Gość: Przestraszony
IP: 83.2.8.*
07.11.06, 22:44
Od jakiegoś czasu idąc do jakiegokolwiek sklepu bardzo się boję. On tam jest.
On jest w każdym ze sklepów. On patrzy. czuwa. Liczy, ile wydaję. Szacuje,
czy powodzi mi się dobrze, czy może ściskam ostatni wdowi lub żebraczy grosz.
Wychodząc ze sklepu czuję na zroszonych zimnym potem plecach Jego wzrok. I
ten lekko szyderczy uśmiech. Pewny siebie. Mówią, że ludzie zapuszczająwąsy,
ponieważ chcą się za nimi schować. Jakie tajemnice kryją się za zarostem Pana
z Plakatu. Czy jest On Naszym Chłopakiem? Czy już nie? On patrzy. Czuwa.
Bada. Nadzoruje. Skojarzenia z ubiegłą epoką polityczną jakby się nasilały.
To wraca do mnie jak koszmar. Jak Freddy Krueger z Ulicy Wiązów. Obudzić się.
OBUDZIĆ SIĘ!!!!