gry-fny
28.08.10, 20:30
na Slasku?
Rybnik: szaleniec strzelał do domowników, akcja policji
Siedem osób zostało rannych w strzelaninie w Rybniku. Poszkodowani
to członkowie rodziny szaleńca, który otworzył ogień - w tym jedno
dziecko - oraz interweniujący policjant. Wszyscy poszkodowani
trafili do szpitala. 39-letni mężczyzna, który strzelał, został już
obezwładniony i zatrzymany. Był pijany.
Rzeczniczka rybnickiej policji nadkomisarz Aleksandra Nowara
powiedziała, że po południu policjanci zostali wezwani do awantury
domowej na osiedlu domków jednorodzinnych przy ul. Braci Nalazków w
dzielnicy Boguszowice.
Policję wezwał teść 39-latka, któremu udało się wybiec z mieszkania
i przyjść do komisariatu w Boguszowiach, mimo że sam został
niegroźnie ranny.
Gdy rozpoczęła się awantura, w mieszkaniu było kilka osób, w tym
dzieci. Mężczyzna wziął broń i zaczął strzelać, najpierw do
domowników, a potem także przez okno pierwszego piętra -
relacjonowała nadkomisarz Nowara.
Na miejsce strzelaniny przyjechali policjanci, antyterroryści i
negocjatorzy. Mężczyzna strzelał do przybyłych na miejsce służb,
kule trafiły w karoserię radiowozu i wezwanej na miejsce karetki
pogotowia.
Wszyscy ranni w strzelaninie zostali przewiezieni do szpitala w
Rybniku. Służby medyczne oraz policja na razie nie udzielają
informacji na tema stanu ich zdrowia. Ze wstępnych informacji
policji wynika, że najgroźniej ranna jest żona 39-latka, postrzelona
w klatkę piersiową.
Także napastnik został lekko ranny w czasie interwencji policji. -
To zaledwie draśnięcie. Po zaopatrzeniu został przewieziony do
komendy policji, gdzie trwa jego przesłuchanie - powiedział rzecznik
śląskiej policji podinspektor Andrzej Gąska.
Według wstępnych informacji, mężczyzna nie był wcześniej notowany.
Zakończoną strzelaniną awanturę wszczął, będąc pod wpływem
alkoholu. - Od pewnego czasu nadużywał alkoholu, miał kłopoty
finansowe - mówi Nowara.
Rzeczniczka poinformowała, że późnym popołudniem z okolicznych domów
ewakuowano mieszkańców. - Istnieje realne przypuszczenie, że w
miejscu zamieszkania tego człowieka są ładunki wybuchowe. Jest ekipa
pirotechników, lada moment będziemy przeszukiwać ten dom -
powiedziała.
Według informacji policji, 39-latek był zatrudniony w jednej z
kopalni, ale nie jest pewne, czy nadal tam pracował. - Rodzina
twierdzi, że wracał o dziwnych porach do domu, jak gdyby nie chodził
do pracy - powiedział jeden z policjantów.
Nie wiadomo jeszcze, z jakiej broni strzelał mężczyzna. Według
świadków, używał więcej niż jednej sztuki. Na miejscu trwają
oględziny. Policja przesłuchuje też świadków.
wiadomosci.onet.pl/2699,2215263,rybnik_szaleniec_strzelal_do_domownikow__akcja_policji,wydarzenie_lokalne.html