Dodaj do ulubionych

NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 13:04
czytajac pewne wypowiedzi na tym forum, mozna by przypuszczac, ze niektorych
jego uczestnikow ogarnela amnezja. historia naszej ziemi jest zlozona i
niejednoznaczna, ale nie ulega watpliwosci, ze w poprzednim stuleciu to nie
polska lecz niemcy traktowali ta kraine jako kolonie i dla jej utrzymania
gotowi byli do najgorszych zbrodni. otwieram ten watek aby przywrocic pamiec
tym, ktorym ideologia zaslania oczy. bede, co jakis czas, uzupelnial ten
rejestr. prosze o pomoc i kulturalne wypowiedzi :-).
PAMIEC, NIE NIENAWISC!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: Adam Fiodorus wszystko wie IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 13.02.04, 11:19
        "Hm!!! Z całym szacunkiem Slezanie, ale czy można przedstawiać coś jako fakt
        historyczny w oparciu o jedną, niezweryfikowaną i (jak sądzę) nie spisaną
        relację? Szczerze wątpię!!!"

        A skąd ty wiesz Fiodorus że to byli dywersańci. Gdzie było dochodzenie w tej
        sprawie ??? Gdzie jest ten wyrok sądowy na karę śmierci ??? Jch wina polegała
        na tym że należeli do w twoich oczach nieodpowiedniej narodowości. Znam
        udokumentowane zeznania świadków z 1939 roku. Wiele niewinnych ludzi zostało
        pomordowanych wtedy po obu stronach.
        • fiodorus Re: Fiodorus wszystko wie 15.02.04, 13:34
          Gość portalu: Adam napisał(a):
          >
          > "A skąd ty wiesz Fiodorus że to byli dywersańci. Gdzie było dochodzenie w tej
          > sprawie ??? Gdzie jest ten wyrok sądowy na karę śmierci ??? Jch wina polegała
          > na tym że należeli do w twoich oczach nieodpowiedniej narodowości. Znam
          > udokumentowane zeznania świadków z 1939 roku. Wiele niewinnych ludzi zostało
          > pomordowanych wtedy po obu stronach."
          Witaj Adamie!
          1. Nie napisałem, że to byli dywersanci tylko, że jeżeli rzeczywiście kogoś
          rozstrzelano to raczej dywersantów niż przywódców mniejszości niemieckiej bo ci
          ostatni, prawie w komplecie kolaborowali z nazistowskim okupantem, a więc nie
          mogli zginąć.
          2. Nie pisz, proszę o tym co napisał Slezan jako o fakcie, puki co jest to
          tylko przypuszczenie.
          3. Stosujesz nieuczciwe chwyty erystyczne pisząc, że w moich oczach ktoś należy
          do nieodpowiedniej narodowości. Nie dałem Ci podstaw do takiego obraźliwego
          stwierdzenia. Wiesz dobrze, że u nas, na Górnym Śląsku tylko w okresie
          nazistowskim uważano (tak jak i w Niemczech), że niektórzy ludzie należą di
          "nieodpowiedniej" narodowości, są podludzmi i należy ich esterminować.

          Pozdro!
          • mr.superlatywny Re: Fiodorus wszystko wie 03.06.04, 16:35
            Moim skromnym zdaniem, sam sobie logicznie przeczysz.


            > ...niż przywódców mniejszości niemieckiej bo ci ostatni,
            > prawie w komplecie KOLABOROWALI z nazistowskim okupantem .....
            --> Przywódcy mniejszości polskiej (po niemieckiej stronie)
            --> WSPOLPRACOWALI z organami/organizacjami polskiego panstwa,
            --> a wiec ci niemieccy po polskiej stronie mieli moze...
            --> - z rzadem Bramaputry, hmm ?

            --> "Volks-Polacy", to bohaterzy,
            --> "Volks-Niemcy", to zdrajcy ??

            --> Z innej (ale podobnej) beczki:
            --> Polacy na Westerplatte, to bohaterzy.
            --> Niemcy na Monte Cassino, to kryminalisci ??
            --> Zgadzam sie, historia jest/musi byc moralnie/etycznie normatywna.
            --> Ale to nie znaczy, ze sie rezygnuje przy tym ze zdrowej logiki !
            --> Dotyczy tylko, gdy chcemy fachowo/naukowo.
            --> Ale niektorzy nie chca, bo historiografia uproszczona wygodniejsza.


            > 3. Stosujesz nieuczciwe chwyty erystyczne pisząc,
            > że w moich oczach ktoś należy do nieodpowiedniej narodowości.
            --> No, chyba cierpisz na wybiorcza amnezje/skleroze,
            --> masz perspektywe jednookiego pseudohistoriofachowca
            --> albo po prostu za malo wiesz/przeczytales.



    • Gość: ślązaken ogólna koncepcja działań niemieckiego państwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.04, 15:39

      Zbrodnie hitlerowskie

      w Polsce 1939-1945, zbrodnie dokonywane w Polsce w okresie II wojny światowej
      przez instytucje, organy państwowe i organizacje III Rzeszy oraz partię
      narodowosocjalistyczną NSDAP w celu likwidacji państwa polskiego i
      wyniszczenia narodu polskiego, uznanego za małowartościowy.



      Koncepcja wojny totalnej

      Na długo przed wybuchem II wojny światowej niemiecka dyplomacja podejmowała
      działania zmierzające do obalenia ustaleń wersalskiego traktatu pokojowego
      (m.in. pakt Ribbentrop-Mołotow), centralne instytucje hitlerowskich Niemiec
      przygotowywały plany napaści na Polskę (Fall Weiss) i eksterminacji jej
      mieszkańców. Ukoronowaniem tych dążeń był Generalny Plan Wschodni, zakładający
      wysiedlenie ok. 80-85% Polaków i przekształcenie ziem polskich w obszar
      niemieckiej kolonizacji.

      Niemiecka koncepcja wojny totalnej zakładała niszczenie wszelkich sił
      przeciwnika, w tym także ludności cywilnej, z pogwałceniem praw i zwyczajów
      wojny (zbrodnie wojenne). Na mocy dekretów A. Hitlera (8 i 25 września 1939)
      władzę wykonawczą na terenie okupowanej Polski sprawował generał G. von
      Rundstedt. 8 października 1939 do Rzeszy włączono: Pomorze, Śląsk,
      Wielkopolskę, większą część województwa łódzkiego oraz część województw:
      warszawskiego, kieleckiego, krakowskiego i białostockiego - łącznie obszar o
      powierzchni 92 tys. km2, zamieszkany przez ok. 9,5 mln osób. Władzę
      administracyjną na tych terenach sprawowali: A. Forster - okręg Gdańsk-Prusy
      Zachodnie, A. Greiser - tzw. Kraj Warty, E. Koch - Prusy Wschodnie oraz okręg
      Białystok (od 1941). Na pozostałych terenach znajdujących się pod okupacją
      utworzono tzw. Generalne Gubernatorstwo (GG). Dekretem z 7 października Hitler
      powołał także Urząd Komisarza Rzeszy do Spraw Umacniania Niemczyzny
      (Reichskommissar für die Festigung Deutschen Volkstums) na czele z H.
      Himmlerem, mający kierować akcją germanizacyjną i wysiedlaniem ludności
      polskiej oraz osadzaniem na opróżnionych terenach Niemców.

