praca do śmierci?????

IP: *.tvgawex.pl 22.02.12, 13:18
Dalszy ciąg spektaklu pt. przyszłość polskich emerytów. Wczoraj premier Donald Tusk po raz kolejny oświadczył, że nie zrezygnuje z wydłużenia wieku emerytalnego. Jednocześnie kpił z ekspertów mówiących, że system zbankrutował.
    • Gość: xxxxx Re: praca do śmierci????? IP: *.tvgawex.pl 23.02.12, 06:28
      Każda piramida finansowa przestaje funkcjonować, gdy wypłacających jest więcej niż wpłacających. Piramida finansowa o nazwie ZUS właśnie jest w takiej sytuacji. Rząd nie chce bynajmniej zagwarantować ludziom bezpieczeństwa na starość, tylko utrzymać obecny system tak długo jak się da. Dlaczego bowiem wprowadza wiek emerytalny zamiast kwoty, którą trzeba uzbierać na starość? Dlaczego ktoś kto zarabia np. 20 tys. miesięcznie ma nie przestac pracować np. w wieku 40 lat? Otóż dlatego, że praca jest jednym z najbardziej opodatkowanych dóbr w Polsce - około 80 proc. Do kwoty płaconej na ubezpieczenia dochodzą też wydatki pracodawcy tzw. pozapłacowe koszty pracy. Całość jest celewo rozbijana tak, aby tylko nieliczni orientowali się ile oddają państwu.

      Zasada solidarności pokoleń (obecnie pracujący płacą na tych, którzy pracowali wcześniej) przestała funkcjonować, bo ludzie żyją dziś na emeryturze 20-30 lat i zaczyna brakować pieniędzy na wypłacanie świadczeń. Wydłużenie wieku o 2 lata i 7 lat pozwoli przenieść upadek systemu o 10-12 lat, czyli z punktu widzenia polityka jest to już problem innej ekipy. Te same argumenty, które dziś są używane przy podwyższeniu wieku emerytalnego do 67 lat będą przywołane z 10 lat. Skąd ta pewność? Ano z demografii.Dziś na jednego Europejczyka w wieku emerytalnym przypada 3-4 w wieku produkcyjnym, w Polsce podobnie. Prawdziwe kłopoty zaczną się w 2020 r. gdy na emerytury będą przechodzić osoby urodzone w drugiej połowie XX wieku (na świat w Polsce przychodziło wówczas prawie 800 tys. dzieci rocznie), a ich miejsce zastąpi pokolenie o połowę mniej liczne. Potem będzie jeszcze gorzej. ONZ prognozuje, że do 2050 r. ludność Łotwy zmniejszy się o 52 proc., Bułgarii - o 36 proc., Ukrainy - o 35 proc., Rosji - o 30 proc., Włoch - o 22 proc., Polski - o 15 proc. a Słowacji - o 8 proc. W 2052 r. na Polaka w wieku emerytalnym będzie przypadało PÓŁ pracującego Polaka. Czyli jeden pracujący Polak będzie miał utrzymać 2 emerytów.

      Zmiast pseudoreformy rząd powinien zrobić to co Nowa Zelandia, gdzie pod koniec emeryturę zastąpiono zasiłkiem wypłacanym z budżetu obywatelom, którzy ukończyli 68 lat. Państwo zrezygnowało z opodatkowania pracy obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, zostawiając troskę o własną przyszłość obywatelom.

      1 kwietnia 2007 r. wszedł tam w życie dobrowolny system emerytalny. Co miesiąc od 4 proc. do 8 proc. jego pensji przejmie nowozelandzki urząd skarbowy (jak widać, taka instytucja jak ZUS nie jest potrzebna!). Państwo nie gwarantuje stopy zwrotu z inwestycji i nie rekompensuje ewentualnych strat. Przed upływem 65. roku życia pieniądze będzie można pobrać, jeśli ktoś popadnie w tarapaty finansowe (np. potrzebuje pieniędzy na leczenie), będzie chciał wyemigrować lub zbudować dom.
      • Gość: 123 Re: praca do śmierci????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 10:34
        Słuszne spostrzeżenia... system nowozelandzki jest Ok, ale zwróć uwagę, że jako argument swoich debilnych-rabunkowych pomysłów tusk przedstawia ten mówiący o wyższych emeryturach idących za dłuższym stażem pracy. Co jest zupełnie sprzeczne z matematyką, przecież pieniądze mają pokryć demografię... zresztą co zmienią 2 lata pracy w przypadku osoby pracującej ponad 40 lat... Na dzisiaj przełknąłbym te 67 lat, dla mnie to bez znaczenia, nie mam 30 lat i i wiem, że dla mnie kasy i tak nie starczy..., ale niech 67 lat dotyczy WSZYSTKICH: górników, mundurowych, prokuratorów etc... Ogólnie najbardziej zależy mi na tym, aby cały ten system rozjeb@ł się jak najszybciej. Niech wprowadzą coś na wzór NZ, a najlepiej niech dadzą pełną dobrowolność, wówczas sam w pełni zadbam o swoje pieniądze...
      • Gość: :( Re: praca do śmierci????? IP: *.tvgawex.pl 23.02.12, 14:11
        teoretycznie..........za 5 lat dostajesz wylew,udar przeżyłeś ale leżysz w pampersach , ile to ty tam już uzbierałeś ??????renta chorobowa do końca życia z czego ???????
      • Gość: :( Re: praca do śmierci????? IP: *.tvgawex.pl 23.02.12, 14:21
        teoretycznie -jesteś młodym wdowcem z niepełnosprawnym dzieckiem które potrzebuje 24/godz opieki i co dalej ..........
    • Gość: kaza Re: praca do śmierci????? IP: 46.77.2.* 23.02.12, 11:43
      Witam.

      ja mogę wam dać wszystkim robote dorywczą w domu.

      Prowizja od 10-20 % od sprzedaży mojego towaru. ;]

      tzn. polega to na sprzedaży poprzez internet mojego produktu.

      Więcej info. : linkaz01@tlen.pl
      • Gość: 123 Re: praca do śmierci????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 14:54
        :( >>> Nie wykluczam minimalnej składki na kaleki itp., ale nie wiązałbym tego z emeryturą, to nie ma nic wspólnego... byłby to rodzaj składki rentowej (max 100zł miesięcznie), poza tym przy prywatnej służbie zdrowia, braku ZUSu i obecnych ogromnych składek na NFZt zostałoby Ci w kieszeni około 1000 zł więcej... czy to za mało? Masz jeszcze masę fundacji, Kościół, rodzinę... WTF? Przecież całe wieki nie było machiny o nazwie SOCIAL i ludzie świetnie sobie radzili... W wielu kwestiach za wzór stawiałbym wiele rozwiązań krajów islamskich. Tam nie ma domów dziecka, są liczne rodziny, które natychmiast przygarniają swoją sierotę... brat opiekuje się dziećmi zmarłego brata/siostry etc. TO JEST NORMALNE, a nie domy dziecka..., albo problem pedofilii - śmiałek musi się liczyć z publicznym linczem, presja społeczna jest tak ogromna, że wyobleńcy muszą się naprawdę pilnować... pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja