Gość: kibic
IP: 80.51.140.*
05.01.09, 15:56
Zaskoczenie? Zaskoczeniem byloby, gdyby Kubica nie wygral
Z calym szacunkiem dla naszych mistrzow olimpijskich, szacunkiem dla
ich ciezkiej pracy, wytrwalosci, charakteru i mobilizacji, kazdy
inny wynik niz zwyciestwo Kubicy bylby zaskoczeniem. Zaskoczenie
bylo tylko jedno: niska pozycja Agnieszki Radwanskiej.
W tej chwili, w sportach popularnych, Polska ma dwoch liczascych sie
reprezentantow: to Kubica (F1) i Radwanska (tenis). Pozostali sa
wielcy w dyscyplinach niszowych, ktorymi pasjonuje niewielka grupa
kibicow. To fakt, ze Majewski czy Blanik sa mistrzami olimpijskimi;
ale czwarte miejsce Kubicy w F1, czy dziesiate Radwanskiej w tenisie
to osiagniecia zdecydowanie powazniejsze, ze wzgledu na popularnosc
i konkurencje. Ile osob w Polsce amatorsko uprawia pchniecie kula
czy gimnastyke sportowa - a ile gra w tenisa czy prowadzi
samochod...
Ale jest droga, jedyna droga, aby przebic popularnoscia wszystkich,
gdy sie uprawia nawet sport niszowy - trzeba byc w nikm po prostu
niekwestionowanym mistrzem. Nikt na swiecie nie wie, kto to Majewski
(bo w jego dyscyplinie sa mu rowni, jesli nie lepsi) , za to wszyscy
wiedza, kto to Serhij Bubka czy Michael Pheps - niekwestionowani
Mistrzowie w swych dyscyplinach. Dlatego glupawe uwagi autora
artykulu typu: co mialby zrobic Majewski, aby wygrac? Przerzuci kula
Ptasie Gniazdo? Nie; wystarczyloby by moze pobic rekord swiata w
fantastycznym stylu...