      Na ziemiach wcielonych do Rzeszy stosowano prawo niemieckie, językiem
      urzędowym stał się język niemiecki, stanowiska i urzędy obsadzano Niemcami,
      skonfiskowano niemal cały polski majątek państwowy nieruchomy, w dużej mierze
      także ruchomy, zlikwidowano polskie szkolnictwo. Ludność zamieszkująca ziemie
      wcielone do Rzeszy była zmuszana do podpisywania niemieckiej listy
      narodowościowej, tzw. Deutsche Volksliste (Volksdeutsche).





      Niemiecki system przemocy i terroru

      Mieszkańców GG traktowano jako niewolniczą siłę roboczą. Okupant niszczył
      inteligencję polską, stosował brutalny terror i przemoc. Jedną z form
      eksterminacji Polaków były masowe egzekucje, najczęściej potajemne, nie
      poprzedzone żadnymi wyrokami sądów, wykonywane na podstawie decyzji władz
      policyjnych i administracji cywilnej.





      Eksterminacja inteligencji

      Posługując się sporządzonymi przed wojną listami proskrypcyjnymi władze III
      Rzeszy "planowo" aresztowały i mordowały elity intelektualne i polityczne
      społeczeństwa polskiego. Pierwszych egzekucji dokonano w Katowicach,
      Bydgoszczy i Częstochowie, a także na Śląsku i Pomorzu (Wejherowo), następnie
      w Warszawie i okolicach, na Lubelszczyźnie, Zamojszczyźnie, Nowosądecczyźnie,
      w okolicach Lwowa, Wilna, Stanisławowa i Równego.





      Pacyfikacje wsi polskich

      Prowadzono również masowe akcje pacyfikacyjne wsi polskich, podczas których
      dokonywano egzekucji, wysiedlano ludność, palono zabudowania i rabowano mienie
      (doszczętnie zniszczono 75 wsi, w znacznym stopniu ok. 350), najbardziej
      ucierpiały m.in.: Aleksandrów - 446 zabitych, Lipniak-Majorat - 370, Szczecyn -
      368, Krasowo-Częstki - 257, Skłoby - 215, Michniów - 203.





      Obozy koncentracyjne i więzienia

      Kluczową rolę w realizacji polityki wyniszczenia narodu polskiego odegrał
      system obozów koncentracyjnych, ośrodków zagłady, obozów karno-śledczych oraz
      obozów pracy przymusowej (obozy hitlerowskie). Na ziemiach polskich istniało
      ponad 2 tys. obozów, przeszło przez nie ok. 5 mln więźniów, z których zginęło
      3,5 mln. Miejscami mordów były również więzienia, do których trafiali zarówno
      działacze organizacji podziemnych, jak i ludność cywilna aresztowana w czasie
      ulicznych łapanek.

      Wśród więzień najgorszą sławę miały: Pawiak w Warszawie, Montelupich w
      Krakowie, Rotunda w Zamościu, Zamek w Lublinie, Fort VII w Poznaniu, więzienie
      przy ul. Łąckiego we Lwowie oraz w Żabikowie koło Poznania - ścisłe określenie
      liczby ofiar więzień-katowni Gestapo nie jest możliwe.




      Zagłada Żydów

      Podczas okupacji Niemcy prześladowali i mordowali ludność żydowską, 1942-1944
      zlikwidowali getta żydowskie, mordując ich mieszkańców lub wysyłając do obozów
      zagłady (zagłada Żydów). Podobny los spotkał Romów (Cyganie). Hitlerowcy
      mordowali również chorych psychicznie i starców (m.in. w zakładach w
      Kobierzynie, Chełmnie, Choroszczy pod Białymstokiem, Kochanówku, Obrzycach)
      oraz zdrowe dzieci (m.in. w Lublińcu w województwie częstochowskim, używając
      dużych dawek luminalu), a także przeprowadzali okrutne eksperymenty medyczne
      na więźniach i jeńcach (w tym również na kobietach).





      Wynaradawianie dzieci

      Zbrodnicza działalność objęła także wynaradawianie dzieci uznanych za rasowo
      wartościowe, z ok. 200 tys. dzieci odebranych rodzicom, po zakończeniu wojny
      udało się odzyskać zaledwie 30 tys.




      Przymusowe roboty

      Około 2841 Polaków (w tym ok. 700 tys. młodocianych) wywieziono za granicę na
      przymusowe roboty, ponadto na potrzeby przemysłu III Rzeszy pracowało stale
      ok. 300 tys. jeńców wojennych, pozbawionych statusu jenieckiego. W obozach
      jenieckich zginęło ok. 800 tys. jeńców radzieckich, ok. 30 tys. jeńców
      włoskich, kilka tys. francuskich i brytyjskich. W wyniku okupacji niemieckiej
      Polska poniosła ogromne straty w ludziach, majątku narodowym i dorobku
      kulturalnym.

      • fiodorus SONDERFAHNDUNGSBUCH POLEN 04.02.04, 20:05
        Urzd Policji Kryminalnej w Berlinie opracował specjalne listy proskrypcyjne
        obejmujące ok. 8700 nazwisk Polskich działaczy(w tym ponad 1000 z woj.
        śląskiego). W księgi gończe zaopatrywano oddziały specjalne wkraczające do
        Polski. Duża część osób tu umeszczona została aresztowana w pierwszych dniach
        wojny. wymieńmy niektóre nazwiska Ślązaków z tej księgi: Bonifacy Bałdyk -
        aptekarz z Żor, Jerzy Dymek - nadgórnik z Goduli, Franciszek Feige -
        restaurator z Katowic, ks. Franciszek Kupilas z Lędzin, Leon Wowra - urzędnik
        pocztowy z Worszowic. Wymienone tu osoby - jak tysiące innych z tej księgi
        gończej - zostały zamordowane. Za co? za to, że przed wojną działały aktyw nie
        w polskich organizacjach. Aha! lista przyszłych ofiar sporządzona była głownie
        w oparciu o donosy członków mniejszości niemieckiej.
    • Gość: adi Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.02.04, 20:22
      kazda zbrodnie nalezy scigac. nie mozna jednakze na zbrodnie odpowiadac zbrodnia
      lub wlasnym postepowaniem prowokowac zbrodnie (samosprawdzajace sie proroctwo) w
      celu napedzenia spirali gwaltow. sciganie zbrodni nie jest natomiast
      jednoznaczne z przesuwaniem granic.

      a wlasnie to wszystko Polska uczynila. Poszla nawet dalej, lamiac wszelkie
      postanowienia komisji miedzynarodowej po przegranym plebiscycie.
      i jak sie okazalo, wcale nie chodzilo o jakas tam polsko-nastawiona ludnosc
      tylko o przemysl, ktory przez ponad 60 lat utrzymywal zacofana polske!
      • fiodorus Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. 04.02.04, 20:31
        Gość portalu: adi napisał(a):

        > kazda zbrodnie nalezy scigac. nie mozna jednakze na zbrodnie odpowiadac
        zbrodni
        > a
        > lub wlasnym postepowaniem prowokowac zbrodnie (samosprawdzajace sie
        proroctwo)
        > w
        > celu napedzenia spirali gwaltow. sciganie zbrodni nie jest natomiast
        > jednoznaczne z przesuwaniem granic.
        >
        > a wlasnie to wszystko Polska uczynila. Poszla nawet dalej, lamiac wszelkie
        > postanowienia komisji miedzynarodowej po przegranym plebiscycie.
        > i jak sie okazalo, wcale nie chodzilo o jakas tam polsko-nastawiona ludnosc
        > tylko o przemysl, ktory przez ponad 60 lat utrzymywal zacofana polske!

        Witaj Herr Adi :-)!
        Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem to sugerujesz, że to Polska sprowokowała
        zbrodnie niemieckie na Śląsku. To nie jest tak! I Niemcy i Polska walczyły o
        Górny Śląsk. Jednak to strona niemiecka (i to bynajmniej nie tylko podczas II
        wojny) pokazała, że gotowa jest najpierw utrzymać a potem zdobyć tą krainę za
        wszelką cenę, stosując na porządku dziennym terror i strach jako środki
        utrzymania Ślązaków w ryzach.
          • fiodorus Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. 04.02.04, 21:12
            Gość portalu: adi napisał(a):

            > "niemcy nie walczyli o oberschlesien, oni go bronili! a to mala roznica, o
            ktore
            > j
            > polacy chetnie zapominaja ;-)"
            W sensie formalnym tak (w latach 1918 - 1921). Nie zmienia to faktu, że byli
            gotowi bronić go za wszelką ceną - również drogą terroru.
            • Gość: adi Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.02.04, 21:30
              > W sensie formalnym tak (w latach 1918 - 1921). Nie zmienia to faktu, że byli
              > gotowi bronić go za wszelką ceną - również drogą terroru.

              ktory oczywiscie polska odpowiednio wprowadzala. ;-)
              poza tym caly czas chodzilo o czesc niemieckiej rzeszy!
              tutaj male fakty:
              - przywodcy polskiej prowokacji na terenie slaska wywodzili sie zza granicy slaska!
              - powstancami, ktorzy dali sie zmanipulowac byli w ogromnej wiekszosci malolaty
              krytykowani przez wlasne rodziny! - moze dali sie zlapac na koze? ;-)
              - ogromna wiekszosc tych, ktorzy tak "dzielnie walczyli o polskosc slaska"
              szybko opuscila nowa polske!
              - polska miala wylacznie jeden cel: przejecie niemieckiego przemyslu (patrz:
              przejecie zaglebia ruhry przez francuzow"
              - prawdziwy terror i ograniczenie wolnosci zaczelo sie po przejeciu okregu
              przemyslowego przez polske!!!!

              najwiekszym terrorem bylo jednak 3 powstanie, ktore bylo miedzynarodowa zbrodnia!

              • fiodorus Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. 04.02.04, 21:57
                Herr Adi!!! ;-) Obniżacie poziom!
                1. Zbyt dużo sądów wartościujących, zbyt mało faktów.
                2. Przywódca polskiego powstania nazywał się wojciech Korfanty i nie wywodził
                się zza granicy Śląska
                3. Oooo! widze, że przeprowadziłeś ciekawe badania statystyczne dotyczące
                wieku powstańców śląskich. Rad bym się dowiedzieć ana czym opierasz
                tezę "powstańcami (...)byli w ogromnej większości małolaty"
                4. Och! Trzecie powstanie było terrorem, terror się zaczął po przejęciu okręgu
                przemysłowego przez Polskę. Adi!!! Przecież zo nieprawdziwe, bardzo
                emocjonalne, niczym nie poparte - truizmy.
                Pozdrawiam!
                • chrisraf Re: Drogi Fiodorusie, 20.01.07, 16:15
                  "1. Zbyt dużo sądów wartościujących, zbyt mało faktów."

                  Przepraszam, ale nie widze odpowiedniej argumentacji merytorycznej, by zarzucac
                  Adi`emu brak podania faktow.

                  "2. Przywódca polskiego powstania nazywał się wojciech Korfanty i nie wywodził
                  się zza granicy Śląska"

                  Musze Cie zasmucic. Korfanty urodzil sie na GS, ale w rodzinie polskiej. Jego
                  ojciec pracowal na kopalni. Jego rodzina przybyla na Slask za praca z Galicji,
                  czyli zaboru austryjackiego do Niemiec. W obliczu tego, ze Niemcy daly jemu i
                  jego rodzinie dach nad glowa, wyksztalecenie i prace, jego poczynia budza do
                  dzis wielki niesmak.

                  "3. Oooo! widze, że przeprowadziłeś ciekawe badania statystyczne dotyczące
                  wieku powstańców śląskich. Rad bym się dowiedzieć ana czym opierasz
                  tezę "powstańcami (...)byli w ogromnej większości małolaty"

                  Ja nie przeprowadzalem takich badan. Moge sie ale z Adim zgodzic. Duza czesc
                  tych tzw. "powstancow" byla zolnierzami gen. Hallera Do tego dochodza zolnierze
                  regolarnych jednostek WP. Tutaj mozna wyjsc zalozenia, ze oni "malolatami" nie
                  byli. Biorac pod uwage, ze do "Powstania" zaciagano, czesc
                  faktycznych "powstancow" mogla sie skladac z ludzi mlodych, glodnych przygod.

                  "4. Och! Trzecie powstanie było terrorem, terror się zaczął po przejęciu okręgu
                  przemysłowego przez Polskę. Adi!!! Przecież zo nieprawdziwe, bardzo
                  emocjonalne, niczym nie poparte - truizmy"

                  Akcje terrorystyczne ze strony polskiej zaczely sie znacznie wczesniej. Nawet
                  jak Adi nie podaje przykladow, ma racje.

                  Pozdrowienia

        • Gość: Mr.POSYPKA Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. IP: *.racke.de / 194.180.104.* 13.02.04, 16:07
          > Jednak to strona niemiecka (i to bynajmniej nie tylko podczas II
          > wojny) pokazała, że gotowa jest najpierw utrzymać a potem zdobyć tą krainę za
          > wszelką cenę, stosując na porządku dziennym terror i strach jako środki
          > trzymania Ślązaków w ryzach.

          Masz oczywiscie racje i to 100%-owo.
          Strona niemiecka byla niewatpliwie bardziej brutalna,
          bardziej "rafinowana", powiedzmy nawet: "perwersyjna".

          Tylko, powiedz mi, czy znaczy to,
          ze strona polska miala zupelnie inne nastawienie
          i dzialala zupelnie inaczej - nie "byla gotowa za
          wszelka cene...." czy jak ? Hmm?
          • Gość: Mr.Posypka Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. IP: *.racke.de / 194.180.104.* 13.02.04, 16:18
            Slyszalem np. ze zarowno przy Powstaniach (tzw.)Slaskich (raczej: Polskich)
            jak i pozniej przy oporze anty-nazi wrzucano granaty do restauracji pelnych
            gosci, tez cywilow. Czy nie bylo 'czarnych list' ? Czy nie bylo oddzialow
            lub 'komorek' specjalnych (tez w skorzannych plaszczach) ? Nie bylo egzekucji ?
            Wyrzucan z mieszakan ? Konfiskacji mienia ? Wywozek/deportacji ? .......

