedynie życzyć ci aby sieć wytoczyła ci proces, za szarganie dobrego imienia firmy i tyle!
          Pozdrawiam wszystkich "naiwnych klientów"
          • boaz-11 Re: Uważaj co podpisujesz 21.04.11, 10:27
            Zastanawiam się czy to ja nie wytoczę procesu tobie, za zniesławianie. Ustalić twoje dane i adres nie będzie trudno.
            • Gość: ,,,, Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.tvgawex.pl 22.04.11, 02:09
              idziesz do salonu kupujesz furę za 105.000 z gwarancją na 5 lat gratis po dokonaniu transakcji okazuje się że na kwicie masz że auto kosztowało 100.000 a gwarancja kosztowała 5.000 nie wkur.... byś się że cię zrobiono w konia? przykład z kuchenka to mała suma ale co by było z większą? każdy jak tu jest wpisany by zaraz do sądu biegł! nie ma tego czy to samochód czy kuchenka informacja o płatnym przedłużeniu gwarancji przy płatności musi być albo podane dwie ceny na kartce czy plakacie czy jak kto tam woli... a teraz zauważcie jak obniżają ceny o VAT... na kartkach są ceny beż VAT-u i jaka była z VAT-em nie wiem jak w media bo byłem tam raz ale wszędzie taka informacja jest... i nie piję tu teraz do konkretnych firm lub ludzi tylko podaję przykłady... Czas otworzyć oczy i uruchomić szare komórki...

              Pozdrawiam serdecznie tych którzy zaraz wyskoczą z gębą...
        • Gość: Baran Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.148.* 23.04.11, 00:10
          Do boaz-11

          Czytam to co Pan napisał chwilami krew mnie zalewa. W zasadzie ma Pan rację i też bym się wściekał gdybym został w ten sposób potraktowany. Bardzo dużo sieci handlowych stosuje różne praktyki, aby tylko wyciągnąć pieniądze od klienta. Nie ma dla nich znaczenia jeśli jest on później niezadowolony. Przecież sklep już zarobił na naiwniaku. Nawet jeśli taki więcej nie wróci to dla nich niewielka strata.
          Natomiast co do dopisywania do faktury różnych elementów "pakietu" jest to powszechna praktyka, ale z mojego doświadczenia (też mi się takie rzeczy przytrafiały) wynika że czasem taka operacja musi być przeprowadzona żeby zgadzały się stany magazynowe. Z tym że mnie wówczas uprzedzano o takim fakcie, a gratis kosztował złotówkę. Oczywiście cena właściwego przedmiotu była pomniejszana o tą złotówkę.
          Nie zmienia to jednak faktu że w Pana przypadku oceniłbym to jako jawne naciągactwo. Jeśli chodzi o dodatkową gwarancję mnie zawsze to proponowano i informowano o kosztach z tym związanych (zazwyczaj 10% wartości zakupionego towaru).
          Moja rada ? Proponuję najpierw sprawdzić ile jakiś towar kosztuje gdzie indziej jeszcze przed zakupem. Wówczas będzie miał Pan pełniejszy obraz i mniej nerwów.
    • Gość: 123 Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.149.* 23.04.11, 10:18
      To i tak jestem zdziwiona ze otrzymał Pan gwarancję. Ja kupując w zeszłym roku automat otrzymałam odpowiedz że gwarancja znajduje się w środku. Po przyjezdzie do domu okazało się że jej tam nie ma.Jak wróciłam do sklepu Pan sprzedawca poinformował mnie że na ten typ i na automat z tej firmy nie ma gwarancji. Spytałam go w czym w takim razie mój automat jest gorszy od pozostałych. Odpowiedziano mi że kupiony przeze mnie automat nie kosztował nawet 1000 zł więc czego ja od niego oczekuje. Automat zwróciłam choć miałam z tym problem bo powiedziano mi że nie mają takiego obowiązku ale widocznie i ten pan nie potrafi czytać gwarancji w której pisało że mam prawo w ciągu 7 dni do zwrotu zakupionego przeze mnie towaru. Podziwiam pana determinację i dziękuję za przestrogę. Pozdrawiam
      • Gość: Anymen Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.stargardszczecinski.vectranet.pl 19.09.11, 21:05
        W środku pewnie miała się znajdować karta gwarancyjna. Gwarancje masz w zależności od producenta na różny okres czasu, nie ma takiej możliwości żeby jej nie było. Zawsze możesz reklamować też towar z ustawy w tym przypadku zawsze będzie to dwa lata, niezależnie czy jest to myszka komputerowa czy pralka. Co do zachowania sprzedawcy poprostu pozbył się "problemu" wciskając Pani kit.

