fyrlok
05.08.10, 15:46
Stanowisko ZLNS
Związek Ludności Narodowości Śląskiej wyraża swoje oburzenie z
powodu nagonki na przewodniczącego TSKN Norberta Rascha, którą
przeprowadzono w województwie opolskim.
Chociaż list Przewodniczącego jest niedostępny, z cytatów można
wywnioskować, że jest on zwolennikiem jednej z paru prób
przedstawiania czasów tzw. powstań śląskich. Oprócz polskiej wizji
powstań mówi się o tzw. wojnie domowej (Ruch Autonomii Śląska), są
również zwolennicy koncepcji tzw. wojny polsko-niemieckiej o węgiel
i przemysł górnośląski, którą to wojnę Polska wygrała.
Określenie wojna polsko-niemiecka ma swoje uzasadnienie w ilości
tzw. powstańców spoza terenu Górnego Śląska, którzy brali udział w
tzw. powstaniach. Przez lata w szkołach i mediach wychwalano udział
mieszkańców Wielkopolski, Małopolski, Warszawy, Lwowa i innych
terenów w walkach o Górny Śląsk. Nawet internetowa lista tzw.
powstańców prowadzona przez Muzeum Śląskie w Katowicach obejmuje
głównie osoby nie zamieszkałe na Górnym Śląsku.
Oburzenie nasze budzi milczenie mediów kiedy to młodzieżówka PO
użyła określenia „piąta kolumna” w stosunku do mniejszości
niemieckiej. Brak stanowczego potępienia tych słów przez media
świadczy jedynie, że media też brały udział w nagonce na Norberta
Rascha. Sami doświadczyliśmy określenia „naprane ciule” na łamach
Rzeczpospolitej, które napisał swego czas redaktor Igor Janke.
Jeśli chce się w jakikolwiek sposób dyskutować to należy używać też
stosownego języka. Natomiast media bardzo często biorą udział w
nagonkach. Warto tu przypomnieć nagonkę na dr Tomasza Kamusellę w
związku książką „Glosariusz regionalny województwa opolskiego” –
książka ta poszła na przemiał.
Atmosfera, którą tworzą media wpływa nawet na działalność naukową,
gdyż szereg polskich naukowców woli mieć święty spokój i nie
podejmować drażliwych tematów, bądź też wydaje książki w nakładzie
200 sztuk, by poza uczonymi nikt książki nie przeczytał.
Uważamy, że media powinny przeprosić Pana Norberta Rascha, gdyż brak
przeprosin będzie wpływał nadal na negatywne samopoczucie
mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce. Tak jak za komuny tak
i teraz nasze dzieci słyszą, że historia nauczana w szkołach „to
jedne wielkie cygaństwo”.
Na zakończenie warto dodać, że od tzw. okresu powstań, czy też wojny
(jak kto woli) rozpoczął się okres realizacji hasła „Śląsk bez
Ślązaków” Od tamtego czasu większość mieszkańców uciekła, została
wywieziona, wypędzona bądź też wyjechała stąd. Nie świadczy to
dobrze o Polsce, której efekty wynaradawiana Górnego Śląska z
ludności rodzimej są widoczne.
Roczniok Andrzej
Kołodziejczyk Rudolf
Re: Stanowisko ZLNSIP: *.com