            Nie zrozumcie mnie zle - Ausschwitz/Oswiecim i cala ta swinska
            niemiecka polityka/ideologia byla wyjatkowym ZBOCZENIEM.

            Chodzi mi tylko o to, ze jak jedno jest czarne,
            to niekoniecznie drugie jest biale. Po polskiej
            stronie tez byla agresja, prowokacja, przemoc, perwersja,
            zemsta, bestialstwo, glupota, chciwosc, ........
            - zaden np. powstaniec kwiatkiem nie walczyl,

            a pierwsze, co polskie wladze zrobily w 1921,
            to szykanowanie niemieckich obywateli, dziesiatki
            "wyemigrowaly" do Bytomia - nie (tylko) z powodow
            materialnych.
        • chrisraf Re: Drogi Fiodorusie, 20.01.07, 15:52
          nie mialem do tej pory przyjemnosci wymiany argumentow z Toba. Napisales w
          swoim poscie:

          "Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem to sugerujesz, że to Polska sprowokowała
          zbrodnie niemieckie na Śląsku. To nie jest tak!"

          Tutaj sie mylisz. Korfanty sam nawolywal do mordu na Slazakach przybylych na
          teren plebiscytu. Do tego wejz tez terror paramilitarnej organizacji "Sokol".
          Nawet prof. Czaplinski w "Historii Slaska" pisze o Centrali Wychowania
          Fizycznego w Katowicach, zakamuflowanej komorki POW, jako o organizacji
          przeprowadzajacej zamachy terrorystyczne. Tutaj nalezy tez przytoczyc dwukrotne
          spalenie wioski Anhalt kolo Pleß przez oddzialy polskie jak i zabojstwa
          duchownych oraz znecanie sie nad osobami opowiadajacymi sie przeciwko
          przylaczeniu GS do Polski.

          "I Niemcy i Polska walczyły o Górny Śląsk."

          Z ta roznica, ze Niemcy bronili swojej ziemi, a nowopowstale panstwo polskie
          chciala je zagarnac. Bez GS Polska nie mogla by egzystowac. Podczas tej wojny
          Francja wspierala Polske , by jak najbardziej oslabic Niemcy. Dzialania Francji
          i Polski ulatwily nazistom dojscie do wladzy.

          "Jednak to strona niemiecka (i to bynajmniej nie tylko podczas II
          wojny) pokazała, że gotowa jest najpierw utrzymać a potem zdobyć tą krainę za
          wszelką cenę, stosując na porządku dziennym terror i strach jako środki
          utrzymania Ślązaków w ryzach."

          Na temat terroru i strachu napiasalem Ci kilka przykladow. Polacy powinni sami
          sobie spojzec w twarz i zapytac kto ta tragedie wywolal.

          Pozdrowienia

      • Gość: V&builder Re: NIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W. IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 12.02.04, 23:21
        Autor: Gość: adi IP: *.dip0.t-ipconnect.de
        Data: 04.02.2004 20:22 + odpowiedz na list



        --------------------------------------------------------------------------------
        kazda zbrodnie nalezy scigac. nie mozna jednakze na zbrodnie odpowiadac zbrodnia
        lub wlasnym postepowaniem prowokowac zbrodnie (samosprawdzajace sie proroctwo) w
        celu napedzenia spirali gwaltow. sciganie zbrodni nie jest natomiast
        jednoznaczne z przesuwaniem granic.

        a wlasnie to wszystko Polska uczynila. Poszla nawet dalej, lamiac wszelkie
        postanowienia komisji miedzynarodowej po przegranym plebiscycie.
        i jak sie okazalo, wcale nie chodzilo o jakas tam polsko-nastawiona ludnosc
        tylko o przemysl, ktory przez ponad 60 lat utrzymywal zacofana polske!


        czy moglbys` w kilku zdaniach opisac` jakie to kozys`ci od 1921-1939 i od 1990-
        2003 RP uzyskala i porownac` z kozys`ciami jakie otrzymaly Prusy i Niemcy + ZSRR
        --------------
        bedziemy wdzieczni za odpowiedz
        --------------
        i spro`buj uwzglednic` zbrodnie na tych tez terenach(G.S`)
        chyba nie jest to zbyt trudne i nie potrzeba dodatkowych fakulteto`w
        --------------
      • psie.pole Zbrodnia w WIELUNIU w 1939 roku. 05.02.04, 14:30
        Wiem że to nie G. Śląsk ale ten przykład pokazuje dokładnie jak prowadzą wojnę
        tchórzliwi Niemcy.
        II wojna światowa nie zaczęła się bitwą żołnierzy na Westerplatte, ale 20
        minut wcześniej - masakrą cywilów w Wieluniu, niewielkim miasteczku na
        północ od Częstochowy. Niemieckie bombowce zaatakowały tam m.in. szpital.
        Samoloty kilkakrotnie wracały. 70 proc. zabudowań zostało zamienionych w
        ruiny. Zginęło ok. 1200 osób. Te barbarzyńskie naloty nie miały żadnego
        znaczenia militarnego. Hitlerowcom chodziło najprawdopodobniej o
        wywołanie
        grozy. I tak się też stało: wieść o tragedii mieszkańców Wielunia
        rozniosła
        się po całej Polsce. Podawano ją przez radio. Bomby spadły także na
        ludność
        cywilną w miejscowości Działoszyn, na trasie głównego natarcia
        niemieckiego w kierunku Łodzi. W walkach o most na Warcie zginął niemiecki gen.
        Dill i oficerowie jego sztabu. Z zemsty najeźdźcy zrównali miasteczko z ziemią
        ogniem artylerii. W gruzach legło, grzebiąc mieszkańców, 90 proc. domów.
        Skuteczny opór stawiany przez żołnierzy Armii "Łódź" rozwścieczył
        hitlerowców nie tylko w Działoszynie. 1 września w Wyszanowie koło
        Wieruszowa rozstrzelali 26 osób, w tym 11 dzieci, z których najmłodsze
        miało dwa lata. W samym Wieruszowie zabili 19 cywilów. W Zimnowodzie pow.
        Kłobuck -
        41 osób. Spłonęło ponad sto zabudowań. Tylko 1 września Wehrmacht do-
        konał
        15 egzekucji w woj. katowickim - zginęło przynajmniej 199 osób. Eskalacja
        zbrodni nastąpiła 2 września. Do wielkiej egzekucji doszło we wsi
        Parzymiechy, na zachód od Działoszyna. Niemieccy żołnierze najpierw
        rozstrzelali na polu 27 kobiet i dzieci, wśród nich Antoninę Kęsik z
        jednodniowym noworodkiem. Potem urządzili pacyfikację wsi. W sumie
        zamordowali 80 mieszkańców. Doszczętnie spalili wieś Torzec w powiecie
        kępińskim. Zamordowali tam ponad 30 osób. Drugi dzień trwał dramat w
        Wieruszowie, gdzie zginęło 58 Polaków i Żydów. Do mordów na cywilach
        dochodziło też w okolicach Bydgoszczy. 1 września w Wysokiej (pow.
        Wyrzysk)
        zastrzeleni zostali naczelnik poczty Kazimierz Jagodziński i piekarz
        Walerian Lewandowski. W Falmierowie zginął proboszcz Jan Mańkowski. W
        podbydgoskim Świekatowie 3 września po niedzielnej mszy żołnierze zabili
        26
        kobiet i mężczyzn. Pod Serockiem strażnicy otworzyli ogień z karabinów
        maszynowych do śpiących na ziemi jeńców polskich. Zamordowali 60
        bezbronnych
        ludzi. 2 września, podczas bombardowania bydgoskiego dworca, zginęło 25
        cywilów. Droga z Bydgoszczy do Inowrocławia od pierwszych dni wojny
        usłana
        była ciałami uchodźców mordoowanych z niemieckich myśliwców. Tę listę
        mozna
        by ciągnąć w nieskończonośc.

