Gość: kaczuszka
IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
20.07.05, 15:32
Jestem w zwiazku. Tyle, ze od dluzszego czasu miedzy nami sie nie uklada.
Jest ciezko, bo nie do konca wiem, na czym stoje. I teraz w moim zyciu
pojawil sie ten drugi.
On jest, gdy jest potrzebny.
On teskni, choc nie powinien.
On daje mi to, czego brakuje mi w zwiazku.
To na niego i jego pomoc moge liczyc. Co robic? Poswiecic dlugotrwaly zwiazek
dla nowego uczucia (w koncu nie wiadomo, jak dlugotrwale i silne moze byc).
Czy dalej czekac i wciaz wierzyc w to, ze jeszcze sie ulozy, bede szczesliwa
z tym czlowiekiem, ktory do tej pory byl moim swiatem...