        Co do wymiany towaru to w żadnym wypadku sprzedawca nie ma obowiązku przyjmować zwrotu nawet w minutę po zakupie sprzętu. To jego dobra wola. Ciekawostką jest też fakt, że producent urządzenia zamieścił w karcie zapis iż sprzęt zostanie wymieniony przez sklep. Jeśli tak było to zapewne jakaś promocja producencka :) Jak np ostatnio w przypadku zmywarek firmy Hotpoint.
    • Gość: stanisław Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.smgr.pl 23.04.11, 11:19
      Nikt z nas do końca nie wie, czy autor wątku został oszukany. Z opisu wynika różnie, kwota była 119 i taką zapłacił, ale do rzeczy:
      Kupowałem w tym sklepie telewizor, zaproponowano mi do niego czyściki, listwę jak również przedłużenie gwarancji ale na 5 lat. To sąsiad polecił mi zakupy w tym salonie. Poznałem zdanie kolegi o dodatkowej gwarancji, i po przeczytaniu polisy z warunkami tej gwarancji długo sprzedawca nie musiał mnie namawiać a szczerze to wcale. Za gwarancję płaciłem dodatkowo, na ten telewizor nie otrzymałem rabatu, tylko kartę rabatową na kolejne zakupy (100zł).
      Wczoraj po przeczytaniu wątku, przeszedłem się do sklepu z ciekawości sprawdzić ceny TV.
      Na ekspozycji stał ten model który wcześniej zakupiłem, pomimo że sprzęt tanieje jego cena była taka sama jaką zapłaciłem. O dziwo sprzedawca pomimo dużego zamieszania z klientami rozpoznał mnie, pytał o jakość, zadowolenie z TV , było naprawdę mi miło.
      Ja osobiście lubię nowinki, chociaż popatrzeć (bo wszystkiego nie da się mieć), a w tym sklepie mogę przynajmniej porozmawiać z fachowcami.
      • Gość: igor Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.smgr.pl 23.04.11, 11:28
        Czytałem w wczorajszej gazecie ten sam artykuł co post na forum i tak jak byłem przekonamy że mógł Pan zostać oszukany, tak teraz ......
        Ci którzy to czytali to widać różnice w wypowiedzi autora. Tu pisze Pan że centrala odpisała, w gazecie że nie, i ......
      • Gość: Pr Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.tvgawex.pl 23.04.11, 14:06
        Pozdrawiam ekipę która pracuje w Chełmińskim Media Expert bo miałem okazje ich poznać i są to świetni ludzie, niestety ich zachowanie w stosunku do klienta i praktyki stosowane mają narzucone od "góry".... Ale zacznijmy od początku ;) Dostałem prace w ME jeszcze przed otwarciem salonu w Chełmnie. Pomyślałem świetnie! Stabilna praca, możliwość rozwoju, co prawda niewielkie wynagrodzenie na początek ale warunki jak najbardziej do zaakceptowania. No i już w pierwszy dzień zaczęły się "schody". Kwota mojego wynagrodzenia na jaką się umówiłem była na umowie niższa, co ciekawe to nawet nie była najniższa krajowa (nawet nie wiem czy to jest zgodne z prawem)! Sugerując że nie tak się umawialiśmy otrzymałem odpowiedz, iż do tej kwoty dochodzą jakieś tam premie i wtedy wartość jest zbliżona do umówionej. Nie podobało mi się to ale mamy warunki na rynku pracy jakie mamy... Ok podpisałem, niech im będzie ;) Pierwsze dni pracy spędzaliśmy na szkoleniu w placówce sieci w Świeciu. Tam podzielono nas na podległe działy i znowu niespodzianka i to nie mała :D Na rozmowie kwalifikacyjnej zapewniano mnie ze będę pracował na dziale IT, na którym już miałem doświadczenie zawodowe. I czułem się w tym temacie na tyle dobrze, ze bez problemu mógłbym służyć innym cenną radą. Trafiłem jednak na dział AGD, o którym nie mam zielonego pojęcia :D Było to dla mnie co najmniej dziwne, że taka duża sieć przyjmuje mnie człowieka kompletnie niepoinformowanego na nieodpowiednie stanowisko i powierza mu sprzedaż swoich rzeczy. Moje usilne informowanie swojego przełożonego ze nie mam na temat np pralek większego pojęcia niż przeciętny kupujący nie dawało rezultatu. Sam się czułem z tym niedobrze i bardzo mi to się nie podobało ze klienci szukający we mnie eksperta mogli czuć się zawiedzeni... Co ciekawe, moim przełożonym to nie przeszkadzało wcale :D Zacząłem się zastanawiać jak jest w innych sklepach tej sieci i moje zaufanie po tym zdarzeniu do ME spadło. Oczywiście już w pierwszym dniu usłyszałem w jaki sposób mam sprzedawać tzw PG (przedłużona gwarancje), wszystkie inne środki czyszczące do mycia TV, do kuchenek itp.. na których to "jest największa marża". Klient który wychodził z jednym przedmiotem i nie dokupił do niego niczego więcej to stracony klient. Tak bylem szkolony. Dużo było takich praktyk których nie będę tu opisywał, bo nie o to chodzi. Jednak nie dziwie się ze autor wątku jest tak zdenerwowany. Najprawdopodobniej został oszukany. Jednak przez ludzi którzy tam pracują, ale przez system sprzedaży.....Później oczywiście dostałem obietnice ze trafię na odpowiedni dział, słyszałem to wielokrotnie jednak termin przeniesienia nieznany. Jak na tak krotki czas pracy w ME stwierdziłem, ze za dużo tych nazwijmy "pomyłek i niedomówień" i rozwiązałem umowę o prace. Po moich doświadczeniach nie dziwi mnie sytuacja jak opisywał autor wątku. Cieszę się że sytuacja wyszła na światło dzienne i mam nadzieję, że będzie przestrogą dla innych. Pozdrawiam ekipę z ME w Chełmnie :) pewnie mój podpis nie będzie potrzebny żeby się zorientowali od kogo są pozdrowienia :)
        • Gość: bill Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.smgr.pl 23.04.11, 14:42
          To napisz jaką kasę mają. Ostatnio było ogłoszenie do pracy na rowerach i nie wiem czy za dużo nie wołałem. Podałem że chcę zarabiać 1500 do 1800 brutto a ile ty wyciągałeś miesięcznie, i jak się pracowało w Chełmnie. Na rozmowie było nawet sympatycznie rekrutacje prowadził kierownik sklepu, Powiem tak że zależy od kasy ale atmosfera w pracy też jest ważna a tam byłem kila krotnie i obserwowałem pracowników. Każdy zajmuje się swoją robotą, widać jak jeden drugiemu pomaga.
        • Gość: Pr Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.tvgawex.pl 23.04.11, 15:43
          "Jednak przez ludzi którzy tam pracują, ale przez system sprzedaży...."