        • chrisraf Re: Drogi PP, 20.01.07, 17:01
          widze ze nie bardzo orientujesz sie w historii polsko-niemieckiej.

          "Wiem że to nie G. Śląsk ale ten przykład pokazuje dokładnie jak prowadzą wojnę
          tchórzliwi Niemcy."

          Byli tak tchorzliwi, ze np. przez miesiace alianci nie mogli zdobyc miasta
          Casino bronionego glownie przez Slazakow.

          "II wojna światowa nie zaczęła się bitwą żołnierzy na Westerplatte, ale 20
          minut wcześniej - masakrą cywilów w Wieluniu, niewielkim miasteczku na
          północ od Częstochowy. Niemieckie bombowce zaatakowały tam m.in. szpital.
          Samoloty kilkakrotnie wracały. 70 proc. zabudowań zostało zamienionych w
          ruiny. Zginęło ok. 1200 osób. Te barbarzyńskie naloty nie miały żadnego
          znaczenia militarnego. Hitlerowcom chodziło najprawdopodobniej o
          wywołanie grozy. I tak się też stało: wieść o tragedii mieszkańców Wielunia
          rozniosła się po całej Polsce. Podawano ją przez radio. Bomby spadły także na
          ludność cywilną w miejscowości Działoszyn, na trasie głównego natarcia
          niemieckiego w kierunku Łodzi"

          W Wieluniu zginelo ok. 150 cywili. Prawie nic sie w Twojej wzmiance nie zgadza.

          Przeczytaj
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54738139&a=55091312
          "Do mordów na cywilach dochodziło też w okolicach Bydgoszczy."
          Pomijasz calkowicie faktyczna pierwsza zbrodnie masowa II WS. Przeczytaj

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54738139&a=55067524
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54738139&a=55077297
          Kazda wojna jest zbrodnia.

          Nie chce mi sie weryfikowac wszystkich Twoich wypowiedzi. Pomijasz wszystkie
          zbrodnie na ludnosci cywilnej popelnione przez strone polska podczas kampani
          wrzesniowej.

          Pozdrowienia


        • chrisraf Re: Czesc Rops3, 20.01.07, 17:10
          okolo 750.000 Slazakow zginelo, zostalo zamordowanych, umarlo lub zaginelo w
          trakcie ucieczki i wypedzenia. Nastepne kolo 500.000 zmarlo z glodu i chorob po
          wypedzeniu. Dziesiatki tysiecy zginelo na frontach, w niewoli lub zaginelo jako
          zolnierze. Setki tysiecy zostalo zamordowanych w obozach. Wielu zostalo
          straconych za opor przeciwko Hitlerowi, jak np. ksiadz Bonhöfer, czy Helmut
          James Graf von Moltke.

          "a nie czasem za to, ze uwazali sie za polakow i chcieli aby slask byl polski?"
          Mysle, ze oni tego nie chcieli.

          Pozdrowienia
      • Gość: rops3 pszow,18.08.1919 IP: *.cafekontakt.pl 05.02.04, 15:54
        jozef tytko - gornik i przewodniczacy rady zakladowej kopalni ANNA stanal na
        czele oddzialu powstanczego w pszowie. mijscowosc ta zostala bardzo szybko
        zdobyta przez grenschutz. tytko, kilkakrotnie ranny, zostal rozstrzelany w
        obecnosci swojej zony i trojki dzieci oraz kiludziesieciu sasiadow. po
        egzekucji oficer grenschutzu dobil go strzalem z pistoletu.
        czesc jego pamieci!!!
    • fiodorus NOC KRYSZTAŁOWA NA OPOLSZCZYŹNIE 10.02.04, 11:19
      Preludium stał się arykuł w "Oberschlesische Tageszeitung"
      zatytułowany: "Żydowskiej zgrai morderców - pięść. Również w Opolu gotuje się
      dusza narodu."
      W nocy 9/10 listopada 1938 roku śląscy SA-mani i SS-mani wywlekli z mieszkania
      opolskiego rabina dr Hansa Hirschberga. Nie pozwolono mu się ubrać. Zawleczono
      go pod bydynek opolskiej synagogi. Towarzyszyły temu wrzaski; "Zgnij Żydzie!".
      Zmuszono Hirschberga aby najpierw rozlał w gmachu benzynę z konewki a
      następnie sam podpalił bydynek. Sprowadzono straż pożarną, która miała
      pilnować by ogień nie przenióśł się na inne budynki. Bojówkarze z SA pilnowali
      by nikt nie próbował gasić synagogi. Równocześnie plądrowano żydowskie slkepy.
      Synagogi spalono również w: Głubczycach, Głogówku, Wołczynie, Oleśnie,
      Kietrzu, Prudniku, Strzelcach Opolskich i Kluczborku. We wszystkich tych
      miastach "prewencyjnie" aresztowano męższyzn - Żydów w wieku od 20 do 60 lat.
      • cdef1 Re: ks. Franciszek Marx 10.02.04, 12:19
        Ks. Franciszek Marx proboszcz w Starym Oleśnie zamordowany przez niemieckie
        bojówki w trakcie III Powstania Śląskiego. Aby zatrzeć ślady jego ciało
        spalono w gazowni miejskiej w Kluczborku (Skąd my to znamy???).
        Cześć jego pamięci!
        • fiodorus MASAKRA W MYSŁOWICACH, 15 SIERPNIA 1919 11.02.04, 23:51
          Ze względu na napiętą sytuację społeczną na Górnym Śląsku oddzial Grenzchutzu
          obsadził teren kopalni "Mysłowice. 15.08 1919 roku na teren zakładu wkroczył
          zrwoltowany tłum. Żołnierze otworzyli ogień. Zginęło 7 górników, 2 kobiety i 13-
          letni chłopic.
          • Gość: Adam Re: MASAKRA 1945 IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.02.04, 11:43
            W roku 1945 kiedy Sląsk znalazl się w granicach państwa polskiego wywieziono
            kilkaset tysiecy Slązaków do pracy przymusowej do kopaln w Syberi i w innych
            częsciach rosji. To byli Polacy !? Dlaczego ukarano ich za wielowiekową walkę
            o polskość Sląska. Tylka 20 % z tych ludzi przeżyło i powróciło , resta zostala
            zagłodzona i zakatowana. Czy tak traktuje sie braci Polaków????
            Wystawę na ten temat każdy może zobaczyć.
            W Bytomiu ma stanąć pomnik dla tych pomordowanych .
            Cześć pamięci pomordowanych Slązaków
            • Gość: V&builder Re: MASAKRA 1945 IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 16.02.04, 01:06
              Re: MASAKRA 1945
              Autor: Gość: Adam IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net
              Data: 12.02.2004 11:43 + odpowiedz na list

