tow.stalin
07.07.10, 13:52
witam serdecznie po latach nieobecności. i tak jak przed laty, znowu niosę
kaganiec oświaty, coby rozświetlił ciemności panujące w szlesierskich łbach. z
łezką w oku wspominam jak to szlesierstwo tutaj sie napinało że jak niemcy
usłyszą, że jestescie ze śląska, to od razu szacuneczek, prestiż i no w ogóle
po dupie was całują ze szczęścia.
każdy rozsądny człowiek oczywiscie wiedział, że traktują was co najwyżej jak
wasserpoloków, którymi jesteście w istocie.
oto pouczający artykuł. najciekawsze jest na końcu, więc żebyście sie nie
męczyli z czytaniem całej strony a4, to dam wam cytat:
"Reżyser: - Mówię, że jestem pół na pół Polakiem i Niemcem, bastardem. Na
Śląsku czuję się Ślązakiem, ale w Niemczech nic to nie znaczy."
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,8091760,Co_sie_stalo_z_nasza_klasa__Bedzie_o_tym_dokument.html
miłego dnia, basztardy :)