          Przepraszam sprostowanie miało być tak:
          Jednak nie przez ludzi którzy tam pracują, ale przez system sprzedaży....
    • oxery Re: Uważaj co podpisujesz 26.04.11, 22:18
      Do zabrania głosu na forum sprowokował mnie artykuł w ostatnim Czasie Chełmna. Konkretnie wypowiedź pani rzecznik ds. konsumentów. Moim zdaniem po tym jak tłumaczy , chyba już bardziej nadawała by się na rzecznika sprzedawców. Osobiście miałem wątpliwy zaszczyt korzystać z jej ,,prawnej pomocy”. Ale to temat na oddzielny wątek. Pani rzecznik próbuje do tej sprawy odnieść się metodą ,, panu bogu świeczkę i diabłu ogarek”. Trochę poprzeć klienta a trochę tych z Mediaexpert. Przecież redakcja przedstawiła tej pani sprawę dokładnie i bez niedomówień. I nie chodzi o to, że cwanie nabrali klienta ale oto, że ZŁAMALI PRAWO.
      W świetle przepisów nie ma żadnego znaczenia czy klient ,, mógł nieuważnie słuchać, czy nie zrozumieć sprzedawcy.” Jak kombinuje pani rzecznik. Bzdura. Ludzie kiedy my w tym kraju w dobie powszechnego dostępu do Internetu, zaczniemy interesować się przepisami prawa chroniącymi interes klienta- konsumenta. Do tego nie potrzeba wiedzy prawniczej ani porady rzeczniczki konsumentów.
      Przede wszystkim Mediaexpert- naruszyło przepisy aż trzech aktów prawnych, zanim klient wszedł do ich salonu z zamiarem kupienia kuchenki.