              --------------------------------------------------------------------------------
              W roku 1945 kiedy Sląsk znalazl się w granicach państwa polskiego wywieziono
              kilkaset tysiecy Slązaków do pracy przymusowej do kopaln w Syberi i w innych
              częsciach rosji. To byli Polacy !? Dlaczego ukarano ich za wielowiekową walkę
              o polskość Sląska. Tylka 20 % z tych ludzi przeżyło i powróciło , resta zostala
              zagłodzona i zakatowana. Czy tak traktuje sie braci Polaków????
              Wystawę na ten temat każdy może zobaczyć.
              W Bytomiu ma stanąć pomnik dla tych pomordowanych .
              Cześć pamięci pomordowanych Slązaków


              mylisz dwa pojecia o tym samym znaczeniu lecz nalezace do innej grup
              trzymajacych wladze w panstwie - sproboj to przemys`lec` raz jeszcze
                  • Gość: Adam Re: CZY TEOFIL KUPKA BYŁ ZDRAJCĄ!? IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 13.02.04, 21:57
                    Teofil Kupka posostał wierny swoim ideałom , on był dzialaczem który zawsze
                    bronił Sląskiej sprawy . Korfanty zaś zaczął pertraktować z Polakami i
                    przeszedł na stronę ludzi wysłanych przez Warszawę . Na początku Korfanty miał
                    inne przekonania i Kupka byl jego współpracownikem . Korfanty i część jego
                    ludzi przeszła do polskiej konspiracji. Kupka chciał niezależnego Sląska i
                    pozostał przy swoich przekonaniach , dlatego musiał odejść.
                    Został "zlikwidowany " poprostu zamordowany. Wiadomo kto to zrobił , jacy
                    ludzie to byli , oni przyszli od Polaków.
                • fiodorus "BARBARZYŃSTWA GRENCSZUCU W POWSTANIU SIERPNIOWEM" 12.02.04, 19:07
                  "Barbarzyństwa Grencszucu w powstaniu sierpniowem albo jak Górny Śląsk
                  'oczyszcano'" (Mikołów, 1920). Broszurę pod takim właśnie tytułem wydała
                  anonimowo zasłużona drukarnia Karola Miarka po I Powstaniu Śląskim. To
                  pionierska praca, która jako pierwsza przedstawia rejestr zbrodni tej
                  niemieckiej formacji zbrojnej na Ślązakach. Napisana jest - jak na ówczesne
                  warunki - rzetelnie. Przedstawia też, na podstawie domumentów niemieckich,
                  analizę polityki niemieckiej wobec Górnego Śląska.
                  • chrisraf Spalone akta 20.01.07, 20:25
                    Niestety, prawie wszystkie dokumenty strony niemieckiej zostaly zniszczone
                    podczas bombardowania Poczdamu. Trudno zweryfikowac wypowiedzi polskie.
                  • Gość: Adam Swiętochłowice - Zgoda 1945 IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 12.02.04, 22:53
                    Polski obóz pracy przymusowej w Swiętochłowicach - Zgodzie działał od marca
                    1945 roku. Więziono w nim bez nakazu sądowego , kilka tysięcy cywilów Slązaków
                    z których wielu zmarło na tyfus , z głodu lub zostało zakatowanyh przez
                    polskich oprawców z UB i milicji. Przez dziesiątki lat historię tą skrywano .
                    Dziosiaj mówmy o tym glośno . Cześć pamięci pomordowanych !!!
                  • fiodorus Re: MASAKRA W MYSŁOWICACH, Wrzesień 1939 12.02.04, 22:56
                    slezan napisał:

                    > "Żródło to w tym przypadku relacja syna jednego z klawiszy w mysłowickim
                    > więzieniu. Chłop (tj. klawisz) musiał ukrywac się przez całą wojnę, bo za
                    > personelem więzienia rozesłano listy gończe."

                    Hm!!! Z całym szacunkiem Slezanie, ale czy można przedstawiać coś jako fakt
                    historyczny w oparciu o jedną, niezweryfikowaną i (jak sądzę) nie spisaną
                    relację? Szczerze wątpię!!!
                    Poza tym, zakładając, iż fakt ten miał miejsce, to raczej dokonano egzekucji
                    niemieckich dywersantów niż "przywódćow mniejszości niemieckiej" - jak piszesz.
                    Przecież wszyscy niemal przywódcy tej mniejszości otrzymali lukratywne posadki
                    w hitlerowskim aparacie
                      • Gość: Adam Łambinowice 1945 IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 13.02.04, 22:15
                        Po tak zwanym " wyzwoleniu " Sląska w tym obozie Łambinowickim przetrzymywano
                        Slązaków . Tak więc pierwsi byli naziści niemieccy którzy katowali ,
                        torturowali i mordowali w tym miejscu. Oni robili to do 1945 roku. Od 1945
                        robili to polscy mordercy z milicji i UB, którzy nie byli lepsi jak
                        poprzednich. Chyle czoła przed ofiarami niemieckich nazistów i przed ofiarami
                        polskich milicjantów i UB.
                        Cześć pamięci pomordowanych !!!
                        Postarajmy się to widzieć z pozycji humanistycznej, a nie nacjonalistycznej .
                      • dada40 Re: Wiarygodność 15.02.04, 18:16
                        slezan napisał:

                        > Pewnie, że możesz, tylko kto Ci uwierzy?
                        A kto uwierzy Tobie, chyba tylko tych kilku działaczy RAŚ? A jak już przy tym
                        jesteśmy, to ilu was jest, oczywiście bez "martwych dusz"?
                        • slezan Re: Wiarygodność 15.02.04, 22:38
                          Informacji udzieli Ci pewnie biuro w Rybniku. A o to kto mi uwierzy jakoś
                          specjalnie się nie martwię, ani o to nie dbam. Natomiast mam świadomość, że
                          oszołomowi, co uważa Polaków za nadludzi, uwierzyć mogą jedynie podobne mu
                          oszołomy.
                          • dada40 Re: Wiarygodność 15.02.04, 23:09
                            slezan napisał:

                            > Informacji udzieli Ci pewnie biuro w Rybniku. A o to kto mi uwierzy jakoś
                            > specjalnie się nie martwię, ani o to nie dbam. Natomiast mam świadomość, że
                            > oszołomowi, co uważa Polaków za nadludzi, uwierzyć mogą jedynie podobne mu
                            > oszołomy.
                            Po raz kolejny nie uzyskałem pełnej odpowiedzi (ale już się do tego
                            przyzwycziłem), a poza tym pragnę Cię poinformować, żę nie uważam Polaków za
                            nadludzi. Co do mojego "oszołomstwa" i kwestii mojej wiarygodności to twierdę
                            że jest mi w stanie uwieżyć ok. 40 mln Polaków, prawowitych mieszkańców Naszego
                            państwa (w tym oczywiście Śląska).
                          • Gość: Adam Terror wobec Sląska IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 15.02.04, 22:49
                            > Harcmistrz Józef Skrzek, powieszony w Bytkowie 3 XII 1941r., Hm. Jerzy Lis,
                            > roztrzelany w Oświęcimiu 24 VIII 1944r., Phm. dr Bolesław Wiechuła powieszony
                            w
                            >
                            > Mostach k. Jabłonkowa 26 X 1943r.
                            > Cześć Ich Pamięci!!!

                            Cześć pamięci wszystkich Slązaków którzy zostali zamordowani przez nazistów i
                            stalinistów , nacjonalistów i szowistów okupantów sląskiej ziemi która jest i
                            pozostanie małą ojczyzną wszystkich którzy sie tutaj rodzili .
                          • dada40 Paweł Musioł 15.02.04, 22:52
                            Paweł Musioł, historyk piśmiennictwa śląskiego, pisarz i redaktor, w czasie
                            okupacji, działacz konspiracyjny. W latach 30-tych odegrał znaczną rolę w
                            organizacji życia literackiego na Śląsku, jako redaktor czasopisma "Kuźnica" i
                            protektor młodych literatów z grupy "Fantana". Ujęty przez gestapo 7 marca
                            1941, po dwóch latach więziennej odysei został skazany na śmierć - ścięty na
                            gilotynie w katowickim więzieniu 19 lutego 1943r.
                            Cześć Jego Pamięci!!!
                              • slezan Re: NINIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W 16.02.04, 17:37
                                Nie zajmujemy się takimi pierdołami. Wystarczy jeden naród męczenników. Jak tak
                                sobie czytam te Twoje wypociny to nie moge opędzić się od natrętnej myśli, że
                                najgorszej "polskiej zbrodni" dopuścił się Twój ojciec:-) Choc pewnie nie można
                                miec do niego pretensji - nie był świadom konsekwencji.
                                • dada40 Re: NINIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W 16.02.04, 17:41
                                  slezan napisał:

                                  > Nie zajmujemy się takimi pierdołami. Wystarczy jeden naród męczenników. Jak
                                  tak
                                  >
                                  > sobie czytam te Twoje wypociny to nie moge opędzić się od natrętnej myśli, że
                                  > najgorszej "polskiej zbrodni" dopuścił się Twój ojciec:-) Choc pewnie nie
                                  można
                                  >
                                  > miec do niego pretensji - nie był świadom konsekwencji.

                                  Żenujące. Widzę, że zabrakło Ci argumentów.
                                  • slezan Re: NINIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W 16.02.04, 17:45
                                    Hehehehe, a od kiedy w pyskówkach z Tobą używa się argumentów? Dotąd sądziłem,
                                    że w sumie jesteś w miarą inteligentnym i normalnym gościem, który po prostu
                                    lubi się przekomarzać. Wczułem się zatem w konwencję. Teraz jednak zaskoczyłeś
                                    mnie. Z Twojej wypowiedzi wynika bowiem, że jesteś swięcie przekonany do tego,
                                    że dotąd używałeś argumentów. A to oznacza, że jest z Tobą bardzo źle.
                                    • aqua Re: NINIEMIECKIE ZBRODNIE NA GÓRNYM ŚLĄSKU W XX W 17.02.04, 12:40
                                      he, he, Gebbels nie powstydziłby się takiej wypowiedzi. he,he.

                                      Slezan napisał:

                                      Jak tak sobie czytam te Twoje wypociny to nie moge opędzić się od natrętnej
                                      myśli, że najgorszej "polskiej zbrodni" dopuścił się Twój ojciec:-) Choc pewnie
                                      nie można miec do niego pretensji - nie był świadom konsekwencji.


                                          • fiodorus GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 00:32
                                            Gość portalu: Henik iDorotka napisał(a):

                                            > "Dwaj Polacy włamali się do jednego samochodu w Berlinie Szarlotenburgu, aby
                                            > ukraść radio. Zostali przyłapani przy tej robocie przez kilku Niemców którzy
                                            im
                                            >
                                            > za to obcieli jaja .
                                            > Cześć ich pamięci !"
                                            Nikt wam nie każe wchodzic na ten wątek. Możecie tez cynicznie zapominać o
                                            niewygodnych dla siebie fragmrntach historii, ale nie macie prawa głupkowato i
                                            cynicznie się wyśmiewać z tragedii tych tysięcy Ślązaków, których zamordowali
                                            Niemcy.

                                            >
                                            > Pozatym Uważam że Warszawa zawsze pozostanie nad Wisłą .
                                            >
                                              • fiodorus Re: GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 00:47
                                                slezan napisał:

                                                > "Głupkowaty jest ten wątek, ale na forum nie ma obowiązku pisania rzezy
                                                mądrych
                                                > i głębokich. I całe szcęście, byłoby nudno."

                                                Głupkowaty? Dlatego, że nie pasuje do Twojej wizji dziejów Śląska?
                                                Nie wszystko musi być mądre na forum, ale są rzeczy, z których czlowiek o
                                                minimalnym, choćby, poziomie kultury nie będzie się wyśmiewał. Mnie nigdy nie
                                                śmieszyła śmierć Teofila Kupki, ani Ślązaków w powojennych obozach.
                                                Przyznam, że ten Twój glos nieco mnie rozczarował.
                                                • slezan Re: GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 00:52
                                                  Wątek jest pisany pod idiotyczną tezę. Ponadto ci, którzy pod ową tezę piszą,
                                                  sami ośmieszają sprawę, której chcą służyć. Przepisują nazwiska ludzi, z
                                                  których część zginęła zapewne w bynajmniej nie heroicznych okolicznościach
                                                  (ileż jest takich historii), i stawiają je obok ofiar obozów.
                                                  Groteskowa i głupkowata jest ta cała polska martyrologia, która zarazili się
                                                  niestety Ślązacy i to bez względu na opcję.
                                                  • fiodorus Re: GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 01:04
                                                    slezan napisał:

                                                    > "Wątek jest pisany pod idiotyczną tezę. Ponadto ci, którzy pod ową tezę
                                                    piszą,
                                                    > sami ośmieszają sprawę, której chcą służyć. Przepisują nazwiska ludzi, z
                                                    > których część zginęła zapewne w bynajmniej nie heroicznych okolicznościach
                                                    > (ileż jest takich historii), i stawiają je obok ofiar obozów.
                                                    > Groteskowa i głupkowata jest ta cała polska martyrologia, która zarazili się
                                                    > niestety Ślązacy i to bez względu na opcję."