      1.USTAWY dnia 27 lipca 2002 r. -o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego- tekst jednolity. Art. 13. Cyt. ,, udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone Udzielenie w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego.” Czyli jeżeli przy towarze znajdowała się informacja z ceną 119 zł- to sprzedawcy w tej cenie niewolno pobierać żadnej dodatkowej opłaty z tytułu przedłużenia gwarancji. Bo to jest w tym momencie cena towaru. Chociaż jak się cena oszukana.

      2. Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie szczegółowych zasad uwidaczniania cen towarów i usług oraz sposobu oznaczania ceną towarów przeznaczonych do sprzedaży z dnia 10 czerwca 2002 r. (Dz. U. 99, poz. 894). Par. 3 pkt. 1.- gdzie jest mowa o wywieszkach z cenami przy towarze oraz o informacje umożliwiającą niebudzącą wątpliwości identyfikację ceny z towarem. Jeżeli cena na fakturze wynosiła, jak pisze autor wątku 81 zł to taka powinna być na wywieszce informującej. Gdyż cena 119 nie była, jak się okazało, ceną towaru czyli kuchenki.

      3. USTAWĘ z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. z dnia 20 września 2007r.) Art. 5. 1.i 2. Akurat o tym dokumencie wspomina pani rzecznik. A o istniejącym systemie nabierania klienta na tzw. PG- dokładnie pisze na tym forum ich były pracownik. . (Pochwała za odwagę i uczciwość). JAK SIĘ OKAZUJE , TEN SYSTEM DZIAŁAŁ ZANIM KLIENT PRZYSZEDŁ KUPIĆ KUCHENKĘ.