                                                    Wątek nie jest pisany pod żadną tezę, ale w celu przywrócenia pamięci. I jeżeli
                                                    Ty np. piszesz, że określasz podane tu fakty jako "groteskowe" i "głupkowate"
                                                    to widać, że rzeczywiście jest o czym pisać.
                                                    Rozumiem, że to Twój czuły punkt? Wolisz myśleć o niemieckich noblistach ze
                                                    Śląska, romantycznych poetach - pruskich urzędnikach, gnębionych przez
                                                    Grażńskiego Ślązakach, którzy z chorągiewkami z hakenkrojcami witali dzielnych,
                                                    hitlerowskich wojaków??? Historia Śląska jest bardzo złożona, o czym nie
                                                    chcecie pamiętać i paradoksalnie zarzucacie to nam!!!
                                                  • slezan Re: GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 01:13
                                                    Złożona? I owszem. Ale ten wątek jest zaprzeczeniem owej złożoności.
                                                    Martyrologia, którą określiłem jako groteskową, to nie zbiór faktów, ale coś
                                                    więcej. Nie muszę tego chyba tłumaczyć. I fakt, że wolę myśleć o śląskich
                                                    noblistach, którzy dali coś światu. Na tym m.in. opieram poczucie swojej
                                                    (umiarkowanej) dumy z tego, że jestem stąd.
                                                  • fiodorus Re: GŁUPOTA CZY CYNIZM??? 18.02.04, 01:17
                                                    slezan napisał:

                                                    > "Złożona? I owszem. Ale ten wątek jest zaprzeczeniem owej złożoności.
                                                    > Martyrologia, którą określiłem jako groteskową, to nie zbiór faktów, ale coś
                                                    > więcej. Nie muszę tego chyba tłumaczyć. I fakt, że wolę myśleć o śląskich
                                                    > noblistach, którzy dali coś światu. Na tym m.in. opieram poczucie swojej
                                                    > (umiarkowanej) dumy z tego, że jestem stąd."

                                                    Wątek - jak sama nazwa wskazuje - jest tylko jednym z wątow śląskiej historii i
                                                    zdaję sobie z tego sprawę Nie ,ozna przwecież w jednym miejscu pisać o
                                                    wszystkim. T
                                                  • chrisraf Szanowny Fiodorusie, 20.01.07, 23:04
                                                    zobacz w encyklopedii, co to znaczy paradoks! Podpowiem...istnieje wielki i
                                                    maly. Sa zwiazane z fizaka, konkretniej z teoria Einsteina...

                                                    Nie uzywaj okreslen, ktorych nie znasz.
                                                  • pniok Re: Katyń, Ostaszków, Kołyma i inne 06.07.04, 11:24
                                                    ustrinus napisał:

                                                    > "Ciąg dalszy waszej wyliczanki.
                                                    > Miłego grzebania w rozkładających się trupach. Smakuje wam zleżałe mięsko?
                                                    > Smacznego, drodzy ludożercy !!!"

                                                    Tak cie boli, że ktoś pamieta o zbrodniczej polityce Niemiec wobec Ślązaków?
                                                    Poczytaj se gawędy Jerczyńskiego to Ci wróci humorek!
                                            • fiodorus GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 00:42
                                              W maju 1921 roku bojówkarze z SelbsstSchutz OberSchlesien zamordowali 19
                                              mieszkańców Gogolina za poparcie dla powstańców. Oto nazwiska ofiar:
                                              Gertruda Bryś, Tomasz Czekała, Wilhelm Dzięcielewski, Robert Goczalk, Ludwik
                                              Gut, Wilhelm Hamerle, Ignacy Jelito, Walenty Jelito, Tomasz Knop, Franciszek
                                              Kowowlik, Wojciech Kubosz, Jan Lepich, Jan Mandok, Jerzy Pilawa, Jan Poloczek,
                                              Paweł Polok, Franciszek Popek, Stanisław Reinert, Gabriel Szampera.
                                              Cześć Ich pamięci!!!
                                                • fiodorus Re: GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 00:53
                                                  slezan napisał:

                                                  > "Niech im ziemia lekką będzie a światłośc wiekuista niechaj im świeci, ale
                                                  > pamięć o nich zaginęła i dobrze."

                                                  Nie, nie zaginęła i nie zaginie!!! Zaginęła może w samym Gogolinie bo po 1922
                                                  roku prawie wszyscy rdzenni jego mieszkańcy musieli wyjechać do Polski a na
                                                  miejsce Ślązaków przyszli Niemcy.
                                                  To też jest część naszego, śląskiego dziedzictwa i nie mozna kultywować
                                                  śląskiej tozsamości sztucznie usuwając niewygodne - dla ideologii - jej wątki.
                                                  • slezan Re: GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 00:57
                                                    Jakoś nie bardzo zależy mi, by budować tożsamośc na rozpamiętywaniu tego, że
                                                    bojówkarze z obu stron rozbijali sobie łby. Wystarczy świadomość, że to się
                                                    zdarzyło i szczera wola, by nigdy się już nie powtórzyło.
                                                  • fiodorus Re: GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 01:14
                                                    slezan napisał:

                                                    > "Jakoś nie bardzo zależy mi, by budować tożsamośc na rozpamiętywaniu tego, że
                                                    > bojówkarze z obu stron rozbijali sobie łby. Wystarczy świadomość, że to się
                                                    > zdarzyło i szczera wola, by nigdy się już nie powtórzyło."
                                                    Tu nie chodzi o rozpamiętywanie, ale - po prostu - o pamięć! Stawiasz znak
                                                    równości między polskimi i niemieckimi bojówkarzami. To właśnie mit wynikający
                                                    z odrzucenia pamięci. Poniewaz zbrodni, których dokonali Niemcy na Ślązakach
                                                    były nieporównywalne z niczym.
                                                    Wiele razy słyszałem od rostomaitych RAŚioków ile to wycierpieli od nauczucieli
                                                    mówiąc w szkole gwarą. A tak lubiany przez Ciebie prof. Marek został przez
                                                    nauczyciela - Niemca pobity, kiedy w czasie odpowiedzi użył jednego gwarowego
                                                    określenia!!! Poniewaz jak wiesz w niemieckich szkołach był całkowity zakaz
                                                    mówienia gwarą, którą Niemcy (zresztą słusznie) uznali za odmianę j. polskiego.
                                                  • slezan Re: GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 01:20
                                                    Owszem, stawiam znak równości między polskimi i niemieckimi bojówkarzami. Czym
                                                    się różni jeden od drugiego? Czym się różni nazistowski sługus od polskiego
                                                    aktywisty pomagającego w deportacjch Ślązaków na wschód? Działacz Związku
                                                    Powstańców rozbjający niemiecką uroczystość religijną od SA-mana? No i ajki z
                                                    tego wniosek? Że świat jest ch...owy?
                                                  • fiodorus Re: GOGOLIN, MAJ 1921 ROKU 18.02.04, 01:37
                                                    slezan napisał:

                                                    > "Owszem, stawiam znak równości między polskimi i niemieckimi bojówkarzami.
                                                    Czym
                                                    > się różni jeden od drugiego? Czym się różni nazistowski sługus od polskiego
                                                    > aktywisty pomagającego w deportacjch Ślązaków na wschód? Działacz Związku
                                                    > Powstańców rozbjający niemiecką uroczystość religijną od SA-mana? No i ajki z
                                                    > tego wniosek? Że świat jest ch...owy?"

                                                    Chętnie bym się dowiedział czegoś o tym rozbijaniu tej niemieckiej, religijnej
                                                    uroczystości. Odkrywasz nowe fakty historyczne i nie chcesz nam o nich
                                                    powiedzieć (tak jak z tym wiezieniem w Mysłowicach).
                                                    Co do tego nazisty i aktywisty: ich ocena moralna jesyt taka sama.jest jednak
                                                    róznica w realiach: maziol był niemieckim szowinistą, który działał w interesie
                                                    Niemiec i popieranego przez wiekszoć Nimców systemu, a aktywista śłużył
                                                    systemowi. który tak samo prześladował polskoch patriotów jak i spokojnych,
                                                    apolitycznych Ślązaków i bynajmniej nie służył Polsce.