    • Gość: xxx Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.11, 11:52
      wow "oszukany" Kliencie jak super znasz prawo co skończyłeś HARWARD:)? Można przychodzić do Ciebie o poradę? Tylko chyba jednego zapomniałeś zapoznaj się jeszcze z Kodeksem Cywilnym zanim kogoś zniesławisz na forum. Ja Ciebie nie rozumiem przychodzisz do sklepu jest cena kupujesz i Ci odpowiada to co za problem robisz? Gdybyś poszedł na rynek i w kilogramie jabłek znalazłbyś robaka to pewnie też poszedłbyś do stoiska i oskarżył sprzedawce, że przez tego robaka za dużo zapłaciłeś za jabłka bo ba kupiłeś jabłka i za nie zapłaciłeś a w gratisie dostałeś robaka i pewnie gdyby go nie było to byś zapłacił mniej. I znów opis na forum:" jestem naiwny jak mogłem dać się tak oszukać, kupiłem jabłka a dostałem w gratisie robaka za którego zapłaciłem grosz więcej" prosze Cie w jaki świecie żyjesz , dlaczego oskarżasz tych sprzedawców, zastanawiam się też jaki masz wyuczony zawód i co Ty chcesz od tej Pani Kasjerki, że dała Ci do podpisania coś o czym Cie nie poinformowała to po co podpisałeś? Ty nie jesteś naiwny ty po prostu działasz wyznaczonym przez siebie schematem. Idziesz robisz zakupy potem nagle jakiś problem może to jakiś rodzaj działalności gospodarczej którą założyłeś? a nazwa firmy to "udaj naiwnego klienta opluj na forum sprzedawce i dostań odszkodowanie albo jakiś gratis od firmy" tak się zachowujesz a twoje działania i wypowiedzi jasno na to wskazują.
      • Gość: oxery Re: Uważaj co podpisujesz IP: 89.231.150.* 06.05.11, 19:27
        Piszesz bzdury i nie na temat. Przez grzeczność nie napiszę, iz ,,bredzisz".
        Co ma wspólnego robak w jabłku z prawnym obowiązkiem umieszczania przez sprzedawcę informacji o faktycznej cenie towaru.? Jeżeli w opcji 119 zł sprzedawca wkalkulował opłatę 35 zł za przedłużenie gwarancji o 1 rok-to powinno być to umiesczone w wywieszczce przy towarze. (Przeczytaj jeszcze raz mój post). To czy klient podpisał swiadomie czy tez nie, kwit o rzekomym ,,dobrowaolnym ubezpieczeniu z tytułu przedłużenia gwarancji o 1-rok", nie ma tu nic do reczy. Również to, .,ze cena mu odpowiadała, itd.. WAŻNE JEST TO ŻE SPRZEDAJACY NARUSZYŁ PRAWO NIE INFORMUJAC NA WYWIESZCE O FAKTYCZNEJ CENIE TOWRU. A ta wynosiła 80.50 a nie 119 .!
        klient wygrałby z MEDIAEXPERT w kazdym sadzie. Tym bardziej, iż zgodnie z ustawą konsumencką naruszyli warunki umowy. Bo wywieszka oraz zapewnienie ustne sprzedawcy, to również forma umowy. (Przestudiuj uwazniej Kodeks Cywilny).
        Niemniej jest to sprawa dla PIH-u. Ale oni nie maja czasu dla sklepów w małych miastach. Stąd bezkarnośc sprzedawców.
    • Gość: gość cch Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.play-internet.pl 05.05.11, 18:24
      Widzę ze nie tylko mnie oszukali w mediaexpert mogę powiedzieć ze mnie to samo spotkało kupowałem nawigację na raty i widział facet co mnie obsługiwał ze naprawdę mi zależy na tej nawigacji to zaczął mi wciskać te ich ubezpieczenia a ja mówiłem mu ze dziękuje za ich ubezpieczenia to powiedział mi od razu jak nie weżnę tego ubezpieczenia to mi nie da na raty byłem w kropce a przy okazi mówił mi ze to drogo nie kosztuje tylko 30zł więc skusiłem się podeszłem do kasy pani obliczyła mi raty i mówiła mi ze rata będzie wychodzić miesięcznie 72.87zł i zaraz sobie obliczyłem ze ta nawigacja wyjdzie mi jeszcze raz tyle co kosztuje i zapytałem tą panią czemu tak drogo odpowiedziała mi bo są takie odsetki ale zaraz mi podpowiedziała ze jak szybciej spłacę to mi zwrócą te odsetki no to wziąłem tą nawigację i posłem zapłacić pierwszą ratę do lukasu i zapytałem panią co wpłacałem ratę ile będę mieć zwrotu tych odsetek odpowiedziała mi ze 4,75gr mówię do niej to śmieszne a dlaczego tak mało a tak dużo bieżecie tych odsetek bo mówię ze nawigacja kosztowała 269zł a jak to spłacę to wyjdzie mi jeszcze raz tyle więc ta pani mi tłumaczy ze nie bank tyle zarobi tylko oni pana wprowadzili w błąd i jest pan nie pierwszy wprowadzony przez mediaexpert w błąd i zapytała mnie czy ubezpieczałem tą nawigację mówię ze tak ale oni powiedzieli mi ze to tylko 30zł kosztowało a pani powiedziała mi ze nie 30zł tylko 120zł myślałem ze się w dupę ugryzę mało tego pan który mnie obsługiwał przyniósł jeszcze mi pokrowiec do tej nawigaci ale mówił mi ze to gratis taki gratis był ze kosztował mnie 29 zł po spojrzeniu faktury w domu więc naprawdę nie polecam kupować w mediaexpert bo tam są naprawdę oszuści i naciągacze powinien ktoś się w końcu wziąć za tych naciągaczy i baranów.
      • Gość: Anymen Re: Uważaj co podpisujesz IP: *.stargardszczecinski.vectranet.pl 19.09.11, 21:23
        Tak nawiązując do głównego wątku nikt nawet nie zadał sobie tyle trudu żeby zapytać się czy czasem klient nie dostał rabatu w formie rozszerzonej gwarancji na sprzęt.

        Oczywiście że istnieje taka możliwość i większość sprzedawców może w ten sposób zrobić bez żadnego problemu przy zgodzie klienta.

        Przykład kuchenka kosztuje 119 zł tak jak na cenówce, sprzedawca może (nie musi) mieć pozwolenie na rabatowanie danego sprzętu do kwoty załóżmy 80 złotych... Klient wiedzieć o tym nie musi, a sprzedawca nie ma obowiązku dać choćby 1 zł rabatu, to jego dobra wola, Sprzedający może sprzedać sprzęt w cenie 80 zł, a może w cenie 119 : sprzedać sprzęt rozszerzyć gwarancję i dodać "gratis" w formie czegoś tam jeszcze. Klient de facto płaci 119 złotych tak jak by zapłacił za goły towar. Więc teoretyzując wyszło z korzyścią dla klienta. Ale po co brać pod uwagę wszystkie aspekty tej sprawy skoro można zrobić z siebie publicznie naiwniaka i osobę oszukaną.

    • Gość: b Re: Uważaj co podpisujesz IP: 83.238.156.* 15.06.11, 20:10
      b
Inne wątki na temat:
Pełna wersja